Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.10.23

Miliardy dla przemysłu Podkarpacia!

Nowe analizy bezpieczeństwa Polski zmieniają priorytety w rozwoju przemysłu obronnego kraju. Wielkie zamówienie na śmigłowce idzie w niepamięć, ale na Podkarpacie i tak trafią dziesiątki miliardów złotych!

PODPISANIE WIELOMILIARDOWEJ UMOWY Z HSW. Fot. Tracz / KPRM

Dla wszystkich, którzy interesują się rozwojem polskiego przemysłu, emocjonująca była dyskusja sprzed dwóch lat o kontrakcie na produkcję śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii. W Rzeszowie i na Podkarpaciu temat ten był widziany także przez pryzmat interesu regionalnego – wytwórnia Sikorsky w Mielcu, ale także Pratt&Whitney w Rzeszowie miały duże szanse na uczestniczenie w realizacji tego zamówienia. Lata mijają, a produkcja dużej partii śmigłowców w Polsce nie tylko się nie przybliżyła, ale powoli staje się nieaktualna. Być może do końca tego roku zapadną w końcu decyzje o zakupie przez MON śmigłowców, ale jeśli nawet tak się stanie, to nie będzie to zamówienie za kilkanaście miliardów złotych, o którym była mowa wcześniej. Zamiast 50, czy nawet 70 maszyn, MON ma zamiar kupić na razie 8 śmigłowców dla eskadry wojsk specjalnych, oraz 4 śmigłowce morskie niezbędne do dozoru i ratownictwa.

U źródeł tej poważnej redukcji zamówienia jest nowa analiza bezpieczeństwa narodowego Polski. Nie będę zanudzał szczegółami, np. wnioskami z wojny w Donbasie, ale najogólniej opiera się ona na przekonaniu, że potencjalny przeciwnik Polski będzie dysponował wielką liczbą skutecznych środków obrony przeciwlotniczej, dlatego właśnie koncentrowanie wysiłku obronnego kraju na uzbrojeniu lotniczym jest niewłaściwe. Na plan pierwszy wysuwa się natomiast potrzeba budowy tzw. systemu antydostępowego zdolnego do stworzenia zapory ogniowej ewentualnemu przeciwnikowi i uniemożliwienie mu zbliżania swoich środków ogniowych do celów w Polsce.

Tak widziana koncepcja bezpieczeństwa jest właśnie wytłumaczeniem wielkich inwestycji rządu w produkcję artylerii dalekiego zasięgu i uzbrojenia rakietowego. Program ten jest już realizowany, a firmy z Podkarpacia odgrywają w nim rolę najważniejszą.

Największy udział w tym torcie ma Huta Stalowa Wola (HSW). Już od zeszłego roku realizowane są w niej dwa olbrzymie zamówienia. Pierwsze z nich to produkcja 120 ciężkich samobieżnych armatohaubic KRAB o zasięgu ognia ponad 40 km. Wartość tego zamówienia wynosi (w dwóch umowach) około 1,0 miliarda złotych w umowie już zrealizowanej, oraz ponad 4,6 miliarda złotych w umowie nowej.

Drugie zamówienie to wyposażenie 8 jednostek wsparcia artyleryjskiego niższego szczebla obejmujące 64 sztuki samobieżnych moździerzy RAK o zasięgu ognia 12 km na podwoziu ROSOMAKA, oraz 32 wozy dowodzenia tych jednostek również na podwoziu ROSOMAKA. Wartość tego kontraktu to 970 milionów.

Nad dostarczeniem amunicji do tych obu typów dział ze Stalowej Woli pracują obecnie Zakłady DEZAMET w Nowej Dębie, też na Podkarpaciu.

Oprócz artyleryjskich zamówień już zakontraktowanych trwają rozmowy nad produkcją w regionie innych elementów systemy antydostępowego polskiej obrony. Najbardziej zaawansowanym i najgroźniejszym z tych elementów ma być trzeci „skorupiak” ze Stalowej Woli czyli ciężki system rakietowy HOMAR na podwoziu kołowym. Jego donośności ma osiągać od 70 km do nawet 300 km. Wiele na to wskazuje, że będzie on produkowany na licencji amerykańskich wyrzutni rakietowych HIMARS z polskim podwoziem JELCZ. Na razie wielkość kontraktu nie jest znana, ale na pewno w grę wchodzą miliardy złotych. Władze HSW ujawniły jedynie, że zakończenia negocjacji i uruchomienia zamówienia można się spodziewać w przyszłym roku.

