Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.10.23

W Rzeszowie powstanie „Układ”?

Czy w przestrzeni miejskiej przyjmą się eksponaty popularyzujące różne dziedziny nauki? W Rzeszowie młodzi naukowcy wkraczają w przestrzeń publiczną z „Układem”.

Pomysł młodych naukowców z Rzeszowa uwieczniony na powyższym filmie to jedynie „prototyp”, który można znacznie rozbudować. Wyobraźmy sobie przedstawiony model w znacznie większej skali, jako stalowe lub mosiężne postumenty, z planetami z polerowanego kamienia, z informacjami dostępnymi na elektronicznych wyświetlaczach... Każdy z elementów takiej układanki mógłby być swoistą atrakcją miejską.

Wkomponowanie elementów nauki w nasz codzienny świat mógłby wywołać dodatkowe skutki - przeplatania się nauki z codziennym, prostym życiem. Przecież nikt nie musi rozmyślać o astronomii i o tajnikach ciał niebieskich, żeby powiedzieć do koleżanki:

- Umówimy się pod Neptunem na Lisiej Górze?

A koleżanka wcale nie musi mieć ścisłego wykształcenia, żeby odpowiedzieć:

- A dlaczego aż na końcu układu słonecznego? Przyjdź na Planty pod Jowisza...

Całkiem realnymi w Rzeszowie mogą być też piesze wycieczki na Marsa albo rowerowe podróże na krańce Układu z prędkością większą niż prędkość światła…

I na tym właśnie mógłby polegać zaistnienie elementów nauki w kulturze masowej. Zwłaszcza, że rzeszowskie Planty i trasa nad Wisłokiem doskonale nadaje się do takiej naukowej trasy... Takie przenikanie się światów byłoby zabawne, ale by także uczyło.

Powyższy problem przeplatania się różnych dziedzin życia jest coraz powszechniejszy w naszej kulturze. W Rzeszowie trwa właśnie Podkarpacki Festiwal Nauki i Techniki zorganizowany przez Mielecką Agencję Rozwoju Regionalnego. Animatorzy i popularyzatorzy różnych dziedzin nauki spotkali się na debacie w Millenium Hall. Jeszcze do niedawna w środowiskach tych dyskutowaliśmy o potrzebie wyjścia z popularyzowaniem nauki do szerokiego społeczeństwa. Dziś już nie trzeba do tego przekonywać. To się już dzieje.

Kilka ogólnopolskich, ale i regionalnych doświadczeń pokazało, że świadomość popularyzacji nauki stała się powszechna. Świadczą o tym spektakularne sukcesy Centrum Naukowego Kopernik w Warszawie, a na Podkarpaciu kolejne edycje Pikniku Wiedzy „Dzień Odkrywców”, oraz regularne spotkania Politechniki Dziecięcej.

Dziś wyzwaniem są ambitniejsze projekty niż tylko samo zainteresowanie nauką. Przyszedł czas na działania w szerszym życiu społecznym. Ot, choćby takie, jak wspomniane na początku zbudowanie nad Wisłokiem MILIARD RAZY MNIEJSZEGO od oryginału modelu układu słonecznego, który będzie dostępny dla każdego. To oczywiście tylko jeden pomysł zaproponowany przez animatorów nauki z agencji „Polimedia” i Stowarzyszenia „Eksplores”. W kreatywnym społeczeństwie powstaje ich wiele. Zaangażowanie się różnych osób i środowisk w Rzeszowie w takie przedsięwzięcia jest swoistym znakiem czasu, bo w mieście kojarzonym zwykle z Polską B, tworzy się powoli prawdziwie nowoczesny potencjał ludzki.

One-Stein

  

