Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.10.02

Komu służą te inwestycje?

Inwestycje miejskie zwykle są powodem do zadowolenia, że zwiększa się standard życia nas, mieszkańców, oraz że przybywa miejsc pracy. W Rzeszowie od tej reguły jest coraz więcej wyjątków. Niektóre drogie inwestycje rozwiązują niewiele problemów, a jedynie pokazują jak pomysłowe są władze miasta.

Jedna ze światowych realizacji kolejek napowietrznych.

Od kilku lat z niepokojem patrzę na działania prezydenta Ferenca w sprawie różnych, niby prorozwojowych, inwestycji. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Wiele ulic i chodników zostało uporządkowanych, a rynek wreszcie otrzymał atrakcyjna formę. Do miasta napływały unijne fundusze i wydawało się, że do miasta ściągną zewnętrzni inwestorzy. Z ust większości mieszkańców można było usłyszeć jedną opinię: miasto pięknieje.

I nagle coś się popsuło. Dziś od wielu moich znajomych słyszę pytanie: co się stało z prezydentem? Kolejne jego nowe pomysły inwestycyjne oceniają oni następująco: porażka, nieporozumienie, marnotrawstwo pieniędzy, itp. Wątpliwości te wyrażają nie tylko moi znajomi. Wystarczy zajrzeć na fora internetowe lokalnej prasy, żeby przyznać, że odczucia takie nie są odosobnione.

Pierwszym niemiłym zgrzytem w inwestycjach był dla mnie pomysł budowy podniebnej kolejki gondolowej, z której mieszkańcy korzystaliby zamiast z autobusów, a jednocześnie mogliby podziwiać miasto z wysokości. Pomysł ten szybko przekształcił się w kolejkę jednoszynową, która miała kursować na powietrznej estakadzie pomiędzy dworcem PKP i kinem Helios i miała stanowić główna atrakcję turystyczna miasta. Moje wątpliwości co do wartości tego pomysłu szybko potwierdzili inni. Nikt nie zaprzeczał nowoczesności kolejki, ale w wypowiedziach fachowców i internautów wszędzie dało się słyszeć pytania: po co to? Czy za cenę kilkudziesięciu milionów złotych będzie rozwiązany jakiś problem komunikacyjny? Może pieniądze te należy przeznaczyć na bardziej „przyziemną” inwestycję?

Nawet jeśli przyjąć, że niektóre z tych głosów pochodziły od politycznych oponentów prezydenta, to pytaniom tym nie można było odmówić sensu. Na całe szczęście, jak na razie władze Rzeszowa nie znalazły partnera finansowego na budowę tak mało przemyślanego przedsięwzięcia.

Jednak od tego czasu zaczęło przybywać ekstrawaganckich pomysłów prezydenta. Dzięki przyłączeniu Matysówki i Malawy miasto miało uzyskać tereny pod budowę wyciągów narciarskich, basenów zasilanych wodami geotermalnymi i ścieżek spacerowych. To dało początek wojnie prezydenta z okolicznymi gminami o nowe tereny. Kilka lat dyskutowano, władze miasta roztaczały przed mieszkańcami wielkie perspektywy rozwoju, ale ostatecznie żadnych z wymienionych terenów nie przyłączono. To już wcześniej kazało mi zastanowić się, czy chwalony rozwój miasta nie w zbyt dużym stopniu odbywa się na poziomie obietnic i rzucanych w mediach zapowiedzi, a za mało realnie rozwiązuje się problemy w mieście?

Gdy tylko o tym pomyślałem, pomyśleli chyba też inni, bo pan prezydent jakby usłyszał te głosy i przystąpił do najgłośniejszej swojej inwestycji - do budowy okrągłej kładki nad ulicą Piłsudskiego. Jeśli kiedykolwiek miałem wątpliwości, czy należy ten pomysł krytykować, to rozwiały się one ostatecznie kilka dni temu, gdy przespacerowałem się wokół prawie ukończonej budowy.

