Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2015.08.10

Platforma Obywatelska chce walczyć
o Rzeszów

Politycy PO chyba zdają sobie sprawę, że nie mają szans na wygranie jesiennych wyborów w całym Województwie Podkarpackim, dlatego najwyraźniej chcą skoncentrować się na walce o elektorat w stolicy regionu. To także walka o polityczną schedę w Rzeszowie po Tadeuszu Ferencu, który zamierza zamienić stanowisko prezydenta miasta na senatora RP.

Rzeszowska siedziba władz Platformy Obywatelskiej.

W pierwszych dniach sierpnia władze wojewódzkie Platformy Obywatelskiej przedstawiły swoją propozycję składu listy wyborczej do sejmu z okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskiego. Już po pobieżnej analizie nazwisk na tej liście dotarły do mnie wnioski, na czym najbardziej będzie zależało Platformie Obywatelskiej na Podkarpaciu. Pozwólcie Państwo, że podzielę się moimi obserwacjami.

Działacze PO naiwni nie są i chyba zdają sobie sprawę, że nie mają szans na zwycięstwo z PiS. Dlatego w najbliższych wyborach na Podkarpaciu zanosi się na skupienie się Platformy na walce o głosy głównie w stolicy województwa. Wyeksponowanie na liście wyborczej partii kandydatów kojarzonych z Rzeszowem jest bardzo czytelne, choć inną sprawą jest, czy nawet przy tej taktyce wyborczej zaproponowani kandydaci będą faworytami.

Na czele listy (w pierwszej jej wersji) znalazł się Zdzisław Gawlik. Co prawda pochodzi on z Dębicy, ale Platforma ogłosiła niedawno, że właśnie on w najbliższym czasie będzie jej kandydatem na prezydenta Rzeszowa. PO uznała widocznie, że w Rzeszowie nie ma wystarczająco silnych kandydatów, a menadżerskie i ministerialne doświadczenie Gawlika ma być atutem przy staraniach o fotel prezydenta Rzeszowa. Liderowanie liście sejmowej w trakcie najbliższych wyborów mogłoby być dobrą promocją Gawlika w Rzeszowie.

Drugie miejsce na pierwotnie zaproponowanej liście poselskiej PO zajęła rzeszowska radna Jolanta Kazimierczak. W dotychczasowych wyborach nie zabłysnęła jednak ona wielką popularnością, a jej najsilniejszy elektorat, jak można łatwo sprawdzić na stronach Państwowej Komisji Wyborczej, ogranicza się do okolic osiedla Kotuli, gdzie Kazimierczak pełni funkcję szefowej rady osiedla. Kolejnym kandydatem z Rzeszowa, choć na dalszym miejscu listy, jest obecny poseł PO Marek Poręba. Był on pracownikiem Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, radnym powiatowym i wiceprezesem klubu sportowego Stal. Nie dał się do tej pory poznać jako doświadczony polityk, prawdopodobnie dlatego, że dopiero od kilku miesięcy sprawuje mandat posła po Zbigniewie Rynasiewiczu.

Na liście sejmowej zabrakło natomiast Andrzeja Deca, przewodniczącego rady miasta Rzeszowa. To zdecydowanie najbardziej rozpoznawalny działacz PO w stolicy województwa i jego nieobecność bardzo mnie dziwi. Ogólnie znana jest jego wyważona postawa i mógłby być on ważną postacią na liście PO. Pominięcie go można wytłumaczyć, że chyba już od dłuższego czasu Dec jest odsuwany w swojej partii od decyzji dotyczących wyższego szczebla niż Rzeszów.

Taka lista kandydatów zgłoszona przez władze wojewódzkie Platformy Obywatelskiej nie ostała się jednak w pierwotnym kształcie. Gdy była w ubiegłym tygodniu akceptowana w Warszawie, premier Ewa Kopacz dokonała w niej jednej, ale za to bardzo ważnej zmiany. Bliska współpracowniczka i przyjaciółka pani premier – posłanka Krystyna Skowrońska z Mielca – została przesunięta z miejsca trzeciego na pierwsze miejsce listy. Czołówka listy uległa więc roszadzie. Gawlik spadł z miejsca pierwszego na drugie, a Kazimierczak z miejsca drugiego na trzecie.

