Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.10.29

Czy tym Rzeszów zabłyśnie?

Turystyka to dziedzina, która nie tylko przynosi wymierne dochody, ale jest najlepszą promocją dla każdego miasta. A co Rzeszów oferuje turystom? Czy nasze miasto ma szansę, żeby przyciągnąć zwiedzających?

Właśnie dobiegł końca sezon turystyczny, w czasie którego kolejne osoby pytały „co tu można zwiedzić?” Co polecali rzeszowianie? Zrobiłam dość szeroką sondę wśród znajomych i osób prowadzących przeróżnego rodzaju punkty usługowe i oto moje spostrzeżenia.

Nic – to odpowiedź, która niestety padała najczęściej na pytanie: co można zwiedzić w Rzeszowie? Czy rzeczywiście nie mamy nic ciekawego, czy może rzeszowianie po prostu nawet sami nie wiedzą o istnieniu takich miejsc? Na szczęście, po chwili zastanowienia, padały też inne odpowiedzi. Jednak nie były zbyt imponujące.

Galerie handlowe i Rynek

Sprzedawczyni jednego ze sklepów w centrum miasta przyznaje, że głównie starsi ludzie pytają ją co ciekawego mogą zwiedzić w Rzeszowie. Ale, jak przyznaje, nie wie co polecać. Pierwsze co nasuwa się jej na myśl, to... galerie handlowe. No i jeszcze Rynek.

Rynek i Podziemia to najczęściej udzielana odpowiedź w mojej sondzie w kategorii rzeszowskie zabytki. Ludziom starszym mieszkańcy polecają też zwiedzanie kościołów. Tutaj pomysły się wyczerpują. By udzielić innych odpowiedzi trzeba się dobrze i długo zastanowić.

Muzeum

Jeśli zabytki, to polecamy muzea, najczęściej Muzeum Dobranocek – tym bardziej, jeśli turyści podróżują z dziećmi. Innych muzeów, także z nazwy, nie zawsze potrafimy wymienić.

Dobre jedzenie

Polecić turystom restaurację – z tym jest najmniej problemu. Według rzeszowian jest kilka miejsc, w których można smacznie zjeść, zwłaszcza jeśli ktoś lubi jedzenie kresowe albo chińskie. W kategorii kawiarni i pubów wygrywa Rynek i okoliczne uliczki.

Na sportowo

Młodzi ludzie poleciliby raczej aktywne spędzanie czasu w naszym mieście. Kluby bilardowe, tor kartingowy, park linowy. Dużą popularnością cieszą się miejsca, w których można pojeździć na koniach i posiedzieć przy ognisku, czy grillu. Tutaj zdecydowanie przodują „Janiowe Wzgórza” - atrakcyjna przystań tuż pod Rzeszowem.

Poza miastem

Jeśli chodzi o zabytki, to pytający zazwyczaj „odsyłani są” poza Rzeszów. Nadal ranking wygrywa Łańcut. Jednoznacznie kojarzy się z zabytkami i miejscem, w którym można spędzić cały dzień. Jeśli kogoś interesuje wypoczynek na łonie przyrody – to najlepiej od razu pojechać dalej – w Bieszczady.

Jak widać, rzeszowskie propozycje turystyczne nie zwalają z nóg. Jaka jest tego przyczyna? Czy rzeczywiście Rzeszów jest tak mało atrakcyjnym miejscem, czy może nawet sami rzeszowianie nie wiedzą co się w nim kryje? A może po prostu warto pomyśleć o promocji z prawdziwego zdarzenia, z której nie tylko turyści, ale i sami rzeszowianie dowiedzieliby się, co ciekawego jest w ich mieście? Może warto więcej wysiłku włożyć w dopracowanie miejskich atrakcji tak, żeby nie tylko „były”, ale żeby pozostawiały u odwiedzających niezapomniane wrażenia?

Stawiam te pytania głównie władzom miasta. Do kolejnych wakacji jest trochę czasu, trzeba nad tym zacząć pracować już dziś, jeśli stolica Podkarpacia ma ochotę zaistnieć na mapie turystycznej – bo według mnie, jak na razie, jest na niej wielką białą plamą.