Przecież to koromysło pasuje w tym miejscu jak przysłowiowa pięść do nosa. Powietrzne rondo jest olbrzymie, wepchnięte na siłę pomiędzy budynki, a krzywe rury na których się trzyma, są wątpliwą ozdobą. O walorach użytkowych nie będę się wypowiadał, choć podskórnie czuję, że ludzie będą złorzeczyli wchodząc po schodach wysoko nad jezdnię. Moje przeczucia chyba potwierdzają wypowiedzi rzeszowian w Internecie. Zresztą nie spotkałem nikogo, komu podoba się to specyficzne przejście dla pieszych.

Zastanawia mnie, że mimo dość powszechnych głosów krytyki, pan prezydent uważa powyższą inwestycję za bardzo dobrą. Może wie coś, czego my nie wiemy? A może to zwykły, bezkrytyczny upór? Właśnie wrażenie tego uporu odnoszę, gdy przypatruję się jego staraniom o kolejną miejską inwestycję - o fontannę multimedialną. Przyznam, że dla mnie nawet kwota 300 tysięcy złotych, potrzebna na budowę domu jednorodzinnego, to już bardzo dużo. Dlatego kwota ponad 6 milionów złotych na fontannę, to wielkość dla mnie zupełnie obca. Nie potrafię sobie wyobrazić fontanny, która będzie kosztować tyle co budowa 20 domów jednorodzinnych. Albo firma budująca taką fontannę nieźle na tym zarobi, albo będzie ona wykonana z najdoskonalszych technologii i materiałów. Tylko czy w sytuacji szerzącego się kryzysu, którego chyba wszyscy bez wyjątku się obawiamy, jest to wydatek, który miasto powinno ponosić w tej chwili?

W sprawie fontanny wypowiadam się nie tylko w swoim imieniu, ale również powtarzam opinię wielu innych mieszkańców miasta. Jest to kolejna z drogich inwestycji zaplanowanych przez prezydenta, na której nie zostawiono w Internecie suchej nitki. Wszystkie wymienione kontrowersyjne inwestycje mają wspólne cechy. Nie rozwiązują poważnych problemów mieszkańców, są bardzo drogie i świadczą co najwyżej o energicznym działaniu władz miasta. Może dlatego wzbudzają wśród mieszkańców tak mocną krytykę.

Mieszkańcy tacy jak ja, zauważają potrzebę nie tak spektakularnych przedsięwzięć, ale inwestycji nam bliższych, bardziej dla nas potrzebnych. Tylko kto ma to powiedzieć w imieniu mieszkańców prezydentowi? Urzędnicy raczej się nie odważą, a radni oprócz kilku z opozycji wykonują tylko życzenia prezydenta. Spotkania prezydenta z mieszkańcami to chyba też nie najlepszy pomysł, bo zapracowały już w mediach na miano „objazdowego cyrku”. Czy zatem jesteśmy skazani tylko na to, że możemy sobie pogadać na forach internetowych? Czy ktoś może wpłynąć na zauważenie potrzeb mieszkańców już w najbliższym czasie? Czy trzeba czekać do kolejnych wyborów?

