Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2012.02.12

Samochód w Rzeszowie - Pan

Wiosną czy zimą, w śródmieściu stolicy Podkarpacia zawsze jednakowo swobodnie można łamać przepisy o parkowaniu samochodów. Odnosi się wrażenie, że za ten stan odpowiada nie tylko samowola kierowców ale także specyficzna postawa władz.

Od kilku lat władze wielu miast w Polsce (za przykładem reszty świata) poszły po rozum do głowy i zajmują się problemem totalnego zatłoczenia przestrzeni miejskiej przez samochody. Problemem jest nie tylko ruch na ulicach ale także sposób parkowania wielu z kierowców. Rzeszów idzie jak na razie swoją własną drogą i jak widać w śródmieściu, zabłądził w ślepy zaułek. Na przedstawionych zdjęciach widzimy, że rzeczywistość parkowania osiągnęła stan trwałej patologii.

Co jakiś czas słyszymy z ust przedstawicieli władz miasta wiele haseł i zapewnień zajęcia się problemem parkowania, ale jak na razie są to wciąż tylko obietnice, które kompletnie nie przekładają się na rzeczywiste skuteczne działania.

W lipcu ubiegłego roku przedstawiciele Ratusza, Straży Miejskiej i Policji na łamach prasy zapowiadali działania zmierzające do uwolnienia chodników, skwerów i innych miejsc, od samochodów parkujących wbrew przepisom i zdrowemu rozsądkowi. Minęło pół roku, a na przełomie grudnia i stycznia Straż Miejska znowu uspokajała nas kolejnymi zapewnieniami, że planuje skutecznie podjąć walkę z patologią złego parkowania.

Spójrzmy więc na suche fakty w postaci statystyk uzyskanych od Straży. W tym miejscu muszę pochwalić jej funkcjonariuszy za szybkie (tylko kilka dni oczekiwania) i rzeczowe odpowiedzi. Przedstawię uzyskane liczby interwencji w sprawie parkowania. Dla lepszego zobrazowania podam je po przeliczeniu, jaka była częstotliwość interwencji w poszczególnych okresach.

                                               I-VII 2011        VIII-XII 2011   styczeń 2012

mandaty / na dzień                 6,41                 6,42                 6,46

blokady / na dzień                  2,5                   1,91                 2

odholowania/ na tydzień        0,93                 0,96                 4,8

Wnioski są jednoznaczne - mimo zapewnień Straży Miejskiej, nie wygląda na to, aby podjęła ona jakiekolwiek wzmożone działania, które wcześniej sama głośno i wielokrotnie zapowiadała. A codziennie na jednej zmianie jest ok. 20 strażników, co daje "imponującą" ich skuteczność godną tylko "stolicy imitacji".

Zadziwiający jest fakt identycznej wręcz liczby wystawianych mandatów i zbliżona liczba blokad zakładanych na koła. Widać jedynie pewien wzrost odholowań, ale są to dane dotyczące tylko stycznia, a może to być związane z tym, że na "usługę" tą rozstrzygnięto ostatnio przetarg i oferent prowadzący te działania stara się uzyskać odpowiednią liczbę „zleceń”.

Można się zastanawiać dlaczego i komu we władzach miasta jest na rękę utrzymywanie takiego stanu rzeczy? Opieszałość organów mających w końcu obowiązek sprawować pieczę nad przestrzeganiem przepisów prawa jest porażająca. Można tu mówić wręcz o lekceważeniu przestrzegania przepisów przez tych (Straż i Policja), którzy winni tego prawa z całych sił przestrzegać.

I nie chodzi tu tylko o umożliwienie pieszym sprawnego i komfortowego poruszania się po mieście, czy o "zaśmiecaniu" przez samochody każdej wolnej przestrzeni miasta. Chodzi tu głównie o bezpieczeństwo pieszych, którzy wielokrotnie są zmuszeni np. do chodzenia ulicą, bo chodnik jest zastawiony autami!

Kierowca, któremu pozwala się na wszystko przy parkowaniu, może mieć poczucie dużej bezkarności także w innych sytuacjach w ruchu drogowym (np. przy nagminnie przekraczanej prędkości). Jak wskazują przykłady wielu miast, tylko bezwzględne egzekwowanie przepisów może spowodować poprawę tej sytuacji.