Małgorzata Dolińska

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Shepard> Nie wiem czym tam Rzeszów zabłyśnie po kolejnych wakacjach... wiem natomiast czym nas oświeci już wkrótce: POTOKIEM ŚWIATEŁEK, wypożyczonych od chłopaków z firmy Odeon (czy jakoś tak :-)... Cierpliwości! :lol:
Ruff> "Jak widać, rzeszowskie propozycje turystyczne nie zwalają z nóg." Pani Małgorzato, wręcz przeciwnie. One zwalają z nóg.. swoją nijakościa.
Kaja> Można mówić o Rzeszowie wiele przykrych rzeczy ale jednemu nie można zaprzeczyć. Miasto jest czyste i zadbane. Cieszmy się przynajmniej z tego
Shepard> [i]"... Można mówić o Rzeszowie wiele przykrych rzeczy ale jednemu nie można zaprzeczyć. Miasto jest czyste i zadbane... "[/i] I super. Ale to jest akurat rzecz normalna i OCZYWISTA. I ani to zasługa, ani osiągnięcie. To mniej więcej tak jakby ostatni cymbał miał pretensje o dobrą cenzurę, bo UMYŁ ZĘBY i WŁOŻYŁ CZYSTE MAJTY. Taki argument - to żaden argument w tego typu dyskusji, to tylko rozpaczliwa próba szukania za wszelką cenę pozytywu w nędznej rzeczywistości.
Kaja> A kto powiedział że na czystym mieście ma sie skończyć? Po prostu to dobra podstawa do jakichkolwiek innych działań. Ja wierzę w Rzeszów.
Shepard> [i]"... Ja wierzę w Rzeszów..."[/i] TO za mało. I niczego nie zmienia ani nie wyjaśnia: za bycie "czystym i zadbanym" nie staje się na żadnym podium. Autor artykułu zadaje konkretne pytanie, mowa jest o BŁYSZCZENIU, a dla mnie to oznacza chęć powalczenia o podium właśnie, w tym przypadku: wydarzenie, wizerunek, pomysł na ikonę, czy oryginalny gadżet (skala jest bez znaczenia). COŚ WŁASNEGO co zwróci - być może - uwagę także niewierzących. "Dobra postawa do innych działań"? Wybacz. Brzmi jak: cukierek pomarańczowy koloru zielonego...
mocny marek> Czym Rzeszów ma zachwycić innych jak naokoło co prawda czysto ale wszysktko to tylko prowizorka. Trybuna stadionu nowa ale tylko pół i bez parkingu. Galerie handlowe ledwo zipią i walcza z soba o najemców (efekty opłakane), wyprawa urzedników do Dubaju zaowocowała kubłami w kwiaty, okrągła kładka i sygnalizacja świetlna pod spodem to jak używać do spodni paska i szelek, miejskie deptaki zapraszają pieszych ale jednocześnie wpuszcza się na nie hurtem samochody, mała architektura w formie pomników przez miasto jest doceniana ale najlepiej zrobić ją za niewielkie pieniądze (uczniowie albo amatorzy) itp itd. CZYM MOŻE RZESZÓW ZABŁYSNAĆ?
Malutka> Niestety od lat widać, że rządzącym zupełnie brak pomysłu na promocję naszego miasta. Błyszczymy tylko takim pozornym blichtrem ale bez większej głębi i tego, co by utrwaliło Rzeszów w pamięci osób odwiedzających go. Szkoda. Bo ja bardzo lubię to miasto i żałuję, że nie mamy dobrego PR. A z tego co pamiętam było kilka oddolnych ciekawych pomysłów na "zabłyśnięcie". Tylko, że jakoś ci, co są decyzyjni wzruszyli lekceważąco ramionami. No cóż. Kolorowy śmietnik to nie jest jednak najtrafniejszy sposób na wypromowanie miasta.
Sanger> Jak to czym może Rzeszów zabłysnąć? Dobrym PR z ratusza. Tak dobrym, że wszyscy bedą twierdzili że król ma przepiękne szaty. Mało tego - oni w to uwierzą ;)
xxx> Marny artykulik i marne komentarze. Szkoda na was strzępić języka.
Tom> Warto wiedzieć. Narodowy Instytut Dziedzictwa wymienia 4 ważne zabytki w Rzeszowie JAKO regionalne i tylko takie; 1. kościół farny pw. śś. Stanisława i Wojciecha, wzniesiony prawdopodobnie w I poł. XV w., odbudowany po pożarze ok. 1623 r. z inicjatywy Mikołaja Spytka Ligęzy. 2. zespół klasztorny oo. bernardynów. Wczesnobarokowy kościół pw. Wniebowzięcia NMP wzniesiony w latach 1624-29 z fundacji Mikołaja Spytka Ligęzy jako kościół obronny włączony w dawny system fortyfikacji miejskich. 3. zespół klasztorny oo. pijarów (ob. kościół parafialny pw. Świętego Krzyża, Muzeum Okręgowe i liceum). 4. zamek. Zbudowany przez Mikołaja Spytka Ligęzę na przełomie XVI i XVII w., po 1638 r. otoczony fortyfikacjami w systemie bastionowym nowowłoskim z inicjatywy Jerzego Sebastiana Lubomirskiego. Więcej o zabytkach na stronie NID.
 
Pomoc wcale nie musi mieć heroicznych form. „Szlachetna Paczka” to prosty sposób wsparcie potrzebujących.
Po pierwszym tygodniu działania okrągłej kładki widać coraz więcej jej niedoskonałości. Tutaj istotna opinia architekta.
Tomasz Sekielski w Galerii Rzeszów promował tylko fikcję, ale to pokazuje prawdziwe mechanizmy w naszym życiu.
Znany jako wybitny aktor teatralny. Fenomenem jest to, że robi jedne z najlepszych skrzypiec w Polsce.
Zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie w sprawie okrągłej kładki. Jeszcze żadna inwestycja nie budziła takich emocji.
W najbliższą sobotę zapowiadają się huczne uroczystości. Kto wpadł na ten pomysł i ile pieniędzy to pochłonie?
W czasach rozwoju nauki mało kto traktuje to poważnie. A jednak co jakiś czas słyszymy o nawiedzonych miejscach.
Jak znane instytucje często wykorzystują zapał ludzi? Pod płaszczykiem wolontariatu zdobywają tanią siłę roboczą.
Czy po sukcesach żużla i siatkówki sztuki walki będą kolejną wizytówką naszego miasta?
Wciąż jeszcze na ślepo zachwycamy się życiem z Zachodu. Tymczasem Oni zazdroszczą nam autentycznych wartości.