Splig

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Shepard> [i]"... kwota ponad 6 milionów złotych na fontannę, to wielkość dla mnie zupełnie obca. Nie potrafię sobie wyobrazić fontanny, która będzie kosztować tyle co budowa 20 domów jednorodzinnych..." [/i] Ale może potrafisz sobie wyobrazić inne, bardziej przyziemne rzeczy? Np. za taką kwotę można zbudować i wyposażyć dwa żłobki i dwa przedszkola, z pełną opieką dla dzieci? Albo: taka kwota wystarczyłaby na wyprodukowanie 200 spektakli teatralnych oraz na darmowe prezentacje 300-400 przedstawień na małej i dużej scenie? Cytując specjalistów: "... za pieniądze, o których mówimy, można zapewne wyleczyć z różnych chorób kilkaset osób, zbudować świetlice, ożywić życie kulturalne sporych miast, ulżyć matkom zajmującym się niepełnosprawnymi dziećmi, kupić inkubatory dla wcześniaków, tomografy i tak dalej..." O placówkach zajmujących się popularyzacją nauki nie wspominam nawet... wyschło mi w gardle od gadania o tem... Te sześć baniek plus czternaście za nic nie wartą kładeczkę "zero" - to zwyczajnie ZMARNOWANE, ROZTRWONIONE publiczne pieniądze, które będziemy musieli oddać, a które w naszym imieniu - ZMARNOWALI i ROZTRWONILI urzędasy... W zamian dostajemy buble, których wartość jest odwrotnie proporcjonalna do poniesionych kosztów. I jest to różnica ogromna.
xxx> Dokładnie tak! Możecie sobie pogadać na forum. Jesteście tylko głośną mniejszością.
Shepard> [i]"... Możecie sobie pogadać na forum. Jesteście tylko głośną mniejszością..."[/i] Gdyby tak było w istocie - nie chowałbyś się za krzakiem. Najwyraźniej jednak ta... "głośna mniejszość" stanowi konkretną barierę, która skutecznie zmusza włazidupskie i słabe organizmy do pisania w głębokiej hibernacji: czytaj - pod niezarejestrowanym nickiem. :lol: Pamiętaj jeno, tchórzliwy przedstawicielu większości, że kropla drąży skałę a żadne kłamstwo się długo nie utrzyma. P.P. PS. Ani się obejrzysz, a mniejszość zamieni się w większość i cię na na taczkach wywiezie. :) Nie takie tuzy kończyły karierę na wysypisku... z ręką w nocniku zanurzoną po pachę... :D
Tom> 10 sposobów na manipulację społeczeństwem Jak zmanipulować opinię publiczną, czyli społeczeństwo? O, bardzo proste zadanie...., to jak zapalić papierosa... Słońcem. I ODWRÓĆ UWAGĘ. Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. [ przyp. Jeśli główne kanały telewizyjne epatują bestialskimi mordami, to znak że wydarzyło się coś, o czym chcą milczeć Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki.„Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami
Tom 1> III STOPNIUJ ZMIANY. Akceptacja aż do nieakceptowanego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980. i 1990.: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję
Tom 2> IV. ODWLEKAJ ZMIANY. Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, gawiedź, ma zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.
Tom 3> V MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat. VI SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań
Tom 4> VII UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała. VIII UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym. IX ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!
Tom 5> X POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom, a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą. A teraz przeanalizuj, Czytelniku tego forum, ile z tego wlepili już nam w grodzie Rzecha. to zrozumiesz co tu jest rzeczywiście tworzone od lat. CZAS SIĘ OBUDZIĆ.
Shepard> Chomsky'ego już kolega raczył obszernie zacytować... a jakieś własne refleksje? Czy piszemy tak tylko, żeby COŚ napisać?
respublica> Chyba Tom ma rację. Społeczeństwo jako ogół podlega ciągłej manipulacji władzy. Jedni robią to lepiej, a inni gorzej. Dlatego może jednym się udaje dłużej, a inni wylatują ze sceny przez okno historii...
belfer> Studiowałem nieco różne techniki manipulacji społecznej o której mowa na forum i zauważyłem jedno. Zwykle nie polegają one na oszukiwaniu ludzi ale na posługiwaniu się terminami i argumentami, które są najbliższe emocjom zwykłego człowieka. Wychodząc zatem naprzeciw opiniom przedstawionym przez Toma, należałoby powiedzieć, że to ludzie są sami winni temu, że dają się sterować. Sterowanie społeczeństwem na siłę zwykle kończy się buntem. Ale jeśli Sterowani i sterujący nadają na jednych falach to większość będzie taki stan akceptowało. Dlatego też wcale bym nie ganił forumowicza o nicku XXX za jego stwierdzenie o mniejszości. Faktem pozostaje, że Ferenc został wybrany na kolejne kadencje przez LUDZI. Można sie z tymi ludźmi identyfikować lub nie ale nie ma co zaprzeczać ich istnieniu.
Tom> Shepard. Dodaję jeszcze to, tez nie moje, bo wymyślone jeszcze ponad 2 000 lat temu - Baw ich, nie utrudzaj niczym, niech nic nie wiedzą - To jest najkrótsza dyrektywa ( takie teraz modne słowo ), jaką otrzymał cesarz chiński do rządzenia ludem od Sędziwego Mistrza - Lao Tsy. Za Okakura Kakuzo w publikacji: Przebudzenie się Japonii - wydanie polskie 1905 r.
