Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2016.03.21

Wojciech Jama tworzy Muzeum Komiksu

Wojciech Jama znowu udostępnia swoje prywatne zbiory, aby cieszyły publiczną widownię. Dzięki niemu powstało już w Rzeszowie Muzeum Dobranocek. Teraz zanosi się na powstanie Muzeum Komiksu. Wyraźną ochotę na te zbiory mają instytucje z Krakowa.

WNĘTRZE CENTRUM KOMIKSU W BRUKSELI. NA NIM CHCĄ WZOROWAĆ SIĘ ANIMATORZY POWSTANIA MUZEUM W POLSCE. Fot. exponaute.com

Idea powstania dużej instytucji kulturalnej poświęconej historii komiksu zajmowała Wojciecha Jamę już od dłuższego czasu. Dzielił się tym między innymi na łamach TWiNN. To już drugi dojrzały pomysł miejskiej instytucji kultury jego autorstwa. Pomysł tym ważniejszy, że możemy być zaskoczeni również przyszłą architekturą nowej ekspozycji. Jako źródła inspiracji do jej powstania wymienia się sławne belgijskie muzeum komiksu – Centre Belge de la Bande Dessinée.

Pierwszą zrealizowaną inicjatywą Jamy było Muzeum Dobranocek w Rzeszowie i warto w kilku zdaniach przypomnieć jego założenia, bo w obu przypadkach chodzi o dokumentowanie ważnych elementów życia kulturalnego rodzących się w okresie późnego PRL-u. Pomoże to też zrozumieć, dlaczego na powstanie nowej ekspozycji więcej szans ma nie Rzeszów... ale Kraków.

Prawie 10 lat temu Jama zaproponował władzom Rzeszowa stworzenie placówki muzealnej i zaoferował przekazanie na ten cel nieodpłatnie swojej wielkiej kolekcji oryginalnych figurek i rekwizytów bajkowych wykorzystywanych niegdyś w produkcji niezapomnianych Dobranocek. W ten sposób w 2008 r. powołano w Rzeszowie „Muzeum Dobranocek ze zbiorów Wojciecha Jamy”, a jego twórca został pierwszym dyrektorem tej instytucji. Muzeum z powodzeniem przetrwało już 8 lat, choć początkowo miało mieć trochę inny charakter. W zamyśle Wojciecha Jamy miała być to autonomiczna i dynamiczna instytucja, która na mapie kulturalnej Rzeszowa prowadziłaby samodzielne działania w zakresie swojego rozwoju i programu. Miała być instytucją szeroko rozpoznawalną i nie ograniczającą się jedynie do prezentacji kolekcji. Miała być żywym i twórczym podmiotem tego obszaru kultury, z którym autor muzeum od lat jest mocno związany.

Niestety, twórca i darczyńca muzeum po nieporozumieniach z władzami miasta dość szybko musiał opuścić swoje stanowisko. Od tamtego czasu muzeum pozostaje jakby w cieniu Teatru Maska, gdzie znalazło ostatecznie swoją siedzibę. Sąsiedztwo to według opinii Jamy może być dyskusyjne, ponieważ teatr lalek w dużym stopniu kojarzy się z przekazem dla dzieci i odgrywa jednoznacznie inną rolę kulturową. Muzeum Dobranocek nie powinno z nim ani konkurować, ani być jego dopełnieniem. Ze względu na swoją specyficzną wartość historyczną kierowane było poza tym w większym stopniu do dorosłych – do widzów dawnych dobranocek, a dopiero w drugiej kolejności do ich dzieci. Można się zatem zastanawiać, czy mimo pewnego sukcesu, Muzeum Dobranocek w pełni wykorzystuje swój potencjał?

Po tym pierwszym, trudnym doświadczeniu Wojciech Jama nie porzucił jednak kreatywnych pasji, zwłaszcza że w swoich prywatnych kolekcjach posiada jeszcze setki eksponatów kultury materialnej Polski lat 70-tych i 80-tych. Jednym z wielkich jego zbiorów jest kolekcja historii komiksu. Nie są to zwykłe zbiory zeszytów komiksowych, kolekcja tylko temu poświęcona nadawałaby się bardziej do antykwariatu, niż do muzeum. Jama posiada przede wszystkim wiele unikatowych oryginałów – pierwotnych grafik i obrazów będących pierwowzorem do publikowanych później komiksów. Zbiór ten zawdzięcza przede wszystkim długoletniej znajomości i przyjaźni z wieloma twórcami polskiego komiksu, jak chociażby z Henrykiem Jerzym Chmielewskim.

Fragment wystawy zbiorów W. Jamy. Kraków 18 marca 2016 r.

