Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.06.25

Łamanie mitu średniowiecznych rycerzy

Większość naszych przekonań o średniowieczu ma źródło bardziej w mitach niż w znajomości faktów. To zjawisko nie omija także dziedziny rycerskiej. Wielu na przykład uważa, że zbroje średniowieczne były tak ciężkie, że rycerze nie byli w stanie samodzielnie wstawać lub siadać na konia...

Tydzień temu (9. i 10. czerwca) odbył się VI. Zakonny Turniej Rycerski na zamku Kamieniec w Odrzykoniu. Ta tradycyjna impreza rycerska była dla odtwórców historycznych ze stowarzyszenia Zakon Rycerzy Boju Dnia Ostatniego kolejną okazją, by zweryfikować nieco mitów związanych ze średniowieczem. TWiNN to dobre miejsce, aby zaprezentować odpowiedzi na kilka najczęściej pojawiających się pytań.

Jak ciężki był miecz? – mit, który za sprawą sienkiewiczowskiego Podbipięty spopularyzował się w naszym kraju. Uważa się powszechnie, iż miecz średniowiecznego rycerza w wydaniu dwuręcznym musi ważyć co najmniej 10 kilogramów – skoro Skrzetuski, nie ułomek przecież, nie mógł go dźwignąć swobodnie… Prawda jest nieco inna. Waga najcięższych i największych mieczy średniowiecza nie przekraczała 4 kilogramów. Standardowy miecz jednoręczny, długości około metra, ważył natomiast około 0,8 – 0,9 kilograma. To mniej, niż miecze, których używają rekonstruktorzy dzisiaj – z tej prostej przyczyny, że miecze dawne były bardzo ostre, a dzisiejsze – są tępe i cięższe o stal budującą tępą krawędź klingi (ostrza). Miecze długie – zwane też półtoraręcznymi – ważyły nie więcej niż 1, 5 kg.

Te dane wcale nie znaczą, że rycerzom było lekko. Jeśli ktoś tak sądzi, to proponuję założyć na siebie puchową kurtkę, ubrać ważący 20 – 30 kg plecak, wziąć do ręki okołokilogramowy płaskownik czy rurkę, założyć jeszcze chociażby motocyklowy kask, i sprawdzić, ile minut da radę okładać z pełną siłą jakiś pieniek.

Ile ważyła zbroja? – to tak, jakby zapytać, ile waży samochód? Każdy odpowie – od pół tony do ton kilkudziesięciu. Podobnie zbroje – w zależności od typu i okresu pochodzenia zbroja mogła ważyć od kilku kilogramów do nawet około 100.

Kilka kilogramów ważyła zbroja wykonana w większości z utwardzanych skór i elementów kolczych, popularna we wczesnym średniowieczu, a na wschodzie Europy także i później. Do 100 kilogramów mogła ważyć zbroja turniejowa z wieku XVI. W tym czasie nie traktowano już turniejów rycerskich, jako sprawdzianu umiejętności i zaprawy bojowej. Arystokraci brali w nich udział wyłącznie dlatego, że z racji tradycji było to ważne i chwalebne. Jednakowoż nie chcieli ryzykować życia i zdrowia, stąd pojawiły się bardzo ciężkie, niemal niezniszczalne zbroje, służące nie do walki, ale do tego, by umieszczony w środku człowiek został przewieziony na wierzchowcu w stronę podobnie odzianego przeciwnika, i przy odrobinie szczęścia mógł trafić go specjalnie podwieszoną kopią.

To właśnie te renesansowe zbroje utrwaliły mit o rycerzu niemogącym samodzielnie poruszać się w zbroi, którego trzeba było umieszczać w siodle za pomocą dzwigu. Warto zauważyć, że sam hełm takiego pancerza ważył ponad 20 kilogramów, i był mocowany do korpusu za pomocą specjalnych śrub…

Zbroje, jakie widują Rzeszowianie przy okazji chociażby corocznych Pikników Rycerskich pod Zamkiem pochodzą w większości z epoki Grunwaldu – przełomu XIV ii XV wieku. Ważą one od 20 do 40 kilogramów i każdy rycerz w takim pancerzu nie tylko sam wstanie, ale może też swobodnie poruszać się, biegać i oczywiście – walczyć.

