Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.11.10

Dwie firmy stawiają zarzuty miastu

Czy przedstawiciele władz Rzeszowa zawarli nieformalne porozumienie z jednym ze znanych rzeszowskich deweloperów, aby przy udziale pieniędzy publicznych wesprzeć jego inwestycję? Dwie rzeszowskie firmy nie wytrzymały i złożyły formalny protest do Ministra Infrastruktury i Budownictwa.

WYLOT ULICY WYSPIAŃSKIEGO MA TYLE PASÓW, ŻE AUTOBUSY BEZ PROBLEMU MOGĄ SKRECAĆ W PRAWO.

Dotarły do mnie kopie pism, z których wynika, że dwie rzeszowskie firmy stawiają zarzuty prezydentowi Rzeszowa, że ten z budżetu miasta zaplanował realizację infrastruktury drogowej, która pozbawiając te firmy ich terenu w rzeczywistości ma służyć interesowi jednego z deweloperów, a nie interesowi publicznemu.

Sprawa dotyczy niezabudowanych działek położonych u zbiegu ul. Witosa i ul. Wyspiańskiego naprzeciw osiedla Krakowska Południe. W terenie tym znajdują się dwie nieruchomości, na których właściciele planują budowę wieżowców mieszkalnych. Mniejsza z tych nieruchomości należy do znanej firmy HARTBEX Development sp.z o.o. Większa nieruchomość należy do dwóch firm o mniejszej tradycji na rynku rzeszowskim – FosterPark, oraz ResVita.

Problem w tym, że mniejsza z tych nieruchomości nie posiada dostępu do drogi publicznej, gdyż od ulic Witosa i Wyspiańskiego oddzielona jest działkami dwóch pozostałych firm i dlatego nie jest pełnowartościową działką pod względem budowlanym. Działki, jeśli nie mają dostępu do drogi publicznej, to nie mają możliwości uzyskania pozwolenia na budowę.

W tej sytuacji prezydent miasta zaplanował wykonanie dziwnej uliczki – jakby bajpasu łączącego ulice Wyspiańskiego i Witosa, przebiegającego w znacznej części po nieruchomości niezadowolonych firm, przeznaczając ich teren do wywłaszczenia ale jednocześnie umożliwiając HARTBEXOWI dostęp do tej nowej planowanej drogi. Oficjalny powód tej inwestycji sformułowano inaczej. We wniosku miasta do wojewody podkarpackiej o budowę drogi i wywłaszczenie (w trybie ZRID, w jakim są realizowane np. autostrady) czytamy, że takie rozwiązanie drogowe: „jest wskazane ze względu na ważny interes społeczny, a mianowicie umożliwi usprawnienie transportu publicznego poprzez wykonanie dodatkowej drogi dla autobusów z pominięciem głównej tarczy skrzyżowania, skróci się czas podróży autobusem, a samo skrzyżowanie zostanie odciążone.”

KOPIA PROJEKTU BAJPASA FINANSOWANEGO Z BUDŻETU MIASTA. UWIDOCZNIONY DOJAZD DO INWESTORA.

Wywołało to oburzenie właścicieli wywłaszczanej nieruchomości. Oczywiście podstawowym powodem formalnego protestu firm do ministra jest pozbawienie ich części swojej własności, jednak firmy stawiają także bardzo poważne zarzuty związane z gospodarowaniem pieniędzmi publicznymi przez prezydenta. Ponieważ prezydent chce budować drogę w trybie ZRID umożliwiającym szybkie wywłaszczenie, to musi wykazać, że dana inwestycja jest tzw. inwestycją celu publicznego. Wg skarżących firm prezydent wprowadził w tej sprawie w błąd wojewodę podkarpacką, do której się zwrócił o wydanie decyzji ZRID. Pada też najpoważniejszy zarzut o nieformalne porozumienie miasta z HARTBEXEM. Przytoczę najbardziej szokujący fragment pisma prawnego do ministra w całości.