Ostatnim obronnym „skorupiakiem” z podkarpackiej huty ma być KRYL. To samobieżna ciężka haubica analogiczna do KRABA, jednak trochę mniej w porównaniu z nim zautomatyzowana i nie na podwoziu gąsienicowym, tylko kołowym. Z założenia ma być lżejsza, bardziej mobilna, ale przy tym przynajmniej dwukrotnie tańsza od KRABA. Wstępne plany zakładają zamówienie w HSW 168 dział o wartości około 3-4 miliardów złotych. Realizacja tego zamówienia przewidziana jest zaraz po zakończeniu dostaw KRABA.

To nie koniec planów rozwoju przemysłu na Podkarpaciu w ramach budowy systemu antydostępowego polskiej armii. Rdzeniem obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej kraju mają być baterie amerykańskich rakiet PATRIOT – zdecydowanie najbardziej zaawansowany technologicznie i najdroższy z przewidzianych dla Polski systemów uzbrojenia. Jeśli dojdzie do finalizacji rozmów z Amerykanami, to niektóre komponenty dla tego systemu mają być produkowane w Zakładach Autosan w Sanoku. Zakład ten ma także stanowić centrum serwisowe układów kontenerowych tego systemu uzbrojenia.

Dla pełnego obrazu przyszłości podkarpackiego przemysłu trzeba jeszcze dodać, że w Hucie Stalowa Wola trwa projektowanie i przygotowania do produkcji gąsienicowego wozu bojowego piechoty BORSUK. Prototyp wraz ze sprawdzoną już automatyczną wieżą został wreszcie zaprezentowany miesiąc temu na targach MSPO 2017 w Kielcach. Docelowe potrzeby naszej armii wynoszą ponad 1500 sztuk takich wozów, choć wiadomo, że tak duże zamówienie podzielone będzie na części. Porównywalny transporter kołowy ROSOMAK kosztuje 10 milionów złotych, zatem perspektywicznie na BORSUKI wojsko musi przeznaczyć nawet 15 miliardów złotych.

Część z wymienionych systemów obronnych już jest realizowana na Podkarpaciu. Inne są w fazie zaawansowanych negocjacji, a jeszcze inne planowane do realizacji dopiero w kolejnych latach. Już teraz jednak widać, że w naszym regionie powstaje silna koncentracja przemysłu obronnego, a w ciągu kilku lat do podkarpackiego przemysłu napłynie może nawet do 30 miliardów złotych. Nie licząc wciąż negocjowanego kontraktu na śmigłowce, na które szanse ma fabryka Sikorsky z Mielca i rzeszowskie Pratt&Whitney współpracujące z wytwórnią w Świdniku.

