Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.11.12

Duchy starych kamienic

Z pewnością nie raz słyszeliśmy o nawiedzonych domach. W Rzeszowie o takich nadprzyrodzonych zjawiskach mówiło się szczególnie w latach 80–tych. Dzisiaj większości z tych domów już nie ma. Ale czy duchy wyniosły się z tych miejsc na dobre?

Nie każdy wierzy w duchy. Jest to jednak temat, który budzi ciekawość zarówno naukowców jak i przeciętnych ludzi. Istnienie świata nadprzyrodzonego jest od wieków badane, a różne teorie ścierają się ze sobą zajmując skrajne stanowiska. To fakt, że również w Rzeszowie mamy egzorcystów. Wiara katolicka to także wiara w duszę nieśmiertelną. Z drugiej strony nauka potrafi coraz racjonalniej wyjaśnić nawet najbardziej z pozoru niezwykłe zjawiska.

Gdy umierają bliscy

Gdy umiera człowiek czasami jego bliscy doświadczają różnych zjawisk. Wiele osób mówi o jakimś niby głosie, dźwięku, czy nawet przesuwaniu się przedmiotów. Jak się później okazuje, w tym właśnie momencie umarł ktoś bliski.

Właściciele zwierząt, zwłaszcza psów czy kotów przyznają, że zwierzęta bardzo gwałtownie reagują na śmierć swojego właściciela. Choć ich pan czy pani jest daleko od nich, w chwili ich śmierci psy wyją.

– Takiego wycia ja w życiu nigdy nie słyszałam – mówi sąsiadka, która była świadkiem takiej sytuacji. – To było coś niesamowitego. Nie zapomnę tego do końca życia. Domyśliłam się co się stało.

Między jawą a snem

Osoby, które długo były nieprzytomne, w śpiączce lub w stanie śmierci klinicznej, opowiadają czasem o dziwnych doznaniach, lub obrazach które widziały. Osobiście jednak nie spotkałam się z takimi przypadkami. Gdy sama byłam nieprzytomna po wypadku, nie pamiętam z tamtych chwil nic. Jakbym obudziła się ze snu. Tak samo wspominał stan śpiączki mężczyzna, z którym rozmawiałam. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. W śpiączce był kilka dni, ale się wybudził. Z tamtego czasu nic nie pamięta. Ciemność, czarna dziura.

Sny wciąż budzą wiele ciekawości i nie do końca są wyjaśnione. Gdy śni nam się coś makabrycznego, a także osoby, które już nie żyją, nie czujemy się z tym komfortowo. Często tłumaczymy to sobie jako złą wróżbę. Dla lekarzy sen to jeden z obszarów do badania stanu zdrowia, psychiki i przeżyć. Dla człowieka, na dodatek wierzącego w symbolikę snów, to prawdziwa męka. Naukowcy twierdzą, że sny są tym o czym myślimy, za czym tęsknimy, co skrywamy, o czym obawiamy się rozmawiać. Jeśli uznamy to za prawdę, to śnić może się nam naprawdę wszystko.

Stare kamienice

Czy duchy krążą wokół nas? Czy ulokowały się gdzieś w przestworzach i nie mają styczności ze światem żywych? Lubimy mieć pewność, ze koś nad nami czuwa, że jest w pobliżu. Zwłaszcza, gdy odchodzą bliskie nam osoby, jesteśmy przekonani o tym, że czujemy ich obecność, bliskość, że nas wspierają. Czy to tylko nasza wyobraźnia, czy fakty?

Rozmawiam z osobą, która wiele lat mieszkała w starej kamienicy w centrum Rzeszowa. Odkąd pamięta towarzyszyły jej dziwne zjawiska. Przede wszystkim czuła obecność kogoś w pokoju, mimo że nikogo nie widziała. Dlatego jako dziecko nie lubiła sama zostawać w domu. Po latach to co przeżyła ocenia już z innej perspektywy. Zastanawiała się nie raz nad tym, czego doświadczyła.

Z czasem takie doświadczenia jak spadające przedmioty, rozbijane w drobny mak szyby, cieknąca nagle woda z kranu stały się normalnością. Nikt nie potrafił wyjaśnić dlaczego nagle psują się urządzenia elektryczne, albo skąd dochodzą dziwne odgłosy.

Czasami to co słyszymy uważamy za normalne zjawisko w starych domach. Wiadomo, stare deski, strop, wypaczone okna – to wszystko może skrzypieć, trzeszczeć. Nie zwracamy na to uwagi. Ale czy to tylko wina desek i rur? Moja rozmówczyni jest innego zdania. Opowiada jak sąsiedzi przez długi czas starali się dociec skąd dochodzi swąd. Niemiły zapach długo nie dawał mieszkańcom spokoju. Pojawiał się i znikał. Nie wiadomo co było jego przyczyną do dziś.

– Kiedyś sąsiadka przybiegła do nas z pretensjami – wspomina moja rozmówczyni. – Pytała dlaczego gram na pianinie w nocy. A ja nigdy nie miałam pianina.

Zresztą nie miał go nikt w kamienicy. Kobieta nie mogła w to uwierzyć. Dopiero gdy zobaczyła na własne oczy, że nie ma w mieszkaniu instrumentu - uwierzyła. Grę słychać było jednak nadal. O pierwszej w nocy.

Inne zastanawiające zjawiska, które dokuczały mieszkańcom kamienicy, to koszmarne sny, a także szaleństwo. Kilka osób rozchorowało się psychicznie, kilka popełniło samobójstwo. Kilka otrzymało dar wróżenia. Wróżby te sprawdzały się, a osoby te stały się znane w okolicy. Jedna z pań przeniosła się do Krakowa i jest tam znaną wróżką.

– Gdy patrzę na to z perspektywy czasu, to nie wygląda to na przypadek. Tym bardziej, że w kamienicy mieszkało niewiele osób więc nagromadzenie tych zjawisk jest zastanawiające. Po przeprowadzce do bloku dopiero zaczęłam odczuwać różnicę. Nic nie spada, nie pęka – mówi kobieta. – Jest zupełna cisza.

MADA

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
Pomoc wcale nie musi mieć heroicznych form. „Szlachetna Paczka” to prosty sposób wsparcie potrzebujących.
Po pierwszym tygodniu działania okrągłej kładki widać coraz więcej jej niedoskonałości. Tutaj istotna opinia architekta.
Tomasz Sekielski w Galerii Rzeszów promował tylko fikcję, ale to pokazuje prawdziwe mechanizmy w naszym życiu.
Znany jako wybitny aktor teatralny. Fenomenem jest to, że robi jedne z najlepszych skrzypiec w Polsce.
Zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie w sprawie okrągłej kładki. Jeszcze żadna inwestycja nie budziła takich emocji.
W najbliższą sobotę zapowiadają się huczne uroczystości. Kto wpadł na ten pomysł i ile pieniędzy to pochłonie?
Duchy starych kamienic
W czasach rozwoju nauki mało kto traktuje to poważnie. A jednak co jakiś czas słyszymy o nawiedzonych miejscach.
Jak znane instytucje często wykorzystują zapał ludzi? Pod płaszczykiem wolontariatu zdobywają tanią siłę roboczą.
Czy po sukcesach żużla i siatkówki sztuki walki będą kolejną wizytówką naszego miasta?
Wciąż jeszcze na ślepo zachwycamy się życiem z Zachodu. Tymczasem Oni zazdroszczą nam autentycznych wartości.