Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.11.19

Kładka podzieliła rzeszowian

Jeszcze żadna inwestycja w Rzeszowie nie wzbudziła tak skrajnych emocji. I prawdopodobnie jeszcze długo tak pozostanie. W dniu otwarcia zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie o okrągłej kładce.

Uroczystość otwarcia kładki 17 listopada.

Na temat realizacji okrągłej kładki nad ul. Piłsudskiego napisane i powiedziane zostało już chyba wszystko. Entuzjaści Prezydenta Ferenca zachwalali innowacyjny kształt inwestycji. Wielu rzeszowian martwiło się jednak, że w tak uczęszczanym przez pieszych miejscu będzie ona tylko olbrzymim utrudnieniem. Przerażała także jej cena - ponad 12 mln złotych. Dyskusje i kontrowersje wokół kładki przybrały skalę, jakiej Rzeszów w ostatnich latach jeszcze nie doświadczył. Wokół nas na co dzień przecież wiąż słyszymy spory zwolenników i przeciwników powietrznego przejścia. Wydaje się, że przeważają głosy krytyczne.

Prezydent po niewczasie pojął że zafundował sobie wizerunkowy „pasztet”. Chyba dlatego postanowił pójść va banque i zorganizował wielkie otwarcie. Takiego otwarcia nie miała do tej pory żadna miejska inwestycja. Billboardy, ulotki, oprawa medialna, zaproszeni artyści, pokaz mody, bankiet... Na otwarcie przyszło raptem kilkaset osób, w tym bardzo liczne grono miejskich urzędników. Wg mnie łącznie zgromadziło się co najwyżej 400 osób. Jak na ilość środków włożonych w propagandę, to rzeszowianie niezbyt dopisali. Ludzie wyglądali wręcz, jakby zatrzymali się oglądać wypadek samochodowy. Czy mieszkańcy postanowili dać coś do zrozumienia swojemu prezydentowi?

W czasie uroczystości otwarcia prezydent kilka razy odnosił się do stawianych inwestycji zarzutów. Zupełnie jak nie on. Dwoił się i troił, żeby dalej przekonywać do kładki. Ale według mnie nie był przekonywujący.

Roztaczał np. wizję, że odtąd rzeszowianie będą przychodzić na kładkę na spacery, będą zatrzymywać się na niej żeby podziwiać piękne widoki, żeby poplotkować. Mówił, że będą tu także przychodziły pary zakochanych, żeby się przytulać. To wszystko słowa prezydenta...

Czy rzeszowianie będą tak romantyczni i zakochają się do tego stopnia w kładce? Słuchając wypowiedzi ludzi którzy przyszli na otwarcie, można mieć wątpliwości. Co prawda wiele osób uczestniczących w uroczystości z uznaniem wypowiadało się o kładce. Ale nawet w tym gronie dało się słyszeć wiele krytycznych głosów.

Oto kilka z zasłyszanych opinii:

Pozytywne

– To naprawdę pięknie wygląda, tak narzekają na tego Ferenca, a on taki oddany miastu.

– Proszę panią ja z nim do szkoły chodziłem, zawsze był taki obroty – komentowały dwie starsze pary.

– Piękna ta kładka i to otwarcie, jak w Warszawie. U nas to jednak Europa – mówiła z podziwem pewna starsza pani do koleżanki.

Pozytywne ze znakiem zapytania

– Nieźle wygląda. Może jakoś da się przełknąć tę kasę, co na to poszła, jeżeli będzie naprawdę sprawdzała się w użytkowaniu? – głosy w grupie studentów.

– Co będziemy teraz gdybać, wyjdzie w praniu jak będzie. Zobaczymy jak długo będzie sprawna, windy, schody, poręcze. Jak będzie administrowana, czy ktoś będzie dbał tu o porządek, ochronę. Moim zdaniem ta kładka wymaga specjalnie oddelegowanej komórki miejskiej, która będzie w mieście za nią odpowiedzialna. Jak będą o nią dbali i szybko reagowali na naprawę jakichkolwiek usterek, może się sprawdzić. – komentowało młode małżeństwo z dzieckiem, które zatrzymało się na chwilę w drodze do galerii handlowej.

I o dziwo - negatywne

– Znajomi z innego miasta nabijają się ze mnie, że mamy w mieście już jeden kontrowersyjny relikt przeszłości, teraz będziemy mieć wątpliwej sławy relikt przyszłości.

