Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.09.18

Marta Półtorak i jej „przyjaciele”

Od pewnego czasu ktoś wyraźnie chce zaszkodzić Millenium Hall i jego właścicielowi. Zbadaliśmy dokumenty i przedstawiamy Państwu arcy-ciekawe okoliczności sprawy.

Niektóre rzeszowskie media napisały o prokuratorskim śledztwie dotyczącym Millenium Hall ale media te wykazały się bardzo szczupłymi informacjami. Ich publikacje nie tylko nie wyjaśniają sytuacji ale mogą wywoływać podejrzenia wobec właściciela galerii o przekręty i niepłacenie miastu czynszu za dzierżawę. Głównym źródłem informacji jest śledztwo, jakie prokuratura rzeczywiście toczy w sprawie, jak napisano, „przywłaszczenia praw majątkowych do działki, na której znajduje się Millenium Hall”. Prowadzone jest ono na podstawie doniesienia pewnej osoby fizycznej.

Tyle mniej więcej możemy się dowiedzieć z tekstów w mediach. A co rzeczywiście w trawie piszczy? Zrobiłam rzecz najprostszą. Dotarłam do dokumentów.

Jak się dowiedziałam, śedztwo toczy się na wniosek Marcina Biedronia, zięcia biznesmena Ryszarda P., którzy obaj kierowali spółką Conres, gdy ta była pierwszym właścicielem Millenium Hall. Przypomnijmy, że narobiwszy przy budowie galerii milionowych długów Conres sp. z o.o. upadła, a jej cały majątek (czyli nieruchomość Millenium Hall) został przez komornika sądowego sprzedany w 2010 r. Marcie Półtorak (reprezentującej Develop Investment).

Biedroń zarzuca teraz Develop Investment właścicielowi galerii, że firma nie miała prawa do wybudowania budynku, bo nie dysponowała działką miejską, na której znajduje się m.in. ciąg pieszy i jedna ze ścian galerii.

Tyle tylko, że budowa obiektu na tej działce została rozpoczęta w 2006 r. przez spółkę Conres, którą kierował m.in. właśnie Marcin Biedroń i Ryszard P. Czyżby więc Biedroń złożył zawiadomienie o przestępstwie sam na siebie? Po co?

Biedroń zarzuca także Develop Investment niepłacenie miastu czynszu za użytkowanie działek miejskich.To również mogłoby dotyczy przede wszystkim jego samego, gdy Conres sp. z o.o. był właścicielem Millenium Hall i zabudował wąski pas miejskiej działki. Marta Półtorak po przejęciu galerii sama zwróciła się do miasta o uregulowanie stanu prawnego działki pod jedną ze ścian galerii. Została wtedy, w maju 2014 r., zawarta ugoda przed sądem, w myśl której Develop Investment miał kupić owe 20 arów działki (nie 1,5 hektara, jak napisał jeden z portali) za 1,6 mln zł, czyli po wysokiej cenie 80 tys. zł/ar. Miasto jednak wycofało się z ugody (zaskarżyło ją do sądu!) i zażądało zapłaty nie tylko za swój grunt, ale także za fragment budynku wybudowany tam przez inwestora, razem ok. 20 mln zł.

Niełatwo zrozumieć, dlaczego miasto wyciąga rękę po majątek, którego nie stworzyło. Budynek powstał tylko i wyłącznie z pieniędzy inwestora. Niełatwo też zrozumieć, dlaczego Marcin Biedroń składa do prokuratury doniesienia, które w pewnym stopniu obciążają jego samego i dlaczego tak mocno walczy o płacenie miastu przez obecnego właściciela galerii czynszu dzierżawnego. O wyjaśnienie zwróciłam się do Marty Półtorak.

- Proszę zwrócić uwagę – mówi nam właścicielka galerii – że pan Marcin Biedroń złożył zawiadomienie do prokuratury o bezprawne korzystanie z nieruchomości przez Develop Investment w czerwcu 2016 roku, gdy przeciw niemu i panu Podkulskiemu toczyła się z naszego powództwa sprawa sądowa o zwrot kilkudziesięciu milionów złotych, które nasza firma zapłaciła w zastępstwie Conres sp. z o.o. firmom wykonawczym budującym Millenium Hall. W październiku 2016 roku zapadł wyrok nakazujący tym panom zapłacić nam te należności.

- Biedroń i Podkulski odwołali się od tego wyroku i teraz próbują wykazać, że nasza firma nie ma praw własności do małego fragmentu budynku Millenium Hall. To dla nich ważne, bo gdyby tego dowiedli, a sąd drugiej instancji podtrzymał korzystny dla nas wyrok dotyczący wierzytelności, to otwiera to drogę, aby zasądzony dług Conres sp. z o.o. był pokrywany nie z majątku obu panów ale z majątku tej jednej ściany galerii Millenium Hall, którą przecież już raz kupiliśmy – wyjaśnia Marta Półtorak.

