Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2015.08.03

Nieproszeni goście na rzeszowskich osiedlach

Jak pokazują ostatnie doświadczenia, w letnie ciepłe noce to może być prawdziwa plaga na rzeszowskich osiedlach. Ale czy obecność obcych ludzi koło naszych mieszkań naprawdę jest zagrożeniem? Jak na to reagować, jak zapewnić sobie bezpieczeństwo?

Polska gościnność słynie w świecie, ale gdy pojawiają się goście w najmniej oczekiwanej chwili lub nie należą do lubianych przez gospodarzy, dobre chęci i tradycja znikają. Korzystając z ciepłych dni, w klatkach schodowych „zamieszkują” na noc różni ludzie, czasami młodzież na eskapadzie poza domem, ale także bezdomni i lekko podpici panowie. W zaciszu, bez zaczepiania przez służby miejskie można na klatce schodowej spędzić spokojnie kilka godzin, a nawet przespać całą noc. Wydawałoby się, że problem ten dotyczy przede wszystkim okresów chłodów, gdy ciepły kąt jest szczególnie pożądany. Okazuje się jednak, że właśnie nie. To w okresie lata klatki schodowe są przystanią dla wielu osób. Co robić z takimi gośćmi?

Choć opisane poniżej zdarzenia brzmią nieprawdopodobnie, to jednak naprawdę się wydarzyły. Wszystkie na jednym osiedlu, w ciągu kilku miesięcy, w samym centrum Rzeszowa.

Obcy pojawia się nagle

- Wychodząc rano do pracy poszedłem „po drodze” do zsypu na półpiętrze wyrzucić śmiecie – opowiada mieszkaniec jednego z bloków. – Zauważyłem, że pod drzwiami nie ma wycieraczki. Jednak w porannym pośpiechu nie zastanawiałem się nad tym dłużej. Otwieram drzwi zsypu, popchnąłem je dość mocno, a tu czuję jakąś blokadę, jakbym w coś uderzył. Zamurowało mnie, gdy udało mi się wreszcie dostać do pomieszczenia. Pod drzwiami – na mojej wycieraczce zresztą – spał jakiś człowiek. Obaj byliśmy mocno zaskoczeni całą sytuacją. I po chwili konsternacji obaj poszliśmy w swoje strony.

Inna historia. Mieszkaniec tego samego bloku wsiada rano do windy. Nagle winda zatrzymuje się między piętrami. Jadący windą jest przekonany, że urządzenie się zepsuło, ale… nagle drzwi się otwierają i z dachu windy wychodzi na piętro jakiś mężczyzna. Całe zdarzenie wywołało takie zdziwienie, że zabrakło jakiejkolwiek reakcji. Winda po chwili ruszyła dalej.

Obcy wyłania się z ciemności

Zdarzenie z tego samego osiedla z minionego miesiąca. Opowiada kobieta, mieszkanka bloku:

- Było już ciemno, na pewno minęła już 22. Pracowałam do późna, przed położeniem się spać wyszłam jeszcze do zsypu. Na korytarzu było ciemno, ani jedna lampa się nie świeciła. Otworzyłam więc drzwi mieszkania na oścież, zaświeciłam światło w przedpokoju i pewnie ruszyłam na schody. Nagle dostrzegłam ognik zapalonego papierosa. Serce podeszło mi do gardła. Nie widziałam nikogo, nawet nic nie słyszałam, widziałam tylko ten ognik, który nagle pojawił się przede mną. Odruchowo zapytałam „a pan co tutaj?” – choć nie wiem kto to był. Usłyszałam odpowiedź „ja tu tylko posiedzę sobie cichutko, dobrze?” – byłam w szoku, już nie doszłam do zsypu, odpowiedziałam jeszcze, że „jak cichutko, to dobrze”. Miałam jednak świadomość, że pod moimi drzwiami ktoś siedzi. Było go nawet słychać czasami na tych schodach.

Co robić w takich sytuacjach? Zdrowy rozsądek podpowiada, by dzwonić na policję, przecież obcy człowiek na klatce to zagrożenie. Tym bardziej, gdy pali papierosy, jest pod wpływem alkoholu itd. Z drugiej strony, jeśli jest spokojny, wyganiać człowieka?...

Kobieta, która natknęła się na mężczyznę na schodach przyznaje, że myślała nawet, że może wyniesie mu jakąś kanapkę, czy choćby ciepłą herbatę, ale jednak obawy wzięły górę i nie wychodziła z domu aż do rana. Rano nie było po gościu żadnych śladów.

O tym, że nieproszeni goście zbierają się na strychach i w piwnicach niby wszyscy wiedzą. O ich obecności świadczy choćby to, co panie sprzątające napotykają w tych pomieszczeniach każdego ranka. Jak się dostają do klatek schodowych? Czy rzeczywiście ich nie słychać, nie widać? Kto ich wpuszcza? Pytania się mnożą. Mieszkańcy raczej rzadko dzwonią na policję w takich sytuacjach. Gdy gość leży nieprzytomny na środku i blokuje wejście, nie można z nim się porozumieć, wówczas następuje interwencja. W innych sytuacjach – czego sama byłam świadkiem – po prostu mieszkańcy wyprowadzają z bloku delikwenta, albo dzwonią do tego, do kogo goście przyszli.

W blokach istnieją domofony przede wszystkim po to, by chronić mieszkańców przed niepożądanymi gośćmi. Urządzenia te jednak łatwo „ominąć”. Sami mieszkańcy wpuszczają bez zastanowienia na klatki schodowe różne osoby, czasami zostawiają celowo otarte drzwi – zwłaszcza podczas lata – „by się wietrzyło”. No i gości mamy w bród.

A czy Wy mieliście do czynienia z takimi sytuacjami? Jak zareagowaliście?

MADA

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
Mocna odpowiedź na słowa Przewodniczącego Rady Miasta w sprawie budowy sklepu meblowego w „Naszym Gaju”.
Dolina Lotnicza liczy na to, ale mimo odłożenia w czasie zawarcia umowy, deklaracje polityków są niejednoznaczne.
Przewodniczącemu Rady Miasta Andrzejowie Decowi nie podoba się plan miejscowy, który w lipcu uchwalili radni.
Ten znany rzeszowski piosenkarz już nie istnieje. Dlaczego zmienił nazwisko i w pewnej mierze także karierę?
W najbliższych dniach pogoda wyjątkowo sprzyja ucieczce z miasta. W Bieszczadach wciąż są miejsca do odkrycia.
W tradycji kulinarnej wielu kultur tym razem w restauracji „Wesele” poznamy klimat naszego wschodniego pogranicza.
Nie oddać Rzeszowa – to czytelna strategia polityczna partii Ewy Kopacz na Podkarpaciu. Czy takie nazwiska wystarczą?
Nieproszeni goście na osiedlach
W okresie lata spotkania z niechcianymi gośćmi na klatkach Schodowych są coraz częstsze. Jak ta to reagować i jak chronić swoje bezpieczeństwo?
Inwestor Res-Vity chce złagodzenia trzech najważniejszych wymogów kształtowania przestrzeni. Czy nie przesadza?
Od lat w biznesie nie widać nowych firm z sukcesami. Dlaczego rynek wielu miast tak bardzo się zakonserwował?