– Obawiam się, że ludzie będą przebiegali pod kładką i tylko będzie nieszczęście za nieszczęściem. Kto widział, żeby w najważniejszym miejscu miasta zabierać przejście i wstawiać takie g…! - denerwował się pan koło 50-tki.

– Proszę pana ja muszę w 20 minut przemieścić się z pracy na autobus do dworca, jak nie zdążę to czekam godzinę – powiedziała kobieta spod Rzeszowa, która właśnie była na zakupach. – Przedtem miałam do pokonania tylko przejście, a teraz nie ma szans żebym zdążyła. Ten ufok tylko mi utrudni życie. A szkoda gadać. Dlaczego ten prezydent nie spytał się najpierw ludzi czy tego chcą?

– Proszę pani, a co pani myśli, że jego to interesuje? – do naszej rozmowy włączył się inny mieszaniec. – Sam wozi się służbowym Mercem, to co się będzie przejmował szarym ludem.

– Ale jak to?! Pan powiedział „szary lud”, ale to ten „szary lud” zadecydował, żeby to on był prezydentem – ripostowała kobieta.

– Proszę panią, kto? Bo ja na pewno nie.

– No właśnie – wtrącił kolejny uczestnik – ta kładka podoba się wszystkim tym, którzy w ogóle nie będą z niej korzystać. To co to za istotna opinia?

– Owszem jest ładna, ale chyba tylko na tym się skupili, bo sądzę że jakby ktoś zadał sobie trochę trudu, żeby pomyśleć nad jej funkcjonalnością, to dziś tak by nie wyglądała. A może w ogóle nie byłaby okrągła, tylko w innym kształcie ale z lepszą funkcją?

– To miało usprawnić tu ruch, a obawiam się że znacznie utrudni i do tego będzie źródłem równie dużych problemów, jak teraz wielce się nią zachwycają.

To tylko niektóre opinie naprędce zebrane wśród obecnych mieszkańców. Tych którzy przyszli specjalnie i tych którzy zatrzymali się tu przypadkowo.

To wielkie rozchwianie opinii niektórzy wytłumaczą pewnie tym, że Polacy generalnie są narodem malkontentów. Może coś w tym jest, ale sprawa kładki to nie tylko malkontenctwo. Ludzie piesi autentycznie są niezadowoleni z utrudnień w poruszaniu się spowodowanych kładką. Poza tym nie jesteśmy już narodem bez prawa do głosu, gdzie władza może absolutnie wszystko, a obywatel absolutnie nic. Dlatego rzeszowska dyskusja o okrągłej kładce uświadamia jedno: o przyszłości ważnych rozwiązań w mieście powinien móc się wypowiedzieć każdy. I władza powinna to szanować.

