Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.10.30

Nie porzucajmy Zmarłych

Kto nie lubi rodzinnych świąt? No właśnie. A przecież Święto Zmarłych to też rodzinne święto. Tymczasem coraz bardzie się ono komercjalizuje i przybiera karykaturalne, obce formy Halloween.

Często zadaję sobie to pytanie, dlaczego my Polacy mamy szczególnie taki wielki kompleks zachodu? A no pewnie dlatego, że od zawsze kojarzył się nam z wszechobecnym dobrobytem i lepszym światem, do którego zawsze nam było daleko. Również w dziedzinie świętowania nasz kompleks uaktywnia się i to w ostatnich latach dość wyraźnie.

Mamy bardzo piękną tradycję obchodów Święta Zmarłych, którą nie wiedzieć czemu, wielu z nas pragnie porzucić dla osławionego i niezwykle popularnego w USA Halloween. Niby jest w tych świętach jakiś wspólny mianownik, bo oba dedykowane są naszym zmarłym, ale to w jaki sposób są one obchodzone, to już zupełnie inna sprawa.

Pewnie zazdrościmy naszym przyjaciołom zza wielkiej wody tego, że wesoło i kolorowo świętują. Tego, że zamiast „odwiedzać” zmarłych, biegają po domach strasząc psikusem w przypadku nie otrzymania słodkiej zapłaty, lub że balują na przebieranych przyjęciach. Tego, że z rumieńcem na twarzy wybierają równie rumiane i największe dynie, które przed wejściem będą witały gości. Tego, że cmentarze oglądają jedynie za pośrednictwem telewizora w coraz to bardziej przerażających horrorach.

A co z naszym świętem? Czy naprawdę jest tak nudne i nie warte uwagi, że trzeba znaleźć mu zamiennik? Mam kilku przyjaciół mieszkających w USA. Nie są to tylko Polacy którzy tam wyjechali, ale także Amerykanie z dziada pradziada i nie uwierzycie, ale zazdroszczą nam Święta Zmarłych. Podoba się im, że kiedy wokół nich ludzi ogarnia szał zabawy, my świętujemy w spokoju, zadumie ale jednocześnie w radości licznych spotkań rodzinnych. Imponuje im, że u nas zjeżdża się rodzina rozsiana na co dzień po całej Polsce, by odwiedzić grób zmarłych rodziców, rodzeństwa, czy najbliższych przyjaciół i by pobyć razem z tymi jeszcze żyjącymi. Żeby zapalić zmarłym ciepły płomień, ozdobić grób kwiatami, poświęcić im czas, jednocześnie uświadamiając sobie jak jest bezcenny i jak szybko mija. By poczynić refleksją nad głębią życia i tajemnicą śmierci. Nocą wybrać się w towarzystwie rodziny lub przyjaciół spacerkiem na cmentarz, który płonie ciepłem zniczy i być może rozjaśnia nam obraz zacierających się wspomnień o bliskich, o tym jak żyli, jacy byli.

Kiedy jeden z moich zachodnich kolegów zachwycał się dostojnością naszych świąt, uśmiechnęłam się i utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że warto hołubić własne rodzinne i narodowe tradycje, bo tylko w taki sposób pozostanie pamięć o nas jako o ludziach i o narodzie. Nawet wtedy, kiedy już nas nie będzie. Myślę, że Amerykaninowi do głowy nie przyszłoby celebrowanie świąt które nie są zapisem pamięci jego przodków. Dlaczego więc my tak chętnie wprowadzamy Halloween do naszych przedszkoli, szkół, domów kultury i bawimy się tradycją Halloween w centrach handlowych? Pozwalamy by poprzez wszechobecną masową komercyjną kulturę, nowa świecka (i to jeszcze nie nasza) tradycja zapisywała się w pamięci naszych nowych pokoleń. Powinna zapalić się nam w głowie czerwona lampeczka: dokąd zmierzamy? Bo moim zdaniem zaprowadzi nas to donikąd.

