Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2015.06.26

Konkurs na plac Garncarski rozstrzygnięty

Już wszystko wiadomo. Przy placu Garncarskim powstanie architektura nawiązująca do olbrzymiego pieca garncarskiego. Projekt wykona hiszpański zespół architektoniczny z Kordoby i Sewilli. Poprzez pojawienie się w Rzeszowie międzynarodowej architektury będzie to dodatkową promocją dla miasta.

„Piec Garncarski” – widok od strony placu. Wizualizacja: Brick Visual.

„Piec Garncarski” – widok od strony wewnętrznych tarasów. Wizualizacja: Brick Visual.

Kilkuletnie starania o zaproponowanie ciekawej koncepcji na zabudowę kwartału przy placu Garncarskim w końcu przyniosły efekt. Nastąpiło rozstrzygnięcie zamówionego przez inwestora, firmę Developres, dwuetapowego konkursu architektonicznego na ten teren. Z siedmiu prac, które przeszły do drugiego etapu, jury konkursowe ostatecznie skierowało do realizacji projekt nawiązujący architekturą do olbrzymiego pieca garncarskiego. Autorami opracowania jest zespół architektów z Hiszpanii w składzie: J. Jędruś-Carbera, J. Baena Martinez, M. Gomez Martinez, oraz Bakpak Architects S.C.

Pierwszą decyzją przy ocenie siedmiu prac, którą trzeba było podjąć, było zdecydowanie się, czy nowa architektura ma nawiązywać, a nawet restaurować zabudowę starej kamienicy stojącej przy placu Garncarskim, czy jednak dopuścić do powstania na zamknięciu placu zupełnie nowej formy. Jury według mnie bardzo trafnie podjęło decyzję o wyburzeniu i zapomnieniu o kamienicy, która jest bezstylowa i nie prezentuje istotnej wartości architektonicznej. Plac Garncarski ma poza tym tak doskonałą ekspozycję, powiększoną przedpolem placu Cichociemnych, że szkoda byłoby nie wykorzystać rysującej się możliwości i nie wprowadzić w to miejsce nowej bryły architektonicznej o zjawiskowym charakterze.

Taka jest właśnie wyłoniona zwycięska praca. Uderza ona przede wszystkim siłą przekazu ikonicznego. Budynek celowo ma symbolizować garncarską profesję wpisaną w tradycję dawnego handlu na placu. Ceramiczne odniesienia widoczne są nie tylko w kształcie budynku, który przypomina konstrukcję wielkiego pieca garncarskiego, a w innych miejscach przywodzi na myśl kształty wyłaniające się w czasie procesu tworzenia glinianych garnków. Projektant także materiałami zaproponowanymi do wykończenia elewacji podkreślił ten ideowy przekaz. Zarówno z zewnątrz, jak i z wewnątrz, od strony patio, są to różne formy ceramiki.

„Piec Garncarski” – projekt do I etapu konkursu. Fot. Janusz Płodzień

„Piec Garncarski” – widok od strony placu nocą. Wizualizacja: Brick Visual.

Muszę zauważyć, że uszczegółowiony budynek pokazany w drugim etapie konkursu nieco stracił na jednorodności architektury w porównaniu z tym samym budynkiem pokazanym w etapie pierwszym. Teraz jego bryłę w górnych partiach chyba zbyt zdynamizowano, a otwory okienne elewacji zewnętrznej uzyskały zbyt tradycyjny wygląd. Trochę szkoda, ale mam nadzieję, że ostateczny projekt realizacyjny uwzględni te niedociągnięcia.

Natomiast wewnętrzne patio budynku po uszczegółowieniu projektu prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Szczególnie elementy glazurowanej ceramiki dachowej użyte w niekonwencjonalny sposób do wykończenia elewacji podkreślają nowatorski charakter budynku.

„Piec Garncarski” – wewnętrzne patio. Wizualizacja: Brick Visual.

Ciekawie prezentuje się również aranżacja samego placu Garncarskiego. Powierzchnia terenu przed budynkiem stanowi jednorodną całość. Nie dzielą jej krawężniki, linie chodników, trawników i jezdni. Funkcje powierzchni sygnalizują natomiast elementy małej architektury i podświetlenia. Ten zabieg podkreśla pewną wyjątkowość placu, powiększa plac optycznie, a jednocześnie powoduje, że jego spokojna forma nie jest konkurencyjna dla wizerunku fasady budynku.

Człowiek stojący na placu Garncarskim najpierw jest „wciągany” przez podcięcie elewacji, a po wejściu w obszar patio widzi budynek od wnętrza, którego bryła nieoczekiwanie na parę kondygnacji zagłębia się w ziemi.

