Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2011.11.21

Zatracana umiejętność pisania

Kilka tysięcy lat temu, umiejętność pisania wytworzyła cywilizację ludzką. Zastanawiające jest jak bardzo podupadła ta sztuka zaledwie na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat...

Fragment notatek z wykładu z początku XX w.

Coraz rzadziej w naszych tradycyjnych skrzynkach pocztowych znajdujemy ręcznie pisaną korespondencję. Dziś o wiele łatwiej i szybciej nawiązuje się kontakt drogą e-mailową, sms-ową czy telefoniczną. Krótkie, zwarte informacje, często naszpikowane skrótami i dziwnymi tworami językowymi, zdominowały współczesną formę międzyludzkiego porozumiewania się. Te dawne, pięknie pisane listy, pełne emocji i własnych przemyśleń, z każdą chwilą odchodzą do lamusa. Coraz rzadziej sięgamy po pióro czy długopis, by powierzyć własnoręcznie papierowej karcie to, co wytworzyła nasza myśl. Ale nie tylko odręcznie pisane listy stają się zanikającą tradycją. W dzisiejszym społeczeństwie w ogóle ręczne pismo traci na ważności i co najgorsze, także na jakości. Większość zapisków, notatek czy informacji powierzamy nowoczesnym nośnikom. Ręcznie zapisana kartka papieru to dziś wielka rzadkość.

Odręczne uzupełnienie brakującej części tekstu w starym druku z 1553 r. Pismo prawdopodobnie z XVII w.

Smuci mnie fakt zanikania tej tradycyjnej formy utrwalania myśli ludzkiej, a co za tym idzie budzi się we mnie nostalgia za sztuką odręcznego pisania. Kształtne stawianie liter to nie tylko odzwierciedlenie „duszy” danej osoby. To niekiedy także wielki kunszt, bo nie każdemu dane było i jest pisać ładnie. Krótko mówiąc nie każdy posiadł tajniki kaligrafii.

Dziś to już w ogóle historia i zamierzchła wręcz przeszłość ale przeglądając stare dokumenty mam nieraz okazję zetknąć się z przykładami niewiarygodnej umiejętności władania piórem! Zresztą, jak czyta się dawne podręczniki do kaligrafii (tak, tak… do ok. 1960 r. w Polsce kaligrafia była przedmiotem nauczania), to sztuka ładnego stawiania liter miała nie tylko uczyć starannego i estetycznego pisania, ale i wyćwiczyć charakter oraz cierpliwość. I tę ostatnią wręcz widać, gdy wertuje się stare księgi mozolnie zapisywane przed wieloma wiekami w cichych skryptoriach klasztornych. Albo później, przez cierpliwych pisarzy maczających stalówkę w atramencie. Sztuka kaligrafii zaowocowała w końcu przyrządem prawie cudownym - wiecznym piórem. Kto umie go obsługiwać?

Fragment zapisu marginalnego w słowniku z roku 1598 (wpis dokonany prawdopodobnie w końcu XVIII w.)

Dziś, gdy wszystko robimy szybko skracając do minimum formy komunikacji międzyludzkiej, osobiście wzdycham do „tamtych” epok. Bo ileż w tych listach i tekstach było człowieka? W każdym odręcznie napisanym tekście, autor skreślonych słów zostawiał kawek samego siebie. No i ta różnorodność! Bo przecież nie ma dwóch identycznych charakterów pisma. Czasem można powiedzieć, że to jak piszemy jest odmianą osobistej identyfikacji.

Szkoda, że sztuka pięknego pisania zniknęła z polskich szkół. Gdy dziś porównuję zachowane dokumenty pisane odręcznie przed wiekami i patrzę na współczesną literę, często nabazgraną niedbale, budzi się we mnie żal za dawną estetyką pisma. Cóż z tego, że tak szczycimy się osiągnięciami techniki? Zapis tekstu za pomocą klawiatury komputera czy telefonu komórkowego nie nastręcza żadnych trudności. Ale czy ma duszę?