Na koniec tej refleksji podzielę się z Wami krótkim wierszem własnego autorstwa. Może stanie się on również tematem do refleksji dla innych.



OGŁOSZENIE (1998r.)

Sprzedam bardzo tanio
używaną osobowość i ostry charakterek.
Sprzedam prawie nową myśl razem z głową.
Kupię, sprzedam ale nigdy nie dam!
Nigdy nie dam marzeń,
nie oddam miłości, uczuć i radości.
Chętnie zaś i bardzo tanio sprzedam smutek.
By mnie nigdy nie spotkała życiowej tragedii zaraza,
kupię życie szczęściarza!

A kiedy kupię to co chcę i sprzedam wszystko co posiadam,
zorientuję się wówczas, że z prawdziwych zalet
zrobiła się paskudna wada.
Kiedy więc sprzedam to co moje,
to uznam tego wartość dopiero wtedy -
gdy będzie Twoje…

Barbara Kędzierska

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
gość> Coś w tym jest... Właśnie Amerykanie są żywym dowodem na to, że malpowanie szkodzi. Halloween przecież nie jest świętem amerykańskim, ale tak się tym zafascynowała, że dziś przypisuje się je głównie USA.
persi> Pobrzmiewa mi w tym tekście nutka "wywyższania" się ponad innych. To MY wspaniale obchodzimy a inni sa beee. Droga autorko, nigdy nie mierz innych ludzi, wywodzących sie z innych kultur swoja miarą. Nie jesteśmy "wzorcem" postępowania. Uszanuj tradycje i zwyczaje tych którzy myśla inaczej. Czy powiesz że np Hindusi jakoś tak dziwnie obchodza żałobę bo ubierają sie na biało a nie na czarno? Albo ci wstrętni meksykanie przychodza na cmentarz nie zapalić znicz i postać w zadumie tylko przynosza sobie żarcie i jedząc smieją sie i bawią. Więcej tolerancji i poszanowania innych. Więcej pokory i mniej "zadzierania nosa". To co inne nie musi być z miejsca uznawane za złe. Kultywują obce tradycje? A czy my też nie wprowadzilismy katolickiego Święta w miejsce słowiańskich Dziadów? Świat ma to do siebie że sie zmienia, zwyczaje, kultura, to wszystko jest płynne. Najwazniejszy by pamietać. A pamieć nie zawsze musi wyrażać się tylko w milczacej zadumie.
Ruff> Piersiasty, od ledwie dostrzegalnej w artykule nutki o wywyższaniu przeszedłeś do wielkich zarzutów o braku tolerancji autorki. Mnie to wyglada z twojej strony na... pychę.
Sen> Nie porzucajmy zmarłych, brońmy kultury, dbajmy o tożsamość... Czy nie jest to dzisiaj głos wołający na puszczy???
persi> Pychy? tobie rowie się coś pomyliło. Cześć pierwsza odnosiła sie do autorki, część druga o braku tolerancji dla "innych", do całego tego zapyziałego społeczeństwa które boi się "obcego" bo go nie rozumie. To wtedy pojawiaja sie własnie okrzyki "brońmy", "walczmy" itp. co i tu mam miejsce. A ja chciałbym symetrii - skoro jak stwierdziła autorka innym podoba sie nasz sposób obchodzenia tych swiąt to dlaczego my nie mozemy powiedzieć "wy tez fajnie to obhcodzicie, inaczej niż my ale przecież róznie mozna wyrażac swoje uczucia". Ale nie, to "nasze" mósi byc najlepsze itp... I gdziez w moich wypowiedziach jest jakakolwiek pycha?
Malutka> Mam wrażenie, że kolega nie umie czytać ze zrozumieniem. W tekście nie ma ani słowa o wyższości naszego obyczaju nad innymi. Autorka napisała o rodzimej tradycji, której jakoś dziwnie (nie tylko w odniesieniu do tego święta) zaczynamy się wstydzić. Napisała ten tekst jako swoistego rodzaju manifest, by nie porzucać własnych zwyczajów na rzecz innych naszej kulturze co by nie rzec - obcych. Czy ktoś broni świętować Amerykanom czy innym nacjom tak, jak to robią od stuleci? Wręcz przeciwnie! Autorka wyraźnie podkreśliła, że "Myślę, że Amerykaninowi do głowy nie przyszłoby celebrowanie świąt które nie są zapisem pamięci jego przodków". Więc gdzie tu pycha czy brak tolerancji? I czy napisała, że nasze jest najlepsze? Nie. To tylko refleksja nad tym, że wypieramy nasze obyczaje na rzecz tych, które nijak się mają do tego co rdzennie polskie. I na koniec polecam słownik ortograficzny. Bo i polszczyzna jak widzę została zreformowana. A może to obciach pisać po naszemu? Co? To też brak tolerancji i wywyższanie się? Więcej dystansu do siebie kolego :)
