2017.09.18
Marta Półtorak i jej „przyjaciele”
Od pewnego czasu ktoś wyraźnie chce zaszkodzić Millenium Hall i jego właścicielowi. Zbadaliśmy dokumenty i przedstawiamy Państwu arcy-ciekawe okoliczności sprawy.
Niektóre rzeszowskie media napisały o prokuratorskim śledztwie dotyczącym Millenium Hall ale media te wykazały się bardzo szczupłymi informacjami. Ich publikacje nie tylko nie wyjaśniają sytuacji ale mogą wywoływać podejrzenia wobec właściciela galerii o przekręty i niepłacenie miastu czynszu za dzierżawę. Głównym źródłem informacji jest śledztwo, jakie prokuratura rzeczywiście toczy w sprawie, jak napisano, „przywłaszczenia praw majątkowych do działki, na której znajduje się Millenium Hall”. Prowadzone jest ono na podstawie doniesienia pewnej osoby fizycznej.
Tyle mniej więcej możemy się dowiedzieć z tekstów w mediach. A co rzeczywiście w trawie piszczy? Zrobiłam rzecz najprostszą. Dotarłam do dokumentów.
Jak się dowiedziałam, śedztwo toczy się na wniosek Marcina Biedronia, zięcia biznesmena Ryszarda P., którzy obaj kierowali spółką Conres, gdy ta była pierwszym właścicielem Millenium Hall. Przypomnijmy, że narobiwszy przy budowie galerii milionowych długów Conres sp. z o.o. upadła, a jej cały majątek (czyli nieruchomość Millenium Hall) został przez komornika sądowego sprzedany w 2010 r. Marcie Półtorak (reprezentującej Develop Investment).
Biedroń zarzuca teraz Develop Investment właścicielowi galerii, że firma nie miała prawa do wybudowania budynku, bo nie dysponowała działką miejską, na której znajduje się m.in. ciąg pieszy i jedna ze ścian galerii.
Tyle tylko, że budowa obiektu na tej działce została rozpoczęta w 2006 r. przez spółkę Conres, którą kierował m.in. właśnie Marcin Biedroń i Ryszard P. Czyżby więc Biedroń złożył zawiadomienie o przestępstwie sam na siebie? Po co?
Biedroń zarzuca także Develop Investment niepłacenie miastu czynszu za użytkowanie działek miejskich.To również mogłoby dotyczy przede wszystkim jego samego, gdy Conres sp. z o.o. był właścicielem Millenium Hall i zabudował wąski pas miejskiej działki. Marta Półtorak po przejęciu galerii sama zwróciła się do miasta o uregulowanie stanu prawnego działki pod jedną ze ścian galerii. Została wtedy, w maju 2014 r., zawarta ugoda przed sądem, w myśl której Develop Investment miał kupić owe 20 arów działki (nie 1,5 hektara, jak napisał jeden z portali) za 1,6 mln zł, czyli po wysokiej cenie 80 tys. zł/ar. Miasto jednak wycofało się z ugody (zaskarżyło ją do sądu!) i zażądało zapłaty nie tylko za swój grunt, ale także za fragment budynku wybudowany tam przez inwestora, razem ok. 20 mln zł.
Niełatwo zrozumieć, dlaczego miasto wyciąga rękę po majątek, którego nie stworzyło. Budynek powstał tylko i wyłącznie z pieniędzy inwestora. Niełatwo też zrozumieć, dlaczego Marcin Biedroń składa do prokuratury doniesienia, które w pewnym stopniu obciążają jego samego i dlaczego tak mocno walczy o płacenie miastu przez obecnego właściciela galerii czynszu dzierżawnego. O wyjaśnienie zwróciłam się do Marty Półtorak.
- Proszę zwrócić uwagę – mówi nam właścicielka galerii – że pan Marcin Biedroń złożył zawiadomienie do prokuratury o bezprawne korzystanie z nieruchomości przez Develop Investment w czerwcu 2016 roku, gdy przeciw niemu i panu Podkulskiemu toczyła się z naszego powództwa sprawa sądowa o zwrot kilkudziesięciu milionów złotych, które nasza firma zapłaciła w zastępstwie Conres sp. z o.o. firmom wykonawczym budującym Millenium Hall. W październiku 2016 roku zapadł wyrok nakazujący tym panom zapłacić nam te należności.
- Biedroń i Podkulski odwołali się od tego wyroku i teraz próbują wykazać, że nasza firma nie ma praw własności do małego fragmentu budynku Millenium Hall. To dla nich ważne, bo gdyby tego dowiedli, a sąd drugiej instancji podtrzymał korzystny dla nas wyrok dotyczący wierzytelności, to otwiera to drogę, aby zasądzony dług Conres sp. z o.o. był pokrywany nie z majątku obu panów ale z majątku tej jednej ściany galerii Millenium Hall, którą przecież już raz kupiliśmy – wyjaśnia Marta Półtorak.
Marta Półtorak jest jednak spokojna. Udostępniła nam pismo komornika sądowego, z którego jednoznacznie wynika, że sprzedał on Develop Investment cały budynek Millenium Hall, bez jakichkolwiek wyłączeń, a wiec razem z ową ścianą. Udostępniła też drugie pismo, umowę z prezydentem miasta, potwierdzającą wyrażenie jego zgody na dysponowanie miejską nieruchomością na prowadzenie inwestycji (budowa galerii Millenium Hall) zgodnie z dokumentacją. Marta Półtorak twierdzi ponadto, że gdyby miasto wywiązało się z zawartej później ugody sądowej i sprzedało okruchy działek pod osławioną ścianą, to sprawa byłaby już dawno do spodu uregulowana.
- Jestem przekonana, że oskarżenia pana Biedronia, jak zresztą i szum medialny ostatnich dni wokół innego wyroku Ryszarda P. są tylko grą przez nich prowadzoną mającą na celu wywierać naciski na sądy. Dziwi mnie tylko, że miasto odstępując od zawartej z nami ugody sądowej de facto samo wpisuje się w tą czytelną dla nas taktykę procesową obu panów – dodaje Marta Półtorak.
Aby mogli sobie Państwo sami wyrobić zdanie w opisanej sprawie, załączam kopie dokumentów, o których wspomniano. Sprawa rozgrywająca się w trójkącie właścicieli ważnych w mieście galerii i władz miasta jest niezwykle interesująca i zapewne jeszcze nie raz o niej usłyszymy. Dlatego warto wiedzieć o faktach.
Dominika Kozicka
Oświadczenie komornika sądowego w sprawie Millenium Hall.
Oświadczenie komornika c.d.
Oświadczenie komornika c.d.
Oświadczenie komornika c.d.
Umowa Develop Investment z prezydentem Rzeszowa.
Umowa DI z prezydentem c.d.