Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2013.12.16

Nie ma pieniędzy na budżet obywatelski

W budżecie miasta nie przewidziano osobnych pieniędzy na budżet obywatelski. To spowoduje dwuznaczna sytuację. Głosując w styczniu wnioski do budżetu obywatelskiego mieszkańcy będą jednocześnie zmniejszali konkretne wydatki przewidziane w budżecie ogólnym.

Od kilku tygodni głośna jest w Rzeszowie sprawa budżetu obywatelskiego, bardzo ważnej społecznej inicjatywy i godnej największego pielęgnowania. Najpierw była kampania prowadzona przez redakcję Gazety w Rzeszowie, potem po długich przeciąganiach tematu była niemalże wymuszona zgoda prezydenta Ferenca na to, aby sami rzeszowianie zadecydowali, na co w 2014 r. ma być wydane 5 mln złotych. W końcu udana grudniowa akcja zgłaszania wniosków przez mieszkańców.

Przez ten czas temat budżetu obywatelskiego stał mi się bliższy, pewnie dlatego, że zaangażowali się w niego czynnie moi znajomi. Przyznam, że sama zdołałam już przyzwyczaić się do myśli, że to prawdziwy sukces mieszkańców. Aż tu nagle taka przykra niespodzianka pod choinkę. Na budżet obywatelski w rzeczywistości nie przewidziano pieniędzy! Ale po kolei.

Oprócz budżetu obywatelskiego wiele ważnych wydatków i tak realizowane jest w budżecie ogólnym. O wydatki te starają się radni miejscy, rady osiedli, oraz poszczególne organizacje i środowiska społeczne występujące o dofinansowanie swoich inicjatyw. Są to także grupy mieszkańców, które dopraszają się o remonty osiedlowych chodników i ulic. Przygotowanie budżetu, tego ogólnego, jest żmudnym, jak się możemy domyśleć, procesem kalkulowania i oceniania przez urzędników, które z wnioskowanych przez mieszkańców wydatków w kolejnym roku należy wykonać. Ale kiedy budżet zostaje w końcu uchwalony, oznacza to, że wydatki te są „zaklepane” i w ciągu roku powinny być zrealizowane.

Zapowiada się, że tym razem będzie inaczej. Dowiadując się o perspektywę zrealizowania jednego z takich wydatków mającego być ujętym w ramach budżetu ogólnego dowiedziałam się, że bardzo wiele z tych wydatków po Nowym Roku z budżetu „wypadnie”. Zapytacie pewnie dlaczego? No właśnie. „Wypadnie” dlatego, że nikt do tej pory nie przewidział w tym budżecie kwoty 5 mln złotych na realizację właśnie zebranych wniosków mieszkańców dotyczących budżetu obywatelskiego i tą brakującą kwotę 5 mln trzeba będzie jakoś „pościnać”. Ja natomiast rozumiałam ideę budżetu obywatelskiego w ten sposób, że mieszkańcom w budżecie ogólnym zapewni się od początku osobną kwotę, bez konieczności cięć w ciągu roku innych wydatków.

Jak się dowiedziałam z przebiegu komisji inwestycji rady miasta, cięcia w budżecie będą realizowane wg dość prostego i trochę bezdusznego schematu, który na własne potrzeby nazwałam schematem „branżowym”. Jeśli mieszkańcy w styczniowym głosowaniu zadecydują, że jednym z wydatków budżetu obywatelskiego ma być np. zakup wyposażenia ekspozycji naukowej i przeznaczenie jej w formie promocji miasta dla ogólnodostępnej ekspozycji naukowej powstającej przy Uniwersytecie Rzeszowskim, to potrzebne na to pieniądze zabierze się np. z zatwierdzonego już w ogólnym budżecie dotyczącym promocji miasta dofinansowania Pikniku Wiedzy „Dzień Odkrywców”.

Jeśli mieszkańcy w głosowaniu zadecydują, że w ramach budżetu obywatelskiego ma zostać wykonany np. remont chodnika przy ul. Konfederatów Barskich, to pieniądze na ten cel zabierze się z zatwierdzonego już budżetu remontowego, nie wykonując innego potrzebnego remontu chodnika np. na osiedlu Nowe Miasto.