Daje do myślenia też tryb przyznawania przez Ratusz pozwoleń na wjazd samochodów do ścisłego śródmieścia czyli do stref ograniczonego ruchu i parkowania (A i B). Wielokrotnie osobiście prezydent Ferenc zapowiadał stopniową redukcję tych przepustek. A co mamy w rzeczywistości? Według danych z Urzędu Miasta w poszczególnych latach wydano następującą ilość przepustek:

2009 - 845 szt.

2010 - 942 szt.

2011 - 1055 szt.

Liczby mówią za siebie.

Nikt nie neguje prawa do parkowania samochodów np. przez mieszkańców tych stref. W obecnej sytuacji kłania się jednak egzekwowanie, a w zasadzie nieegzekwowanie, prawa i brak reakcji Straży Miejskiej na pojazdy parkujące bez pozwoleń np. w reprezentacyjnej okolicy Pałacyku Lubomirskich czy Alei Pod Kasztanami. Takie miejsca powinny byś szczególnie chronione przed "zagraceniem", a jest tak, że ponad połowa samochodów stale tam parkujących robi to nielegalnie i pobłażliwie traktowana jest przez funkcjonariuszy!

Zastanawiający jest też fakt, iż przywilej wjazdu (bo trzeba to tak nazwać) do strefy A i B jest całkowicie bezpłatny dla każdego. Urzędnicy tłumaczą to dawną opinią prawną uniemożliwiającą pobieranie opłaty. A w takim Krakowie pozwolenia wjazdu do podobnej strefy są jednak płatne, w symbolicznej wysokości dla mieszkańców, a o wiele wyższe np. dla przedsiębiorców. Krakusi dzięki tej opłacie pozyskują kilkaset tys. zł w ciągu roku, ciekawe dlaczego urzędnicy Rzeszowa nie są wstanie działać na podobnych zasadach? Nie da się, a to czemu?

Normą jest wymaganie przez urzędników od wszystkich inwestorów zapewnienia odpowiedniej ilości miejsc parkingowych przy budynkach mieszkalnych, komercyjnych czy też przemysłowych. A jak ma się do tego wymogu np. przebudowa Stadionu Miejskiego "Stal"? Czy Miasto będzie egzekwowało taki wymóg w stosunku do siebie, jako inwestora? Już teraz, każda impreza na "Stali" powoduje zastawianie przez auta chodników, trawników i uliczek osiedlowych. Ratusz z rozbrajającą szczerością komentuje ten fakt, że wie o tej sytuacji i czeka na razie na opracowanie studium "Polityka parkingowa miasta". A przecież trwa budowa nowej trybuny zwiększającej pojemność stadionu o prawie 5000 miejsc! Przypomnę, że decyzja o rozbudowie stadionu podjęta była ładnych kilka lat temu i nic nie stało na przeszkodzie by już dawno zaradzić tej sytuacji.

Wszystkie opisane przeze mnie przykłady chaosu parkingowego świadczą o tym, że urzędnicy i funkcjonariusze miejscy tak na prawdę bardzo słabiutko działają na dobra mieszkańców. Sytuacja rodzi następujące negatywne skutki:

- akceptowanie parkowania w każdym miejscu powoduje konieczność regularnego remontowania chodników i odnawiania trawników dewastowanych przez samochody;

- nie zapewnia się bezpieczeństwa pieszym narażając ich na wypadki;

- możliwość bezkarnego, nieprawidłowego parkowanie zwiększa znacznie ruch samochodów, tworzą się korki, bo ulice mają ograniczoną chłonność, każdy chce podjechać jak najbliżej centrum;

- na całym zjawisku cierpi także transport zbiorowy;

- rezygnuje się z potencjalnie znaczącego źródła przychodów z mandatów, utrzymując stosunkowo bardzo mało aktywną w tym zakresie Straż Miejską.

Opisane zjawiska nie dotyczą tylko Straży Miejskiej. Również Miejski Zarząd Dróg powinien poczuć się odpowiedzialny. Skoro funkcjonariusze "nie radzą sobie" z zastawianiem chodników przez samochody, to M.Z.D. powinien zapewnić instalację infrastruktury drogowej odgradzającej samochody od traktów pieszych.

Rzeszów chce być nazywany Stolicą Innowacji, ale jak widać z opisanego zjawiska daleko mu do tego na kolejnym polu! Nie jest w stanie zaproponować nowatorskich rozwiązań w sferze parkowania, ani nawet wdrożyć w życie dobrych zasad, które z powodzeniem działają w innych miastach.

