Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2014.03.17

Na Rosję użyją banków a nie tanków

Rosja najlepiej czuje się w bezwzględnej konfrontacji militarnej i do tego chciałaby sprowokować Ukrainę. Stany Zjednoczone preferują jednak własną broń, ekonomię. Ostatnie posunięcia administracji Obamy mogą wskazywać, że amerykański rząd zamierza powtórzyć sprawdzony sposób uderzenia Ronalda Regana.

Rosyjska metoda Salami

Nie ja pierwszy wypowiem następujący pogląd. Krym to dopiero początek. Wydarzenia ostatniego tygodnia wyraźnie na to wskazują. Rosja wbrew opinii międzynarodowej nie wycofała się z przeprowadzenia referendum na Krymie. Kolejny krok to właśnie rozpoczęta seria antyukraińskich protestów na całym wschodzie i południu Ukrainy w ewidentny sposób inspirowana przez Kreml. Scenariusz jest już dobrze czytelny. Ze względu na brak wystarczająco silnego oporu ze strony państw Zachodu, Rosja chce powtórzyć aneksję ziem Ukrainy, lecz tym razem na znacznie większą skalę. Może nie odbędzie się to jednorazowo, ale destabilizacja dużych ośrodków miejskich: Charkowa, Doniecka i Odessy będzie następowała stopniowo. W ten sposób po plasterku, metodą Salami, Ukraina będzie traciła kontrolę nad kolejnymi swoimi ziemiami.

Wydaje się, że poza głośnymi protestami Zachód jest w tej sprawie bezczynny, a raczej nieudolny i tylko ułatwia Rosji przeprowadzenie jej zamierzeń. Zwłaszcza Unia Europejska nie jest w stanie zdobyć się na szybkie i zgodne stanowisko. Negocjacje i uzgodnienia posunięć trwają tak długo, że oczekiwane reakcje Europy będą dużo spóźnione, a tym samym pozostaną bez skutku. Może ten stan był przyczyną irytacji Waszyngtonu i niewybredne „fuck UE” dyplomaty amerykańskiego, które „ktoś” tak ochoczo ujawnił, aby poróżnić sojuszników.

W ostatnim tygodniu przynajmniej stanowisko Ameryki wreszcie zaczęło się zmieniać, od słów do czynów. Administracja prezydenta Obamy najwyraźniej zdała sobie sprawę z tego, że Putin cynicznie wykorzystuje amerykańską koncepcję resetu stosunków z Rosją i od dłuższego czasu odbudowuje swoje imperialne apetyty. Naiwnym było oczekiwać, że USA podejmą z tego powodu zdecydowane kroki militarne, choć gdzieś podświadomie każdy z nas boi się wojny obejmującej największe mocarstwa. Ale spokojnie, Obama raczej postanowił pójść sprawdzoną drogą Ronalda Regana i wykorzystać działania ekonomicznie

„Używajcie banków a nie tanków”

Ameryka ma znacznie skuteczniejszy sposób walki z Rosja niż użycie siły militarnych. Dosadnie wskazał to w zacytowanym wyżej zdaniu jeden z rosyjskich dysydentów.

Gospodarka rosyjska mimo ponawianych wysiłków modernizacyjnych wciąż ma charakter wybitnie surowcowy. Prawie 2/3 dochodów budżetu Rosji pochodzi z eksportu surowców energetycznych. Głównym hitem eksportowym Rosji wcale nie jest gaz ziemny, od którego tak bardzo zależy gospodarka europejska. Gaz stanowi jedynie niecałe 12 procent rosyjskiego eksportu. Kilkukrotnie większe dochody Rosja ma ze sprzedaży ropy naftowej. Jest to około 200 miliardów dolarów każdego roku stanowiące ponad 50 procent dochodów budżetu Rosji. Wystarczy obniżyć światowe ceny ropy naftowej o kilkanaście procent, aby Rosja zaczęła odczuwać dotkliwe straty finansowe w wysokości kilkudziesięciu miliardów dolarów rocznie. W dłuższym okresie może to załamać gospodarkę rosyjską i doprowadzić do destabilizacji społecznej i politycznej w tym kraju.

Stany Zjednoczone właśnie zaczęły to robić. Największymi producentami ropy naftowej na świecie po Rosji są właśnie USA i pozostająca w sojuszu z nimi Arabia Saudyjska. Z tym, że Stany Zjednoczone w bardzo ograniczonym zakresie eksportują swoją ropę. Posiadają jednak olbrzymie zapasy strategiczne szacowane na 700 milionów baryłek, które zresztą wciąż są powiększane. W ostatnim tygodniu Stany Zjednoczone zapowiedziały, że pierwszy raz od 1990 r. uwolnią na światowy rynek cześć tych zapasów w skromnej ilości 5 milionów baryłek ropy. Już sama zapowiedź uruchomienia sprzedaży amerykańskich zapasów spowodowała, że cena ropy spadła w zeszłym tygodniu o 2 procent. Możemy sobie wyobrazić, co będzie, jeśli USA zdecydują się na większą sprzedaż?