Tom> Jak widzę TWiNN został już dostrzeżony w przestrzeni międzynarodowej wirtualnej - Ekwador i Estonia. Byłoby to nawet przyjemne, gdyby tamtejsi internauci byli mądrzejsi przynajmniej od swojego kota i nie wpisywali niestosownych treści. Dziwi mnie bardzo jak omijają barierę ilości przewidzianych możliwych do zapisu znaków. To może się mylę, że są na poziomie swojego kota, a może chodzi o coś więcej, np: to forum jest za prawdziwe, za bliskie poznania prawdy o otaczającym nas bliskim świecie i komuś to bardzo przeszkadza. Zobaczymy co się będzie działo dalej. Czyżby lokalni mieli tak szerokie międzynarodowe kontakty?! Działanie zza węgła nic nie pomoże, co najwyżej wzmocni jeszcze bardziej nasze starania, by opisać opisać otaczającą nas wszystkich rzeczywistość - w prawdzie, taką jaką ona jest.
leo> spiskowa teoria Tom. to tylko zwykłe programy spamujące; ci o których piszesz "lokalni" to dziady z okolicznej wiochy; bez mapy nie trafią palcem do nosa a co dopiero takie akcje.
Tom> Leo. Masz chyba rację.Technika komputerowa źle wykorzystana, nie oparta o wiedzę ogólną
Robin> Mam wrażenie, że nowe działania panów Ferenca i Ustrobińskiego powracające do pomysłu kolejki, to tylko próba robienia dobrego efektu. Przez dwa lata, które pozostały do końca kadencji prezydenta, nic już w sprawie kolejki realnego się nie zrobi. Ale prawdopodobnie spece od marketingu w ratuszu zauważyli, że pomysł podoba sie prostym ludziom, więc przez te dwa lata trzeba wyborców zasypywać informacjami o tym "supernowoczesnym" projekcie. To zwykła wczesno-przedwyborcza ściema.
Shepard> W kwestii najazdu obcojęzycznych hord z rubieży galaktyki, także uważam, że to automatyczne wpisy, przepuszczane przez translatory i plujące stekiem bzdur? Nie podejrzewam celowego działania: tzw. środowiska ?podejrzane? są zwyczajnie za cienkie w uszach na tego typu popisy? :) Co do ?kolejnego? aktu związanego z komunikacyjną rewelacją ?stolicy innowacyj?, powracającą od pewnego czasu jak fala * , jest podług mojego rozeznania ? AKTEM BEZSILNOŚCI i niemocy twórczej? To odgrzewany i niestrawny kotlet w przeterminowanym sosie, korelujący ? jak w paszczę strzelił ? z niektórymi punktami cytowanymi z teorii Chomsky'ego przez Toma? :lol: Ad.* trzeba by kiedyś zrobić taki wykres, ilustrujący powroty na talerz projektu kolejki (od gondoli po estakadę). Ciekawie mogłoby to wyglądać na tle innych wydarzeń? :)
nowoczesny> "...pomysł podoba sie prostym ludziom, więc przez te dwa lata trzeba wyborców zasypywać informacjami o tym 'supernowoczesnym' projekcie." To cała prawda o cynicznym wykorzystywaniu niskiego poziomu wiedzy przeciętnych rzeszowian. Łapie się ludzi na emocjonalne wizje rozwoju w rodzaju budowy kolejki, a prawdziwe komponenty rozwoju takie jak edukacja, rozwój firm, lub przyciąganie wysoko rozwiniętego kapitału prywatnego z zagranicy są zaniedbywane. Żeby osłabić zarzuty pod tym kątem do prezydenta, nadaje się tytuły honorowe prezesom WSK i ASSECO by komunikat był czytelny: nasze miasto rozwija się nowoczesnie.
belfer> A dlaczego dziwicie się tzw. przeciętnemu rzeszowianinowi. Wbrew temu co niektórzy sądzą, zna on nowoczesny świat głównie z mediów, teskni aby mieć choć ułamek jego w swoim mieście, i aby zapomnieć o małomiasteczkowym klimacie skąd pochodzi. Na takim gruncie obietnice budowy kolejek i innych tego typy wynalazków (choćby to był basen, ale nazwany OLIMPIJSKIM) wywołują wręcz euforię.
xxx> Możecie sobie nazywać rzeszowian prostymi ludźmi i krytykować różne działania ale i tak fakt jest jeden. Nasze miasto popiera i jest wdzięczne prezydentowi Ferencowi.
Shepard> [i]"... Nasze miasto popiera i jest wdzięczne prezydentowi Ferencowi..."[/i] Pisze się: podpiera. Pozostaje tylko określić dokładniej: CO nasze miasto podpiera prezydentowi? Rękę? Głowę? A może... STOPĘ??? :lol:
Malutka> A za co to miasto jest wdzięczne???? Proszę o listę. I z tego co się czyta/słyszy/widzi/ to chyba tej wdzięczności już jest co raz mniej. Mimo, że tacy jak Ty xxx chcą nadal podtrzymywać mit Prezydenta F. I przyjdzie czas, że historia wystawi rachunek obecnej władzy. Albo to miasto, które rzekomo tak popiera.
Rozjemca> > przyjdzie czas, że historia wystawi rachunek obecnej władzy Platformersom już wystawia. Przyjdzie czas na innych. BTW; ciekawe do jakiej partii przepisze się teraz Kiczek, jak tak sondaże jeszcze zlecą na pysk :)
Fill> Dobry tekst. Ciekawe czy dotrze do ratusza. Może dałby do myslenia.
Dori Ch> Ferenc niczym Breżiew, nie da się zrzucić ze stołka aż do śmierci. Szykujcie się zatem jeszcze na kilka ładnych lat. Tak co najmniej do 80 roku zycia.
Fill> Ile on teraz ma lat?
Dori Ch> Urodził sie w 1940 więc teraz ma 72 lata.
Fill> :( :(
 