Natomiast jeśli mieszkańcy w głosowaniu zażyczą sobie realizacji jakiejś dużej inwestycji, np. budowy bloku czynszowego dla młodych małżeństw, to będzie musiało być to zrealizowane z tzw. „rezerwy na inwestycje”. Rezerwa ta jest przewidziana w budżecie każdego roku, ale jak mi wytłumaczył jeden z radnych, służy ona na pokrycie nieprzewidzianych (a zwykle pojawiających się) wydatków na inwestycje z budżetu ogólnego, rezerwa ta w budżecie na przyszły rok wynosi ok. 6,5 mln złotych i wg niego nie jest w stanie wystarczyć na pokrycie jednocześnie inwestycji wybranych przez mieszkańców w głosowaniu i wydatków związanych z inwestycjami w budżecie ogólnym.

Ktoś z Was może powiedzieć, że to przecież naturalne, że budżet nie jest z gumy, że większe pieniądze specjalnie na budżet obywatelski się nie znajdą i że trzeba zmniejszyć inne wydatki. Zgadzam się. Jednak opracowany budżet ogólny zostanie oficjalnie przyjęty i wydatki w nim przewidziane dadzą wszystkim zainteresowanym określone nadzieje. Potem natomiast te nadzieje zostaną tym ludziom jak gdyby „odebrane”, a mówiąc dokładniej „zmniejszone”.

Byłoby znacznie lepiej, gdyby w przyjmowanym budżecie zgodnie z obietnicą prezydenta już teraz znalazła się kwota 5 mln złotych na wydatki, które w styczniu przegłosują mieszkańcy. Teraz dojdzie do sytuacji mówiąc delikatnie mało komfortowej, którą ja odbieram następująco: mieszkańcy mogą sobie oddawać głosy na wymyślone przez siebie inwestycje, ale spowoduje to niezrealizowanie innych inwestycji, które po wielkich trudach i przekonywaniu urzędników już zostały zagwarantowane w przyszłorocznym budżecie ogólnym.

Takie przeciwstawienie jest mocno nie fair. Dla mnie jest to nieprzyjemny zgrzyt przy początkach bardzo pozytywnej inicjatywy, jaką jest budżet obywatelski.

