Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.06.27

Poważny kłopot prezydenta Ferenca

Do wyborów samorządowych pozostało zaledwie nieco ponad rok, a najważniejsze plany inwestycyjne miasta tej kadencji zawodzą. To poważne wyzwanie dla prezydenta mającego ochotę ubiegać się ponownie o urząd. Co teraz wymyśli?

WSTĘPNA WIZUALIZACJA „WISŁOKOSTRADY” OD UL. REJTANA DO UL. CIEPŁOWNICZREJ. Proj. Mosty Katowice.

Obserwacja doniesień medialnych w ostatnich tygodniach w Rzeszowie musi skłonić uważnego obserwatora do wniosku, że sytuacja inwestycyjna Rzeszowa stała się dość szczególna. Większość dużych inwestycji, których plany ujawniano przez ostatnie lata, ma nikłe szanse na szybką realizację. Dotyczy to nie tylko obwodnicy południowej, która utraciła możliwość finansowania, ale także innych ambitnych przedsięwzięć. W mediach wyliczono już ich całą listę: centrum sztuki współczesnej koło parku przy ul. Dąbrowskiego, tereny rekreacyjne na Zalesiu, Wisłokostrada, dworzec przesiadkowy kolejowo-autobusowy integrujący różnych przewoźników, a także kolejka jednoszynowa.

Dla rządzącego Rzeszowem prezydenta jest to sytuacja trudna. Do tej pory w każdej kadencji starał się on przeprowadza takie duże inwestycje będące jednocześnie częścią składową budowy własnego wizerunku sprawnego gospodarza miasta. Zrealizował w ten sposób poszerzenie głównych ulic Rzeszowa, okrągłą kładkę, fontannę multimedialną i w końcu most Mazowieckiego. W tej kadencji na miano takiej pierwszoplanowej inwestycji na pewno zasługiwał remont ul. 3 Maja, choć z informacji ujawnianych choćby na tym portalu wynika, że inwestycja ta może skończyć się raczej skandalem. Jeszcze ważniejsze znaczenie dla planów inwestycyjnych miasta miało rozpoczęcie w przyszłym roku prac nad wspomnianą obwodnicą południową. Byłby to piękny sukces Rzeszowa. Okazał się tylko marzeniem.

Obecną kadencję prezydent Ferenc może zatem zakończyć bez większego wizerunkowego sukcesu, w każdym razie bez sukcesu wymienionych przedsięwzięć. Brak konkretów w dużych inwestycjach trzeba najwyraźniej czymś zrekompensować. Być może dlatego jesteśmy ostatnio coraz częściej informowani o nowych atrakcyjnych planach prezydenta. Zapowiedział na przykład budowę 18-piętrowych wieżowców na wzgórzach Zalesia, jakoby rodem z greckich Aten. Aktywny jest także w powtarzających się rozmowach o przejęciu Zamku Lubomirskich na cele kultury.

Takie entuzjastyczne, ale ogólnikowe informacje o przyszłych inwestycjach łatwo wystawiają się na krytykę przeciwników prezydenta argumentujących, że z jego strony jest to tylko „zarządzaniem iluzją”. Wcześniej czy później mieszkańcy zapytają, kiedy prezydent zrealizuje obiecane inwestycje. Na domiar złego tak ogłaszane plany okazują się mało przekonujące. Wysokie wieżowce w otoczeniu terenów przyrodniczych i cichego osiedla „Ziemowit” wywołały głosy oburzenia. W sprawie Zamku Lubomirskich w mediach pojawiały się natomiast wypowiedzi niektórych ekspertów zaproszonych przez prezydenta do opracowania programu wykorzystania zamku, z których wynika że nie są oni przekonani, czy biurowe wnętrza zamku nadają się na funkcje obiektu kultury.

Zarzut o „zarządzaniu iluzją” bardzo pasuje do przykładu zamku. O przejęciu tego obiektu na cele kultury prezydent mówi bardzo często i od bardzo dawna, właściwie to od kilku kadencji. Cały czas wywołuje tym duży aplauz rzeszowian, ale do zrealizowania tego planu jest jednak wciąż bardzo, bardzo daleko. Nawet teraz, gdy temat znowu wraca. Przecież jeśli nawet wszystkie zainteresowane strony zgodzą się na zmianę przeznaczenia zamku (władze sądu okręgowego, ministerstwo sprawiedliwości, być może także marszałek województwa), to sfinansowanie tego przedsięwzięcia stanowi poważną przeszkodę. Nie chodzi nawet o budowę nowego budynku sądu, bo z informacji medialnych można optymistycznie założyć, że w dużej mierze mógłby odpowiadać za to budżet Ministerstwa Sprawiedliwości. Potem trzeba przecież jeszcze przebudować sam zamek, na co jak na razie nie wiadomo nawet, ile miasto będzie musiało przeznaczyć pieniędzy. Choćby z tego powodu, że brak konkretnych planów, jak ten olbrzymi gmach miałby by zagospodarowany w całości. A realizacja tych planów to przecież nie rok, czy dwa.