Personalne rozdania w Platformie Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi zmieniają się zresztą w całej Polsce jak w kalejdoskopie. Wywołało to nawet kąśliwą uwagę Beaty Szydło z PiS, która odbywała w ostatni weekend wizytę w Stalowej Woli, że Polska potrzebuje nie zmiany twarzy polityków reprezentujących koalicję rządową, lecz dogłębnych zmian gospodarczych i społecznych.

Ta personalna zmiana premier Kopacz na liście okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskiego nie zmienia w moim przekonaniu faktu co do intencji struktur partii w województwie. Tak jak już zauważyłem, najpewniej zdają sobie one sprawę z tego, że jeśli jest coś w zasięgu wygranej, to jest tym odwołanie się partii do elektoratu w największych miastach, czyli w Rzeszowie. Nawet jeśli ten tradycyjny elektorat PO mocno się na ostatniej polityce tej partii zawiódł.

Oczywiście może nawet jeszcze ważniejszym powodem wyeksponowania kandydatów kojarzonych z Rzeszowem jest wizja przyspieszonych wyborów prezydenckich w stolicy województwa. Jeśli pan Ferenc dostanie się na jesieni do senatu, to będą musiały się one odbyć mniej więcej pół roku po opuszczeniu przez niego funkcji prezydenta miasta. Najbliższe wybory parlamentarne będą miały zatem nie tylko wpływ na rządy w Warszawie. Staną się dodatkowo także pierwszą odsłona walki o prezydenturę Rzeszowa. Obie największe partie – PO i PiS na pewno biorą to pod uwagę, bo już niedługo otworzy się możliwość wpływu na największy i najbogatszy samorząd w regionie. Najprawdopodobniej więc nie tylko PO, ale również PiS w jesiennych wyborach będą mocno akcentowały kandydatów z Rzeszowa.