Konkurs miał również rozstrzygnąć funkcję budynku, choć według słów Inwestora równolegle z procedurą konkursową dojrzał on sam do tego, co znajdzie się w nowym obiekcie. Otóż górne piętra przeznaczone będą w większości na pokoje hotelowe i apartamenty. Bliskość tętniącego życiem rzeszowskiego rynku daje spore gwarancje, że miejsce to będzie pożądanym miejscem zatrzymania się turystów i gości odwiedzających nasze miasto. Poza tym budynek sam będzie stanowił biegun życia w śródmieściu. Znajdą się w nim puby, klub muzyczny i inne rodzaje gastronomii. Całości dopełnią sklepy i usługi.

„Piec Garncarski” – Przekroje. Fot. Janusz Płodzień

Na koniec przedstawię też pozostałe prace zaprezentowane w drugim etapie konkursu. Każda z nich godna jest zainteresowania. Szczególnie kontrowersyjny poprzednio „dalmatyńczyk” mocno zyskał po dopracowaniu i był poważnym konkurentem dla zwycięskiej pracy. To tylko udowadnia, jak wielki potencjał tkwi w podobnych konkursach i że warto jest w ten sposób tworzyć architekturę w ważnych przestrzeniach miasta.

Robert Kultys



Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

Fot. Janusz Płodzień

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Grafic> Odlotowy projekt :) Teraz tylko czekać na realizację!
Archi ktoś> Odsłonięte niezadaszone patio może nie sprawdzić się w polskim klimacie. To nie Hiszpania i zwykłe opady deszczu lub śniegu wygonią ruch klientów z wewnętrznego podwórka.
Rija> Podstawowe pytanie, czy inwestor wie jaki projekt został wybrany, bo jego odwaga inwestycyjna może nie wytrzymać próby tej nowoczesnej architektury ;)
uit> Nie wiem czym się tu zachwycać. To co wygrała jest makabrycznie chaotyczne.
Adam> Mnie szkoda jest tej starej kamieniczki. To prawda że bezstylowa ale wystarczyło tylko trochę dobrej woli żeby zrobić z niej przyjemny budynek i dobudować nową architekturę. Tak jak w projekcie pana Mazura.
Robin> Rija, z tego co wiem, to Inwestor od początku uczestniczył w ocenie projektów i jego ocena jest podobna do oceny komisji konkursowej. Nagrodzony projekt nie tylko mu się spodobał, ale na etapie oceny innych projektów Inwestor wyraźnie preferował rozwiązania odważne chcąc w tym miejscu śródmieścia zrealizować architekturę wręcz pokazową. A co do kosztów realizacji, to były one przedmiotem prezentacji dla wszystkich prac i są także akceptowane przez Inwestora.
Szczęki 17> Bardzo przyjemny wygląd posadzki placu i wejścia do budynku :)
conior> Patrzę na rysunek wewnętrznego patio i zastanawiam się jak będzie ono wyglądało w czasie ulewnego deszczu. Ludzie na dole chyba się potopią. Nie chcę malkontencić, bo projekt mi się ogólnie podoba ale chba jednak powinni zapewnić w środku jakiś dach i odpływ wody.
Olo> Wreszcie coś z rozmachem!!!!!
 
Odważna architektura olbrzymich fal tsunami w Rzeszowie? Inni mogą mieć inne, ale równie egzotyczne skojarzenia.
Zmiany w Polsce są przesądzone. Ważne jest jednak, kto będzie o nich decydować. Prześwietlmy to grono polityków.
Islam staje się częścią naszego świata. Fundamentalizm jest czymś więcej, niż tylko wprowadzaniem szariatu.
Efektowne biurowce irlandzkiej firmy czeka gruntowne przeprojektowanie. Tego wymaga interes naszego miasta.
Część pacjentów musi posunąć się do najdalszych kłamstw, aby otrzymać pomoc lekarską. Jakie my mamy szanse?
W Rzeszowie realizowany jest specjalny program społeczny aby zapobiec zanikowi relacji grupowych wśród młodzieży.
Strategia energetyczna Państwa zakłada powrót do gazu konwencjonalnego, w którym Podkarpacie jest potęgą.
Mocna odpowiedź na słowa Przewodniczącego Rady Miasta w sprawie budowy sklepu meblowego w „Naszym Gaju”.
Dolina Lotnicza liczy na to, ale mimo odłożenia w czasie zawarcia umowy, deklaracje polityków są niejednoznaczne.
Przewodniczącemu Rady Miasta Andrzejowie Decowi nie podoba się plan miejscowy, który w lipcu uchwalili radni.