Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2015.09.14

Pacjenci będą ściemniać lekarzom

Każdy człowiek raz na jakiś czas będzie miał okazję odwiedzić gabinet lekarski w trosce o swoje zdrowie. Ale system jest okrutny. Lepiej znać jego zasady, aby wiedzieć jak podejmować decyzje. Będąc nieprzygotowani możemy na przykład stracić zęby.

O problemach ze służbą zdrowia i finansowaniem usług medycznych napisano już tyle, że można wątpić, czy jeszcze jeden tekst coś zmieni. Ale jest jedna rzecz, o której wszyscy potencjalni pacjenci powinni wiedzieć. Wprowadzeni w błąd mogą później żałować.

Prywatne gabinety medyczne mają zazwyczaj podpisane umowy z Funduszem (NFZ) na refundację usług. Informują o tym duże tablice widoczne z daleka. Pacjent się skusi i… czeka go rozczarowanie. Bo z usługi nie skorzysta, a przynajmniej nie tak szybko. Już na wstępie wizyty dowie się bowiem, że ma jakąś szansę „załapać” się jeszcze na refundowaną wizytę jeszcze w tym roku – ale jeśli będzie miał szczęście. No cóż, jeśli pacjent już wybrał się do gabinetu, to rozważy wtedy inne dostępne możliwości. W ten sposób staje przed perspektywą wizyty prywatnej. Tak działa w praktyce marketing zdrowotny i część pacjentów skusi się na płatną usługę.

Sama doświadczyłam podobnej sytuacji. Pomyślałam, że może tylko w tej konkretnej specjalizacji lekarskiej jest taki deficyt wolnych limitów? Postanowiłam z ciekawości sprawdzić różnych specjalistów.

Fikcyjny Fundusz Zdrowia

Przechodziłam koło pogotowia w Rzeszowie. Jedna z prywatnych firm ma w tej okolicy swoją siedzibę. Świadczy usługi rehabilitacyjne. Wielka kartka informuje, że jeśli jesteś ubezpieczony w NFZ i jeśli masz uraz, to możesz od ręki skorzystać z porady specjalisty bez dodatkowych opłat. Zachęta u wejścia do gabinetu brzmi wiarygodnie. Sprawdzam!

Szybko okazuje się, że sprawa ma się jak zwykle – nie ma miejsc na żadne usługi firmy do końca roku. A przecież ledwo minęła wtedy połowa roku. Pani w recepcji uprzejmie i szybko informuje mnie, że inaczej ma się sprawa z wizytami prywatnymi. Tutaj na wizytę wystarczy poczekać kilka dni.

Wstąpiłam po drodze do publicznego okulisty. Tu podobna sytuacja. Korzystanie z pomocy tego specjalisty dodatkowo komplikuje konieczność posiadania skierowania od lekarza ogólnego. Zaglądam więc do prywatnego gabinetu, który ma umowę z NFZ. Miejsce ruchliwe, koło kościoła. Pytam i tu także podobne warunki. W tym roku nie ma co liczyć na wizytę refundowaną. Prywatna wizyta też nie będzie szybko bo dopiero za miesiąc.

Zadaję sobie pytanie: jaki sens ma działalność Funduszu Zdrowia, na który przecież każdy z nas płaci podatek, a który praktycznie nie jest przydatny w dbaniu o zdrowie. Większość ludzi, jeśli tylko ma takie możliwości finansowe od razu machnie na niego ręką i wybierze wizytę płatną. Zdrowie jest zbyt cenne.

Najlepiej wyrwać chorego zęba

Kolejna dziedzina medycyny, która ma ogromne znaczenie dla chyba każdego człowieka, to stomatologia. Rehabilitanta albo okulisty można nie spotykać do późnej starości, ale każdy dbający o siebie człowiek przynajmniej raz na jakiś czas robi sobie kontrolę stanu uzębienia. W ujęciu statystycznym sprawa ma się jeszcze poważniej. Prawie u stu procent dzieci i młodzieży występuje próchnica zębów. System zdrowotny powinien więc odpowiednio na to reagować i umożliwiać łatwy dostęp do usług stomatologicznych.

A jaka jest rzeczywistość? Teoretycznie do 18 roku życia NFZ oferuje wsparcie leczenia, ale przecież nie tylko dzieci i młodzież powinni dbać o zęby. Zwłaszcza, że próchnica jest zjawiskiem ogólnospołecznym i jej zwalczanie jest nieskuteczne od wielu lat.

