Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.12.27

Najbardziej inspirujące wydarzenia artystyczne mijającego roku w Rzeszowie

Jakie wydarzenia artystyczne w Rzeszowie mogły nas szczególnie zainspirować w mijającym roku? Nie chodzi nam koniecznie o wielkie spektakularne imprezy. Chcielibyśmy raczej docenić pomysłowość artystów i nowatorstwo form. Zapytaliśmy o to kilku uczestników naszego życia kulturalnego. Oto wg nich najbardziej oryginalne wydarzenia w różnych dziedzinach.

JACEK HAZUKA artysta malarz:

Za najbardziej inspirujące wydarzenie 2017 roku w dziedzinie malarstwa i rzeźby w Rzeszowie wciąż uważam wystawę POP NOW 2 zorganizowaną przez Dagart Galerie w Millenium Hall. Sam jako artysta nie przygotowywałem swoich prac na tą wystawę ale może właśnie dlatego mogę na nią spojrzeć bezstronnie. Doceniam ją przede wszystkim za uświadomienie rzeszowskiej publiczności możliwości zupełnie nowego spojrzenia na sztukę figuratywną. Wokół nas wciąż dużo jest sztuki tradycyjnej: pejzaży, portretów, a znowu na drugim biegunie mamy sztukę abstrakcyjną. Natomiast zaprezentowane na wystawie dzieła pop-artu pokazywały, że sztuka przedstawień figuratywnych może być wyrażana w zupełnie inny i nowoczesny sposób. Do tej innej formy przekazu dobrze jest rzeszowską publiczność przyzwyczaić, udostępnić jej dorobek sztuki światowej i zaszczepić lokalnie.

A na wystawie POP NOW 2 mogliśmy oglądać prace naprawdę doskonałych, światowych artystów. Byli wśród nich np. Alfredo Longo z Belgii, Bernard Pras z Francji, czy też Charles Fazzino i Keith Haring ze Stanów Zjednoczonych. Już choćby pod tym względem było to ważne wydarzenie w Rzeszowie.

Ktoś może powiedzieć, że niektóre z prezentowanych prac były bardzo proste w kompozycji artystycznej czy nawet frywolne, ale przecież w sztuce współczesnej i w otoczeniu człowieka jest miejsce na takie właśnie dzieła tworzone z mniejszą pompą i trochę z przymrożeniem oka. One doskonale wpisują się w świat współczesny.

Znaczenie i potrzebę wystawy sztuki pop-artu w Rzeszowie doceniam tym bardziej, że uczestniczyłem w jury wybierającym w Rzeszowie obraz roku i niezbyt jestem w stanie pogodzić się z jego werdyktem. Został wybrany obraz na wskroś tradycyjny. Nie krytykuję ani obrazu ani artysty. Uważam po prostu, że takie werdykty powinny doceniać prace nowatorskie. Na tym polu w Rzeszowie musi się jeszcze dużo dokonać. Im więcej takich wystaw jak POP NOW 2, im więcej otwarcia się na sztukę światową, tym większe bogactwo sztuki będzie kiełkowało wokół nas.

ROBERT KULTYS architekt, radny, publicysta:

W ramach tegorocznego Europejskiego Stadionu Kultury na tle dużych spektakularnych wydarzeń pojawił się projekt mały ale odmienny. Chcę o nim napisać, ponieważ wprowadzał on nową jakość do naszego życia kulturalnego i pokazywał, jak wielonurtowo może rozwijać się sztuka w mieście.

Gdy letnim późnym wieczorem wracałem już przez ul. 3 Maja do domu, nagle jakieś wirujące światła przykuły moją uwagę. W jednym z niewielkich lokali – była to galeria sztuki r_z – coś zaczynało się dziać, a iluminacja i tajemnicza muzyka wyraźnie wabiła przechodniów z ulicy. W pomieszczeniu galerii zgromadziło się już kilkudziesięciu widzów, tak zaczynał się nietypowy spektakl performatywny SYRENY w wykonaniu młodych artystów Teatru Poddańczego.