Piotr Łoziński

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Shepard> [i]"Roztaczał np. wizję, że odtąd rzeszowianie będą przychodzić na kładkę na spacery, będą zatrzymywać się na niej żeby podziwiać piękne widoki, żeby poplotkować. Mówił, że będą tu także przychodziły pary zakochanych, żeby się przytulać. To wszystko słowa prezydenta"[/i] Dodałbym jeszcze: samobójcy z całej Polski będą przyjeżdżać, żeby w tak pięknych okolicznoścach architektury, odejść z tego łez padołu. Ubaw po pachy i to za darmochę. Jak się chce cud zobaczyć, to żeby skały srały - się zobaczy. :)
pix> Ale jaja w tym Rzeszowie :) :) :) :)
pedro> Tak, tak beda przychodzic na spacery by powąchac sobie spaliny i postac chwilę w hałasie przejeżdżajacych pod spodem aut. Zakochani wprost uwielbiają gdy przejeżdzajce im pod stopami autobusy wzbudzają drgania konstrukcji. Beda biegać tam całymi stadami. Wszyscy podziwiac beda piekne widoki na reklamowy miszmasz europy, i patrzeć urzędnikom UW na ręce przez okna. Czy Ferenc jaja se robił mówiąc te słowa czy też na poważnie tak mysli?
szary lud> Ależ posłuchał mieszkańców, swoich kolegów, żeby im wozilo się lepiej. A szary lud niech wędruje na okrągło, co kogoś obchodzą biedne dziady, których nawet na samochód nie stać. Ja go nie rozumie w tych zachwytach i obawiam się, że on nawet nie czuje potrzeby żeby przekonywać lud. On rzeczywiście w to wierzy, że ludzie się cieszą i on jest takim super prezydentem.
gosc> Rzeszów, miasto wyróżniające się wielkimi dziełami architektury. Wielką C... i wielką dziurą.
Bryś> A ja uważam, że w tym szaleńsrtwie jest metoda. Nie chcieliście wybrać Tadka na senatora, to wam kładkę zbudował. I bedzie dotąd budować nastepner kładki aż go na senatora nie wybierzecie. Ot najlepsza kampania wyborcza na świecie. W całości za budżetowe pieniądze!
gość> Może podarujecie sobie te złośliwości. Trudno kladka jest, dajmy jej szansę. Jak się nie sprawdzi jako piesza, zostanie odlotową atrakcją i może zwróci się ta ciężka kasa? Filmy będą kręcić!
Bryś> A jak chcesz na niej zarabiać? Zamkniesz ją i wynajmiesz dla rolkarzy?
Ruff> Oglądałem internetową relację z otwarcia. To była żenada. Garstka urzedasów, posłowie sld i palikota, niezastapione radne Marta Niewczas, Jolka Kazimierczak i Krycha Wróblewska, trochę dzaiałaczy pokolenia 60+, pracownicy firm budowlanych i trochę gapiów. Uroczystość we własnym gronie. Kompromitacja. Pewnie połowa z nich wyladowała później na bankiecie dla swoich. Warto było to zobaczyć, mówię poważnie.
Rija> Mnie najbardziej rozsierdziło przemówienie Fereca. To straszny seksista i erotoman gawędziaż. Niedobrze mi się robiło jak z obleśnym uśmiechem dziękował pani Półtotak za pokaz modelek. A już powaliło mnie jak powiedział że kształt okragłej kładki przypomina mu kobiętę. Z nim chyba jest coś nie tak :(
Xsize> Krytykować zawsze można ale przejdźcie się pod kładkę i zobaczcie ile ludzi teraz nią chodzi. Jak to się mówi ludzie głosują nogami. To najlepszy dowód że pomysł był trafiony. A malkontenci trochę ponarzekają i się przyzwyczają.
Shepard> [i]"... przejdźcie się pod kładkę i zobaczcie ile ludzi teraz nią chodzi. Jak to się mówi ludzie głosują nogami..."[/i] Nawet jeśli to zafunkcjonuje tak jak piszesz, to w żaden sposób nie tłumaczy faktu zmarnowania oromnych środków: po to aby ludzie przechodzili nad ul. Piłsudskiego nie trzeba było 14 baniek pln! Nie wspominając już o widzimisię ratuszowych na "uroczyste otwarcie O-KŁADKI"! Nazwij to jak chcesz, (albo tak jak Ci Ferenc kazał nazywać), dla mnie to jest [b]trwonienie pieniędzy na bzdety[/b]. Czekam cały czas na oficjalną informację, ile nas kosztowały te wątpliwej potrzeby fajerwerki. Ciekaw też jestem jak ratuszowe pajace w rozmiarze X-size, wytłumaczą ten wydatek.... S.
Xsize> A skąd taki wniosek że muszę być od razu związany z ratuszem. Nie przyszło ci mądralo do głowy że nie wszyscy mają takie poglądy jak ty? Bardzo duża cześć rzeszowian zwyczajnie i apolitycznie popiera pana prezydenta.
Shepard> [i]"... Bardzo duża cześć rzeszowian zwyczajnie i apolitycznie popiera pana prezydenta..."[/i] Poważna sprawa... Kiedyś normą był ogół, a nie margines...
respublica> No cóż. Akurat z ostatnią wypowiedzią XSize się zgodzę. "Bardzo duża cześć rzeszowian zwyczajnie i apolitycznie popiera pana prezydenta." Taaak. Choćby nie wiem jaką głupotę wymyslił, choćby nie wiem jakie przekrety dokonywał, jakie ciemne biznesy popierał, ta część rzeszowian zawsze go poprze. W ciemno i na zabój. To niestety największe nieszczęście naszego miasta.
Shepard> To tak jak z elektoratem PSL'u: rodzina bliższa i dalsza, krewni, pociotki, znajomi i znajomi znajomych, wdzięczni urzędnicy, którym Janek Bury załatwił ciepłe stołki i kumple wdzięcznych urzędnikówh, którzy liczą na uśmiech losu... NO I MINIMUM PROGU POPARCIA ZALICZONE. W tym szaleństwie jest metoda... :)
Shepard> [i]"... A skąd taki wniosek że muszę być od razu związany z ratuszem... "[/i] Nie, Xsize... Ty nie jesteś związany z ratuszem. Ty jesteś od ratusza UZALEŻNIONY. :) Jak Mruczek od kocimiętki. Amen.
Xsize> I wy chcecie prowadzić merytoryczna rozmowe? Okrągła kładka jest tak samo dobra i potrzebna jak most na Wisłoku autorstwa Walata. O ile nie lepsza. Most Walata kosztował prawie 40 milionów. Kładka ułamek tego. Zapomnieliście już jakie tłumy musiały czekać na swiatłach żeby przedostać się przez Piułsudskiego? To było najgorsze przejście dla pieszych w mieście. Teraz jest najlepsze. A że Walat i jemu podobni bedą zazdrościć to inna sprawa.
Shepard> Xsize, tyś się rano z radnym Chlebkiem widział czy jak? :) Napisz jeszcze o tych tysiącach ofiar, które na tym przejściu poniosły śmierć męczeńską. :lol: A co do samych kosztów, to nie pierdziel chłopie bo tynk z sufitu leci. Za niecałe trzy bańki można wybudować i wyposażyć przedszkole. Wygodne i FUNKCJONALNE przejście dla pieszych, można było zrobić za ułamek tej kwoty, jeśli tego nie chcesz zakumać - toś kiep i tyle. Ja (i zapewne wiele innych osób) nie krytykuję kładki, że JEST, tylko że to najdroższy gadżet jaki zafundowała sobie garstka frustratów przy sterze, wyłącznie dla poprawienia sobie słupków popularności. S.
Mel Torme> No widzisz Shepard, sam przyznajesz. Budowa kładki poprawiła ratuszowi słupki poplarnosci. A więc mieszkańcom się podoba. To chyba powinno wystarczyć
Shepard> [i]"Budowa kładki poprawiła ratuszowi słupki poplarnosci. A więc mieszkańcom się podoba. To chyba powinno wystarczyć" [/i] Zaprawdę, wyjątkowa logika. "będzie jechał autous, bo ludzie stoją na przystanku". Powiedz Mel, czy jak przechodzisz przez bramki na lotnisku, to detektory grają jak hejnał mariacki? :)
Robin> Dajcie spokój. Dziś tego problemu nie rozstrzygniecie. Na razie przekonani pozostana nieprzekonani. A czas pokaże kto miał rację. Mnie się wydaje, że bukmacherzy raczej nie bedą stawiali na obrońców kładki :)
szary lud 2> Rozwiązanie do dupy. Do tej pory czekałem na światłach 30 sekund. Teraz muszę chodzić po schodach i pochylniach przez 2 minuty żeby osiągnąć ten sam cel. Na windę nawet nie czekam bo to jeszcze bardziej wkur... Jedyny dla mnie wniosek to omijać to miejsce z daleka!
 