Pytam w gabinecie stomatologicznym, co można zrobić „na Fundusz”? Słyszę, że wszystko. Jednak gdy dochodzi do szczegółowych ustaleń okazuje się, że właściwie to prawie nic… W ofercie publicznej są przede wszystkim zawierające rtęć „ciemne” plomby jak za czasów PRL. A kto chciałby świecić amalgamatowym zębem? Dziś to kwestia podstawowej estetyki. Co przyświecało ministerstwu zdrowia, które wspaniałomyślnie zaoferowało obywatelom cud stomatologii sprzed wieku, który jak się okazuje, jest szkodliwy dla zdrowia? Nie potrafię zrozumieć…

No to może Fundusz choć wesprze rekonstrukcję złamanego zęba? Dowiaduje się, że z tym też będzie trudność, chociaż jest wyjątek. Jeśli nie ma się co najmniej 5 zębów (!), wtedy można strać się o refundowaną protezę. Czy pacjent, który ma do odbudowania dwa zęby, musi uszkodzić sobie jeszcze trzy, żeby nasz system zdrowotny zechciał go zauważyć?

Pani stomatolog udziela mi przy tym szczerej porady. Otóż wg jej informacji materiały refundowane są często kiepskiej jakości. Przykład z możliwością wybielenia odbarwionego zęba. Dentystka przyznaje, że sposobów jest kilka, ale Fundusz refunduje tylko jeden i to mało skuteczny, bo nie u każdego pacjenta się sprawdza, nałożony materiał po prostu się nie trzyma. Prywatnie oczywiście można zrobić wszystko, ale trzeba liczyć się z kosztem kilkuset złotych.

Drążę temat. Co jeszcze można zrobić z uzębieniem na koszt Funduszu. Jest jeszcze jedna refundowana przez system usługa. Wyrwanie zęba! Tu zaczęłam się bać, jaka logika rządzi tym systemem?

Dostępność wyższej medycyny tylko przy wielkiej ściemie

Współczesna medycyna chlubi się odkryciami i technologiami, które ratują życie człowieka. Co z tego? Zdjęcia RTG – tu oczywiście też są limity roczne. Badanie USG – też najlepiej zamówić prywatnie. Najwyższa półka to oczywiście badanie rezonansem magnetycznym – wykonanie szybko i bezpłatnie tej usługi w ogóle jest niemożliwością – kolejki są umówione nie tylko w tym roku, ale na wiele miesięcy w roku następnym.

Ale natura, w tym przypadku natura człowieka, wszystko potrafi naprawić. Jeden z lekarzy doradził mi, jak w prosty sposób otrzymać szybko prawie każde badanie. Wystarczy wezwać Pogotowie Ratunkowe i naściemniać, że boli, że zawroty głowy, że uderzenia gorąca, że omdlenia… Im gorzej, tym lepiej. Jak już zabiorą na Izbę Przyjęć trzeba zwijając się w mękach i wskazać jako miejsce bólu tą część ciała, która chcemy zbadać i wtedy jest jakaś szansa, że w przeciągu paru godzin otrzymamy diagnozę.

Głupie, ale prawdziwe.

Kto ma pieniądze ten zapłaci za każde badanie w trosce o zdrowie. Gorzej, jak nie ma się pod ręką kilkuset złotych, czy nawet kilku tysięcy. Taki człowiek nie tylko jest skazany na ból choroby w oczekiwaniu na limity nowego roku, nie tylko na nieciekawy wygląd związany z najtańszymi materiałami. Wielu ludzi, zwłaszcza starszych, traci nadzieję w opiekę lekarską i powolnie czeka na to, co przyniesie los. A w tym samym czasie każdy z nas co miesiąc oddaje państwu znaczną część swoich zarobków, aby utrzymać system zdrowotny, który ma o nas zadbać, gdy przyjdzie choroba.

Niebieski napis NFZ stał się niezłym hasłem reklamowym. Szkoda tylko, że jest używany, by przyciągnąć zaufaniem chorych ludzi, a w rzeczywistości staje się dla wielu z nich synonimem fikcji bezpłatnej ochrony zdrowia.

MADA

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 



Inne miasta Polski już opracowały spójną wizję przestrzeni śródmieścia. Teraz są naciski, aby Rzeszów też to zrobił.
Czy Rzeszów może walczyć tylko o pozycję w II lidze? Firma doradcza PwC analizuje potencjał polskich miast.
Pochodzenie niechcianych barokowych rzeźb z ogrodzenia pałacu Lubomirskich jest bardziej intrygujące niż sądzono.
To zakrawa na skandal podobny do tego z udziałem Maneta Tyle, że problem nie jest z obrazem, tylko z jedzeniem.
Święto Niepodległości obchodzono do tej pory sztampowo. Tymczasem I LO zorganizowało w tym roku niespodziankę.
Przeprowadzono prosty eksperyment i podsumowano stopień atrakcyjności jazdy i kontakty między ludźmi.
Konkretyzuje się plan lokalizacji baz wojsk amerykańskich w Polsce. Obronę przewidziano z daleka od Rzeszowa.
Odważna architektura olbrzymich fal tsunami w Rzeszowie? Inni mogą mieć inne, ale równie egzotyczne skojarzenia.
Zmiany w Polsce są przesądzone. Ważne jest jednak, kto będzie o nich decydować. Prześwietlmy to grono polityków.
Islam staje się częścią naszego świata. Fundamentalizm jest czymś więcej, niż tylko wprowadzaniem szariatu.