„Realizacja przedmiotowej inwestycji nie leży w interesie publicznym albowiem obecnie na skrzyżowaniu ulicy Wyspiańskiego z Witosa, na ulicy Wyspiańskiego wybudowane zostały odrębne trzy pasy, jeden do jazdy na lewo, drugi na wprost oraz trzeci na prawo. Innymi słowy obecnie istnieje odrębny prawosręt umożliwiający bezkolizyjny wjazd z ulicy Wyspiańskiego na ulicę Witosa. Zastanawiające zatem jest, dlaczego wnioskodawca decyduje się na wybudowanie akurat tak zaprojektowanej (nietypowo) inwestycji drogowej za kilka milionów złotych, która w zasadzie niewiele zmienia w komunikacji nie tylko miejskiej, nie mówiąc już o krajowej, z którą nie ma żadnego połączenia. Oczywistym dla skarżącej jest, że przedmiotowa inwestycja jest wynikiem nieformalnego porozumienia przedstawicieli spółki Hartbex Development sp.z o.o. z przedstawicielami Gminy Miasto Rzeszów.”

Firmy FosterPark i ResVita niewątpliwie znalazły słabą stronę działań prezydenta konfrontując prawny tryb wydawania przez niego pieniędzy publicznych z celami, którym służy zaskarżana inwestycja.

„Skarżąca zwraca uwagę, iż przedmiotowa inwestycja jest de facto budową przez Gminę Miasto Rzeszów z pieniędzy publicznych zwykłej drogi osiedlowej dla Dewelopera , która to inwestycja kosztem innych właścicieli (użytkowników wieczystych), komunikuje jego działki z drogą publiczną podnosząc w sposób nieoceniony ich wartość gospodarczą. Absolutnie niedopuszczalne jest – w świetle obowiązujących przepisów – finansowanie z pieniędzy publicznych inwestycji drogowych leżących w interesie niepublicznym. Powyższą kwestię w sposób jednoznaczny reguluje ustawa o drogach publicznych, regulując szczegółowo okoliczności budowy dróg publicznych w wyniku inwestycji niedrogowych.”

Jak Państwo widzicie, zarzuty do sposobu w jaki prezydent Rzeszowa chce wydatkować pieniądze publiczne są poważne. Najprawdopodobniej zaskarżoną decyzją o budowie drogi i wywłaszczeniu zajmie się teraz Minister Infrastruktury i Budownictwa i ciekawi mnie, co w tej sprawie postanowi.