Nie wiem, czy powinniśmy się z tego cieszyć, ale idea stworzenia publicznej ekspozycji – muzeum poświeconego historii komiksu padła na podatny grunt, jednak nie w Rzeszowie, lecz w Krakowie. Działa tam prężne Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe od lat propagujące ten rodzaj literatury. Przy jego współudziale i przy zaangażowaniu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, odbyła się tam w tych dniach wystawa kolekcji Wojciecha Jamy zatytułowana „Komiks i okolice. Pierwszy krok w kierunku Muzeum Komiksu w Krakowie”. Zwieńczeniem wystawy była debata animatorów kultury z Krakowa mająca odpowiedzieć na pytanie – co zrobić, aby zatrzymać w Krakowie prezentowaną kolekcję i jak przybliżyć powstanie Muzeum Komiksu?

WNĘTRZE CENTRUM KOMIKSU W BRUKSELI. Fot. ichabod.pl

Wcześniejszy sukces powstania Muzeum Dobranocek w Rzeszowie pokazuje, że nowy pomysł może być podobnym „samograjem”. Zwłaszcza, że zbiory Jamy poświęcone komiksowi są nieporównywalnie większe od zbioru eksponatów podarowanego Muzeum Dobranocek. Wystarczy tylko, aby osoby decyzyjne w zainteresowanych instytucjach dały możliwość realizacji ludziom z pasją i nie przeszkadzały im zbytnio. Krakowscy liderzy już zdołali zainteresować tym tematem władze miasta i uzyskały wsparcie Instytutu Książki w Krakowie, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej oraz Akademii Sztuk Pięknych. Niemniej droga do powstania takiego muzeum jest na pewno jeszcze daleka. Wyzwaniem są oczywiście pieniądze i nie ma też ostatecznej decyzji, czy to Kraków stanie sie gospodarzem kolekcji.

Jak już na samym początku wspomniałem, ciekawie w tym przedsięwzięciu może wyglądać siedziba nowej instytucji. W krakowskiej debacie organizatorów wystawy przewijał się pomysł stworzenia muzeum na miarę Centrum Komiksu w Brukseli – zrealizowanego z rozmachem w przebudowanym XIX-wiecznym magazynie przemysłowym. Nawet jeśli te ambitne marzenia uda się wykonać tylko w pewnej części, to sięganie do takich wzorców pokazuje, jak poważne znaczenie można nadać tej instytucji kultury. Może być to początkiem wielkiego sukcesu pomysłu na wielu polach – kulturalnym, edukacyjnym, architektonicznym i wreszcie wizerunkowym miasta. Miasta, które go zrealizuje.

Szahin



Fragment wystawy zbiorów W. Jamy. Kraków 18 marca 2016 r.

Fragment wystawy zbiorów W. Jamy. Kraków 18 marca 2016 r.
  