W salce otwartej szeroko na ulicę początkowo rozbrzmiewała tylko muzyka i undergroundowa wokaliza jednej z artystek. Potem, jakby przywołane przez śpiew, na rozbłyszczonej srebrną folią podłodze stopniowo wśród widzów zaczęły pojawiać się aktorki przebrane za syreny. W miarę pogłębiania się brzmienia muzyki syreny powoli podniosły się nad tą „taflę wody” i uwolniły ze swych rybich ciał. Ich ruchy stawały się coraz bardziej zmysłowe, aż w końcu przeistoczyły się w prawdziwy balet. W tym momencie widzowie doświadczyli niezwykłej kumulacji efektów świetlnych, muzyki i przejmującego śpiewu, a syreny coraz bardziej zaskakiwały swoim tańcem. W końcu natężenie bodźców zaczęło przygasać, a główne bohaterki stopniowo z powrotem zaczęły pogrążać się w swoich rybich ciałach – jakby kokonach. To wyciszone pogrążanie się, tajemnicze i zastanawiające, stało się finalnym aktem przedstawienia, długo przykuwającym uwagę widzów.

Sztukę można ciekawie interpretować, ale nie o to w tym momencie chodzi. Uderzające było to, że prostymi metodami, świetnym pomysłem i niesamowitą wrażliwością artystyczną można było w codziennej przestrzeni miasta stworzyć urzekający spektakl emocji i piękna.

Specyficzną wartością skromnego spektaklu SYRENY było wciągniecie w tą sztukę widza wprost z ulicy. To burzyło wizerunek typowej propozycji kulturalnej, o której najpierw słyszymy w mediach, potem kupujemy bilet, dowiadujemy się treści i w końcu wybieramy się ją obejrzeć. Ta sztuka chwytała widza na bieżąco, przechodzień spotykał się z nią jak z oczywistą częścią życia miasta. Przez tą krótką chwilę można było odnieść wrażenie, że takie spontaniczne inicjatywy kulturalne czekają na nas w Rzeszowie niemalże „tuż za rogiem”, a życie w mieście przypomina doświadczenia z Krakowa czy Paryża. To była wyjątkowa inspiracja i pragnąłbym, aby takie niezależne projekty artystyczne w Rzeszowie odgrywały większą rolę.

Krystyna Lenkowska poetka:

Rok kulturalny 2017 w Rzeszowie? No cóż, żałuję, że w czasie 7. edycji festiwalu teatralnego „Źródła pamięci. Szajna-Grotowski-Kantor” byłam daleko stąd i straciłam szansę na spektakl Leszka Mądzika. To z pewnością było jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych Rzeszowa tego roku. Piszę to z taką pewnością, bo za każdym razem kiedy Mądzik odwiedza te strony ze swoją prześwietną „sceną plastyczną”, mam wrażenie, że dystans między moim miastem a światem wysokiej kultury się skraca.

Na szczęście trafiłam na Festiwal Teatru Nowego w Siemaszkowej i po obejrzeniu wielu spektakli, realizacja sztuki „Będzie pani zadowolona” w reżyserii Agaty Dudy-Gracz okazała się moim największym tegorocznym przeżyciem teatralnym, długo pozostającym w pamięci.

„Blizna” reż. Leszek Mądzik. Spektakl w przestrzeni miasta Rzeszowa przy rzeźbie „PRZEJŚCIE 2000” autorstwa prof. Józefa Szajny.

Wydarzeniem szczególnym w Rzeszowie była również wystawa POP NOW! 2 w Galerii DagArt w Millenium Hall. Pokazano na niej prace artystów z Francji, Belgii, Polski i USA i podobnie jak przy pierwszej edycji POP NOW! m.in. ze sztuką nieodżałowanego Maćka Wieczerzaka, była to jedna z istotniejszych prezentacji sztuki wizualnej w naszym mieście.

