Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.08.14

Elektromobilność zmieni nasze miasta

Największe rynki: Chiny, USA i Unia Europejska przygotowują się do upowszechnienia napędu elektrycznego w komunikacji kołowej. Tym śladem chce też iść rząd w Warszawie. Wystartowały pierwsze programy powstania polskich samochodów elektrycznych.

JEDEN Z FINALISTÓW PROJEKTU NA POLSKI SAMOCHÓD MIEJSKI. Proj. Andrzej Bożek.

Tą zmianę widać już wyraźnie. Dwa najbliższe dziesięciolecia zapowiadają się jako okres powolnego wypierania w świecie samochodów z silnikami spalinowymi przez pojazdy z napędem elektrycznym. Elektryki stanowią obecnie tylko niewielką część użytkowanych samochodów, mimo to wcześniej czy później zdominują nasze drogi. Powody są oczywiste. Pierwszy, to ograniczone zasoby węglowodorów kopalnych (gaz, ropa) i konieczność przygotowania następcy dla dominującej obecnie technologii napędu spalinowego. Drugi, to potrzeba zmniejszania zanieczyszczenia środowiska, zwłaszcza w dużych miastach. Trzecia, to prostota napędu elektrycznego, pozwalająca pojazdom na znacznie lepsze wykorzystanie bryły i wnętrza pojazdu. Czwarta, być może najważniejsza, to tendencje polityczne, głównie w Chinach i Europie, upatrujące w napędzie elektrycznym czynnik rozwoju gospodarki.

powszechnienie się samochodów elektrycznych zmieni nasze miasta w sposób dający się porównać chyba tylko ze zmianami z czasów początków motoryzacji. Pojazdów co prawda nie ubędzie, ale transport będzie o wiele bardziej cichy. Uliczny zgiełk, jakim go znamy – zniknie, a to w konsekwencji spowoduje zmiany w sposobie budowania. Domy nie będą miały już powodów tak bardzo oddalać się od ulic, a stworzenie systemu komunikacyjnej infrastruktury elektrycznej będzie utożsamiane ze skokiem technologicznym miasta. W wielu ośrodkach jako jedne z pierwszych zmienią się pojazdy komunikacji zbiorowej. To autobusy elektryczne staną się nowym standardem poruszania się po mieście.

Dwie drogi napędu elektrycznego

Producenci pojazdów elektrycznych pracują obecnie nad ostatnimi przeszkodami w upowszechnieniu tak opisanej elektromobilności. Przede wszystkim dopracowywane są technologie pozwalającej na zmniejszenie masy akumulatorów i czasu ich ładowania. Ostatnie wynalazki skróciły ten czas do zaledwie 20 minut. Naukowcy wielką nadzieję pokładają też w rozwoju najnowszej metody zasilania napędu elektrycznego, czyli za pomocą ogniw paliwowych. Ta metoda w odróżnieniu od zasilania silników energią z akumulatorów jest jeszcze bardziej obiecująca, gdyż pozwala na znaczne zmniejszenie masy pojazdu. Energia elektryczna w ogniwach paliwowych powstaje z procesu spalania – najczęściej wodoru. W technologii tej powstają spaliny, ale jest to tylko obojętna dla środowiska para wodna.

Do upowszechnienia elektromobilności potrzebna też będzie budowa ogólnodostępnej sieci ładowania akumulatorów. W miastach stanie się to przypuszczalnie zadaniem samorządów. Jednak wciąż najważniejszą barierą do zakupu samochodu z napędem elektrycznym przez przeciętnego Kowalskiego jest jego cena. Jest ona wciąż wyższa od ceny porównywalnego samochodu z silnikiem spalinowym, a wynika to z ograniczonej produkcji. Dopiero po umasowieniu produkcji konkretnych modeli elektrycznych, będzie można oczekiwać znacznego obniżenia ich cen zakupu.

Zmiany na głównych rynkach

Poprzedni rok 2016 przyniósł już w tym zakresie zmiany. Na głównych rozwijających się rynkach gwałtownie zaczął rosnąć popyt na samochody elektryczne. W Chinach przez dwa lata sprzedaż tego typu pojazdów wzrosła aż pięciokrotnie. Władze w Pekinie zapowiadają, że dzięki uruchomionym programom w Państwie Środka do 2020 rok będzie jeździło 5 milionów indywidualnych samochodów o napędzie elektrycznym. Następne dziesięciolecie ma natomiast upowszechnić w Chinach te samochody. Państwo chce w ten sposób uniezależnić się od importu ropy i zdominować nowe technologie.

Podobny wzrost popularności napędu elektrycznego, choć nie tak rekordowy jak w Chinach, obserwuje się też w USA i w Unii Europejskiej. Jest w tym nie tylko chęć wprowadzenia do komunikacji większej dbałości o środowisko, ale także świadomość konieczności opanowania technologii mającej w świecie przyszłość. Co roku sprzedaż na tych rynkach samochodów elektrycznych wzrasta o około 30 proc. Koncern Volvo zapowiedział, że po 2019 roku wszystkie nowe modele jego marki będą już stosować napęd elektryczny.

