Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2016.05.16

Teraz kupno działki wygląda inaczej

Od początku maja obowiązują nowe zasady przy zakupie nieruchomości gruntowych. Każdy, kto nie zakupił do tej pory działki pod inwestycje, powinien zapoznać się z obowiązującymi przepisami. Ważne, że nadal istnieją pewne możliwości nabycia gruntów.

No więc stało się Drodzy Państwo. Przepisy, które weszły w życie od początku maja poważnie zmieniają warunki nabycia działek, niezależnie czy są położone na wsi, czy w mieście. W ostatnim okresie przed wejściem w życie nowych przepisów, a szczególnie w kwietniu, drzwi w kancelariach notarialnych prawie się nie zamykały. Każdy kto mógł i wiedział o nowej ustawie, starał się przed 30 kwietnia zawrzeć akt notarialny i zakupić nieruchomość, na której w przyszłości zamierza się budować. Do notariuszy spieszyli i deweloperzy i zwykli ciułacze myślący o budowie wymarzonego domu. Ci, którzy się na to zdecydowali, teraz mogą spać spokojnie. Ich pieniądze zostały dobrze ulokowane i najbliższy czas mogą poświecić gromadzeniu środków na inwestycje. Ci, którzy tą sytuację przegapili są w trudniejszej sytuacji, ale wcale nie w beznadziejnej. Wielu z Państwa zapewne będzie chciało zrozumieć zasady nowych regulacji prawnych.

Do czasu wejścia w życie nowej ustawy o ochronie gruntów rolnych 30 kwietnia wiele z jej zapisów pozostawało niewiadomymi jeśli idzie o ich bezpośrednie stosowanie. Szkolenia notariuszy zorganizowane w pierwszych tygodniach maja wiele z tych wątpliwości wyjaśniły. Nie znaczy to jednak, że wszystko jest już jasne i pewnie dopiero najbliższe miesiące i pierwsze komplikacje w procedurach zakupu pozwolą w pełni się zorientować, jak działa ustawa.

Pewne jest kilka zasad dotyczących zakupu gruntów rolnych. Jeśli działka, nawet częściowo zabudowana, nie będzie miała uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego przeznaczającego ją na cele inne niż rolne, a będzie nadawała się do uprawy czegokolwiek, to notariusz będzie mógł sporządzić akt kupna takiej działki tylko wobec osoby, która jest rolnikiem i zamieszkuje na terenie danej gminy przynajmniej przez 5 ostatnich lat. Przy czym nawet po sprzedaży działka taka przez następne 10 lat będzie mogła być wykorzystywana tylko na cele rolne. Jeśli chętny do zakupu takiej działki nie ma wykształcenia rolniczego, ewentualnie nie jest w trakcie jego zdobywania, notariusz automatycznie będzie musiał odmówić sporządzenia aktu kupna-sprzedaży.

Jednak tylko na pierwszy rzut oka jest tak trudno z nabyciem działki. Przewidziano kilka sytuacji, w których kupno działki nie podlega obostrzeniom wprowadzonym przez ustawę. Pierwszą jest oczywiście sytuacja, w której działka ma uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przeznaczający ją na cele inne niż rolne. Ponieważ jednak w Rzeszowie i w innych okolicznych gminach dotyczy to zdecydowanej mniejszości terenów, skupię się bardziej na pozostałych możliwościach zakupu.

Przede wszystkim ochrona przed sprzedażą nie dotyczy działek o powierzchni poniżej 30 arów. Jest to bardzo ważny zapis ustawy, który całe szczęście został wprowadzony na ostatnim etapie jej tworzenia i jest wygodny dla mniejszych inwestorów. Duzi deweloperzy potrzebujący większych nieruchomości pod zabudowę bloków lub całych osiedli nie zawsze będą mogli polegać na tym wyjątku. Dla nich często jedynym wyjściem aby doprowadzić do zakupu dużej nieruchomości będzie ubieganie się o przygotowanie przez miasto lub gminę planu miejscowego. Z opinii pochodzących ze środowisk samorządowych ma to pewne plusy, ponieważ duże inwestycje mieszkaniowe odtąd będą budowane w oparciu o przemyślane zasady urbanistyczne, a nie o pojedyncze tzw. WZ-ki. To co cieszy samorządowców, martwi za to inwestorów. Przygotowanie planu miejscowego trwa nawet dwa lata, dlatego boją się oni dużych przestojów w ruchu inwestycyjnym. Wniosek jest oczywisty, że władze samorządowe będą teraz musiały mocno przyłożyć się do prac nad planami, bo inaczej obawy inwestorów mogą się ziścić.