persi> Ho ho.. odezwała się pani nauczycielka, przemądrzale wytykając ortografię. No tak najlepiej odnieść sie do formy a nie treści. A gdzie szanowna belferzyca znalazła jakiś błąd. No czekam na wskazania błedów, śmiało. Pychę to akurat mnie zarzucił niejaki Rów, wiec poczytaj najpierw belferzyco posty. ja pychy nie zarzucałem. Oczywiście autorka nie pisze wprost o "wyższości" ale tak wynika z kontekstu całego artykułu - pielęgnujmy nasze bo lepsze. Ja w każdym razie tak to odebrałem. chyab mam prawo do własnej opinii, czy już muszę się zgodzić, że Haloween jest be bo biskupi tak mówią? A co ty sądzisz o Haloween? Oburza cię to, uważasz ze to pogańskie? I niegodne Polaka-Katolika? Nie wprowadzajmy nowych obyczajów? OK zgoda tyle, ze nasze to byłyby prasłowiańskie Dziady. Skoro więc przenieslismy je na łacińskie Swieto Zmarłych to dlaczegóż nie mamy przeniesć je z kolei na amerykańskie?
jagienka.prima> Oj coś drażliwy ten kolega... :) Ja napiszę tak... Czepiasz się autorki tekstu, a sam jesteś lekceważący w stosunku do innych wypowiadających się... To chyba nie nastawia zbyt pozytywnie... To po pierwsze... Po drugie: żądasz prawa do własnej opinii a odmawiasz go innym... Więc? Co porównujesz tradycje istniejące w naszym narodzie od ponad tysiąca lat z komercjalnym pomysłem zza oceanu... Zupełnie nie ta liga, drogi przyjacielu... Osobiście nie uznaję Halloween, bo nie wpisuje się w kulturę mojej narodowości i religii... Czy ktoś sobie świętuje - nie wnikam, ale głośno zawsze powiem, że to nie jest nasza tradycja... I zapamiętaj: ta forma jaką promuje obecny Halloween nie ma nic wspólnego z pamięcią o zmarłych... Bo czy wymalowany na krwawiącego trupa człowiek czci swego zmarłego przodka...? Zapewne nie... I co jest złego w pielęgnowaniu własnych zwyczajów...? Mamy wyrzec się tego co nas stanowi od zarania dziejów, co tworzyli nasi przodkowie...? To prosta droga do wynarodowienia... Ja się cieszę, że mamy własne tradycje i wcale nie czuję się z tego powodu gorsza... No, ale Ty może tak... Lecz z tym do do psychologa a nie na forum... :) Ps. ja też zauważyłam błąd: "mósi" pisze się jednak przez "u" :)
persi> "Oj coś drażliwy ten kolega... Ja napiszę tak... Czepiasz się autorki tekstu, a sam jesteś lekceważący w stosunku do innych wypowiadających się... To chyba nie nastawia zbyt pozytywnie... To po pierwsze... Po drugie: żądasz prawa do własnej opinii a odmawiasz go innym... Więc?" Tak to mozemy sobie w kóło argumentować - ty piszesz że ja sie czepiam, ja powiem że ty i jakies Rowy i Malutkie naskoczyły na mnie wierzac w swoja prawdę. proponuje nie odnosić sie osobiście do osób tylko do tekstu. Więc daruj sobie połajanki. Forum nazywa sie dyskusyjne więc nie chodiz o jendomyslnosć.
persi> " Co porównujesz tradycje istniejące w naszym narodzie od ponad tysiąca lat z komercjalnym pomysłem zza oceanu... Zupełnie nie ta liga, drogi przyjacielu... Osobiście nie uznaję Halloween, bo nie wpisuje się w kulturę mojej narodowości i religii... Czy ktoś sobie świętuje - nie wnikam, ale głośno zawsze powiem, że to nie jest nasza tradycja... I zapamiętaj: ta forma jaką promuje obecny Halloween nie ma nic wspólnego z pamięcią o zmarłych... Bo czy wymalowany na krwawiącego trupa człowiek czci swego zmarłego przodka...? Zapewne nie..." Ale kiedys ta tradycja kiedyś też się zaczęł. I włąsnie to ma do siebie tradycja że SKĄDŚ przychodzi najczesciej. Patrząc na Twój stosunek do zmiany nie powinniśmy przyjmowac chrzescijanstwa ani świat z tym zwiaznaych bo przecież tysiac lat temu mieismy własna, super tradycję. Zdecyduj sie wiec czy przenikanie kultur, zaistnienie nowych obrzedów, tradycji jest dobre czy złe. A jak promowała sie "nowa religia" tysiac lat temu?