Pomysłowi należałoby życzyć jak najlepiej, bo Zamek Lubomirskich mógłby być wielką atrakcją turystyczną Rzeszowa, ale trzeba odróżnić entuzjastyczne i ewidentnie wyborcze zapowiedzi prezydenta Rzeszowa od realnych możliwości zadłużonego budżetu miasta. Przy wielkości przedsięwzięcia wydaje się, że będzie to jedna z tych inwestycji, która jeśli w ogóle się rozpocznie, to będzie trwać przez wiele lat.

Do wyborów samorządowych, w których najpewniej Tadeusz Ferenc jeszcze raz wystartuje, pozostało tylko nieco ponad rok. Dlatego nawet spekulowanie o przejęciu Zamku Lubomirskich przez miasto nie zastąpi konkretnych osiągnięć. Bardzo interesujące jest, czy prezydent Ferenc nie będąc w stanie zrealizować w tym czasie największych zapowiedzianych inwestycji, znajdzie jeszcze energię, aby zaproponować jakiś inny plan...

Stanisław Michalski

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
conior> Ferencowi nie starcza nawet energii na prawidłową ocenę jakości kostki na 3 Maja. O czym tu mówić?
Wyborca> Wszystkie sondaże przed poprzednimi wyborami wykazały jasno, ze mieszkańcy przed wszystkim oczekują wreszcie na budowę centrum komunikacyjnego. Prezydent Ferenc oczywiście do tego sie zobowiązał i podobnie jak wczesniej nic w tej sprawie nie ruszyło dlatego tym razem nie poprę jego kandydatury.
uit> Co wy pieprzycie? Prezydent planuje budowe nowej hali i parkingu pomiędzy dworcami PKP i PKS. Brawo.
huit> Panie uit, a to że obiecywał to już 12 lat temu to oczywiście nie ma znaczenia.
Yuio> Kumotrzy nie padajcie ofiarą propagandy. RCK to miało być CENTRUM komunikacyjne ze wszystkimi przewoźnikami. Jakie to centrum gdy kilka dworców pozostanie poza RCK? To będzie tylko nowe wejście do dwóch starych dworców. Nabijają was w butelkę :lol:
starszy już pan> W mediach i na mieście ludzie wiedzą swoje. PIS zabrał pieniądze miastu na most i obwodnicę a rzeszowscy radni z tej partii nie zrobili nic, dosłownie NIC żeby przekonać górę która siedzi w Warszawie że obwodnica potrzebna. Po prostu PIS nie chciał żeby otwarcie przypadło tuż przed wyborami. To i zablokowali a pieniądze przekazali na budowę obwodnicy i nowego mostu tyle że w Warszawie. PIS traktuje nas Rzeszowiaków jak Polskę B. Ale wyborcy są pamiętliwi. Pan Ferenc i tak wygra, mój głos i głosy mojej rodziny już ma.
starszy już pan> Kto zawsze rzuca kłody pod pomysły prezydenta? Nie radny z PISu zwany Wielkim Hamulcowym? Pis wie że nie mają żadnych szans to działają na szkodę miasta byleby zdyskredytować Pana Ferenca.
miejski> Komentujący "starszy pan" ma zdecydowanie mocno posuniętą demencję. Pis przekazał pieniądze do Warszawy? Pani Gronkiewicz-Wallz? A to ciekawe... Podobnie jak inne rewelacje staruszka... :)
 
Ratusz reaguje doraźnie, ale przyszłość nie zapowiada się różowo.
Ten festiwal zapewnia niesamowite możliwości spotkań.
Dotarliśmy do dokumentów, ktoś majstruje przy Millenium Hall.
O tej inwestycji, wizytówce miasta, marzyło kiedyś wielu rzeszowian.
Ten projekt wpłynie na teatr, turystykę ale też na nowe inwestycje.