Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2011.06.26

Z twarzą w twarz

To niesamowite! Siedzę sobie na tarasie, piję kawę i cieszę się, że mam oczy, uszy, usta, nos... Po prostu mam twarz. Ktoś zapyta: ale co w tym dziwnego? Przecież każdy człowiek ma jakąś twarz, jakoś wygląda. I jakoś jest oceniany.

To właśnie wygląd twarzy w dużej mierze wpływa na to, jakie będzie to pierwsze wrażenie względem naszej osoby i jakimi cechami na starcie obdarzy nas odbiorca. Czy będziemy mądrzy czy głupi, flegmatyczni czy ekstrawertyczni, atrakcyjni lub nie, rozważni czy szaleni... Może zatem fajnie byłoby mieć... na przykład, usta Marylin Monroe, nos Margaret Tacher lub Coco Channel, podbródek Poli Negri, policzki Einsteina lub oczy Salvadora Dali, czoło Billa Gatesa, uszy Leo Messiego, albo brwi Fridy? Czy wówczas porównywano by nas do filmowej bogini sexu, żelaznej damy polityki, rewolucyjnej dyktatorki mody, malarza - surrealisty lub twórcy teorii względności?

Według jednego z założeń tzw. mowy ciała, twarz człowieka przypomina dom o trzech piętrach, co pozwala szybko określić ludzki charakter. Oczy, nos, usta i uszy to okna i drzwi do tej budowli. Ich kształt odzwierciedla nasz stosunek do kontaktu ze światem zewnętrznym. Jeżeli te „okna i drzwi” na naszej twarzy otwierają się szeroko – mamy do czynienia z człowiekiem spontanicznym, otwartym i szczerym. Podbródek to magazyn woli, siły i energii, a czoło jest jak dach, gdzie można uciec, aby oddać się marzeniom. Badacze twierdza, że kluczem do poznania natury człowieka jest harmonia poszczególnych pięter twarzy. Zaburzenia w proporcjach na danym piętrze domu wskazują na skłonności do nadmiernego przebywania człowieka w stanie psychicznym odpowiadającym wyglądowi poszczególnej części twarzy.

Rzeczywiście, przyglądając się ludzkim twarzom nietrudno zauważyć czy całość współgra ze sobą pod względem proporcji czy też nie. Jednak kierując się tymi ustaleniami można odnieść wrażenie, że owy, podobno niedościgniony, ideał człowieka to osoba o twarzy symetrycznej w każdym calu. To ktoś kto nie zwraca na siebie uwagi ani swoją anatomią, ani cechami charakteru. Nie ma zbyt dużego czoła w porównaniu do ust. Jest wprost, proporcjonalny, rozsądny i stabilny emocjonalnie. Dziwne jednak, że tych harmonijnie pięknych twarzy jest tak niewiele. Tak samo jak dziwić może fakt, że to właśnie owe asymertyczne i antyharmonijne twarze wzbudzają emocje i poruszenie wśród tłumów, a nierzadko wpływają na losy świata.

Większość ludzi traktuje twarz jako coś oczywistego, ale żadna inna cześć ludzkiej anatomii nie posiada takich możliwości oddawania emocji (a więc naszego charakteru) jak twarz. Patrząc w lustro na swoją twarz powiedź koniuszkiem palca od połowy górnej wargi do miejsca, w którym dolna warga styka się z brodą. Wówczas dotkniesz dziesięciu różnych mięśni odpowiedzialnych za niemal wszystkie gesty mimiczne dzięki, którym możesz okazywać swój nastrój. W grudniu 2008 roku w Cleveland zespół kierowany przez polską mikrochirurg – prof. Marię Siemionow, dokonał pierwszego pełnego przeszczepu twarzy od zmarłego dawcy. Poszkodowana pacjentka straciła nos, podniebienie, policzki i górną szczękę. Dzięki umiejętnościom polskiej lekarki, 46- letnia Amerykanka otrzymała nowe policzki, powieki, górną wargę i nos - w sumie 80 procent twarzy. Jednak czy jej obecny wygląd odzwierciedla jej naturę? Jak teraz postronne osoby będą oceniać Connie Culp? Jako efekt rozwoju mikrochirurgii? Czy jak kobietę, która może widzieć, słyszeć i czuć jak każdy inny człowiek. Maria Siemionow od 15 lat utrwala ludzkie twarze na fotografiach. Przyglądając się emocjom wypisanym na nich z pewnością mogłaby bardzo wiele powiedzieć o ludzkich charakterach, a jej opinie nie byłyby powierzchowne, bo oparte na wieloletniej pracy z człowiekiem.

Cieszę się, że mam swoje oczy, bo widzę jak kwitną kwiaty w ogrodzie.

Jakie to wspaniałe móc poczuć, jak smakuje kawa właśnie dlatego, że mam swoje usta i nos. Pewnie mogłabym mieć pełne usta jak Brigitte Bardott, ale czy dzięki temu miałbym więcej do powiedzenia? Mam oczy niebieskie... I co z tego?

Lady Joker

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 



Dotarliśmy do dokumentów, ktoś majstruje przy Millenium Hall.
Mieszkańcy buczą, młodzież wściekła, a kolejne projekty Ferenca przepadają sromotnie. Czar jego rządów przygasa.
Plac przy ulicy Dąbrowskiego jest ewidentnie niedoceniany. A przecież to jedno z najpiękniejszych miejsc w mieście.
Po wielu latach Teatr Siemaszkowej znowu podbija Europę. „Pogorzelisko” wywołało szokujące reakcje Słowaków.
W Rzeszowie artystycznie przeniesiemy się co najmniej pół wieku wstecz. Ci artyści nadal tworzą i są podziwiani.
Dzisiejsze place zabaw są inne niż kiedyś, pełne świetnego sprzętu. Ale mimo to czasami dzieje się na nich ZŁO.
Tak, tak, to nasz bardzo ważny organ. Zastanówmy się chwilę jak go używamy.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Marcin Sławiński wyreżyserował już cudowne „Szalone Nożyczki”. Czy jego nowa sztuka powtórzy ten sukces?
Gdzie znaleźć niebieską żabę? Jakim zwierzętom nie grozi Zawał? Pracujący kot w Pałacu Kultury i Nauki?
Rewolucja w motoryzacji i wizja przyszłości, którą przewidywano 40 lat temu i ziściła się obecnie.