Barbara Kędzierska

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Gość plus> To dlaczego wcześniej nikt ludzi nie poinformował jak to realnie ma działać? Pomysł budżetu obywatelskiego uważam za rewelacyjny! Już dawno naród rzeszowski tak się nie pobudził do działania jak przy tej inicjatywie. A teraz miałoby się okazać, że budżet obywatelski będzie działał na zasadzie zamienników? Może Pani redaktor coś źle usłyszała?
Ykan> To nie zmienia faktu, że budżet obywatelski jest i będzie działał. Każda inicjatywa zazwyczaj ma ciężkie początki ale za to jak się rozkręci... Ja bym się nie przejmował że na początek tak to będzie działać. Zapewne w przyszłym budżecie kasa będzie już przeznaczana tylko na budżet obywatelski. Trzeba pamiętać, że dość późno obudzilismy się z chęcią posiadania własnej kasy na wydatki, to miasto musi to teraz jakoś logicznie poukladać.
Ewa> @ Ykan. Tylko czy jak ludzie dostaną kasę na jeden chodnik a jednocześnie zabierze im się z drugiego chodnika, czy się nie zniechęcą do tej inicjatywy. Nawet najświętsze pomysły można zmarnować głupim wykonaniem :(
prof.Tarantoga> ... bilans musi wyjść na ZERO :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=PspnSmKwfu4[/url]
Ruff> W bilansie musi być porządek. Tylko po co ta checa z wielkim sukcesem i medialne zagrywki pod publiczkę? Trzeba było od początku przygotować budżet porządnie.
Nick> Budżet obywatelski, czyli obywatele obywatelom odbierać będą... W innych miastach normalnie, a w Rzeszowie "innowacyjnie" ;-)
Ykan> Ewa> @ Ykan. Tylko czy jak ludzie dostaną kasę na jeden chodnik a jednocześnie zabierze im się z drugiego chodnika, czy się nie zniechęcą do tej inicjatywy. Nawet najświętsze pomysły można zmarnować głupim wykonaniem :( Trudno, zawsze muszą być jakieś "ofiary" ;) Jeżeli trzeba będzie dokonać wyboru, to się go dokona. Przecież nikt nie jest głupcem, zwłaszcza urzędnicy państwowi którzy liczą na ponowny wybór. Moim zdaniem tak to wkalkulowali żeby im się krzywda nie stała ;)
Ewa> @ Ykan. Może. Ale niesmak pozostaje :(
obywatel x> A co mnie interesuje czy ten lub inny urzędnik utrzyma stołek. Przecież temat budżetu obywatelskiego od początku dotyczył obywateli. A jak czytam powyżej okazuje się, że najważniejszą decyzję w sprawie kasy obywateli podjęli właśnie urzędnicy. Bardzo zaangażowałem się w ten temat, a w obliczu takich faktów, czuję się zwyczajnie wystrychnięty na dudka. To będzie jakaś karykatura budżetu. Będziemy wzajemnie wydzierać sobie kasę? I będziemy mieć kaca moralnego, że być może nasza wniosek przebił się kosztem innej już wychodzonej, wyproszonej inwestycji która już została wpisana do budżetu miasta.
gość plus> Moim zdaniem ten cały budżet zorganizowany został zbyt szybko. Bylem zły tak jak obywatel x kiedy pierwszy raz to przeczytalem, ale po przemyśleniu... To czemu właściwie mnie to dziwi? Przecież jak to było tak na wariata skonstruowane, można się domyślać że gdzieś po drodze do celu będzie coś za coś. Nie mam racji?
Julia> Od pomysłu do realizacji długa droga. Dobrze się zaczęło ale czy się dobrze skończy?
Ruff> Julio jest dokładnie odwrotnie. Zaczęło się do d... i dopiero z czasem może samo się naprawi. Tzn. wtedy gdy urzędnicy po tegorocznej kompromitacji za rok zrobią to bez takich hec. Ale smród zawsze pozostanie.
Tom> To są za przeproszeniem jakieś pierdoły. Co rusz ktoś emocjonuje się w Rzeszowie sposobem wydania 5 mln złotych a cały miliardowy budżet miasta trwoniony jest na drugo i trzeciorzędne sprawy. Proszę zapoznać się z nową koncepcją, jaka czeka główne deptaki miasta. Przecież to kpina z architektury i tradycji Rzeszowa. Ktoś kto to projektował, czy aby architekt, przypuszczalnie wcześniej robił jedynie płytki w łazienkach. Piękne przypieczętowanie kongresu przestrzeni miejskiej.
Ykan> Tom nie goraczkuj się tak, przecież to wybór radnych, którzy są przedstawicielami mieszkańców Rzeszowa. Podoba się radnym=podoba się mieszkańcom. Proponuje poczytać opinie mieszkańców na ten temat. Oni się cieszą, podoba im się taki dreptak, a to głównie oni będą po nim dreptać.
Tom> Piszesz to z ironią Ykan, czy naprawdę tak uważasz? Na temat kompetencji radnych w Rzeszowie mam wyrobioną opinię i z nielicznymi wyjątkami nie jest to bynajmniej opinia pochlebna. Poza tym poznałem już co nieco poglądów na temat projektu deptaków i śmiało mogę powiedzieć, że moja ocena mimo że surowa, na ich tle zasługuje na miano wyważonej.