Bartłomiej Wydra

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Szwejk> Wszystko bardzo ładnie się zapowiada. jedynym zgrzytem jest gadanie ministra MON. Już raz zapowiadał kupno śmigłowców na pewno do końca 2016, potem to samo obiecywał na rok 2017 a skończy się niczym. Po co było obiecywać? Dobrze chociaż że w Stalówce idą konkrety.
mieszkanka słociny> Bzdury. PiS zabrał miastu pieniądze na obwodnicę południową i nowy most a dziś na GW Rzeszów piszą że i wojewoda oczywiście jak żeby inaczej z PiSu wstrzymał budowę drogi do nowo budowanej szkoły. Wstrzymał bo otwarcie szkoły zbiegłoby się z wyborami prezydenckimi i Ferenc ciąłby wstęgę we fleszu kamer. No to PiS ojcom Pijarom zablokował inwestycje!!! Nie ma to jak rzucać kłody pod płaszczykiem dbania o interes miasta wojewódzkiego :)
miejski> @ pisul ze Słociny. Bzdury to ty piszesz. Jak pis miał zabrać pieniądze na obwodnicę południowa, jak Ferenc nawet o te pieniądze nie złożył wniosku do Warszawy bo nie zdarzył z przygotowaniem wszystkich papierów...
Wojas> Wreszcie jest rząd który na poważnie rozwija przemysł obronny. Za Komorowskiego Polacy byli wykorzystywani tylko do misji na bliskim wschodzi i Afryce a uzbrojenie było dostosowane do tamtego przeciwnika. Ale nikt nie zastanawiał sie jak być przygotowany do obrony granic przez Ruskimi. Teraz dopiero tym się zajeto. I coby nie mówic o sloganie to jest to naprawdę Dora Zmiana!
Wojas> ...Dobra Zmiana
zed33> Po owocach ich poznacie a jak na razie zapowiedzi, obietnice, pobożne życzenia puste deklaracje i w tym samym czasie degradacja rejonu przez przenoszenie zarządu spółki gazowniczej po za Rzeszów i podobnie z Urzędem Celno-Skarbowy który trafia do Przemyśla! To gdzie te miliardy? Zabrakło na jedną puszkę farby na kładkę na bulwarach. Taka jest prawda.
hamas> Z tymi miliardami dla Podkarpacia będzie jak ze zaginionymi sztabkami z Amber Gold i złotym pociągiem co go 2 rok szukają. Ktoś podobno widział te pieniądze a jak tak chwile podociekać to nie miliardy a miliony i nie dla podkarpacia ale małopolski
Szwejk> Hamas, powinieneś być bardziej na bieżąco z faktami. Już teraz huta w Stalowej Woli realizuje kontrakty zbrojeniowe za 6.570.000.000 pln.
Wojas> Nawet więcej kolego. Podsumowałeś tylko zakontraktowane kwoty które są wymienione w artykule. Oprócz tego HSW dostała pieniądze na program wdrożeniowy bezzałogowej wieży ZSSW-30 i program transportera Borsuk.
Gustaw Adolf> Programy zbrojeniowe w Polsce toną w bagnie zawiłych przepisów i przerzucania się korespondencji pomiędzy zamawiającym a producentami. Produkcja kraba teraz ruszyła ale stało się to dopiero po 20 latach od rozpoczęcia programu i domagania się prawidłowej konstrukcji haubicy. Rosomak miał podobną historię, program rozpoczął się w 2002 a kulał aż do 2013. Zamówienie na okręty podwodne to równie długi czas, niedługo załogi nie będą miały na czym pływać i chyba trzeba będzie je rozpuścić do domów. Śmigłowce to samo. Za chwilę nad morzem zabraknie lotów ratowniczych bo stare mi-14 zdychają. W takim tempie postępowań nie ma szans na szybką produkcję i nowoczesną armię.
cap Alatriste> A kiedy w końcu zacznie być dostarczany wojsku Rosomak zintegrowany ze Spikem, Macierewicz zapomniał o tym? Bezzałogowa wieża jest już gotowa więc w czym jest problem? Na razie nasze flagowe KTO są bezbronne w spotkaniu z wojskami pancernymi Rosjan.
miastowy> Gustaw Adolf> to też pisul?
miejski> @ miastowy. Może??? :) Ale jeśli nawet to w tym wypadku ma rację. Procedury i chory system dostaw to fatalny spadek po rządach PO.
Szwejk> W tej dziedzinie sympatie polityczne nie powinny mieć znaczenia. Ktoś słusznie powyżej napisał po owocach ich poznacie. Zobaczymy w jakim miejscu będziemy za 12 miesięcy. To chyba wystarczający czas żeby zweryfikować programy do rzeczywistości. No i pokaże czy Macierewicza można traktować poważnie. Dziwny człowiek ale dla dobra wszystkich życzę MON powodzenia.
 
Czy sąd okaże się łagodny dla biznesmena? Decyzja już za kilka dni.
Firmy chcą, aby minister sprawdził, czy prezydent nie łamie prawa.
Miliardy dla przemysłu Podkarpacia!
Region staje się potentatem przemysłu obronnego Polski.
Ratusz reaguje doraźnie, ale przyszłość nie zapowiada się różowo.
Ten festiwal zapewnia niesamowite możliwości spotkań.