Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2016.04.25

Czy Rzeszów będzie miał sztuczne lodowisko?

Miasto chce odebrać prywatnej spółce tereny ze sztucznym lodowiskiem, ale to w dużej mierze tylko intencje. W rzeczywistości sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i przyszłość sztucznego lodowiska staje się bardzo niepewna.

Koncepcji galerii RES-VITA od strony ul. Wyspiańskiego. Fot. FATAMORGANA, Jarosław Naumczyk.

Kolejny raz muszę rzucić nieco światła na sprawę, którą rzeszowskie media przytaczają trochę zbyt powierzchownie. Nie ukrywam, że z pewnym rozbawieniem przeczytałam o zamiarze władz miasta Rzeszowa, aby unieważnić umowę sprzedaży klubowi Resovia prawa wieczystej dzierżawy działki zajmowanej przez sztuczne lodowisko przy ul. Witosa.

Łatwiej to powiedzieć, niż wykonać.

Działka lodowiska została sprzedana klubowi Resovia celem wykonania na niej, oraz na działkach sąsiednich, dużej inwestycji komercyjnej Res-Vita. Miała to być duża galeria handlowa z publicznym lodowiskiem na dachu, które miało zastąpić dotychczasowe lodowisko ROSiR. Tyle, że inwestor, czyli spółka Res-Vita, do tej pory nie rozpoczęła obiecanej budowy, a tym samym nie wywiązuje się ze stworzenia nowego sztucznego lodowiska.

Władze Rzeszowa chcą teraz rozwiązać umowę sprzedaży prawa wieczystej dzierżawy działki z lodowiskiem i wystąpiły przeciwko klubowi Resovia z roszczeniem do sądu.

Pierwszą trudnością jest udowodnienie przez miasto faktu niewywiązywania się Resovii z umowy wykonania budowy kompleksu z lodowiskiem. Umowa określa co prawda taką konieczność, ale termin zakończenia budowy precyzuje dopiero na 2018 r. Zapewne więc przy tak istotnym roszczeniu majątkowym sąd będzie mógł rozstrzygnąć to dopiero po tym terminie.

Moim skromnym zdaniem do 2018 r. budowa inwestycji Res-Vita nie tylko nie zostanie ukończona, ale nawet nie będzie rozpoczęta. Załóżmy więc, że sąd uzna roszczenie miasta – nieważne czy teraz, czy za dwa lata – i zasądzi rozwiązanie umowy z Resovią. Skutkiem takiego wyroku miasto będzie musiało zwrócić klubowi sportowemu zapłacone przez niego wcześniej 1.800.000 zł, a Resovia powinna zwrócić miastu działkę z lodowiskiem.

Prawnicza pułapka

I tu pojawia się zagwozdka. Zwrot pieniędzy przez miasto powinien być wykonany natychmiast, natomiast ze zwrotem działki będą problemy, ponieważ nie jest już ona własnością Resovii. Nieruchomością dysponuje obecnie spółka Res-Vita, w której klub sportowy posiada jedynie mniejszościowe udziały. Większość udziałów w spółce do niedawna posiadał mało znany biznesmen Tadeusz Dykiel – właściciel sąsiednich działek wchodzących w zakres całej inwestycji. Pikanterii sytuacji dodaje natomiast fakt, że niektóre dobrze zorientowane na rynku nieruchomości osoby twierdzą, iż rzeczywistym liderem inwestycji jest zupełnie inny, doskonale na rzeszowskim rynku znany biznesmen, który w projekcie Res-Vita od początku występuje incognito. Te nieoficjalne głosy znane są od dawna, ale jakoś nikt otwarcie nie chce tego przyznać.

No ale nie bądźmy drobiazgowi i pomińmy nazwiska. Nawet jeśli jakimś cudem uda się obciążyć roszczeniem miasta nie stronę umowy – klub Resovia, ale obecnego właściciela spółkę Res-Vita i jej tajemniczego głównego lidera, to sytuacja dla miasta nadal będzie dość trudna.

Gdy nieruchomość zostanie zwrócona miastu, to o ile rozumiem działanie prawa, razem z jej zapisami hipotecznymi, które wg mojej wiedzy opiewają na wiele milionów złotych długu. Przecież wierzyciel bankowy udzielający obecnemu właścicielowi działki kredytu pod zastaw tej nieruchomości będzie dochodzić swoich roszczeń. Jeśli nie uda mu się odzyskać spłaty kredytu od Res-Vity, to będzie tego żądać od każdego następnego właściciela działki, która obciążona jest powyższą hipoteką. Nawet nie chcę snuć domysłów, jakie komplikacje rodzi to dla władz miasta, a tym samym, jak trudne jest w praktyce dla miasta ponowne przejęcie działki na własność.