Odręczne uzupełnienie tekstu w starym druku z 1568 r. Pismo prawdopodobnie z pocz. XIX w.

Wiem, że czasu nie da się zatrzymać i postęp musi posuwać się do przodu. Lecz czy umiejętności posługiwania się najnowszymi zdobyczami do komunikowania się muszą iść w parze z zatracaniem tej wyjątkowej sztuki pisania ręcznego, jaka jest przynależna tylko rodzajowi ludzkiemu? Zdaję sobie sprawę, że technika nas rozleniwia. Że przyspiesza formę wymiany myśli. Ale tak naprawdę wcale nie musi wykluczać tradycyjnego sposobu pisania. Bo mimo tych współczesnych ułatwień, warto też pokusić się czasem o wzięcie do ręki pióra i napisanie kilku słów własnoręcznie, próbując nadawać temu, co piszemy estetyczny krój. Bo jak powiedział poeta: Litera wcale nie jest, jak tuszy niektóry, czymś dowolnym co nie ma swej architektury.

Agnieszka Przywara



Dedykacja zamieszczona w starym druku z 1521 r. Pismo prawdopodobnie z XIX w.

Fragment tekstu z XIX w. (doklejony do tego samego słownika z roku 1598)

Fragment wpisu z początku XIX w. zamieszony w Brewiarzu rzymskim z XVI/XVII w.

