Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.09.24

Mroczny szlak „Prawem i Lewem”

Dopiero od niedawna uczymy się popularyzować stare dzieje regionu i używać ich do promocji turystycznej województwa. Z tą myślą powstał szlak „Prawem i Lewem” odsłaniający jedne z najmroczniejszych wydarzeń rozgrywających się kiedyś na Podkarpaciu.

Czy pamiętacie Państwo film wg powieści Józefa Hena „Rycerze i Rabusie”? To chyba jedyny serial, który w całości był poświęcony wydarzeniom historycznym rozgrywającym się w czasach I Rzeczpospolitej na terenach Podkarpacia.

W XVII wieku Ziemia Przemyska i Sanocka województwa ruskiego była areną wielu dramatycznych, a jednocześnie ekscytujących wydarzeń. To były niespokojne czasy i niespokojne tereny. Spokój ich burzyły nie tylko najazdy tatarskie, ale przede wszystkim sąsiedzkie waśnie pomiędzy miejscowymi ziemianami. Spory, utarczki, a niekiedy prawdziwe wojny z udziałem takich ludzi jak starosta zygwulski Stanisław Stadnicki zwany Diabłem, referendarz koronny Jan Tomasz Drohojowski, czy bracia Dydyńscy - były na ustach wszystkich obywateli województwa. Właściwie to słowo „spory” zupełnie nie pasuje do tego, co się wtedy naprawdę działo. Napady i grabieże stanowiły łagodniejszą strona tych wydarzeń. Bywało, że ludzie tracili życie, albo byli bezprawnie wiezieni przez swoich rywali.

Te mroczne historie przetrwały do naszych czasów głównie dzięki wytężonej pracy badawczej Władysława Łozińskiego, który wiele lat temu zebrał je i opisał w obszernej monografii zatytułowanej „Prawem i Lewem”. Dzięki niej możemy poznać specyficzną, niektórzy powiedzą - półdziką, obyczajowość tamtych czasów. To właśnie na niej oparł się Józef Hen przygotowując „Rycerzy i Rabusi”. Obecnie Muzeum Historyczne w Sanoku chce przypomnieć tamte wydarzenia dzięki trasie turystycznej wiodącej od zamku w Sanoku do zamku w Dąbrówce Starzeńskiej.

Szkoda, że na trasie „Prawem i Lewem” jest już niewiele pamiątek materialnych: zamków, kościołów i dworów obronnych. Po większości z nich pozostały tylko wspomnienia, lub w najlepszym razie ruiny. Wciąż można jednak podziwiać wspaniałe krajobrazy doliny Sanu. Trasę można zwiedzić rowerem, samochodem, lub... konno. To ostatnie oczywiście dla zupełnych fascynatów. Przed nami prawdopodobnie ostatnie ciepłe dni lata. Może to dobry czas aby wybrać się na weekendową wyprawę? Przedstawiamy Państwu przewodnik po szlaku przygotowany przez Muzeum historyczne w Sanoku.

Szahin



  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
Nie da się przecenić znaczenia tej drogi dla Podkarpacia. W najbliższych dniach będzie o niej mowa w Brukseli.
Niektóre rodzaje usług mogą wydawać się dziwne, ale branża ta rozwija się prężnie na całym świecie.
Mroczny szlak Prawem i Lewem...
Ciąg ponurych wydarzeń rozgrywających się w dolinie Sanu staje się okazją do promocji turystycznej regionu.
Niezależnie jaki jest nasz stosunek do mody, to dobry ubiór zawsze cieszy oczy. Przyjrzyjmy się temu w Rzeszowie.
Gdy budujemy własny dom, zewsząd kuszą nas kupnem nowoczesnych technologii. Które z nich warto stosować?
Już nie tylko duże instytucje zajmują się promocją kultury. Gotyckie wnętrza są piękną oprawą dla chóralnego śpiewu.
Na naszych oczach medycyna przechodzi rewolucję. Znane autorytety nauki będą o tym dyskutowały w Rzeszowie.
Zanosi się na kolejne błędy planistyczne. Budowa ronda bezkolizyjnego nic nie rozwiąże, a wprowadzi nowe problemy.
Przedstawiamy kolejną odsłona wakacyjnych wędrówek po zapomnianych miejscach w Bieszczadach.
O tym było głośno. W głosowaniu wypowiedzieli się nawet mieszkańcy. Jaki jest obraz wodnych rozrywek miasta?