Dominika Kozicka

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Ja Szczur> Przekręty w Rzeszowie? Dopiero teraz o tym wiadomo?
Kufel> Samemu mogli to nic nie zrobili i nic nie wybudowali a teraz drugiemu utrudniają. Jakie to płytkie
Nic nie ugrają> Każda inwestycja ma wsparcie miasta bo tak być powinno. Na słocinie na pobitnym czy na nowym mieście obok Agaty jeszcze nic nie wybudowali a już sami mieszkańcy domagali się usprawnienia ruchu przez rozwój dróg i poprawę istniejących. Jeszcze nie postawią bloku a już utwardzają dojazd i robią drogę. Zwykłe bicie piany z tymi zarzutami.
kania> Tonący brzydko się chwyta. Mieli sami budować centrum handlowe i nie dali rady. 30 maja 2017 sąd nakazał im oddać miastu działki z powrotem. I tu ich zabolało. I szczekają bo tylko tyle im zostało. A planowanie i budowa dróg to obowiązek miasta. Teraz tylko się ośmieszają.
Yuio> Dlaczego temat nie pojawil się w poniedziałek tylko dziś. Jestem przeciwny budowie, jakiejkolwiek budowie.
Cichy> Pomaganie inwestycjom prywatnym przez miasto to skomplikowana sprawa. Samorząd jak najbardziej powinien stwarzać przyjazne warunki do inwestowania ale wydawanie dla inwestorów pieniędzy publicznych to co innego. To zwyczajnie zabronione prawem i prezydent może mieć z tego powodu nieprzyjemności. To temat dla kontroli skarbowej a być może też dla CBA.
powrót do copu> Hartbex jest na jakiś specjalnych prawach w Rzeszowie, coś mi się wydaje ;)
Observer> Obok sklepu Agata Meble miasto posadziło z 30 drzew. Czy to oznacza że po przeciwnej stronie ulicy właściciel konkurencyjnego sklepu meblowego może kazać wyciąć drzewa a miasto za uszy zaciągnie do sądu bo się ładnie i zielono zrobiło u konkurencji? A tak to z boku wygląda.
conior> Każda władza deprawuje, a władza sprawowana 16 lat deprawuje tym bardziej.
geodeta> Bezzasadne zarzuty. Budynek będzie ogrzewany z sieci miejskiej bo na mapce widzę. Już teraz jest nadwyżka energii a po uruchomieniu spalarni śmieci która wygeneruje ilości ciepła które naprawdę trudno będzie zagospodarować dobrze się stało że przyspieszono prace i jakoś miasto stara się pomóc. To nie sprzyjanie prywatnemu inwestorowi
masa kitu> Dajesz głupie argumenty. Ja też chce żeby miasto wybudowało mi z pieniędzy budżetu dojazd do chałupy. Skoro wolno budować drogę dla Hartbeksu to ja też mam do tego prawo. I też chętnie wezmę ciepło z sieci miejskiej. Ale zwykli ludzie muszą za wszystko płacić sami i jeszcze z ich podatków będzie szła budowa dla znajomych królika.
Józef> Lokalizacja inwestycji w dolinie Wisłoka i Zalewu oraz Młynówki niezgodne są z: 3. Uchwała Nr XXXVII/113/2000 Rady Miasta Rzeszowa z dnia 4 lipca 2000 r. z załącznikami NR 14,18, 35, 36, 37, 50, 68, 53, 70, 71.72, 92, 96 1. Ustawą o ochronie przyrody dnia 23 grudnia 2016 r. Poz. 2134 2 Ustawę o ochronie zabytków z dnia 24 października 2014 r. Poz. 1446 3. Ustawą o ochronie przyrody dnia 23 grudnia 2016 r. Poz. 2134 4 Ustawę o ochronie zabytków z dnia 24 października 2014 r. Poz. 1446 5. Ustawa z dnia 24 kwietnia 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu 6. Gminny programem ochrony zabytków UCHWAŁA NR XLI/784/2012 RADY MIASTA RZESZOWA z dnia 23 października 2012 r. w sprawie przyjęcia Gminnego Programu opieki nad Zabytkami Miasta Rzeszowa 7. Gminnym programem ochrony środowiska 8. Programem ochrony powietrza. 9. Przepisy przeciw powodziowe. 9. USTAWA z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
Jan> Budowanie infrastruktury drogowej jest obowiązkiem miasta ale jeśli służy to komunikacji ogólnomiejskiej. Ta historia wygląda na typowe podszywanie interesu prywatnego pod interes ogólnomiejski. Tłumaczenie o skróceniu jazdy autobusu o 20 metrów jest śmieszne i świadczy o naiwności tych co się na to nabierają.
antywersal> Ha ha ha. A Ferenc i tak robi co chce. Tyle już rzeczy było w mieście czarno na białym. Legalizowane budowy Rysia, chaos przestrzenny, było nawet zlecenie remontu bez przetargu, teraz znowu ta historia. Już przestałem wierzyć w przestrzeganie prawa w Rzeszowie.
Mruczysław Pazurek> Zgadzam się z jednym z przedmówców. Każda władza deprawuje, a władza sprawowana 16 lat deprawuje tym bardziej.
nudy> Gdyby nie budowali zaraz w gazetach skandal nie budują jak budują skandal bo pomagają. Psy szczekają a karawana jedzie dalej.
 
Czy sąd okaże się łagodny dla biznesmena? Decyzja już za kilka dni.
Dwie firmy stawiają zarzuty miastu
Firmy chcą, aby minister sprawdził, czy prezydent nie łamie prawa.
Region staje się potentatem przemysłu obronnego Polski.
Ratusz reaguje doraźnie, ale przyszłość nie zapowiada się różowo.
Ten festiwal zapewnia niesamowite możliwości spotkań.