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Rija> Mało kto na to zwraca uwagę ale umiejętność dobrego pisania wiąże sie nie tylko z charakterem. Chyba w jeszcze większym stopniu z cierpliwością piszącego. Ktoś kto chce napisać coś tak szybko jak mógłby to powiedzieć, stworzy tylko bazgroły. Pisanie jest niestety czynnością na której trzeba się skupiać, nawet jak ma się wyrobiony charakter pisma.
dr House> Żeby tak ładnie pisać nie wystarczy uczyć dzieci przez rok abecadła. A kiedyś przecież kaligrafia była osobnym przedmiotem. Sam z przyjemnością używam wiecznego pióra ale mój syn niestety nie dał się nigdy do niego przekonać. Może to jest po prostu znak czasu?
Agn. Prz.> Nadmienię tylko, że na ostatniej fotografii jest wpis osoby, która nie była jakoś wielce wyedukowana. I tym bardziej zwraca uwagę to, że człowiek, który nie był profesorem czy innym uczonym, posiadłszy umiejętność pisania tak wiele kunsztu włożył w skreślane przez siebie słowa. Tak jakby poczytywał to sobie za wielki honor, by pisane przez niego litery były "godnie" przedstawione.
Robin> Rzeczywiście na ostatnim zdjęciu widać, że charakter jeszcze nie jest wyrobiony, litery są pisane ładnie ale jakby oddzielnie. Moja ś.p. babcia pięknie pisała, podobnie jak na drugim zdjęciu od dołu. A była to prosta kobieta ze wsi, która przed wojną skończyła tylko szkołę elementarną.
gość plus> Sam z przykrością muszę przyznać, że kiedyś pisałem odręcznie ładniej i czytelniej niż teraz. Kiedyś począwszy od wypracowania w szkole do pisma urzędowego, trzeba było pisać ręcznie. Dziś technika wyparła tę potrzebę. Takie czasy... Kosztem nowoczesnych rozwiązań, tracimy nabyte i potrzebne kiedyś umiejętności. Bo komu i do czego, za jakiś czas będzie potrzebny długopis???
Sanger> Zarówno długopis jak i ołówek zawsze będą potrzebne, bo niezależnie od postępu techniki człowiek zawsze w swojej pracy będzie potrzebował wykonywać szkice i notatki. To tak jak z komunikacją. Mimo wynalezienia samochodów i dziesiątek innych pojazdów, człowiek wciąż potrzebuje chodzić... Nawet sztucznie to nadrabia poprzez bieganie, joging itp.
gosc> Sanger> Zarówno długopis jak i ołówek zawsze będą potrzebne, bo niezależnie od postępu techniki człowiek zawsze w swojej pracy będzie potrzebował wykonywać szkice i notatki. To tak jak z komunikacją. Mimo wynalezienia samochodów i dziesiątek innych pojazdów, człowiek wciąż potrzebuje chodzić... Nawet sztucznie to nadrabia poprzez bieganie, joging itp. GŁUPOTY GADASZ!!! TERAZ RZADKO UŻYWA SIĘ DŁUGOPISU, TO MYŚLISZ, ŻE KIEDYŚ BĘDZIE POTRZEBNY?
Robin> Ciekawe jak zinterpretować te bezsensowne wpisy na forum. Czy to jakiś atak "sympatyków"? Chyba Administrator powinien odciąć tych ktosiów???
Shepard> [i] GŁUPOTY GADASZ!!! TERAZ RZADKO UŻYWA SIĘ DŁUGOPISU, TO MYŚLISZ, ŻE KIEDYŚ BĘDZIE POTRZEBNY [/i] Drogi Gościu! Nie do końca Masz rację. Tradycyjne narzędzia do pisania - mają się dobrze. I to nie tylko ołówki i długopisy: nie wiem czy Wiesz, ale w zachodniej Europie (narodziło się to w Anglii) rośnie grono sympatyków pisania na klasycznych MASZYNACH do PISANIA! Pasjonaci kolekcjonują, odnawiają i PISZĄ na starych maszynach, które mają NIEPOWTARZALNE kroje czcionek i magię... i DUSZĘ! I sport ten ma się coraz lepiej. W dobie komputerów pisanie na analogowych maszynach wydawałoby się - bez sensu, a jednak się kręci! I ja to doskonale rozumię, bo to jest podobne do tego co osobiście uwielbiam: nagrywanie muzyki na magnetofonach analogowych Hi-Fi i taśmie magnetycznej... :lol:
jagienka.prima> Nie zgadzam się z tezą, że długopis/pióro/ołówek odejdą w niebyt... Te przybory pisarskie były, są i będą w użyciu... Ostatnio nawet można zaobserwować większe zainteresowanie piórami wiecznymi... Tak więc pisanie, że długopisy i pokrewne "urządzenia" są rzadko używane świadczy jedynie o kompletnym braku znajomości tematu jak i [proszę o wybaczenie] słabym rozwinięciu humanistyczno-kulturowym... :)
 



Dotarliśmy do dokumentów, ktoś majstruje przy Millenium Hall.
Mieszkańcy buczą, młodzież wściekła, a kolejne projekty Ferenca przepadają sromotnie. Czar jego rządów przygasa.
Plac przy ulicy Dąbrowskiego jest ewidentnie niedoceniany. A przecież to jedno z najpiękniejszych miejsc w mieście.
Po wielu latach Teatr Siemaszkowej znowu podbija Europę. „Pogorzelisko” wywołało szokujące reakcje Słowaków.
W Rzeszowie artystycznie przeniesiemy się co najmniej pół wieku wstecz. Ci artyści nadal tworzą i są podziwiani.
Dzisiejsze place zabaw są inne niż kiedyś, pełne świetnego sprzętu. Ale mimo to czasami dzieje się na nich ZŁO.
Tak, tak, to nasz bardzo ważny organ. Zastanówmy się chwilę jak go używamy.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Marcin Sławiński wyreżyserował już cudowne „Szalone Nożyczki”. Czy jego nowa sztuka powtórzy ten sukces?
Gdzie znaleźć niebieską żabę? Jakim zwierzętom nie grozi Zawał? Pracujący kot w Pałacu Kultury i Nauki?
Rewolucja w motoryzacji i wizja przyszłości, którą przewidywano 40 lat temu i ziściła się obecnie.