Polskie projekty

Światowe tendencje dobrze odczytują polskie władze. Wicepremier Mateusz Morawiecki mocno zaangażował się w tworzeni warunków dla rozwoju polskiej elektromobilności. Dziewięć firm uczestnicząc we współorganizowanym przez rząd projekcie ELECTROMOBILITY POLAND opracowuje nowe projekty małych samochodów elektrycznych. Założeniem jest uzyskanie pojazdu dla miasta przyszłości, czyli małego ale pojemnego i łatwo poruszającego się na ciasnych ulicach i parkingach. Najlepiej zapowiadające się modele mają być produkowane przy wsparciu rządu. Brzmi obiecująco, choć dziś nikt nie potrafi zweryfikować, jakie będą dalsze losy tego programu. Na razie wyłania się koncepcja nadwozia pojazdu. W lipcu wyłoniono finalistów konkursu ELECTROMOBILITY POLAND.

JEDEN Z FINALISTÓW PROJEKTU NA POLSKI SAMOCHÓD MIEJSKI. Proj. Sebastian Nowak.

Namacalnym stał się natomiast polski niskopodłogowy autobus elektryczny. URSUS CITY SMILE został wyprodukowany w Lublinie przez konsorcjum URSUS i AMZ-Kutno. Jego prototyp sprawdził się już na drogach i został w ubiegłym roku zaprezentowany na targach motoryzacyjnych Hanower 2016. Elektryczne silniki Ursusa zasilane są przez ogniwa paliwowe produkowane w Holandii działające w oparciu o spalanie wodoru. Autobus potrafi bez tankowania przejechać 450 km i jest mu do tego potrzebny zbiornik gazu o pojemności tylko 32 kg. Ten przykład pokazuje, że w kraju jest możliwość realizowania takich projektów. Dopóki nie zdominują nas inni.

Autobus na ogniwa paliwowe URSUS CITY SMILE – Prod. Lublin.

Zdaniem analityków benzyna nie zniknie wcale tak szybko z naszego życia, jak szybko będą pojawiały się pojazdy elektryczne. Przez minimum 20 lat obok siebie będą funkcjonowały samochody obu typów. Jednocześnie ropa naftowa zapewne jeszcze długo pozostanie podstawowym paliwem w innych środkach transportu. Choćby samoloty, statki oceaniczne, czy sprzęt wojskowy są zbyt potężnymi urządzeniami, aby myśleć o szybkim zastosowaniu w nich technologii napędu elektrycznego. No ale mały samochód miejski jest wymarzonym pojazdem, dla którego można zastosować bardziej przyjazny środowisku napęd elektryczny. Kilka prezentowanych zdjęć daje próbkę tego, czym w niedalekiej przyszłości będziemy jeździć po mieście.

Bartłomiej Wydra

JEDEN Z FINALISTÓW PROJEKTU NA POLSKI SAMOCHÓD MIEJSKI. LYNX Proj. ONE ONE LAB DESIGN STUDIO.

JEDEN Z FINALISTÓW PROJEKTU NA POLSKI SAMOCHÓD MIEJSKI. Proj. SOUL & MIND BRAND DESIGN.

PONOWNIE WIZERUNEK SAMOCHODU AGLOMERACYJNEGO projektu Sebastiana Nowaka.

JESZCZE JEDEN Z UCZESTNIKÓW PROJEKTU NA POLSKI SAMOCHÓD MIEJSKI.

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
Węgrzy postanowili wydobyć na światło dzienne dawne malowidła będące manifestacją sojuszu naszych państw.
Mieszkańcy buczą, młodzież wściekła, a kolejne projekty Ferenca przepadają sromotnie. Czar jego rządów przygasa.
Elektromobilność zmieni nasze miasta
Ta rewolucja już się w świecie rozpoczęła. W Polsce także trwają prace nad elektrycznym samochodem dla miasta.
Na których osiedlach to się uda? Mieszkańcy coraz częściej chcą ograniczeń w dostępności terenu pod swoimi blokami.
Rezydent zaprosił na spotkanie inwestorów, a nie sąsiadów kontrowersyjnych wieżowców. Czeka go NIESPODZIANKA.
Kolejna inwestycja miejska idzie w odstawkę, a prezydent Ferenc próbuje to tłumaczyć marzeniem o antycznej Grecji.
W terenach rekreacyjnych będzie więcej komercji. Wizja wciąż się zmienia, ale pewne jest, że będzie atrakcyjnie.
To miasto powiatowe powinno być wzorem dla Rzeszowa. Tam wiedzą jak zawstydzić wykonawcę naszej ul. 3 Maja.
Ekolodzy zażądali, aby przed budową tego obiektu inwestor wyłapał z ziemi i przesiedlił na inną działkę wszystkie krety.
Nie tylko płyty granitu są źle ułożone. Prawdopodobnie kostka granitowa w ogóle nie spełnia wymogów zlecenia.