Twórca Muzeum Dobranocek ma już zbiory na następną placówkę.
Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Powrót do copu> W Rzeszowie powinno mysleć sie o muzeum lotnictwa albo czymś poswieconym COP. Tematyka powinna być zgodna z miejscem.
piotr22> Pomysł świetny. Dużo studentów i ogólnie miasto młodymi stoi. Tylko jak nikt nie pociągnie tematu z urzędu miasta samo sie nie zrobi a Kraków zyska. Tylko u nas lokalni politycy to potrafią co najwyżej komuś budowe wstrzymać :) Nie jestem pesymisą ale jeśli nie wymieni sie rady miasta na ludzi poniżej 30 roku życia to tym starym zramolałym piernikom nie będzie chciało sie działać na +
antywersal> Co tu wiele ukrywać. Rzeszów nigdy nie będzie miał kolekcji Jamy. Nie po tym jak Ferenc dał mu kopa w d..e z muzeum. Podejrzewam, że Jama prędzej przekaże to do Słupska niż odda w łapy Ferenca.
Shepard> "... Nie wiem, czy powinniśmy się z tego cieszyć, ale idea stworzenia publicznej ekspozycji ? muzeum poświeconego historii komiksu padła na podatny grunt, jednak nie w Rzeszowie, lecz w Krakowie..." I bardzo dobrze. Tam przynajmniej docenią wartość kolekcji i pasję jej Właściciela. W Rzeszowie byłoby to zwyczajnym marnotrawstwem pierwszorzędnego materiału, tak jak to stało się w przypadku kolekcji Dobranockowej... U nas wystarczy jedna kładka, podświetlana fontanna i pylonowy most, które są suplementem Centrum Nauki, Muzeum Powstania Warszawskiego - Chopina - Techniki, Aquaparkiem, Parkiem Kultury i Rozrywki i cholera wie jeszcze czym... W wyobraźni dyrektorów wydziałów KULTURY, PROMOCJI i Europejskiej Agencji Kosmicznej... ;-) ;-) ;-)
Tytus de Zoo> W Rzeszowie życie kulturalne jest dość słabe. Może teatry są coraz lepsze ale w innych dziedzinach niewiele się dzieje. Głośno było że powstanie galeria sztuki nowoczesnej w ruderze przy Dąbrowskiego ale z tym też cisza. O muzeach szkoda pisać. Ileż można oglądać te same figurki z bajek. A w takiej Stalowej Woli muzeum co roku ma ciekawe nowe wystawy. Problem chyba jest w ludziach którzy to organizują i ich pomysłach.
ebać to> Tytus de Zoo jak Ci sie podoba stalowa Wola to sie wyprowadz. miałem kręcić dronem panorame tego miasta i za bardzo nie było co filmować. Jedna bateria starczyła na to "ciekawe" miasto. Film na tubie jak by ktoś chciał zobaczyć gdzie tytus zamieszka
Powrót do copu> Popieram jak wyżej. Stalowa wola to miasto nijakie a pręży się żeby tworzyć namiastki zjawisk z wielkich metropolii. Z drugiej strony jeśli tak mizerne miasto potrafi robić jedna po drugiej doskonałe wystawy w swoim muzeum (byłem na ostatniej wystawie Kossaków) a w Rzeszowie wielkim mieście nikt nie umie zrobić coś chociaż zbliżonego do tego poziomu, to coś tu nie gra.
Shepard> "... a w Rzeszowie wielkim mieście nikt nie umie zrobić coś chociaż zbliżonego do tego poziomu, to coś tu nie gra... " Oczywiście, że nie gra... i to od dawna. A dysonans bierze się stąd, że na stanowiskach odpowiedzialnych za promocję i kulturę obsadza się nie podług kompetencji a kumoterstwa i partyjnych układów. I mamy co mamy... (patrz: np. dzisiejszy artykuł M. Mach w wyborczej - jeden cytat: "... rzeszowscy urzędnicy przyznali dla Festiwalu Patriotycznego, projektu Studentów dla Rzeczypospolitej z... Krakowa - aż 60 tys. zł ..." Dla porównania: Dzień Odkrywców, impreza która cieszy się sporą popularnością i generuje wysoką frekwencję - dostaje znacznie mniej... O innych inicjatywach - nawet nie warto wspominać... )
urzędnik> Oj Shepard zaskakujesz mnie! Jaka odmiana, jeszcze nie dawno piałeś z zachwytu nad prezydentem i jego ekipą. Teraz (ponownie) mieszasz ich z błotem. Cóż się stało, ze znów zmieniasz front... pewnie znów Cię z ratusza pogonili. Ty taki niestabilny jesteś biedaku, ciągle jak ta chorągiewka na wietrze. A jak tam koledzy z PiSu? Znów się kumplujesz?
Shepard> A ty nie zaskakujesz urzędniku. Ani błyskotliwością ani umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Zatem pozwól jeszcze raz: dysonans bierze się stąd, że na stanowiskach odpowiedzialnych za promocję i kulturę obsadza się nie podług kompetencji ale kumoterstwa i partyjnych układów. I mamy co mamy... Szczodrość urzędników dla studentów Rzeczypospolitej - pominę. Tak czy inaczej w tej i poprzedniej wypowiedzi nie ma słowa n/t prezydenta ni pisu... Masz obsesję. Albo menopauzę. I nie chce mi się z tobą gadać. ;-)
 



Brak planów miejscowych uniemożliwia zakup ziemi. Jeśli miasto się nie przyłoży, to ruch budowlany wyhamuje.
Współczesny rynek pracy wymaga, aby cera każdego z nas była zadbana i zdrowa. Prezentujemy, jak profesjonalnie należy zadbać o siebie.
W Norwegii w piątek znowu doszło do tragedii z udziałem tego śmigłowca. Polacy chcą kupić dla siebie podobną konstrukcję.
Miastu komplikuje się sytuacja wokół lodowiska. Można było tego uniknąć przewidując niekorzystny scenariusz.
Miasto chce budować most samochodowy w sercu terenów rekreacyjnych nad zalewem, ale jest inny lepszy pomysł.
Dzięki ośmiu produktom nasz region razem z Rzeszowem niedługo stanie się rdzeniem przemysłu obronnego Polski.
Technologia tej kolejki jest jeszcze bardziej innowacyjna, bo wykorzystuje efekt próżni. Ma powstać już za 4 lata.
Wraca idea budowy Muzeum Komiksu
Jama już stworzył Muzeum Dobranocek. Ma nowy pomysł, ale na jego kolekcję mają ochotę instytucje z Krakowa.
Czy Kamiński i Kurek mogli to tak zaplanować? Po prawie 30 latach nastąpi weryfikacja ich przewidywań naukowych.
Rzeszowska szkoła malowania bloków z wielkiej płyty daleko odbiega od rozwiązań z wielu innych miast Polski.