Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.10.08

Multikino poprawia relacje partnerów

Czyżby kończyła się era płaskich, banalnych komedii romantycznych? Historia, którą opowiadają Kay i Arnold jest niezwykle pouczająca dla wszystkich małżonków, kochanków i partnerów.

Kadr z filmu film „Dwoje do poprawki”.

Do kin wreszcie wkraczają produkcje opowiadające o prawdziwych relacjach międzyludzkich, konkretniej: o związku mężczyzny z kobietą. Zaczynają one zdecydowanie odbiegać od lukrowanego świata komedii romantycznych. Bo jak tu mówić o bajkowej rzeczywistości, skoro głównymi bohaterami są osoby w przedziale wiekowym 50-60 lat, doświadczone przez życie? Absolutnie nie pasują do stereotypu i naszych przyzwyczajeń w tym względzie! Przykładem zachodzących zmian w kinowym świecie jest film „Dwoje do poprawki”.

Film produkcji amerykańskiej reklamowany jako komedia, dla mnie komedią nie jest. Publika w kinie śmiała się, ja jednak nie potrafiłam złapać dystansu do perypetii małżonków, które obserwowałam na ekranie. Miałam poczucie, że jest to raczej tragedia – tragedia ludzkiej samotności we dwoje, którą przeplatają czasem zabawne sytuacje dnia codziennego.

Kay (Meryl Streep!) i Arnold (Tommy Lee Jones) są małżeństwem od ponad 30-tu lat. Mają dorosłe dzieci, które założyły już swoje rodziny, tak więc nie mogą stanowić już „pomostu” między małżonkami. A w małżeństwie źle się dzieje: króluje wszechobecna rutyna. Arnold zawsze je na śniadanie sadzone jajko z bekonem, a Kay zawsze mu je serwuje. Arnold po powrocie z pracy zawsze usypia przed telewizorem, a przebudziwszy się, idzie do swojej sypialni (tak! Małżonkowie mają osobne sypialnie!). Kay jest zawsze z tego powodu smutna, ale boi się o tym porozmawiać. Właśnie, rozmowy – dialogów w filmie jest mało, pojawiają się zasadniczo dopiero wtedy, kiedy Kay stawia Arnolda przed faktem dokonanym i zabiera go do małego miasteczka, Great Hope Springs, na intensywną tygodniową terapię małżeńską. Tyle że nawet wtedy więcej rozmawiają z terapeutą niż ze sobą...

Widz obserwuje na ekranie zmagania pary, która próbuje odzyskać utraconą bliskość. Niestety, okazuje się to być bardzo trudne, a zadania, które wyznacza im do zrealizowania terapeuta, prawie niewykonalne. Mają – na przykład – zacząć trzymać się za ręce, przytulać się do siebie, bowiem odbudowywanie więzi małżeńskiej ma się odbywać przez zwiększenie kontaktu fizycznego. Cielesności w filmie jest faktycznie sporo, ale równie dotkliwy jest jej brak czy nieudolność w radzeniu sobie z nią w sytuacjach intymnych. Czy Kay i Arnoldowi uda się odbudować nadwyrężoną silnie więź? Czy ich miłość obudzi się z letargu i nastanie tytułowa wiosna? Czy można wrócić do siebie i tworzyć szczęśliwy związek mimo trudności i zawiedzionych nadziei?

Produkcja godna jest polecenia z kilku względów. Po pierwsze: doskonali aktorzy, których sylwetek nie trzeba nikomu przybliżać. Po drugie: film stanowi impuls do namysłu nad tym, jak my dbamy o relacje ze swoimi „połówkami”. Historia głównych bohaterów może wydawać się na pierwszy rzut oka przerysowana, groteskowa. Dopiero później przychodzi refleksja, że – niestety – nie odbiega od tego, co możemy obserwować w swoich rodzinach czy wśród znajomych. Na szczęście film nie odbiera nadziei na to, że na odbudowanie bliskości nie jest za późno, oczywiście pod warunkiem, że obie osoby tego pragną. Opowieść może zapoczątkować więc dobre zmiany w naszym życiu, a o to przecież chodzi w dobrej sztuce filmowej. Nie ma też co popadać w patetyczny ton: film po prostu dobrze się ogląda! Jeśli jednak oczekujemy lekkiej i przyjemnej, niezobowiązującej rozrywki, wybierzmy coś innego z bogatego repertuaru rzeszowskich kin:).

„Dwoje do poprawki”, Multikino Rzeszów, poniedziałek-czwartek, godz. 17.20

Monika Proszak

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
kinomaniak> Też nie było mi do śmiechu, mimo że prawdopodobnie zupełnie inaczej odczuwam takie emocje jako facet. Po filmie powiedziałem mojej dziewczynie, że jak los nas złączy na życie i w pewnym wieku zacznę zachowywać się jak ten gość na filmie, to niech mnie otruje :) Dramatem było też to, że moja ulubiona aktorka starzeje się :(
lolo> Jak dla mnie to jest film o niczym. Albo powiem inaczej, scenarzysta się nie wysilił... Trudno, taka jest naturalna kolej rzeczy. Przecież nie można być "świeżo" zakochanym wciąż w tym samym człowieku. Szczególnie wtedy gdy zna się go już tyle lat. Nie wierzę w taką miłość "do zdjęcia". Ktoś nakręcił w końcu film o prawdziwym życiu. Inna sprawa, że po to mamy kino, żeby odpocząć właśnie od prawdziwego życia. Nie wiem czy takie filmy wpiszą się w obraz naszej współczesnej kultury filmowej. Chociaż mogę się mylić, w końcu ludzie pasjami oglądają takie seriale jak "M jak miłość".
gosc> I właśnie dlatego, że bardzo lubię tych aktorów nie wybiorę się na ten film. Poczekam na lepsze kino z nimi w obsadzie. Myślę, że nie trzeba nam realnego życia w kinie i tak wystarczająco jest nim przesiąknięta telewizja.
kinomaniak> Jaki pesymizm :) Film nie jest taki zły. Może jak będziemy w ich wieku, to nam się lampka zaświeci? Ale skoro mowa o kinie wesołym, to polecam Wam nowego Allena "Paryż-Manhattan" :)
 



Multikino poprawia relacje partnerów
Czyżby kończyła się era płaskich, banalnych komedii romantycznych? W Multikinie coś się właśnie zmieniło.
Dlaczego mimo tylu głosów krytyki, kilka kontrowersyjnych inwestycji wciąż jest oczkiem w głowie prezydenta?
Nie da się przecenić znaczenia tej drogi dla Podkarpacia. W najbliższych dniach będzie o niej mowa w Brukseli.
Niektóre rodzaje usług mogą wydawać się dziwne, ale branża ta rozwija się prężnie na całym świecie.
Ciąg ponurych wydarzeń rozgrywających się w dolinie Sanu staje się okazją do promocji turystycznej regionu.
Niezależnie jaki jest nasz stosunek do mody, to dobry ubiór zawsze cieszy oczy. Przyjrzyjmy się temu w Rzeszowie.
Gdy budujemy własny dom, zewsząd kuszą nas kupnem nowoczesnych technologii. Które z nich warto stosować?
Już nie tylko duże instytucje zajmują się promocją kultury. Gotyckie wnętrza są piękną oprawą dla chóralnego śpiewu.
Na naszych oczach medycyna przechodzi rewolucję. Znane autorytety nauki będą o tym dyskutowały w Rzeszowie.
Zanosi się na kolejne błędy planistyczne. Budowa ronda bezkolizyjnego nic nie rozwiąże, a wprowadzi nowe problemy.