WIĘCEJ PRZYKŁADÓW FATALNEGO PARKOWANIA O WSZYSTKICH PORACH ROKU W RZESZOWIE MOŻNA ZOBACZYĆ W GALERII TUTAJ.

Janusz Płodzień

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Jarek> bardzo fajny artykuł.... zapraszam do obejrzenia filmu o Kopenhadze.... szczególnie od 2 minuty i 52 sekundy [url]http://edition.cnn.com/video/?/video/business/2011/06/07/qmb.fc.copenhagenisation.cnn[/url] Czy widzicie analogie nowoczesnych miast do Rzeszowa? W tym momencie Rzeszów jest na tym samym etapie co Kopenhaga w latach 70-tych. Samochody stoją dosłownie wszędzie. Trzeba zmian natychmiast.
Sanger> Obecna władza w ratuszu już nic z tym nie zrobi. Nie wierzę w to. Musi przyjść ktoś, kto zacznie robić z tym porządek od podstaw. Czy ktoś sobie wyobraża ferenca odbierającego rozdane przywileje? To niemożliwe.
Mieszkanka> W odpowiedzi na bierność "organów" w sprawie łamania przepisów dotyczących postoju, powinno sie zorganizować społeczna akcję wlepiania obywatelskich mandatów kierowcom. Działa to w niektórych miastach.
conior> W Rzeszowie wszyscy prawie parkują jak chcą więc kto miałby te mandaty wreczać. Poza tym nie będzie to miało żadnego skutku. Już lepiej domagać sie od policji zeby ukarała udokumentowane zdjęciami przypadki. Twinn powinien wystąpić o to oficjalnie do władz.
Robin> "W tym momencie Rzeszów jest na tym samym etapie co Kopenhaga w latach 70-tych. Samochody stoją dosłownie wszędzie. Trzeba zmian natychmiast." Ty tu będziesz rozważał subtelne programy miasta współczesnego rodem z Kopenhagi, a Ferenc potrzebuje czynu. Potrzebuje działań na miarę jego geniuszu. Proponując mu rowery i ograniczenie ruchu samochodów chcesz zrobić z niego powiatowego inżyniera? On jak już robi, to prawdziwie industrialne założenia. Kolejka nadziemna znowu wraca. A co? Jak zmieniać miasto to od razu pchnąć go w epokę kosmiczną ;) Nawet można przekonać wszystkich że prędkość jazdy kolejki to też prędkość kosmiczna :)
czytelnik> U mnie kolejne informacje o sytuacji i pomysłach w Rzeszowie już nie wywołują usmiechu. To już przerasta wszelkie miary zdrowego rozsądku. Zaczynam poważnie martwić sie o to jak będzie wygladało życie moje i mojej rodziny w mieście. Ten tzw. "rozwój" który się odbywa, nie tylko nie zachęca do pozostania tutaj ale skłania do szukania lepszych miejsc do życia.
nowoczesny> Dlaczego nikt jeszcze nie zwrócił uwagi na to że większość stanowisk parkingowych budowanych przez miasto ma nieprzepisowe wymiary. Powinny mieć one 2,4m x 5,0m. Zwykle są natomiast krótsze o pół metra lub nawet prawie metr. Sam mierzyłem. Jak zatem mają się na nich zmieścić samochody dłuższe niż małe kompakty? Audi, Mercedesy i inne limuzyny muszą z tego powodu zajmować chodnik przed stanowiskiem.
Sanger> Na tym właśnie polega działanie dla statystyki. Narobi się parkingów gdzie tylko można i ogłosi się sukces i zrealizoawanie planów kolejnej 5-latki. A że nie będzie to działało prawidłowo to już nikt się tym nie przejmuje.
Mach> A takie działanie z za krótkimi parkingami robionymi dla statystyki nie przypomina Wam sławnych wiosek potiomkinowskich?
Mel Torme> Wioski potiomkinowskie dotyczyły budowania atrap, które były rozbierane po minięciu okolicy przez cara, a co wspólnego z tym ma budowa parkingów które pozostają i służą mieszkańcom. Naginasz zdrowo Mach.
Mach> Oczywiście musisz zauważyć jakieś różnice. Ale czy to czyni skracanie stanowisk parkingowych normalniejszym?
