Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.07.23

Z kim nie chce się spotkać Tadeusz Ferenc?

W ratuszu najpierw zapowiedziano konsultacje z mieszkańcami w sprawie budowy bloków na Zalesiu, a potem okazało się, że prezydent zaprosił na rozmowy jedynie inwestorów. Ale w poniedziałek czeka prezydenta niespodzianka…

WZGÓRZE NIEZGODY. CZY WYSOKIE WIEŻOWCE PRZESŁONIĄ WIDOCZNE DOMKI?

Czy prezydent Ferenc nie przeliczy się w ten sposób traktując mieszkańców?

Pokrótce było to tak. Dwa tygodnie temu mieszkańcy osiedla Zalesie przyszli w kilkadziesiąt osób do ratusza, aby w czasie sesji rady miasta wyrazić swoje obawy w związku z pomysłem budowy wysokich wieżowców w ich sąsiedztwie. Najwyraźniej zrobiło to wrażenie, bo prezydent i jego radni nie odważyli się przeforsować wtedy uchwały dopuszczającej zabudowę blokami wielorodzinnymi skwer przy ul. Daliowej na tym osiedlu, pozostawili jednak nierozstrzygniętą drugą sprawę – budowę wieżowców na stoku wzgórza nad ul. Spacerową. Na sesji padła za to optymistyczna zapowiedź, że prezydent w tym temacie spotka się z mieszkańcami. To dało im nadzieję, że zostaną wysłuchani i inwestycja prowadzona będzie z poszanowaniem ich interesów.

W zeszłym tygodniu wielu z nich doznało szoku, gdy w mediach przewodniczący rady miasta Andrzej Dec tłumaczył, że było to nieporozumienie i prezydent spotka się tylko z nowymi właścicielami, którzy odzyskali działki i planują budowę budynków, nie zaś z mieszkańcami zainteresowanymi tym, co będzie budowane.

Nie będę wypowiadała się w sprawie zasadności budowy wieżowców w tamtym miejscu, czy to dobrze, czy źle. To temat na inną publikację. Zastanawia mnie tylko podejście rządzącego miastem prezydenta do mieszkańców, którzy go wybrali. To chyba normalne, że oczekiwali oni rzeczowej rozmowy z prezydentem o przyszłości osiedla, na którym mieszkają. W cywilizowanym świecie to poza tym norma, że duże inwestycje konsultuje się z mieszkańcami. Powstały na ten temat tomy opracowań socjologicznych. Natomiast w Rzeszowie prezydent najwyraźniej woli rozmawiać przede wszystkim z deweloperami nie zaś z mieszkańcami stawiającymi problem do rozwiązania.

Jednak mieszkańcy okolic ulicy Spacerowej wcale nie zamierzają rezygnować z przedstawienia swoich racji i rozwój wypadków może bardzo zaskoczyć Tadeusza Ferenca. Tak jak wspomniałam, prezydent umówił się w ratuszu na spotkanie z inwestorami. Odbędzie się ono w poniedziałek o godz. 13. Ale ratusz to miejsce publiczne i każdy ma tam prawo przyjść. Także mieszkańcy osiedla Zalesie nie zaproszeni przez prezydenta. Nie zdziwię się, jeśli z tej okazji skorzystają. Szkoda tylko, że dyskusja na którą się zanosi, już na starcie stwarza złą atmosferę i będzie obarczona dopatrywaniem się złej woli u prezydenta. A wystarczyło zrobić to o czym już się powiedziało na sesji i zorganizować spotkanie się z mieszkańcami.

Prezydent powinien wysłuchiwać mieszkańców w każdych okolicznościach, nawet jeśli stawiają nie do końca mądre żądania, żeby w ich sąsiedztwie nic nie budować. Co innego okazać szacunek i ich wysłuchać, a co innego podporządkowywać się ich żądaniom. Tym bardziej, że w przypadku inwestycji przy ul. Spacerowej tamtejsi mieszkańcy wcale nie sprzeciwiają się nowej zabudowie. Miałam okazję o tym rozmawiać. Sami niedawno się tu pobudowali i rozumieją, że inni także chcą budować. Chcieliby tylko takiego sposobu zabudowy, która swoją wysokością nie zacieni ich i nie spowoduje zakorkowania wąziutkiej ulicy Spacerowej. No ale jak to bywa w emocjach – złe potraktowanie partnera na początku dialogu nie wróży dobrego prowadzenia rozmów.