persi> "Bo czy wymalowany na krwawiącego trupa człowiek czci swego zmarłego przodka...? Zapewne nie..." A czy obieszona duperelkami choinka czci narodzenie Chrystusa ? Czy posypana popiołem głowa albo inne "czary" ot chocby święcenie samochodów, betonu nie jest nielogiczna ?
persi> " I co jest złego w pielęgnowaniu własnych zwyczajów...? Mamy wyrzec się tego co nas stanowi od zarania dziejów, co tworzyli nasi przodkowie...? To prosta droga do wynarodowienia... Ja się cieszę, że mamy własne tradycje i wcale nie czuję się z tego powodu gorsza... No, ale Ty może tak... Lecz z tym do do psychologa a nie na forum... jestes tak pompatyczna i zadufana w swojej prawdzie że nie potrafisz odpowiedzieć bez złośliwości kierując mnie do psychologa. Myślałem że stac Cie na więcej argumentów nie odnoszacych sie do adwersarza. Niestety - łatwo wysmiać A propos - w pielegnowaniu własnych obyczajów nie ma nic złego. Ale w obśmiewanie zwyczajów i postaw innych ludzi i uwarzanie ich za pogaństwo, barbarzyństwo itp świadczy raczej o megalomanii tak piszącego niz o poszanowaniu innych ludzi.
persi> "Ps. ja też zauważyłam błąd: "mósi" pisze się jednak przez "u" Jaka spostrzegawczość, gratuluje. Obniżysz mi ocenę za artografa ? O ile ? O pół stopnia pani "poprawna"? Pozdrawiam Persi
Ruff> Jeśli chcesz prowadzić dyskusję na poziomie to nie nazywaj partnerów "jakies Rowy i Malutkie". To już nie pycha ale zwykły brak kultury w rozmowie. Co do mojej pierwszej uwagi, że twoja główna teza traci pychą to też się nad tym zastanów. Ty jesteś święcie przekonany, że autorka nie szanuje tradycji i przekonań innych. Zalecasz jej więcej tolerancji. Problem w tym, że twoje zarzuty mijają sie z prawdą. W każdym razie treść felietonu tego nie potwierdza. Z góry zakładasz jakie niepoprawne poglądy musi mieć autorka tekstu. Co to jest jeśli nie pycha?
persi> Co do nazywania... Malutka sama sie tak nazwała :) A "Rów"? No cóż odpłaciłem Ci pieknym za nadobne. Wszak na samym początku dyskusji nazwałes mnie "Piersiasty". Swoje uwagi skieruj wiec najpierw do siebie i nie ośmieszaj sie takimi stwierdzeniami. Co jest dowodem, ze moje tezy mijają sie z prawdą? Twoje przekonanie o tym? To nieco za mało bym zmienił zdanie, że w artykule pobrzmiewa nutka wywyższania sie ponad innych.
Bryś> Panie Piersi, dołóż im, nie odpuszczaj. Co oni Ci będą mówić że nie masz prawa zjechać autorki jeśli Ci się podoba. Żyjemy w końcu w wolnym kraju. Nie? ;)
persi> Nie szczekaj bryś , oj nie szczekaj i nie podjudzaj. Nikomu nie mam zamiaru dokładać. Ale, że żyjemy w wolnym (chyba) kraju to fakt.
Shepard> Persi, dobra rada: w nierównej walce ze światem, stań po stronie świata. :lol: Bierzesz się zbyt poważnie i śmiesznie wymachujesz tą szableką. Uważaj bo se jeszcze w oko trafisz, albo porysujesz aparat na zębach... :) O zapyziałe społeczeństwo się nie martw, pomyśl o sobie: ze słowotoku, który zaprezentowałeś wypływa smutna prawda - sam gówienko rozumiesz, wiesz? Tak to wygląda. Przemyśl to Smutasie, zanim zwiążesz sobie rękawy :) Pozdrawiam, S. P.S. Całkiem prywatnie Ci napiszę: także tzw. "halloween" uważam za wydmuszkę i gipsową protezę, przeszczepioną do rodzimej kultury przez różnej maści oszołomów, dla uciechy m.in. takich pajaców jak Ty: przebranych w czerwone gacie i kurtkę grubasa z brodą z waty :lol: Podobnie jak i np. walentynki, czy modne ostatnio praktyki wklejania choinek bożonarodzeniowych nazajutrz po Wszystkich Świętych, z tradycyjnym Last Christmas w tle... Masz rację: to wolny kraj, więc łykaj tę papkę i popijaj Coca Colą. A koleżance z piaskownicy - 14 lutego przynieś Big Maca. Z flagą unii europejskiej - sześć na dziewięć - w tyłku... zamiast tradycyjnego piórka. Ho ho HO!!! :)
 
