Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.02.06

Taki przemysł zabiłby miasto wokół Dworzyska?

Czy każdy przemysł jest zbawieniem dla rozwoju miasta? Fabryka tej znanej światowej firmy będzie miała wpływ na środowisko i wprowadzi bolesne uciążliwości w każdym zamieszkałym terenie. Czy Rzeszów był o krok od katastrofalnej decyzji?

Fot. Pratt&Whitney, polska-zbrojna.pl

Niedawno w sieci natknąłem się na zapis dramatycznej dyskusji (opublikowanej 6 listopada na ekspress-miejski.pl) mieszkańców powiatu Środy Śląskiej z władzami tego miasta na temat budowy zakładu serwisowania i naprawy silników lotniczych koncernu Lufthansa. Fabrykę ma wybudować spółka córka Lufthansy firma XEOS. Temat jest tym ciekawszy, że jeszcze kilka miesięcy temu trwały rozmowy władz o umiejscowieniu zakładu Lufthansy w Rzeszowie. Zakład serwisowy Lufthansy miał być zlokalizowany w Specjalnej Strefie Ekonomicznej na Dworzysku. Miał być największą od dziesięcioleci inwestycją przemysłowa w Rzeszowie i zajmował znaczną część powierzchni strefy. W grudniu dowiedzieliśmy się, że Niemcy będą jednak inwestować na Śląsku.

Oczywiście pojawienie się inwestycji takiej znanej światowej marki jak Lufthansa będzie traktowane jako sukces przez władze każdej gminy. Mnie takie polityczne argumentacje mniej interesują, zastanawiam się bardziej nad efektem gospodarczym i środowiskowym takich przedsięwzięć. Kto jest ciekawy, co ominęło mieszkańców Rzeszowa?

Mieszkańcy Środy Śląskiej zagłębili się w plany inwestycji Lufthansy i powołując się między innymi na urzędowe opracowanie dotyczące uwarunkowań środowiskowych inwestycji przedstawili, ich zdaniem, katastrofalną wizję dla okolicznych terenów.

Według zebranych przez nich informacji zakład ma serwisować około 400 lotniczych silników odrzutowych rocznie. Będzie pracować w systemie trzyzmianowym 24 godziny na dobę i prawie codziennie dwa silniki lotnicze mają być uruchamiane, utrzymywane testowo w ruchu przez 6-8 godzin, a następnie wygaszane. Oznacza to spalanie potężnych ilości paliwa lotniczego. Podawana ilość to ponad 8 tysięcy ton paliwa rocznie, czyli średnio ponad 30 ton dziennie. Oznacza to emitowanie olbrzymiej ilości spalin, ale także hałasu typowego dla silników odrzutowych.

Hamownia silników będzie wyposażona w dwa główne szerokie kominy, a właściwie w jedną czerpnię o wysokości 20 metrów doprowadzającą powietrze do silnika i jeden emiter o wysokości 32 metrów, przez który będą usuwane spaliny z komory pracy silnika. Aby pomieścić takie ilości spalin, oba kominy będą mieć aż po 12 metrów szerokości.

Mieszkańcy twierdzą, że opisana technologia serwisowania i testowania silników nie może być obojętna dla środowiska, zwłaszcza dla pobliskich terenów mieszkalnych. Zanieczyszczenie powietrza i hałas pracujących silników w dramatyczny sposób wpłynie na zdrowie ludzi i warunki życia. Oprócz danych dotyczących pracy silników mieszkańców niepokoją także duże ilości toksycznych kwasów używanych w procesie serwisowania i olbrzymie zapotrzebowanie na wodę technologiczną, co ma powodować podobnie dużą produkcję groźnych ścieków.

Być może te ostatnie obawy artykułowane są na wyrost, bo raczej mało prawdopodobne, aby nowoczesna fabryka nie miała odpowiednich zabezpieczeń procesów chemicznych i zapewnienia oczyszczania zużytej wody. Niemniej pozostałe obawy mogą mieć swoje uzasadnienie.

Nie mam powodów podważać przytoczonych szczegółowych danych ze Środy Śląskiej. W końcu mieszkańcy powołują się na oficjalne dokumenty urzędowe inwestora. Pokazuje mi to, że nie każda fabryka nadaje się w każde miejsce. Strefa ekonomiczna w Środzie Śląskiej została specjalnie pomyślana na lokalizację uciążliwych firm. Mimo to mieszkańcy sąsiednich terenów skrupulatnie rozliczają plany inwestorów. W Rzeszowie strefa ekonomiczna jest znacznie bliżej terenów zamieszkałych (Miłocin, Baranówka) dlatego weryfikacja zamierzeń inwestycyjnych powinna być w tym mieście jeszcze bardziej ostra. A przecież w listopadzie i grudniu, gdy ważyło się, czy lokalizacja zakładu Lufthansy będzie na Dworzysku, czy w Środzie, gdy mieszkańcy Środy interesowali się następstwami inwestycji, nikt w stolicy Podkarpacia nie podnosił problemu ewentualnej uciążliwości fabryki.

Od wielu, wielu lat w Rzeszowie słyszę argumenty, że dla przyszłości miasta ważne powinno być odbudowanie przemysłu. Co do zasady to oczywiście prawda, branża ta zawsze zapewnia miastu bardzo poważne przychody z podatków. Producentów nie można jednak traktować bezkrytycznie i w każdym przypadku pozwalać na umiejscowienie ich fabryk w pobliżu terenów miejskich. Zwłaszcza, że Rzeszów to nie mała Środa Śląska i skutki inwestowania są znacznie większe. Znamienne, że eksperci, media, czy ogólniej – rzeszowianie, tak naprawdę słabo interesują się rodzajami przemysłu lokalizowanego w Specjalnej Strefie Ekonomicznej Dworzysko. Ciekawi mnie, kto będzie po Lufthansie?

Bartłomiej Wydra

  

Czy strefa Rzeszów-Dworzysko nie powtórzy sukcesu innych?
To coraz mocniejsze przemysłowe centrum regionu. Co na to stolica?
Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Yeti> To nie 18 wiek. Teraz filtry i obieg zamknięty. Takie fsbryki są już eko lub prawie eko
antywersal> Wysypiska śmieci też są eko. Chciałbyś mieć coś takiego w pobliżu osiedla?
 
Ratusz reaguje doraźnie, ale przyszłość nie zapowiada się różowo.
Węgrzy postanowili wydobyć na światło dzienne dawne malowidła będące manifestacją sojuszu naszych państw.
Od ponad dwóch dekad bawi nas i wzrusza. Niedawno świętowała zacny jubileusz pracy artystycznej. A czego teraz pragnie od życia?
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Marcin Sławiński wyreżyserował już cudowne „Szalone Nożyczki”. Czy jego nowa sztuka powtórzy ten sukces?