Dokładnie taką sama strategię obniżania cen ropy w porozumieniu z Arabią Saudyjską zastosował Ronald Regan 30 lat temu. Jak pamiętamy, doprowadziło to w bardzo krótkim czasie do upadku całego bloku wschodniego. Co prawda obecnie sytuacja nie jest identyczna, ale gospodarka Rosji jest wciąż niezwykle uzależniona od ceny ropy naftowej. Do tego wymienię pośredniejsze czynniki wpływu wynikające z wpisania się Rosji w strukturę gospodarki światowej. Jest to wycofanie się zachodniego kapitału z moskiewskiej giełdy i duże spadki cen akcji na tej giełdzie, a także wciąż postępująca przecena rosyjskiego rubla. Nie robi to pewnie na Kremlu tak wielkiego wrażenia, ale może dopełnić zagrożenia płynącego ze znaczącego uszczuplenia bieżących dochodów państwa w handlu ropą. Stany Zjednoczone mają więc bardzo mocne karty w rozgrywce z Rosją? Czy zdecydują się je wykorzystać? Chciałbym wiedzieć.

Zresztą wbrew stanowi zagrożenia wytworzonemu przez Rosję, cena ropy przez cały okres od upadku rządów Janukowycza wcale nie rośnie, jak zapewne chciałby Kreml. Może jednak Stany Zjednoczone mają tą rozgrywkę równie dobrze rozpisaną jak Putin?

Jednym z najwytrawniejszych znawców problematyki wschodniej w Stanach Zjednoczonych, a zarazem zdecydowanym zwolennikiem zaangażowania się USA w sprawę Ukrainy jest Zbigniew Brzeziński. Dał temu wyraz w programowym artykule sprzed 3 tygodni na łamach Financial Times. Zauważyłem rzecz ciekawą. Jeszcze parę tygodni temu był on stale proszony o komentarze dotyczące Ukrainy w związanej z Demokratami amerykańskiej telewizji CNN. Od dwóch tygodni jego osoba znikła. Może to świadczyć o jednej z dwóch rzeczy. Albo administracja Obamy stawia docelowo na dogadanie się z Rosją i nie zależy jej na eskalacji opinii, więc częste komentarze Brzezińskiego stały się niepożądane? Albo wręcz przeciwnie. Może Demokraci wezwali swojego emerytowanego eksperta do ścisłego sztabu kryzysowego i nie może się on dzielić w mediach informacjami niejawnymi? Powinniśmy więc obserwować ceny ropy.

Bartłomiej Wydra

  

Jeśli Unia Europejska okaże słabość, to konflikt nie skończy się tylko na Krymie. Dla Polski to olbrzymie zagrożenie.
Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
pisul> Mało kto o tym wie, ale Ukraina ma gwarancje bezpieczeństwa od USA, UK, Francji i Rosji podpisana na Wegrzech w 1994. Oddała broń nuklearną w zamian za gwarancje bezpieczeństwa swojego terytorium. A czy umowia miedzy NATO a Polska w razie czego tez sie tak nie skoncza? usa, anglia i francja mozna juz pisac z malej litery. Dlatego Polacy powinni miec mozliwosc kupna broni w normalnym sklepie. Zero wydatkow panstwa z budzetu a realnie wzrasta obronnosc. Glupota jest liczenie tylko na NATO jak takie umowy nic nie warte. Tusk powinien sie obudzic nim znowu moj kraj zniknie z mapy na stulecie bo sojusznicy beda dbac o swoje interesy. Juz raz tak bylo?
respublica> Ależ jesteś uparty pisul. To powiedz jeszcze kto będzie dowodził tymi hordami Polaków wyposażonymi w prywatna broń?
pisul> Zdrowy rozsadek
Tom> Na Rosję użyją banków a nie tanków. Ani tanków, ani banków. Rosja przez ostatnie tygodnie jest do przodu ok. 1 mld 700 milionów dolarów. Czytać z uwagą notowania kursów rubla do dolara. Ponadto wykupiła część akcji przestraszonego zagranicznego kapitału w wielu firmach zagranicznych.
Grafic> Nie wierzę w te sankcje zachodu. Dogadają się a Ukraina zostanie sprzedana :(
obserwator> Cena ropy cały czas spada :)
 



Ciekawi nowej formuły? Wejdźcie na CZYTAJRZESZOW.PL
Będą kursować na trasie pomiędzy lotniskiem, a centrum Rzeszowa średnio co godzinę. Linie 51 i 53 zastąpią linię „L”
Za nami Piknik Nauki Eksploracje, a przed nami, już w najbliższą sobotę, 9 edycja Dnia Odkrywców.
9 edycja MASKARADY przeszła już do historii. Za rok jubileusz i już wiemy, że będzie się działo!
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada, w tym roku prezentuje się w nieco innym czasie i formule.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Millenium Hall nie tylko dla komercji, ale także dla wartości wyższych.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Gdzie znaleźć niebieską żabę? Jakim zwierzętom nie grozi Zawał? Pracujący kot w Pałacu Kultury i Nauki?
Rewolucja w motoryzacji i wizja przyszłości, którą przewidywano 40 lat temu i ziściła się obecnie.