Pomoc wcale nie musi mieć heroicznych form. „Szlachetna Paczka” to prosty sposób wsparcie potrzebujących.
Po pierwszym tygodniu działania okrągłej kładki widać coraz więcej jej niedoskonałości. Tutaj istotna opinia architekta.
Tomasz Sekielski w Galerii Rzeszów promował tylko fikcję, ale to pokazuje prawdziwe mechanizmy w naszym życiu.
Znany jako wybitny aktor teatralny. Fenomenem jest to, że robi jedne z najlepszych skrzypiec w Polsce.
Zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie w sprawie okrągłej kładki. Jeszcze żadna inwestycja nie budziła takich emocji.
W najbliższą sobotę zapowiadają się huczne uroczystości. Kto wpadł na ten pomysł i ile pieniędzy to pochłonie?
W czasach rozwoju nauki mało kto traktuje to poważnie. A jednak co jakiś czas słyszymy o nawiedzonych miejscach.
Jak znane instytucje często wykorzystują zapał ludzi? Pod płaszczykiem wolontariatu zdobywają tanią siłę roboczą.
Czy po sukcesach żużla i siatkówki sztuki walki będą kolejną wizytówką naszego miasta?
Nie porzucajmy Zmarłych
Wciąż jeszcze na ślepo zachwycamy się życiem z Zachodu. Tymczasem Oni zazdroszczą nam autentycznych wartości.