Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2018.05.14

Znamy przyszłość kładki nad torami

Wiemy już, co stanie się ze stalową kładką biegnącą nad torami stacji Rzeszów Główny. Zapowiedź jej likwidacji związanej z planowaną przebudową stacji od miesięcy wzbudza wśród rzeszowian spore emocje.

Szersza część kładki nad torami stacji Rzeszów Główny ma wrócić na swoje historyczne miejsce, czyli połączyć ul. Grunwaldzką z ul. Sienkiewicza

O tym czy kładka przeszkadza w nowoczesnej przebudowie rzeszowskiego dworca pisaliśmy prawie rok temu na TWiNN TUTAJ

Liczba komentarzy pod artykułem i emocje w nich wyrażane świadczą, że dla sporej grupy osób los kładki nie jest obojętny. Miłośnicy kolei i zabytków, wsparci przez mieszkańców osiedla Tysiąclecia, dla których kładka ma wymiar praktyczny, bo ułatwia komunikację między dwiema częściami miasta, zebrali w ubiegłym roku półtora tysiąca podpisów w obronie konstrukcji. Intencją było pozostawienie jej w obecnym miejscu, a w ostateczności przeniesienie w inne miejsce, byle nie złomowanie. Kładka pochodząca z przełomu XIX i XX wieku, choć dla miłośników jest cennym zabytkiem techniki, do rejestru zabytków nie jest wpisana. Znajduje się tylko w gminnej ewidencji, co nie chroni jej przed ewentualną likwidacją.

Jest decyzja w sprawie kładki

Minęło kilka miesięcy i właśnie poznaliśmy decyzję w sprawie dalszego funkcjonowania kładki. „Kładka nad torami pomiędzy placem Dworcowym a ul. Kochanowskiego, zgodnie z ustaleniami z Konserwatorem Zabytków, zostanie przeniesiona po podziale na dwie historyczne części w inne lokalizacje” – informuje Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

„Będzie to dawne miejsce przy zakończeniu ul. Grunwaldzkiej na połączeniu z ul. Sienkiewicza oraz okolice stacji Rzeszów Staroniwa, w celu skomunikowania ul. Wyspiańskiego z ul. Pułaskiego.”

Tak więc, jak można się spodziewać na podstawie tej zapowiedzi, szersza część kładki wróci na swoje historyczne miejsce jako łącznik ul. Grunwaldzkiej z ul. Sienkiewicza, natomiast węższa część ze swojej pierwotnej lokalizacji przy Dworcu Głównym trafi na stację Rzeszów Staroniwa. Do ustalenia pozostają szczegóły techniczne nowych lokalizacji, zwłaszcza tej na Staroniwie, ponieważ musi być ona skoordynowana z pozostającymi w sferze koncepcji miejskimi planami budowy wiaduktu łączącego ul. Wyspiańskiego z rejonem ul. Hoffmanowej lub Pułaskiego.

Wydaje się jednak, że zgodnie z zapowiedziami PKP PLK S.A. główne postulaty obrońców kładki czyli zachowanie jej jako czynnego obiektu mostowego, będącego dość unikalnym zabytkiem sztuki inżynierskiej z XIX wieku i pozostawienie jej w naturalnym dla niej otoczeniu terenów kolejowych zostaną spełnione.

Obietnice zachowania konstrukcji

Po protestach miłośników i mieszkańców, nieco więcej światła na to, co stanie się z kładką rzuciły zorganizowane przez PKP w rzeszowskim ratuszu w grudniu 2017 r. warsztaty kreatywne dotyczących przebudowy Dworca Głównego.

Przybyli na spotkanie mieszkańcy osiedla Tysiąclecia dość stanowczo żądali deklaracji jaki los czeka kładkę. Przedstawiciele Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK S.A. w Rzeszowie zapewniali, że kładka nie zostanie zlikwidowana, ale nie oznacza to, że pozostanie w obecnym miejscu. Zapewniali również, że dowodem na to, iż nie planowana jej brutalna likwidacja, jest stała dbałość o stan kładki, w tym montaż wykładziny antypoślizgowej na schodach w ostatnim okresie.

Sprawę nowej lokalizacji miały rozstrzygnąć rozmowy z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków oraz miastem. Zgodnie z deklaracjami przedstawicieli kolei, jakie padły na grudniowych warsztatach, kładka ma istnieć w obecnej postaci praktycznie do zakończenia inwestycji, czyli w okresie najbliższych 3 lat. Problemem może być jednak kolizja niektórych podpór kładki z przebiegiem planowanego tunelu, co mogłoby oznaczać zakończenie eksploatacji kładki jeszcze przed końcem budowy nowego podziemnego przejścia.