Marta Półtorak jest jednak spokojna. Udostępniła nam pismo komornika sądowego, z którego jednoznacznie wynika, że sprzedał on Develop Investment cały budynek Millenium Hall, bez jakichkolwiek wyłączeń, a wiec razem z ową ścianą. Udostępniła też drugie pismo, umowę z prezydentem miasta, potwierdzającą wyrażenie jego zgody na dysponowanie miejską nieruchomością na prowadzenie inwestycji (budowa galerii Millenium Hall) zgodnie z dokumentacją. Marta Półtorak twierdzi ponadto, że gdyby miasto wywiązało się z zawartej później ugody sądowej i sprzedało okruchy działek pod osławioną ścianą, to sprawa byłaby już dawno do spodu uregulowana.

- Jestem przekonana, że oskarżenia pana Biedronia, jak zresztą i szum medialny ostatnich dni wokół innego wyroku Ryszarda P. są tylko grą przez nich prowadzoną mającą na celu wywierać naciski na sądy. Dziwi mnie tylko, że miasto odstępując od zawartej z nami ugody sądowej de facto samo wpisuje się w tą czytelną dla nas taktykę procesową obu panów – dodaje Marta Półtorak.

Aby mogli sobie Państwo sami wyrobić zdanie w opisanej sprawie, załączam kopie dokumentów, o których wspomniano. Sprawa rozgrywająca się w trójkącie właścicieli ważnych w mieście galerii i władz miasta jest niezwykle interesująca i zapewne jeszcze nie raz o niej usłyszymy. Dlatego warto wiedzieć o faktach.

Dominika Kozicka

Oświadczenie komornika sądowego w sprawie Millenium Hall.

Oświadczenie komornika c.d.

Oświadczenie komornika c.d.

Oświadczenie komornika c.d.

Umowa Develop Investment z prezydentem Rzeszowa.

Umowa DI z prezydentem c.d.