Kolejny Piknik Wiedzy nawet optymistów zaskoczył bardzo dobrym poziomem. Impreza staje się coraz ciekawsza.
Piknik Wiedzy w Rzeszowie i tym razem zaskoczy. Można zafascynować się biotechnologią, albo polecieć balonem.
W Rzeszowie Piknik Wiedzy odnosi spektakularny sukces. Do tego stopnia, że inni próbują kopiować jego markę.
Piknik wiedzy „Dzień Odkrywców” to już coroczna tradycja w Rzeszowie. Jakie atrakcje czekają nas za kilka dni?
Podsumowanie Pikniku Wiedzy na gorąco. Organizatorzy już uchylają rąbka tajemnicy, co będzie w przyszłym roku.
Zbliża się Piknik Wiedzy. Impreza, która jako jedna z niewielu umie promować nowoczesny wizerunek miasta.
Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Rija> Miło zobaczyć nasz Rzeszów na fajnym filmiku w sieci :)
eee> Kimkolwiek jest One-Stein to mało wie o codziennym życiu a jeszcze mniej o sprawach o których pisze. Postaw sobie autorze mosiężne postumenty na dodatek wyposażone w "elektronicznie wyświetlacze" pod Lisią Górą albo na plantach. Na powietrzu, na mrozie a w lecie w pełnym słońcu? Trzeba się cokolwiek znać o tym o czym się pisze. A złomiarze już się cieszą, wszak mosiądz jest cenny :) Te "elektroniczne wyświetlacze" też się przydadzą na pewno. O wandalach już nie wspomnę. Ten kto to wymyślił chyba na głowę upadł.
Bryś> Zgadzam sie że to zbyt nierealny projekt. Proponuję postumenty tradycyjne z betonu, zamiast wyswietlaczy wystarczy blaszana tabliczka. A za planety bedą robiły kulki od łożysk i to dobrze zabetonowane. Może nikt nie ukradnie?
mocny marek> W Rzeszowie "układ" już dawno powstał. Słońce świeci przy samym rynku, a wokół niego orbitują mniejsze i większe satelity. Im dłużej krążą tym bardziej obrastają z kolei w inne drobne ciała niebieskie (ewentualnie w innych kolorach). W ten sposób działa model iście dyfuzyjny, godny prawdziwie naukowych badań :)
prof.Tarantoga> Szanowni Państwo Ani mosiężne postumenty, ani żadna elektronika, ani zabetonowane kulki z łożysk tocznych! Takie propozycje i dyskusja nad nimi tylko tworzy niepotrzebny szum wokół pomysłu i przyczynić sie może do jego negatywnego osądu i "odrzucenia w pierwszym czytaniu". Kryteriami powodzenia tych form "małej architektury", bo tymże przeciez będą, jest prostota konstrukcji, trwałość materiałow i dobry projekt artystyczny. To musi być ładne i finezyjne w swej postaci, maksymalnie odporne na warunki zewnętrzne (słońce, woda, głupota ludzka) oraz jasno prezentujące dane dotyczące układu słonecznego. MA UCZYĆ, ZDOBIĆ I ORGANIZOWAĆ PRZESTRZEŃ PUBLICZNĄ ! Tylko tyle i aż tyle.
Shepard> [i]"... MA UCZYĆ, ZDOBIĆ I ORGANIZOWAĆ PRZESTRZEŃ PUBLICZNĄ ! Tylko tyle i aż tyle.[/i] Dokładnie. A przy okazji, jest oryginalnym projektem edukacyjnym, unikatowym (na razie) w skali kraju... S. P.S. Rozumiem, że w Rzeszowie może być tradycyjny problem z realizacją... Nie szkodzi. Po prezentacji na wczorajszym panelu wzbudził spore zainteresowanie i myślę, że znajdzie się na Podkarpaciu miejsce gdzie przyjmą Układ z sympatią i wsparciem.
Bryś> Nie wyczuliście drodzy Forumowicze ironii. Pan(i) eee skoncentrował(a) się na krytyce pomysłu ale nie jeśli chodzi o sam pomysł ale o detale wykonania, które ja odebrałem że są tylko luźno rzuconą wizją. Więc pociagnąłem złośliwie temat :)
mieszkaniec> Dla mnie to chory pomysł. Ktoś na siłę chce obnosić się z nauką. Na takie rzeczy powinna być ekspozycja tematyczna w przeznaczonym do tego obiekcie.
mieszkanka> No ale ten obiekt musiał by mieć ponad kilometr jak nie wiecej długości. Od plantów po Lisia góre. Jak to sobie wyobrażasz?
Malutka> A mnie się ten pomysł bardzo podoba! Oczywiście zostawiam do dyskusji z czego Układ powinien być wykonany, ale sama idea zaistnienia w przestrzeni miejskiej układu słonecznego jest mocno interesująca. Może spełniło by się marzenie pana Ferenca o wycieczkach przyjeżdżających do Rzeszowa? Bo to chyba byłoby stokroć ciekawsze - taka ścieżka astronomiczna - niż fontanna multimedialna, która ma rzekomo przyciągać rzesze oglądających :) :) :)
Robin> Nie ma sprzeczności pomiędzy tematyką naukową a przestrzenią publiczną. Przykłady wielu miast pokazują, że niemalże każda tematyka wykorzystana umiejętnie może stanowić atrakcyjne uprzyjemnienie przestrzeni miejskiej.
Shepard> [i]"... Dla mnie to chory pomysł. Ktoś na siłę chce obnosić się z nauką... "[/i] Ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwie innowacyjne pomysły poznać można po tym, że NAJWIĘKSZE MIERNOTY najzacieklej je krytykują... :) Bywaj, Mieszkańcu! P.P.
 
Pomoc wcale nie musi mieć heroicznych form. „Szlachetna Paczka” to prosty sposób wsparcie potrzebujących.
Po pierwszym tygodniu działania okrągłej kładki widać coraz więcej jej niedoskonałości. Tutaj istotna opinia architekta.
Tomasz Sekielski w Galerii Rzeszów promował tylko fikcję, ale to pokazuje prawdziwe mechanizmy w naszym życiu.
Znany jako wybitny aktor teatralny. Fenomenem jest to, że robi jedne z najlepszych skrzypiec w Polsce.
Zapytaliśmy rzeszowian o ich opinie w sprawie okrągłej kładki. Jeszcze żadna inwestycja nie budziła takich emocji.
W najbliższą sobotę zapowiadają się huczne uroczystości. Kto wpadł na ten pomysł i ile pieniędzy to pochłonie?
W czasach rozwoju nauki mało kto traktuje to poważnie. A jednak co jakiś czas słyszymy o nawiedzonych miejscach.
Jak znane instytucje często wykorzystują zapał ludzi? Pod płaszczykiem wolontariatu zdobywają tanią siłę roboczą.
Czy po sukcesach żużla i siatkówki sztuki walki będą kolejną wizytówką naszego miasta?
Wciąż jeszcze na ślepo zachwycamy się życiem z Zachodu. Tymczasem Oni zazdroszczą nam autentycznych wartości.