Czy każdy w zbroi to rycerz? – w żadnym razie! W średniowieczu (ani dzisiaj) nie wystarczało posiadanie zbroi, aby być rycerzem. Pachołek czy giermek, marzący o rycerskim pasie, często walczył w zbroi – bez tego trudno byłoby mu wykazać się właściwymi rycerzowi przymiotami. Mało osób zdaje sobie sprawę, że ktoś, kto chciał zostać pasowany na rycerza, musiał być przygotowanym na długie lata służby. Normą było, że giermek dostępował zaszczytu wstąpienia w szeregi rycerstwa dopiero po 4 – 6 latach stawania w szeregu. Oczywiście, jeśli komuś brakowało determinacji i zaangażowania, mogło to nastąpić znacznie później, lub – wcale…

Co rycerz ma pod zbroją? – wiele osób obserwujących współczesne walki rycerskie, nazywa to zabawą, i dziwi się, że odtwórcy nie stosują np. lekkich, wytrzymałych i nierdzewnych stopów zamiast stosowanej tradycyjnej stali mieczy i żelaza pancerzy. Tymczasem podstawą do działania członków bractw rycerskich jest „odtwarzanie”. Współczesne grupy próbują odtwarzać, czyli rekonstruować kulturę materialną średniowiecza. Nie tylko zbroja wykonywana jest z takich samych materiałów, i według takich samych wzorów, jak oryginalne zbroje średniowieczne. To samo dotyczy także butów, nogawic, przeszywanic (czyli grubych „kurt” noszonych pod zbroją, których zadaniem jest wytłumianie ciosów), aż po gacie.

Przecież to tylko choreografia, prawda? – różnie to wygląda w przypadku różnych grup odtwórczych. W przypadku Zakonu Rycerzy Boju Dnia Ostatniego nie stosuje się ćwiczonych układów walk, czyli tak zwanej choregorafii. Najczęściej naprzeciw siebie staje dwóch zbrojnych, i wygrywa lepszy, w walce na punkty, lub do upadku. Taka walka może być bardzo krótka, albo dość długa, ale zawsze niepowtarzalna. Oczywiście prowadzi czasem do drobnych kontuzji – ale, w jakim sporcie ich nie ma? Podstawą jest, jak zawsze, odpowiedzialność i wyobraźnia, które tutaj wyrażają się właściwym treningiem i przygotowaniem zbroi.

Mam nadzieję, że te kilka krótkich odpowiedzi rozwiało nieco wątpliwości Czytelników. W razie dodatkowych pytań – popracuję nad uzupełnieniem.

Jacek Hyginus Gut

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
Zamek w Dębnie jest wyjątkowy w skali kraju. Jako jeden z nielicznych zachował kształt i bogactwo sprzed wieków.
Gdy mamy już działkę i niezbędne finansowanie, nadchodzi pora na trudny wybór projektu wymarzonego domu.
Plany inwestorów: Kamila Foka i Mariusza Cybulskiego na rozwój historycznego śródmieścia miasta.
Statystyki dotyczące czytelnictwa w Rzeszowie i w kraju różnią się. To fenomen, czy specyfika naszych bibliotek?
Łamanie mitu średniowiecznych rycerzy
W Odrzykoniu znowu weryfikuje się wiedza o rycerstwie. Mity powoli ustępują miejsca prawdziwemu obliczu historii.
W mieście czy na przedmieściu? Ceny działek bardzo różne ale i jedne i drugie działki mają swoje dobre i złe strony.
Kładka na Wisłoku ma coraz większy ciężar do zniesienia. W wielu miastach przymyka się po prostu na to oko.
Tuż przed Dniem Ojca warto przyjrzeć się, jak bardzo zmieniły się modele wielu rodzin. Ojciec stał się inny.
Ktoś wykonał ruch godny pochwały. Po banalnych koszach z Dubaju, w śródmieściu pojawiły się nietypowe drzewka.
Szkoły integrujące dla dzieci niepełnosprawnych to wymóg współczesności. Tyle, że efekty ich działań mogą szkodzić.