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Ja Szczur> Półtorakowa powinna pozwać Biedronia i Podkulskiego do sądu o kłamliwe oskarżenia. Niech oprócz 3 lat odsiedzą sobie jeszcze kawałek.
Slavo> Tym panom już dziękujemy!
respublica> To jakaś bardzo cenna ściana skoro kupuje się ją tyle razy... Tylko który kupujący będzie miał do niej największe prawa? Ale na poważnie. Pozwy sądowe i pisma do prokuratury to zwykła gra interesów dwóch inwestorów, każdy walczy o swoje pieniądze i wykorzystuje kruczki prawne. Wolno im i nie bądźmy naiwni że tego nie będą robić. Ale nie zauważać tego to druga naiwność. To uwaga do tych dziennikarzy i tych urzędników miejskich którzy wolą widzieć tylko wierzchołek góry lodowej, a dopóki ktoś nie odsłoni publicznie kulisów, to udają że sprawy nie ma. Ostatecznie właściciel powinien zwrócić się do miasta żeby sobie ją zabrał razem z działka pod nią. :)
magic tours> Rysiu, proszę cie. Jedź gdzieś, odpocznij, zrób sobie urlop na 3 lata. Nie chcę już co tydzień czytać o twoich działaniach. Weź z sobą zięcia, jakieś książki, będziecie mieli wreszcie czas dla siebie a my będziemy mieć spokój.
Bryś> Żeby brać z sobą książki to trzeba jeszcze umieć je czytać. :)
Cichy> @ respublika. Czy ci dziennikarze i ci urzędnicy tylko udają że sprawy niema. A mnie się wydaje że nic nie udają tylko robią to za co mają płacone. Jak ktoś poszpera to afera będzie większa niż z HGW.
mieszkaniec> Niekoniecznie "mają płacone". Równie dobrze może działać zwykły strach. Szeregowi pracownicy boją się człowieka który dysponuje milionami i biorą to jako zagrożenie gdyby odezwać się przeciw.
Cichy> Tylko że prezydent i odpowiedzialni za redakcje mediów to nie są szeregowi pracownicy. Gołym okiem od lat widać że ktoś tam nieźle wspiera swoje interesy.
Michal> Brawo , takich dziennikarzy nam trzeba, bezstronnych i rzetelnych podpisujących się pod swoim tekstem ;) Niestety większość dzisiaj potrafi zamieszczać tylko klick-bajtowe tytuły a w środku nic!
rzeszowianin> Pani Półtorak przedstawia takie dokumenty a Biedroń i Podkulski pewnie inne. Kto się w tym połapie?
nikoniezniko> Też uważam że jedni drugich warci. Bogaci są. Nie ubędzie im dużo.
Yuio> Chłopie, nie chodzi o to ile im ubędzie ale czy władze gwarantują równe prawa dla działalności gospodarczej. Jak będzie się usprawiedliwiało takie faworyzowanie jednych inwestorów kosztem drugich to system w końcu dopadnie takich jak ty. Wtedy będziesz płakał, że urząd zabiera ci pół działki na wysypisko śmieci albo nakłada drakońskie kary za spuszczanie wody po 22.
łopaty w ruch> Ręce opadają. W umowie z miastem w paragrafie 6 pisze: "w związku z niniejszym porozumieniem, żadnej ze stron nie przysługuje prawo żądania wynagrodzenia." Pod spodem jest podpis prezydenta Ustrobińskiego. To jakim prawem miasto domaga się teraz 20 milionów? Ferenc zmienił zdanie, czy zdymisjonował Ustrobińskiego?
Yuio> Nie, wystarczy że dostał wieczorem telefon od Ryśka gdy ten się dowiedział o porozumieniu :lol:
Tom> Mnie się cisną ważne pytania. Kto? Gdzie? Zarabia?. Lokalna biurokracja która nie funkcjonuje prawidłowo? Najważniejsze są kontakty - czyżby tajna strefa wpływów binarnego układu miasto - podmiot gospodarczy działająca od kilkunastu lat ? Kto traktuje majątek miejski, miasta Rzeszowa, jak podbita ziemie, jako swój do handlu, tak do handlu w imię prywatnych interesów...Zaniedbania, brak miejscowych planów zagospodarowania terenów teraz się mszczą. Po co było tworzyć niejasne planistyczne sytuacje. Mętnie to widzę.
miejski> Tom, sorry, ale mętnie to ty piszesz. Dla Millenium Hall akurat był sporządzony plan zagospodarowania przestrzennego a galeria wybudowana została zgodnie z tym planem.
Jan> "Dziwi mnie tylko, że miasto odstępując od zawartej z nami ugody sądowej de facto samo wpisuje się w tą czytelną dla nas taktykę procesową obu panów – dodaje Marta Półtorak." Pani Marto, jeśli to pani czyta... a czy nie sami jako elita biznesu Rzeszowa doprowadziliście do takiej sytuacji? Na wszystkich koncertach, meczach, pokazach mody, akademiach etc. Tadeusz Ferenc jest wychwalany przez wasze środowisko jako cudowny prezydent. Słuchałem takich Dareckich, Węgrzynów, Jurkiewiczów i innych jak się płaszczą przed tym kierownikiem budowy i nie nazywają go inaczej jak Wspaniałym Gospodarzem. Mimo iż sami doskonale wiecie - a znam te opinie - jak wiele spraw w mieście jest źle prowadzone. Stworzyliście u tego człowieka przekonanie iż wszyscy możni tego miasta stoją za nim murem i nic mu nie grozi. To jak jednostka w pani przypadku może liczyć na przyzwoite traktowanie gdy chodzi o starcie interesów wspieranych przez Ferenca?
wystopujcie> Podkulski ma zrobiony czarny piar i co by nie zrobił i tak będzie źle. A jednak inwestuje buduje i daje prace.
Tom 1> wystopujcie. Sam go sobie zrobił. miejski> Co do tego konkretnie planu masz rację. Jednak własność terenu przy tej inwestycji dziwnie była regulowana od samego początku. Miasto stworzyło niejasną sytuację. Teraz kasa jest potrzebna koniecznie na spłacanie rat zadłużenia pożyczek z lat poprzednich. Jan> Popieram zamieszczoną treść wpisu. Jednak to tylko wierzchnia warstwa widoczna dla mieszkańca naszego szczęśliwego grodu. Jakby pokopać łopatą głębiej.... to powstała by mapa powiązań jak w Warszawie.
paragraf> Dla prawnika opublikowane dokumenty są jednoznaczne: 1. Gmina zezwoliła inwestorowi na wzniesienie części budynku galerii na działce gminnej. 2. Gmina nie zgłosiła zastrzeżeń do sprzedaży przez komornika fragmentów budynku wybudowanych na działce gminnej, tzw. naniesień, drugiemu inwestorowi. 3. Gmina pozostaje właścicielem działki a drugi inwestor pozostaje właścicielem naniesień czyli fragmentu budynku na tej działce. 4. Gmina może, nie musi, sprzedać drugiemu inwestorowi działkę, ale nie może żądać pieniędzy za naniesienia bo nie są jej. Gmina sama to potwierdziła nie wnosząc zastrzeżeń przy sprzedaży przez komornika.
Sen> Twinn nie piszecie często, ale jak już napiszecie to macie takie informacje że szczęka opada. Brawo!! :)
nikoniezniko> No i co z tego ze piszą? Podkulski i tak się z tego śmieje. Dziś właśnie załatwił sobie wyjście z więzienia. Jest skuteczny i ma dobre kontakty.
lud pracujący> To dobra mina do złej gry. po pierwsze nie załatwił sobie wyjście z więzienia tylko odroczenie odsiadki o dwa miesiące. Po drugie wcześniej czy później odsiedzi swoje. Po trzecie odium osoby skazanej już działa i nie ma już swoich dawnych możliwości.
 
Czy sąd okaże się łagodny dla biznesmena? Decyzja już za kilka dni.
Firmy chcą, aby minister sprawdził, czy prezydent nie łamie prawa.
Region staje się potentatem przemysłu obronnego Polski.
Ratusz reaguje doraźnie, ale przyszłość nie zapowiada się różowo.
Ten festiwal zapewnia niesamowite możliwości spotkań.