Dominika Kozicka

ULICA SPACEROWA
  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
dada10> Osiedle zalesie jest osiedlem domów jednorodzinnych. Tak zawsze było, i powinno pozostać. Według mnie głównym grzechem prezydentury Ferenca jest tragiczne zarządzanie przestrzenie miejska. Jak mozna wpaść na pomysł, aby wśród małych domków na osiedlu nie w centrum postawić 18pietrowy moloch. To sie w głowie nie mieści. Pasuje jak pieść do oka. Czasem odnoszę wrażenie, ze najwiecej u nas w Rzeszowie do powiedzenia ma lobby deweloperskie niż mieszkańcy. Zalesie Ci tego nie zapomni Ferenc !!!
conior> Ulica Spacerowa jest za wąska nawet na tą zabudowę co jest. A poszerzyć się jej nie da bo to oznacza wyburzenia na prywatnych działkach. Bez wybudowania całkiem nowego połączenia to ani bloki ani nawet szeregówki na tym wzgórzu nie ma sensu budować.
Piotr58> Ci co zablokowali wieżowce na Zalesiu nie widzieli problemu z pozwoleniem na 45 metrowy kościół na Drabiniance. Tutaj na Zalesiu co nawet po zdjęciach widać puste działki jak okiem sięgnąć a na Drabiniance w koło małe domki. 2 rodziny mogą się pożegnać ze słońcem w swoich domach bo ściana zamku i baszta zaraz przed domem! Tak to PIS ma dwa standardy. Deweloperom utrudnia jak się da ale ksiądz może wszystko choć to gabarytowo takie same budynki.
Mieszkanka miasta> Panie Piotrze czy tu chodzi o radnego Kultysa?
deweloper> Jeśli zostaną zachowane odległości i budynki nie będą zacieniać i wszystko będzie zgodnie z prawem budowlanym to budynki powinny otrzymać pozwolenie. Dziś ziemia droga. Nam nie opłaca budować niskie szeregówki i też gorzej się sprzedają jak lokale w bloku. A tu widzę że i jest droga oddzielająca. Więc wystarczy około 25-30 metrów odstępu od domu jednorodzinnego i wedle prawa można budować 18 piętrowe budynki.
łopaty w ruch> Ktoś chyba tu udaje dewelopera ale nie udaje mu się ukryć, że się nie zna. Żaden deweloper nie pozwoli na zmarnowanie 30 mm szerokości działki. Na takiej powierzchni zmieści się prawie osobny rząd budynków.
łopaty w ruch> 30 m
Yuio> Kolego, szkoda dyskutować. Nie widzisz z kim masz do czynienia? Mieszkanka miasta nazywająca siebie Piotr i udająca dewelopera. W 8 minut zamieściła 3 wpisy jeden po drugim. Na kilometr śmierdzi jakimś przydupasem prezydenta z ratusza :lol:
Cichy obserwator> Nie byłoby tych napięć gdyby były obowiązujące plany zagospodarowania przestrzennego. Ferenc woli się słuchać ślepo inwestorów więc ma konflikty z mieszkańcami. A inwestorzy wiadomo, jak pozwoli im się zarobić milion, to wolą zarobić dwa miliony. Brak debaty, brak kompromisu, brak odpowiedzialnych decyzji. Nawet zwolennicy prezydenta przestają nimi być gdy uderza on w ich sposób życia i mieszkania.
geodeta> W Rzeszowie przybywa mieszkańców i głupotą jest słuchć samolubów. Co dzielnica to protesty. Przecież to nien ormalne żeby wszędzie na nic nie pozwalać i nic nie budować
olo33> Całym sercem jestem za inwestycją. Czy Kraków czy Wrocław buduje się wysoko i dużo i nie ma problemów. Tylko w jednym mieście takie problemy. Dlaczego ci co już ta mieszkają myślą że tylko oni mają prawo tam mieszkać? Samoluby! Jak puste działki to budować a na protesty nie patrzeć.
zbrodniarz betoniarz> Gdy wieżowiec rośnie kaskadowo od 2 kondygnacji do 18 nie potrzeba 30 wspomnianych metrów odległości a 4!
