Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.11.19

Stradivariusy z Rzeszowa

Józef Gmyrek - wyjątkowy człowiek i szczególny artysta. Miłośnicy Teatru pamięta jego znakomite kreacje tworzone w wielu polskich teatrach. Od 45 lat jest bowiem aktorem.

Urodził się w Słocinie, uczył się w Technikum Ekonomicznym w Rzeszowie, gdzie brał udział w szkolnych przedstawieniach, konkursach recytatorskich i wieczorach poetyckich. Został zaangażowany do Studia Teatru Propozycji przy WDK w Rzeszowie. Był studentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. W 1973 roku Józef Gmyrek rozpoczął swoją zawodową karierę aktorską. Poznał wiele polskich teatrów. Pracował min. Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim, Współczesnym i Polskim w Szczecinie, grał w teatrach Lublina, Białegostoku, Legnicy i Rzeszowa. Występował u boku najwybitniejszych polskich aktorów min. Jana Świderskiego i Jana Machulskiego. Stworzył wybitne kreacje nagradzane i podziwiane.

Dziś mieszka już na stałe w Rzeszowie. Aktorstwo nie jest jednak jedyną i najważniejszą pasją Józefa Gmyrka. Od dzieciństwa interesowały go... skrzypce i lutnictwo. Dziś jest jednym z najlepszych polskich lutników i o powstawaniu skrzypiec mówi z ogromną pasją.

O niezwykłej pasji, która narodziła się z pragnienia… Józef Gmyrek w rozmowie z Adamem Głaczyńskim.


  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 



Stradivariusy z Rzeszowa
Znany jako wybitny aktor teatralny. Fenomenem jest to, że robi jedne z najlepszych skrzypiec w Polsce.
Zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie w sprawie okrągłej kładki. Jeszcze żadna inwestycja nie budziła takich emocji.
W najbliższą sobotę zapowiadają się huczne uroczystości. Kto wpadł na ten pomysł i ile pieniędzy to pochłonie?
W czasach rozwoju nauki mało kto traktuje to poważnie. A jednak co jakiś czas słyszymy o nawiedzonych miejscach.
Jak znane instytucje często wykorzystują zapał ludzi? Pod płaszczykiem wolontariatu zdobywają tanią siłę roboczą.
Czy po sukcesach żużla i siatkówki sztuki walki będą kolejną wizytówką naszego miasta?
Wciąż jeszcze na ślepo zachwycamy się życiem z Zachodu. Tymczasem Oni zazdroszczą nam autentycznych wartości.
Władzom pozostało już niewiele czasu. Czy nasze miasto ma szansę, by zaimponować mieszkańcom innych miast?
Popularyzowanie nauki ma coraz atrakcyjniejsze formy. W Rzeszowie młodzi naukowcy wkraczają w przestrzeń.
Z wycieczek do innych miast przywieziemy ciekawe gadżety. Z Rzeszowa wrócimy niestety z... kalendarzem.