Pomoc wcale nie musi mieć heroicznych form. „Szlachetna Paczka” to prosty sposób wsparcie potrzebujących.
Po pierwszym tygodniu działania okrągłej kładki widać coraz więcej jej niedoskonałości. Tutaj istotna opinia architekta.
Tomasz Sekielski w Galerii Rzeszów promował tylko fikcję, ale to pokazuje prawdziwe mechanizmy w naszym życiu.
Znany jako wybitny aktor teatralny. Fenomenem jest to, że robi jedne z najlepszych skrzypiec w Polsce.
Kładka podzieliła rzeszowian
Zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie w sprawie okrągłej kładki. Jeszcze żadna inwestycja nie budziła takich emocji.
W najbliższą sobotę zapowiadają się huczne uroczystości. Kto wpadł na ten pomysł i ile pieniędzy to pochłonie?
W czasach rozwoju nauki mało kto traktuje to poważnie. A jednak co jakiś czas słyszymy o nawiedzonych miejscach.
Jak znane instytucje często wykorzystują zapał ludzi? Pod płaszczykiem wolontariatu zdobywają tanią siłę roboczą.
Czy po sukcesach żużla i siatkówki sztuki walki będą kolejną wizytówką naszego miasta?
Wciąż jeszcze na ślepo zachwycamy się życiem z Zachodu. Tymczasem Oni zazdroszczą nam autentycznych wartości.