starszy już pan> ... no to budować bo 2 piętra nie zacieniają domu z poddaszem.
z Zalesia> Miała pani redaktor rację. Spotkanie się odbyło i przyszli mieszkańcy. Ferenc zgłupiał i nie wiedział jak poprowadzić spotkanie. W końcu wstał i poszedł sobie do gabinetu. Cyrk!
uważny czytelnik> Na forum Wyborczej PISUL MAXIMUS napisał: "...A protestuje raptem 40 osób? Jakim trzeba być samolubem samemu mieszkać na tej ulicy a innym tego samego zabraniać?" Na forum TWINN geodeta i olo33 też piszą o "samolubach". Idę o zakład że to też Pisul. Proponuję redakcji sprawdzić ip tego użytkownika będziecie mogli sobie wiele wyjaśnić. Czołem.
roweryrzeszow> Pani Dominiko zrobiła pani dobry ruch tym tekstem. Frekwencja mediów na spotkaniu w ratuszu była pełna :)
mieszkanka Zalesia> Przypatrywałam się prezydentowi na tym spotkaniu i czułam wielki wstyd. Wypowiadał sie prymitywnie, machał przed mieszkańcami pięścią i w końcu niekulturalnie wyszedł. Całkowicie straciłam o nim dobre zdanie.
uważny czytelnik> Oczywiście popieram budowę wieżowców na zalesiu. Czołem
marta> Słyszałam plotkę że jeśli nie będzie bloków to ratusz powróci do pierwszego pomysłu jaki miasto miało na ten teren czyli na cmentarz. Po referendum za/przeciwko połączeniu do miasta mieszkańcy Krasnego zostali bez autobusów MPK tu się podobnie zapowiada.
developer> Większosc developerów w Rzeszowie buduje badziew za duże pieniądze i wszyscy w branży to wiedza że inaczej budujemy dla Rzeszowian a inaczej dla Krakusów czy Wrocławian. We Wrocławiu nikt by nie pozwolił na wrzucenie w osiedle domków jednorodzinnych kloca na 18 pięter... tak się buduje od lat na wschodzie Rosji nie w Polsce a tym bardziej Europie. Ludzie jednak głupi na Podkarpaciu da się im wcisnąc wszystko
ojciec bliźniaków> Jestem mieszkańcem ul. Spacerowej. Powiem tak. Protestuje jeden lekarz i prawnik. Reszta się cieszy że im poszerzą drogę a na parterze zrobią sklep z piwem i będzie blisko. To ogrooooomny teren. Tam nie jeden nie 2 ale kilka wieżowców spokojnie się zmieści. Będąc mieszkańcem tej ulicy mówię budować i nie patrzeć na ludzi co biją pianę.
Yuio> @ ojciec bliźniaków nawet nie wiesz gdzie jest Spacerowa. Ja w przeciwieństwie do ciebie byłem na tym proteście i znam tych ludzi. A lista podpisów protestujących przeciw wieżowcom ma 300 nazwisk. Schowaj się lepiej w swoim gabineciku i wymyślaj mądrzejsze wpisy bo szef ci nie zapłaci za takie głupie trollowanie.
Shepard> Daj na luz Yuio... "ociec bliźniaków, deweloper czy inna mieszkanka Zalesia" to ten głąb pisul... Nie ma co oliwić gnoma. ;-)
janek z przemysla> Bezsens zeby w kapitalizmie ten co ma gotowke nie mogl na swojej dzialce budowlanej budowac bo ktos sasiadom obiecal zoo na cudzym. To jakis kabaret?
 
Czy sąd okaże się łagodny dla biznesmena? Decyzja już za kilka dni.
Przed nami gospodarczy KONGRES 590 pod Rzeszowem. Władze województwa pragną, aby to była marka regionu.
TWiNN zaalarmował o tym dwa lata temu. Mogły trafić do podrzeszowskich willi. W końcu odnajdują swoje miejsce.
Już od najbliższego piątku, będzie okazja by zobaczyć współczesne oblicze teatru i podyskutować o nim.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Marcin Sławiński wyreżyserował już cudowne „Szalone Nożyczki”. Czy jego nowa sztuka powtórzy ten sukces?