We wrześniu, w ramach Pretekstów Kulturalnych i Europejskich Dni Dziedzictwa w Muzeum Okręgowym, odwiedził nasze miasto Henryk Waniek, malarz i pisarz. To nie tylko jeden z najważniejszych pisarzy polskich, ale czołowy przedstawiciel polskiego malarstwa surrealistycznego. Mieliśmy okazję oglądać wystawę rysunków Wańka, posłuchać jego prozy oraz odautorskich komentarzy do swoich najwybitniejszych obrazów olejnych. Wiele stracili ci Rzeszowianie, którzy przegapili tę wyjątkową okazję spotkania z postacią wybitną.

ANDRZEJ PIĄTEK dziennikarz, recenzent teatralny: Kto wie, czy w mijającym roku najważniejszym wydarzeniem teatralnym w Rzeszowie nie stał się „Będzie pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk”? To było przedstawienie wybitne. Na 4. Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie jury główne oraz jury dziennikarskie bardzo słusznie doceniły reżyserkę Agatę Duda-Gracz, przyznając jej nagrody za osobowość artystyczną i za spektakl.

Archiwum Teatru Nowego w Poznaniu. Fot. fot. Greg Noo-Wak

Duda-Gracz mocno, bezwzględnie, ostro i bez skrupułów wchodzi w sam środek polskiej duszy, dzisiejszej polskiej mentalności, obskurantyzmu i schamienia, którym to cechom nie przeszkadza używanie atrybutów religijnych.

Mogłaby to być jedynie publicystyka teatralna, tak panosząca się dzisiaj na scenach i teatralnych festiwalach, gdyby nie to, że Duda-Gracz, opierając literacko całość na własnym scenariuszu z wielkim artyzmem zastosowała skrótowości w środkach wyrazu i użyła estetycznych przenośni korzystając ze swojej malarskiej wyobraźni. Z właściwą sobie konsekwencją także i w tym przedstawieniu miesza i często burzy ustalone konwencje i przerysowuje postrzeganą rzeczywistość, bardzo głęboko, do trzewi. Zagląda do ludzkich wnętrz i bezpruderyjnie, odważnie rozmawia z publicznością o tym, co widzi. A całość tej okrutnej prozy mieści w subtelnych poetyckich ramach.

Archiwum Teatru Nowego w Poznaniu. Fot. fot. Greg Noo-Wak

Opisana scenicznie przez nią atmosfera imprezy poślubnej, zabawy po czymś, co trwa od nie wiadomo kiedy i nigdy się nie kończy, przypomina chocholi taniec z „Wesela” Wyspiańskiego, tylko, że współcześnie i jakże bardziej boleśnie. Świetnie służąc opowiedzeniu w artystycznym skrócie, z retrospektywami, kilku prostych, okrutnych historii zaczepionych w przeszłości, ale dobrze i dosadnie stymulujących także teraźniejszość. Spektakl bez zbędnych i nachalnych tak zwanych interakcji sceny i widowni, wymusza skupienie samymi środkami artystycznymi. Widownia przez cały czas trwania spektaklu mentalne w nim współuczestniczy. Przedstawienie świetne aktorsko, robi największe wrażenie próbą otwierania w ludziach oglądających nękających ich podświadomie lęków. Nie poprzez publicystykę, ale teatr i jego wielką sztukę.  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 



Ciekawi nowej formuły? Wejdźcie na CZYTAJRZESZOW.PL
Będą kursować na trasie pomiędzy lotniskiem, a centrum Rzeszowa średnio co godzinę. Linie 51 i 53 zastąpią linię „L”
Za nami Piknik Nauki Eksploracje, a przed nami, już w najbliższą sobotę, 9 edycja Dnia Odkrywców.
9 edycja MASKARADY przeszła już do historii. Za rok jubileusz i już wiemy, że będzie się działo!
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada, w tym roku prezentuje się w nieco innym czasie i formule.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Millenium Hall nie tylko dla komercji, ale także dla wartości wyższych.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.