Gdzie jest błąd?

Ktoś z Państwa słusznie zapyta, jak to się stało, że sprawa aż tak się zapętliła na niekorzyść miasta? Moim zdaniem błąd tkwi najprawdopodobniej w treści umowy zaproponowanej Resovii przez miasto, w której najwyraźniej nie przewidziano niekorzystnych scenariuszy.

Zastanawiam się, czy przy konstruowaniu umowy nie powinno się rozważyć, aby w jakiś sposób ograniczyć możliwości zbywania prawa wieczystej dzierżawy przez klub Resovia na rzecz innych podmiotów przed wywiązaniem się z umowy budowy lodowiska dla miasta. To samo powinno dotyczyć możliwości obciążania nieruchomości kredytem hipotecznym.

Teraz jest łatwo doradzać, ale mądrym należało być wtedy. W obecnej sytuacji przyszłość publicznego sztucznego lodowiska w Rzeszowie pozostaje bardzo niejasna. A kto wie, czy sprawa własności działki z lodowiskiem na długie lata nie stanie się przedmiotem sporu?

Dominika Kozicka

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Agata Tichonowna> Temat nieaktualny. Zaczeli budowe!
gość> Raczej zaczęli wyburzanie... Budowę to może zaczną jak skomercjalizują powierzchnie galerii.
sanders> Baranina hejtuje Ryszarda P. a gdyby to on budował już by kończyli. A tu się skończy pewnie tylko na wyburzeniu i tym że miasto zostanie bez lodowiska na długie lata. Jak w kawale o zięciu co miał pieniądze na kupno złotych kolczyków dla teściowej na urodziny ale pieniądze wydał na wódke i w tym roku teściowej tylko sam uszy przebije. Te wyburzenia to takie przebicie uszu
swój> Ja też słyszałem o tym tajemniczym biznesmenie. Ale sanders się myli. To nie Podkul tylko Pawłowski.
Razi> Podkul buduje a reszta planuje. Tu jest różnica.
zza biurka wurzędzie> Jeżeli dojdzie do rozprawy sądowej to mogą na jaw wyjść bardzo nieciekawe fakty. Inwestycja może zostać skompromitowana, samorząd Rzeszowa odzyska działkę, a największym przegranym będzie bank co udzielił Resvicie kredytu!
Archi ktoś> Współpraca Resowii z panem Dyklem przy budowie dużej galerii handlowej od samego początku budziła moje wątpliwości. Tak jest, jak do interesu przyjmuje się osoby o których nic pewnego nie można powiedzieć. Pan Dykiel przecież zupełnie szczerze przyznał kiedyś w mediach że nigdy wcześniej nie budował takiej ani podobnej inwestycji. Dowodem na absurdalność tego biznesu jest także liczba projektów które powstały. Ja pamiętam ich pięć. Ale nie jestem pewien czy nie było więcej. Tak czy inaczej, biznes widmo. A odnośnie burzenia lodowiska, to jeszcze nic nie znaczy. Efektem nie będzie ani lodowiska ani galerii.
 
Współczesny rynek pracy wymaga, aby cera każdego z nas była zadbana i zdrowa. Prezentujemy, jak profesjonalnie należy zadbać o siebie.
W Norwegii w piątek znowu doszło do tragedii z udziałem tego śmigłowca. Polacy chcą kupić dla siebie podobną konstrukcję.
Czy Rzeszów będzie miał to lodowisko?
Miastu komplikuje się sytuacja wokół lodowiska. Można było tego uniknąć przewidując niekorzystny scenariusz.
Miasto chce budować most samochodowy w sercu terenów rekreacyjnych nad zalewem, ale jest inny lepszy pomysł.
Dzięki ośmiu produktom nasz region razem z Rzeszowem niedługo stanie się rdzeniem przemysłu obronnego Polski.
Technologia tej kolejki jest jeszcze bardziej innowacyjna, bo wykorzystuje efekt próżni. Ma powstać już za 4 lata.
Jama już stworzył Muzeum Dobranocek. Ma nowy pomysł, ale na jego kolekcję mają ochotę instytucje z Krakowa.
Czy Kamiński i Kurek mogli to tak zaplanować? Po prawie 30 latach nastąpi weryfikacja ich przewidywań naukowych.
Rzeszowska szkoła malowania bloków z wielkiej płyty daleko odbiega od rozwiązań z wielu innych miast Polski.
„Grupa pod Kreską” zaskakuje nas swoim entuzjazmem. Razem z nią łączy siły interesujący projekt muzyczny.