Kiedyś były dwie kładki

Warto w tym miejscu przypomnieć, że kładka, która dziś łączy teren placu Dworcowego z rejonem ul. Kochanowskiego składa się tak naprawdę z dwóch części, kiedyś stanowiących odrębne kładki. Pierwsza – węższa, stoi nadal w swojej pierwotnej lokalizacji. Początkowo służyła tylko pracownikom kolei w dostaniu się z placu przed dworcem do terenów parowozowni. Na jej końcu wciąż jest zejście służbowe dla pracowników kolei. Natomiast boczne schody umożliwiające zejście podróżnym na peron 2 dobudowano dopiero w latach 80. XX wieku.

Druga – szersza, początkowo biegła od końca ul. Grunwaldzkiej (rejon zlikwidowanego składu węgla za dworcem PKS) do rejonu ul. Sienkiewicza po drugiej stronie torów i służyła mieszkańcom miasta. Obie części połączono w jedną kładkę dopiero w okresie powojennym.

Na marginesie warto dodać ciekawostkę, że według karty ewidencyjnej obiektu mostowego wykonanej w 2003 r. przez PKP PLK S.A. Zakład Linii Kolejowych w Rzeszowie rok budowy stalowej kładki dla pieszych o nitowanej konstrukcji kratownicy zapisano jako 1860. Tymczasem w pojawiających się wypowiedziach miłośników kładki mówi się o 120-letniej konstrukcji z przełomu wieków. Może ktoś pomoże w rozwiązaniu tej zagadki?

Kolej planowała oddanie kładki miastu

Przypomnijmy, że w planach kolei związanych z modernizacją dworca i stacji Rzeszów Główny założono, że ze względu na projektowaną budowę tunelu łączącego plac Dworcowy z ul. Kochanowskiego, nowe zadaszenia peronów czy podwyższenie wysokości zawieszenia trakcji elektrycznej kładka zostanie rozebrana. Nie musiałoby to automatycznie oznaczać jej zupełnej likwidacji. W specyfikacji przetargowej z 2015 r. na opracowanie dokumentacji modernizacji stacji Rzeszów zapisano: „Należy opracować dokumentację na rozbiórkę, w technologii umożliwiającej jej ponowny montaż. Konstrukcja ta przewidziana jest do przekazana na własność Urzędu Miasta Rzeszowa.”

Takie postawienie sprawy dawało miłośnikom kładki, pewną nadzieję, że nie zostanie ona brutalnie pocięta na złom, ale w najgorszym z ich punktu widzenia razie stanie w nowej lokalizacji. Nadzieję tę osłabiał fakt, że poza tym zacytowanym krótkim zapisem z dokumentów przetargowych nie padały żadne jasne deklaracje zarówno ze strony kolei, jak również ze strony miasta, co konkretnie stanie się z kładką. Można nawet zaryzykować tezę, że miasto niespecjalnie było zainteresowane przyszłością obiektu.

TWiNN

Węższa część kładki ze swojej pierwotnej lokalizacji ma trafić w rejon stacji Rzeszów Staroniwa

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
W tym roku znacznie bezpieczniej będzie można planować urlop. A jak wakacje, to liderem wciąż pozostaje Grecja.
Zapraszamy do zapoznania się z tegorocznymi atrakcjami, jakie czekają na Was w rzeszowskich muzeach.
Jaki los czeka słynną kładkę nad torami?
Znamy już decyzję w sprawie stalowej kładki biegnącej nad torami stacji Rzeszów Główny.
Mało kto dziś pamięta, jak niesamowite były losy pałacu w Sieniawie koło Przeworska. Czy zajmą się nim książęta?
Władze województwa triumfują. Wreszcie mamy połączenia lotnicze z Jasionki do USA. LOT także prowadzi ofensywę.
Jak poprzez skutecznie ukierunkowaną reklamę trafić do klienta, w obliczu wszechobecnych mediów społecznościowych...
Lubisz fotografię? Uchwyć wiosenną scenerię, wyślij zdjęcia, a przy odrobinie szczęścia zgarniesz pokaźne nagrody.
W tym roku Juwenalia na nowych zasadach. Atrakcji będzie dużo więcej, ale za niektóre nieuczący się muszą zapłacić.
Te przedmioty codziennego użytku mogą stać się nas zagrożeniem. Lepiej poznać ważne fakty o nich.
Pozornie podpisujemy bardzo korzystną umowę, ale potem takie nieuważne postępowanie może nas dużo kosztować.