Stanisław Michalski

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
conior> Jak PO chce zmieniać na lepsze Rzeszów to niech najpierw zadba o wygląd kamienicy w której działa. Budynek ładny zabytkowy a oni poobwieszali ją paskudnymi reklamami.
Szczęki 17> Artykuł lobbinguje w sprawie Deca a on tak samo marny jak pozostali.
Shepard> Platforma w całym kraju dogorywa... Na Podkarpaciu przedstawiciele tej partyji uprawiali nieróbstwo najwyższej klasy, a teraz nagle bagnet na broń i bedo walczyć. Nie wiem czy to totalne oderwanie od rzeczywistości, rozbrajająca beztroska, naiwność czy zwykła głupota. Przypadek beznadziejny jak cała platforma. Jeśli do tego dołoży się ustawki na listach, w tym gloryfikacja farbowanych kumotrów jak Kamiński - mamy obraz dziadostwa najwyższej próby... I tradycyjny ubaw po pachy...
zegarek im kupcie> 8 lat rządów PO i zaczyna brakować prądu. Dziadostwo. Pod koniec tygodnia pewnie zaczną wygaszać lodówki w hipermarketach. PO nie miałaby żadnych szans w Rzeszowie. Pisze - nie miałaby… ale będzie miała. Pis w Rzeszowie to Szlachta i Kultys. A ci panowie ciągną pis pod lód.
Mocny Marek> Dec ostatnio stracił rozwagę. Jego atak na zabudowę nieużytków w śródmieściu przez mieszkaniówkę i sklep meblowy było szaleństwem. Wymyślił że mają być biurowce. Inwestorze buduj biurowce bo ja tak chcę, nie interesuje mnie twój biznesplan ja mam dla ciebie lepszy - biurowce. Takie kierowanie sprawami miejskimi nie zyskuje mu dobrej opinii. To nie czasy kiedy na hasło "inwestor prywatny" większość obywateli krzywiła się z niesmakiem. Inwestor jest dobrodziejstwem i politycy nie powinni tego lekceważyć.
Jan> Platforma straciła zaufanie jak wiele innych partii wcześniej. Kto pamięta olbrzymie sukcesy a potem upadki AWS, albo SLD? Teraz kolej na platformę. Tyle że wcześniej czy później inna partia następców Geremka, Michnika i Tuska ją zastąpi. Polską polityką kieruje się z cichych gabinetów i ogół nawet nie podejrzewa, jakie osoby rozdają karty.
Slavo> Platforma rzeczywiście tonie. Dla Ferenca cały paradoks polega na tym, że cztery lata temu przegrał do senatu, bo nie uzyskał poparcia PO, a w tym roku może przegrać, bo o takie poparcie się wystarał :)
respublica> Zgodnie z kodeksem wyborczym wybory przedterminowe muszą się odbyć w ciągu 90 dni od dnia wystąpienia ich przyczyny. W artykule napisano nieściśle o "mniej więcej pół roku".
Tylko TV Republika> PO tonie i nawet przysłowiowe szczury uciekają z tonącego statku. Co tydzień 1 albo 2 osoby. Będzie dobrze jak do wyborów ten kabaret wspierany przez dziennikarzy tvn dotrwa. Gdyby TV Republika dostało koncesje na dvbt byłoby po PO w tydzień.
Tom> Po przeczytaniu artykułu poprostu przekląłem. Doszliśmy już w tej demokracji do takiego dna, że nikt się już nie pyta co szanowne wymienione grono dla miasta i regionu zrobiło. Ważne są już tylko miejsca z większą lub miejszą szansą bycia przy korycie. Te same stare wyjadacze, - ki. Kanapowe towarzystwo, szczególnie z PO od lat okłamuje lokalną społeczność w Rzeszowie. W takiej samej części odpowiada za długi miasta, co i układ prezydencki, kolaborując jawnie już po poprzednich i ostatnich samorządowych wyborach z lokalnym układrm. Co dla tej grupy znaczy przymiotnik OBYWATELSKA. Dla Aborygena i Eskimosa, czytając coś o Polsce, ma chyba większą wartość poprzez nieznajomość stanu faktycznego, niż u lokalnych polityków tej partii.
jasiop> Po wyborach prezydenckich nagminne były wypowiedzi ze strony PO, iż porażka to wina złej kampanii wyborczej ;-)
Slavo> Jasiu, twoje komentarze porażają mnie lapidarnością i idącą za tym niemożliwością dojścia do tego, o co ci chodzi :)
Slavo> Powalcz, powalczy, ale o utrzymanie się na powierzchni. Ostatni sondaż PiS 42 proc, PO 21 proc. W porównaniu z początkami Tuska to już stan geriatryczny :)
 



Inne miasta Polski już opracowały spójną wizję przestrzeni śródmieścia. Teraz są naciski, aby Rzeszów też to zrobił.
Czy Rzeszów może walczyć tylko o pozycję w II lidze? Firma doradcza PwC analizuje potencjał polskich miast.
Pochodzenie niechcianych barokowych rzeźb z ogrodzenia pałacu Lubomirskich jest bardziej intrygujące niż sądzono.
To zakrawa na skandal podobny do tego z udziałem Maneta Tyle, że problem nie jest z obrazem, tylko z jedzeniem.
Święto Niepodległości obchodzono do tej pory sztampowo. Tymczasem I LO zorganizowało w tym roku niespodziankę.
Przeprowadzono prosty eksperyment i podsumowano stopień atrakcyjności jazdy i kontakty między ludźmi.
Konkretyzuje się plan lokalizacji baz wojsk amerykańskich w Polsce. Obronę przewidziano z daleka od Rzeszowa.
Odważna architektura olbrzymich fal tsunami w Rzeszowie? Inni mogą mieć inne, ale równie egzotyczne skojarzenia.
Zmiany w Polsce są przesądzone. Ważne jest jednak, kto będzie o nich decydować. Prześwietlmy to grono polityków.
Islam staje się częścią naszego świata. Fundamentalizm jest czymś więcej, niż tylko wprowadzaniem szariatu.