Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2016.10.24

Zmiany zamówień dla przemysłu Podkarpacia

Priorytetem śmigłowce z Mielca i armaty ze Stalowej Woli. Znacznie dłużej poczekamy na Borsuka i na pilnie potrzebną obronę powietrzną. Ujawnione zmiany w planach modernizacji armii poważnie modyfikują terminy zamówień poszczególnych produktów polskiego przemysłu.

Armatohaubica KRAB ze Stalowej Woli.

Po wstępnych deklaracjach MON dotyczących zamówień śmigłowców BLACK HAWK z Mielca, wreszcie zostały upublicznione główne zmiany w pozostałych planach modernizacji technicznej polskiej armii. Minister Macierewicz zapowiadał, że dokument ten pojawi się już we wrześniu tego roku i trochę się spóźnił. A nowy plan był pilnie potrzebny, gdyż ogłoszony przez poprzedni rząd program okazał się niedoszacowany o prawie połowę środków, a przez to niemożliwy do realizacji. Z potrzebnych 235 mld zł zaplanowano wtedy tylko 130 mld zł.

W ogłoszonym obecnie przez MON programie pojawiły się szybkie zakupy wyposażenia i uzbrojenia lekkiego, już od przyszłego roku, na nowy priorytetowy cel – na „powołanie wojsk Obrony Terytorialnej”. Zostały one przez obecne kierownictwo MON uznane za jeden z pięciu priorytetów obronnych państwa. W Rzeszowie ma być tworzona jedna z pierwszych trzech brygad tego rodzaju wojsk.

Przy takich nowych wydatkach i przy pokazanej wcześniej dysproporcji potrzeb i posiadanych środków jasne było, że część dotychczas znanych programów zbrojeniowych będzie musiała ulec odsunięciu w czasie.

Już pobieżna lektura zmian zaprezentowanych przez Macierewicza pokazuje, że poważnie ucierpią programy dla marynarki wojennej. Dostawa 6 okrętów obrony wybrzeża „Miecznik” i „Czapla” została przewidziana na okres dopiero po 2022 roku. Jeszcze później, bo po roku 2024 przewidziane jest uzyskanie okrętów podwodnych w programie „Orka”. To zastanawiające nie tylko ze względu na olbrzymie obecne braki marynarki wojennej, ale także na to, że jeszcze w kwietniu tego roku minister obrony narodowej jako jeden z pięciu priorytetów działań modernizacyjnych armii wymienił „zwiększenie bezpieczeństwa militarnego na Bałtyku”.

W zmodyfikowanych planach dowartościowane zostały natomiast programy dotyczące trzeciego priorytetu wymienionego wiosną przez Macierewicza – „rozwoju mobilności wojsk pancernych”. Oprócz właśnie zapoczątkowanego programu modernizacji czołgów Leopard 2, armia w szybkim tempie ma mieć dostarczone 128 moździerzy samobieżnych w programie „Rak” i 120 armato-haubic samobieżnych KRAB w programie „Regina”. Oba te działa produkowane są w Stalowej Woli i mają być dostarczane już od przyszłego roku. Tak więc podkarpacka huta w ciągu 7 najbliższych lat stanie się głównym miejscem produkcji sprzętu pancernego w Polsce.

Tak mocny i szybki nacisk na rozwój artylerii wielkokalibrowej jest pokłosiem doświadczeń ukraińskich w Donbasie. Spora dysproporcja w tym sprzęcie pomiędzy Ukraińcami i Rosjanami pozwalała tym drugim na niszczenie całych oddziałów armii rządowej. Polskie władze najwyraźniej szybko wyciągnęły wnioski z tych doświadczeń.

Po wdrożeniu dostaw RAKÓW i KRABÓW Huta Stalowa Wola ma przystąpić w 2019 roku do realizacji jeszcze jednego programu artyleryjskiego pod nazwą „Homar”. Ma on zapewnić naszej armii posiadanie wyrzutni rakiet taktycznych zdolnych przynajmniej częściowo zrównoważyć rosyjskie zagrożenie użycia rakiet ISKANDER.

Niestety, MON znacznie mniej łaskawie potraktował inne programy broni pancernej mające być realizowane w Stalowej Woli. Uzyskanie dla wojska nowoczesnych bojowych wozów piechoty w programie „Borsuk” oraz bezzałogowych wież do transporterów uzbrojonych w armatę 30 mm i w wyrzutnie rakiet przeciwpancernych SPIKE przesunięto dopiero na po 2022 roku.

