Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.05.22

Kto dybie na inwestycję Res-Vity?

Zdaniem ekologów budowa kompleksu handlowo-rekreacyjnego Res-Vita przy ul. Wyspiańskiego jest nie do zaakceptowania bez wcześniejszego wyłapania i przesiedlenia przez inwestora wszystkich kretów mieszkających na działce. Czy to tylko wierzchołek góry lodowej problemów, jakie ma inwestor?

Kadr z czeskiej bajki dla dzieci "KRECIK"

Konkurencja na rzeszowskim rynku nieruchomości komercyjnych jest wciąż duża, a powstawanie następnych dużych sklepów w naturalny sposób spotyka się z obawami właścicieli dotychczas powstałych galerii. Można to zrozumieć, bo nikt nie chce osłabienia swojej pozycji w biznesie. O ile jednak obawy takie są czymś naturalnym, to już celowe działanie uniemożliwiające konkurencji prowadzenia działalności handlowej i inwestycyjnej wzbudza niesmak. Przynajmniej, jeśli chce się poważnie traktować zasady wolnego rynku. Nie wiem czy sytuacja, o której napiszę, może mieć z tym związek, ale bardzo zaciekawiło mnie, że w walkę z nowymi projektami komercyjnymi w Rzeszowie włączyli się także ekolodzy z dalekich regionów Polski.

Przy wydawaniu przez władze Rzeszowa pozwoleń potrzebnych do rozpoczęcia budowy Res-Vity przy ul. Wyspiańskiego ujawniło się Stowarzyszenie „Lege Artis Pro Natura” zarejestrowane w Solcu Kujawskim w województwie kujawsko-pomorskim. Stowarzyszenie to oprotestowało i podważyło do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie Raport Środowiskowy przedstawiony przez inwestora. Ekolodzy sprzeciwili się budowie kompleksu handlowo-rekreacyjnego zarzucając Raportowi i akceptującemu go Organowi, czyli władzom miasta, między innymi niedopełnienie obowiązków związanych z ochroną kretów na terenie inwestycji.

Drodzy Państwo, sama się zdziwiłam, ale ekolodzy zażądali nie tylko wyłapania wszystkich kretów ale także znalezienia im w praktyce mieszkania zastępczego. Wniosek przy okazji sam się nasuwa, że aby nie wywołać następnych protestów społecznych, krety w miejscu nowego zamieszkania powinny być akceptowane przez mieszkańców i właścicieli terenu. Jeśli Państwo nie wierzycie, to już przytaczam fragment pisma ekologów do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wstrzymując wydawane decyzje.

„Konieczne jest także zbadanie występowania na nieruchomości kretów – czego nie przeprowadzono. Zauważyć należy, że Kret europejski (Tapla europaea) podlega ochronie gatunkowej. W przypadku prowadzenia prac ziemnych bytujące na nieruchomości chronione krety nie miałyby możliwości ewakuacji – lecz byłyby narażone na śmierć. Ani Raport ani Organ nie zbadały obecności kretów na nieruchomości. W przypadku kreta z dużym prawdopodobieństwem zachodzi możliwość jego wyłapania po wyjściu na powierzchnię, a następnie przeniesienia go w inne miejsce. Ponieważ na nieruchomości są kretowiska – zatem teren stanowi siedlisko chronionych kretów, ze względu na co konieczne jest ustalenie warunków wyłapania i przeniesienia kretów w inny obszar.”

Nie chcę się wypowiadać co do słuszność batalii o zwierzaki ryjące pod trawnikami. Bardziej mnie ciekawi, że gdy budowano w Rzeszowie poprzednie galerie, jakoś nie słychać było o protestach ekologów w sprawie kretów. No ale może się czepiam. Może ekolodzy do tej pory zwyczajnie się nie przykładali, a dopiero powstała w Solcu Kujawskim prężna organizacja zdecydowała się na reprezentowanie praw małych zwierzątek w całym kraju. Faktem jest, że stowarzyszenie postanowiło nie przepuścić dużej inwestycji w Rzeszowie i przysporzyło jej sporo kłopotów.

Jak wiemy, kompleks handlowo-rekreacyjny Res-Vita nie powstał do tej pory. Inwestorem obiektu jest spółka w skład której wchodzą Klub Sportowy „Resovia” i podmiot prywatny reprezentowany przez biznesmena Tadeusza Dykla.

Ale czy tylko ekolodzy nie chcą powstania tej inwestycji komercyjnej? Obawiam się, że przeciwników jest znacznie więcej. A szkoda, bo być może planowany obiekt byłby jeszcze jednym ciekawym przystankiem handlowym na mapie Rzeszowa. Do tego nie tylko handlowym, bo w jego ramach planowane było wykonanie nowoczesnego lodowiska i innych atrakcji rekreacyjnych. Czy plany te były realne? Opinie są podzielone. Rzeszowski ratusz uważa, że przygotowanie inwestycji trwa zbyt długo i wystąpił do sądu o odebranie spółce jednej z kluczowych nieruchomości. Czy aby nie mógł trochę się wstrzymać?

Dominika Kozicka

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Ja Szczur> Na kilometr czuć konkurencją biznesową :(
Sha> Raczej nie kolego. To wygląda na działanie ekoterrorytstów. Najpierw oprotestowują inwestycję a potem za danie spokoju proponują inwestorowi dobrowolny datek na ich organizację. Takie rzeczy już się w Polsce działy. To sprawa do zainteresowania się prokuratury.
rzeszowiak> A kto to jest pan Dykiel, kto za nim stoi?
 
Węgrzy postanowili wydobyć na światło dzienne dawne malowidła będące manifestacją sojuszu naszych państw.
Mieszkańcy buczą, młodzież wściekła, a kolejne projekty Ferenca przepadają sromotnie. Czar jego rządów przygasa.
Ta rewolucja już się w świecie rozpoczęła. W Polsce także trwają prace nad elektrycznym samochodem dla miasta.
Na których osiedlach to się uda? Mieszkańcy coraz częściej chcą ograniczeń w dostępności terenu pod swoimi blokami.
Rezydent zaprosił na spotkanie inwestorów, a nie sąsiadów kontrowersyjnych wieżowców. Czeka go NIESPODZIANKA.
Kolejna inwestycja miejska idzie w odstawkę, a prezydent Ferenc próbuje to tłumaczyć marzeniem o antycznej Grecji.
W terenach rekreacyjnych będzie więcej komercji. Wizja wciąż się zmienia, ale pewne jest, że będzie atrakcyjnie.
To miasto powiatowe powinno być wzorem dla Rzeszowa. Tam wiedzą jak zawstydzić wykonawcę naszej ul. 3 Maja.
Kto dybie na inwestycję Res-Vity?
Ekolodzy zażądali, aby przed budową tego obiektu inwestor wyłapał z ziemi i przesiedlił na inną działkę wszystkie krety.
Nie tylko płyty granitu są źle ułożone. Prawdopodobnie kostka granitowa w ogóle nie spełnia wymogów zlecenia.