Andrzej.Dec> Pani Redaktor. To gruba przesada. Wg deklaracji skarbnika Miasta pieniądze na finansowanie zadań Budżetu Obywatelskiego mają pochodzić z rezerwy budżetowej na inwestycje (21 mln.) i remonty (2 mln). Ponadto na początku roku zawsze pojawiają się dodatkowe źródła dochodów, niektóre z zaplanowanych zadań kosztują mniej, albo z różnych powodów nie dają się zrealizować, więc pieniędzy nie powinno zabraknąć i niebezpieczeństwo, że zadania z BO można będzie realizować głównie kosztem innych przedsięwzięć, jest niewielkie. Wystarczy tylko dobra wola Prezydenta. Poza tym ostateczną decyzję podejmują radni i mogą chybione pomysły urzędu zablokować. Dodać trzeba, że w przyszłym roku, kiedy głosowanie nad BO przeprowadzimy odpowiednio wcześniej, wybrane zadania zostaną po prostu wpisane do pierwszej wersji uchwały budżetowej, którą Prezydent jest zobowiązany przedłożyć do 15 listopada. I całym problem zniknie. Więc muszę stwierdzić, że to jest burza w szklance wody.
jasiop> Panie Andrzeju, " ... Wystarczy tylko dobra wola Prezydenta." Świąteczne życzenie ? W tym kontekście słowo "tylko" (a myślę, że też inni to potwierdzą) nabiera w naszym mieście znaczenia AŻ ... ;-) A mówienie o blokowaniu chybionych pomysłów ratusza przez Radę Miasta - patrząc w perspektywie kilku ładnych lat, przykro mi to mówić - zakrawa raczej na ironię ... Wie Pan jak może działać realizacja określonych zadań z oszczędności czy jakichś rezerw ? Podam jeden, dość jaskrawy przykład: Wie Pan od którego roku zapowiadana była modernizacja "promenady" od zapory po Lisią Górę ? Było to jeszcze w 2011 roku !!! i co roku powtarzana była śpiewka, że to np. zaraz znajdzie się w budżecie na przyszły rok lub, że jak będą oszczędności na innych przetargach (a ratusz wielokrotnie chwalił się ile zaoszczędził na niektórych inwestycjach) to niezwłocznie rozpocznie się realizacja itp. Mamy w zasadzie rok 2014 i promenady jak nie było tak nie ma (nie zmieściła się budżecie) !
Tom 1> Panie Andrzeju Decu, jak mawiał p A. Kwaśniewski, problem jest w tym, że zasadniczo porzuciliście w swoich głosowaniach w radzie rzeczywiste zastanawianie się nad prawidłowym wykorzystaniem publicznych pieniędzy w ramach pierwszej perspektywy unijnej. Oto kilka przykładów marnotrawstwa: oddana do użytku w 1999 r ulica Krakowska, także aleja Powstańców Warszawy( remont za 5 milionów) -ponownie przebudowane - poprzednie pieniądze wyrzucone w błoto. Ekrany - nie jest prawdą że musiały być w takiej formie- miliony wyrzucone w błoto, okrągła kładka, majstersztyk, 3,14 droższa niż wymagała tego funkcja, most Narutowicza zbudowany w 1999 r,mógł służyć jeszcze z 30 lat, ten w innym miejscu zburzony - klasyczne topienie kasy , wiadukt na Warszawskiej to samo, zamiast już dawno oczekiwanego mostu Rzecha, ale nie tak drogiego, głupawe przedwczesne przyłączenie Załęża, konieczność budowy drogi dojazdowej do węzła - strata ok 35 mil zł etc etc
Tom 2> Wam się w tej radzie w głowach poprzewracało. Na szczęście nie wszystkim. Panu jednak tak. PYTANIE, KTO JEST ORGANEM UCHWAŁODAWCZYM, A KTO WYKONAWCZYM? KTO. Te ostatnie 11 lat dla miasta to w znacznym procencie to marnotrawstwo publicznego grosza na głupawe inwestycje nie mające a rozwojem miasta jakiegokolwiek związku. A ten budżet obywatelski to już robienie z Was radnych totalnych głupków przez lokalną gazetę - 5 radnych, 7 urzędników w komisji - demokracja jak w UE, głosujemy dotąd aż będzie na nasze, przykład Malawy, który to raz. Macie coś do powiedzenia. Dlaczego nie dbacie o cały budżet i racjonalne jego wydawanie. Na co czekacie na prokuratora?
Tom 3> O zadłużeniu Rzeszowa to już ciężko pisać.Serce boli. Wszyscy odejdziecie. Powtarzam odejdziecie Wszyscy...a długi zostaną na następne całe pokolenie...tak z grubsza na następne 30 lat. Całe lata obciążeń. Mieszkańcy o tym jeszcze nie wiedzą, ale się dowiedzą, pewnie jak Was już nie będzie, a szkoda mogli by zapytać kto tak roz rzutnie groszem publicznym dysponował i dlaczego tak robił. Gdzieś to wyczytałem:KUGLARZU ZŁÓŻ MASKĘ . PR się już kończy.
Cichy obserwator> W komentarzach (nie tylko tego portalu) brak jest poczucia realizmu. Przecież pomysł B.O. zaproponowała Gazeta Wyborcza. Potem przykleiła sie do niego Platforma. Teraz choćby trzeba było komuś zabrac na B.O pieniądze, to i jedni i drudzy będą bagatelizowali sprawę żeby tylko nie odpowiadać publicznie za te potknięcia. A w istocie cały ten budżet to takie igrzyska dla mas. Prawdziwy problem jest w tym jak wydawana jest pozostał część budżetu miasta i jak długo będziemy obciążeni spłatą zaciągniętych kredytów. O tym niestety i Wyborcza i PO milczą.
Tom> "A w istocie cały ten budżet to takie igrzyska dla mas." I to jest sedno sprawy !!!!!!!
 



Ciekawi nowej formuły? Wejdźcie na CZYTAJRZESZOW.PL
Będą kursować na trasie pomiędzy lotniskiem, a centrum Rzeszowa średnio co godzinę. Linie 51 i 53 zastąpią linię „L”
Za nami Piknik Nauki Eksploracje, a przed nami, już w najbliższą sobotę, 9 edycja Dnia Odkrywców.
9 edycja MASKARADY przeszła już do historii. Za rok jubileusz i już wiemy, że będzie się działo!
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada, w tym roku prezentuje się w nieco innym czasie i formule.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Millenium Hall nie tylko dla komercji, ale także dla wartości wyższych.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.