Najbardziej niepokojący jest harmonogram dostaw sprzętu dla czwartego przyjętego wiosną priorytetu – „unowocześnienia obrony przeciwlotniczej”. Według nowych planów rakiety przeciwlotnicze średniego zasięgu w programie „Wisła” mają być dostarczane armii dopiero od 2019 roku. Co prawda da to pewność, że zakupiony system będzie posiadał radar dookólny, który jest dopiero w opracowaniu przez amerykańskiego producenta firmę Reytheon. W przypadku braku tego radaru, MON pozostawił sobie możliwość zakupienia systemu rakietowego od konkurencyjnej firmy MEADS. Jeżeli jednak wejście w posiadanie systemu obronnego „Wisła” ma trwać tak długo, to na wielu forach wyrażano pogląd, że pożądane byłoby przyśpieszenie zakupów rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu w programie „Narew”. Tak się nie stanie. System ten z różnych względów będzie dostarczony armii dopiero po 2021 roku.

Piąty, ostatni priorytet obronny MON to „zagwarantowanie bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni”. Jest to program realizowany poza przemysłem ciężkim, dlatego pominę go w tym opisie.

Z innych programów modernizacyjnych utrzymany, choć w zmienionym zakresie, będzie program zakupu śmigłowców uderzeniowych „Kruk”, oraz śmigłowców transportowych i specjalistycznych. Minister Macierewicz wstępnie zapowiedział, że najszybciej, bo już poczynając od tego roku, zakupione będzie 21 sztuk BLACK HAWKÓW z mieleckiej fabryki koncernu Lockheed Martin.

Z ujawnionych przez MON harmonogramów niewiele wynika natomiast na temat zakupów dla wojska różnych pojazdów samochodowych. Wcześniej właśnie w związku z tymi planami Polska Grupa Zbrojeniowa zakupiła fabrykę autobusów Autosan w Sanoku. W jakim stopniu teraz wykorzysta się jej potencjał produkcyjny, na razie nie ujawniono.

Zmieniane plany MON nadal poważną część zamówień zbrojeniowych lokują na Podkarpaciu. Stalowa Wola i Mielec mają się z czego cieszyć. Czekamy teraz na informacje o następnych zamówieniach zbrojeniowych.

Bartłomiej Wydra

  

MON będzie zamawiał śmigłowce wielozadaniowe w Mielcu i Świdniku. Skorzystać też pragnie rzeszowskie WSK.
To nie jedyny kłopot polskiej zbrojeniówki. Mielec, Rzeszów oraz Stalowa Wola muszą stawić czoła nowym warunkom.
Dzięki ośmiu produktom nasz region razem z Rzeszowem niedługo stanie się rdzeniem przemysłu obronnego Polski.
Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 



MAPA dokładnie pokazuje problem. Brygada amerykańska i wojska sojuszu to tylko pierwszy krok zabezpieczenia.
Władze Rzeszowa nadal po omacku planują zmiany granic. W tym roku efekt może być niespodziewany i kosztowny.
Druga debata o kulturze ma być znacznie szersza. Będzie dyskusja o Szajnie, o radzie kultury i o specjalnym portalu.
Opinia prezesa Adama Węgrzyna o sposobie rozszerzania miasta. Uważa, że proces ten trzeba przemyśleć na nowo.
W tym tygodniu będzie przebywał w Rzeszowie prezydent RP. Kongres 590 ma zapoczątkować w mieście ważne wydarzenia.
Sytuacja nie jest jednoznaczna. Andrzej Dec przytacza wiele opinii, że reforma edukacji idzie w złym kierunku.
Jeszcze niedawno nikt się tego nie spodziewał. Na wschód od nas tworzą się nowe szanse dla bezpieczeństwa Polski.
Dyrektor szkoły wyraża odmienny pogląd od Andrzeja Deca i odrzuca kierowanie się antagonizmami partyjnymi.
Zmiany zleceń dla przemysłu regionu
Ujawniony program modernizacji naszej armii weryfikuje zamówienia. A Podkarpacie to rdzeń polskiej zbrojeniówki.
Likwidacja gimnazjów budzi emocje. Andrzej Dec nie daje za wygraną. MEN woli dyskutować o innych problemach.