Rzeszowianin> Nie przejmujcie sie takimi drobiazgami Panie i Panowie. Już niedługo będziemy więksi o Malawę, Zaczernie i inne wioski i będziemy mieć znacznie poważniejsze problemy - powiatowe i gminne. Zatem życzę wszystkim miłych paru ostatnich lat zamieszkiwania jeszcze w mieście - Rzeszowie.
Sanger> WYKRAKAŁEŚ CZY WIEDZIAŁEŚ?
Shepard> W tym przypadku nie trzeba być jasnowidzem. Fizyka: zmęczenie materiału i stara, dobra ludzka CHCIWOŚĆ. W połączeniu ze słabiutkim charakterem i niskim ilorazem inteligencji - daje 99 procent pewności. To była tylko kwestia czasu, pisałem o tym wcześniej przy okazji innego komentarza...
Ewa> Chciałeś Shepar powiedzieć: "stara, zwykła chciwość", a nie: "dobra". :(
ggg> Zgadzam sie z głosami mówiącymi że przyłaczenie Malawy to psucie miasta i demokracji. Zawiodłem się na Platformie. Jak można tak bezdusznie sterować przyszłośćią Rzeszowa z Cisnej i Leżajska. Politycy tej partii mają zwyczajnie nasze nmiasto w d... Byle tylko posadki w Warszawie i Brukseli były cieplutkie :)
jasiop> Jako autor tego artykułu z zażenowaniem powiem tak: większość ostatnich wypowiedzi jest nie na temat. Od tego macie inne miejsce ! PS zastanówcie się czasami co, gdzie i po co piszecie ...
jasiop> ciąg dalszy tematu... Aby uzmysłowić wszystkim jak do sprawy egzekwowania i karania za wykroczenia przy parkowaniu podchodzi Straż Miejska podam jedną, najświeższą informację: okresie jednego tygodnia (16.01.-22.01.2012 r) na ulicy Kopernika nałożono tylko 1 (słownie jeden) mandat na kierowcę za utrudnianie ruchu pieszym ! Jakim cudem na ulicy gdzie codziennie i w każdym momencie !!! przynajmniej 10-20 samochodów karygodnie "zaparkowanych" stanowi znacznie utrudnienie a nawet niebezpieczeństwo dla poruszania się pieszych (co pokazują dobitnie zdjęcia z tej ulicy) Straż Miejska "upolowała" tylko 1 auto żle postawione? Z tym pytaniem jutro udam się do funkcjonariuszy S.M. oraz urzędników ratusza, przedstawiając im mój artykuł, licząc na ciekawy odzew z ich strony ...
gość plus> Bo tak źle parkują, że zanim SM obejdzie te wszystkie "karygodnie" zaparkowane auta, wszystkich urzędników miejskich, począwszy od władzy najwyższej do najniższe... To w końcu uda się "wlepić" 1 mandat jakiemuś biedakowi, tzw: zwykłemu obywatelowi tego miasta;)
kowal zawinil...> kowal zawinił, a cygana powiesili - jak zwykle w takich artykułach nie wskazuje się winnymi kierowców, tylko władze miasta, urzędników i straż miejską. Może niech kierowcy popatrzą sami na siebie? Może niech wykażą się odrobiną kulturą jazdy i parkując myślą o innych autach i pieszych? Czy to trudne? Ja od zawsze parkuję prawidłowo - jeśli nie ma możliwości zaparkować bliżej to stawiam i 500 m dalej jak trzeba i podchodzę ten dystans. Zawsze. I uwierzcie, da się, naprawdę. Ale to kwestia wychowania, poczucia obowiązku przestrzegania przepisów. PS. do <b>conior</b> : Zgłoś do Policji przypadki złego parkowania, na 100% odeślą Cię do straży, bo "oni się tym nie zajmują". Znam to z autopsji.
 



Ciekawi nowej formuły? Wejdźcie na CZYTAJRZESZOW.PL
Będą kursować na trasie pomiędzy lotniskiem, a centrum Rzeszowa średnio co godzinę. Linie 51 i 53 zastąpią linię „L”
Za nami Piknik Nauki Eksploracje, a przed nami, już w najbliższą sobotę, 9 edycja Dnia Odkrywców.
9 edycja MASKARADY przeszła już do historii. Za rok jubileusz i już wiemy, że będzie się działo!
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada, w tym roku prezentuje się w nieco innym czasie i formule.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Millenium Hall nie tylko dla komercji, ale także dla wartości wyższych.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.