Czyżby kończyła się era płaskich, banalnych komedii romantycznych? W Multikinie coś się właśnie zmieniło.
Komu służą te inwestycje?
Dlaczego mimo tylu głosów krytyki, kilka kontrowersyjnych inwestycji wciąż jest oczkiem w głowie prezydenta?
Nie da się przecenić znaczenia tej drogi dla Podkarpacia. W najbliższych dniach będzie o niej mowa w Brukseli.
Niektóre rodzaje usług mogą wydawać się dziwne, ale branża ta rozwija się prężnie na całym świecie.
Ciąg ponurych wydarzeń rozgrywających się w dolinie Sanu staje się okazją do promocji turystycznej regionu.
Niezależnie jaki jest nasz stosunek do mody, to dobry ubiór zawsze cieszy oczy. Przyjrzyjmy się temu w Rzeszowie.
Gdy budujemy własny dom, zewsząd kuszą nas kupnem nowoczesnych technologii. Które z nich warto stosować?
Już nie tylko duże instytucje zajmują się promocją kultury. Gotyckie wnętrza są piękną oprawą dla chóralnego śpiewu.
Na naszych oczach medycyna przechodzi rewolucję. Znane autorytety nauki będą o tym dyskutowały w Rzeszowie.
Zanosi się na kolejne błędy planistyczne. Budowa ronda bezkolizyjnego nic nie rozwiąże, a wprowadzi nowe problemy.