Wróćmy jednak do sytuacji, w której kupujący będzie zainteresowany małą działką dla budowy pojedynczego domku. W praktyce bardzo często zdarza się jednak, że z konieczności budynki takie budowane są na większych nieruchomościach zakupionych od rolników w mieście lub ma terenach wiejskich pod miastem. W takim przypadku, jeżeli działka rolna przeznaczona pod przyszłą zabudowę ma większą powierzchnię, to właściciel chcący doprowadzić do sprzedaży będzie mógł z niej wydzielić mniejszą działkę w tym celu. Musi tylko wcześniej uzyskać na fragment poniżej 30 arów decyzję o warunkach zabudowy i na tej podstawie wydzielić osobną działkę do sprzedaży. Niestety, pozostałą cześć działki będzie musiał zachować i ewentualnie później wydzielić z niej następną działkę i potem następną.

Ciśnie się na usta pytanie, czy taki rolnik-właściciel będzie mógł od razu całą działkę podzielić na małe działki uzyskując wcześniej osobne decyzje o warunkach zabudowy na wiele poszczególnych fragmentów? Przyznam, że nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Są gminy, w których takie zabiegi do tej pory były stosowane, ale było to przed wejściem w życie ustawy o ochronie gruntów rolnych. Wydaje mi się, że teraz taka praktyka może być uznana za obchodzenie prawa i urzędy w gminach mogą odmawiać takiego postępowania.

Zapomniałam o jeszcze jednej ważnej sprawie. Zasada nieprzekraczania powierzchni 30 arów przy zakupie dotyczy tylko działek niezabudowanych. Jeśli osoba nie będąca rolnikiem będzie chciała kupić działkę zabudowaną, to działka ta może być większa. Nie może tylko przekroczyć powierzchni 50 arów. Z tym, że warunkiem jest, aby znajdował się na niej przynajmniej jeden budynek mieszkalny, lub inny nie służący produkcji rolnej (np. budynek magazynowy lub usługowy). W przypadku, gdy działka zabudowana jest tylko budynkami służącymi produkcji rolnej, traktuje się ją tak, jak każdą inną działkę rolną i bez uprawnień można ją nabyć tylko w sytuacji dotyczącej działek poniżej 30 arów.

Tak przedstawiają się główne nowe zasady kupna działek dla celów pozarolniczych. Jak widzicie, nie są one tak straszne, jak obawiano się w kwietniu, wymagają tylko odpowiedzialnego podejścia władz samorządów. Mam nadzieję, że trochę przybliżyłam Państwu nową sytuację. Jeśli mimo to macie bardziej szczegółowe pytania dotyczące indywidualnych okoliczności, to najlepiej poprosić o radę notariusza. Teraz są oni jednymi z najlepiej poinformowanych ludzi w mieście w sprawie przepisów nowej ustawy. Jednocześnie chciałam serdecznie podziękować wszystkim osobom, które pomogły mi przyswoić sobie skomplikowaną materię prawną i samorządowa wynikająca z ostatniej zmiany prawa.

Dominika Kozicka

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Mi tak zablokowano> Miasto niepotrzebnie opóźnia wydawanie pozwoleń biorąc pod uwagę kilku mieszkańców którzy przeważnie nie są stroną w sprawie. No nie ma inwestycji żeby jeden sąsiad drugiemu nie robił na złość i nie blokował budowy. Zawsze jakiemuś baranowi sie nudzi i zbiera podpisy. Tylko tak to my większych i bogatrzych miast nie dogonimy.
antywersal> Nie pieprz głupot nie związanych z tematem.
Mieszkaniec> W gazetach piszą że każdy będzie mógł kupić sobie 30-50 arów. Najmniejsza działaka jaka potrzebna do budowy domu to 9 arów. Ochrona ziemi przez PIS spowodowała już spadek cen ziemi. Czyli na logike dalej kto chce sie budować to sie wybuduje a spadek cen zwiększy ilość chętnych. Gdzie tu problem?
 



Oni nauczą nas jak umiejętnie wykorzystać wirtualną informację tak by mieć z tego osobistą korzyść.
To wydarzenie bez precedensu. Głowy czterech państw zamieszkały w najlepszym butikowym hotelu w mieście.
MON będzie zamawiał śmigłowce wielozadaniowe w Mielcu i Świdniku. Skorzystać też pragnie rzeszowskie WSK.
Pierwszy gigantyczny obraz z cyklu „Namaluj mi Europę” zostanie w końcu zaprezentowany w Dagart Galerie.
Politycy i eksperci, kto i jak wytyczy kierunki zmian w życiu kulturalnym miasta. Dyskusja już w najbliższy czwartek.
Ta ustawa zahamowała handel ziemią. Ręce zacierają niektórzy deweloperzy i planiści. Jaki mają powód?
Mieszkańcy Budziwoja czują się pokrzywdzeni przebiegiem obwodnicy. Gdzie jest granica słuszności żądań ludzi?
W teoriach urbanistycznych parki stanowią ważny element życia społecznego. W naszym mieście dopiero się uczymy.
Skandaliczny przypadek bezradności wobec bólu pacjentki. Stan usług w służbie zdrowia jest już patologią systemową.
To nasza propozycja na weekendowy wypad z rodziną. Zamek w Dębnie jest wyjątkowy, bo zachował się w całości.