Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
2014.03.31
Ku spotkaniu Ukrainy
Ostatnie wydarzenia na Ukrainie mogą stanowić olbrzymi przełom w jej historii. Nie tylko pod kątem wybrania głównego kierunku kulturowego w stronę Europy. Przełom może nastąpić także w sprawie odbudowania bliskich kontaktów Ukrainy z Polską i ponownego odkrywania naszej wspólnej historii.
STANISŁAWÓW WSPÓŁCZEŚNIE, KIEDYŚ JEDNO Z NAJWIĘKSZYCH MIAST GALICJI WSCHODNIEJ.
Relacje pomiędzy Polakami a Ukraińcami w ostatnich dziesięcioleciach nie należały do najłatwiejszych. Cieniem na nich ciążyły przede wszystkim dramatyczne wydarzenia z lat II wojny światowej, w których następstwie dziesiątki tysięcy Polaków straciło na Kresach życie z rąk UPA, a ci którzy ocaleli, w większości zostali wysiedleni ze swych rodzinnych stron. Dla wielu Ukraińców natomiast, szczególnie na zachodzie Ukrainie, Polska tradycyjnie kojarzyła się z latami jej dominacji, kiedy nie mogli oni stworzyć własnego państwa. Stereotyp wzajemnej wrogości miał i niestety ma nadal, bardzo silne podstawy. Utrudnia zarówno prośbę o wybaczenie, jak i samo wybaczenie tragicznej przeszłości.
Jednak ostatnie wydarzenia na Ukrainie mogą pomóc w przełamaniu tych stereotypów. Czytelna dla wszystkich bezwzględna polityka Rosji, zmierzająca do podporządkowania sobie Ukrainy, coraz bardziej buduje nowy etos patriotyzmu ukraińskiego. W coraz większym stopniu to już nie polityka Polski, ale polityka Rosji staje się w potocznym odczuciu Ukraińców głównym zagrożeniem dla spoistości młodego państwa. Zwłaszcza, że pojawiające się ze strony Rosji sugestie o możliwości wspólnego z Polską rozbioru Ukrainy, są przez Polskę z oburzeniem odrzucane. Zresztą od wielu lat Polska daje Ukraińcom dowody, że właśnie ze strony naszego kraju mogą w pierwszej kolejności liczyć na solidarność i wsparcie jej wysiłków zmierzających do pełnej suwerenności.
Pokonanie tradycyjnych stereotypów nie nastąpi jednak z dnia na dzień. Sami to zresztą możemy zaobserwować na przykładzie polskiego stosunku do Niemiec na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. To będzie proces. Proces, który miejmy nadzieje zakończy się tym, że każda ze stron we właściwej dla siebie proporcji będzie umiała przyznać się do błędów w historii i poczuć potrzebę prawdziwego pojednania.
W takim procesie zbliżania się do siebie narodów niezwykle ważna jest umiejętność spotkania się i wzajemnego poznania się na nowo. Przecież dotyczy to narodów Polski i Ukrainy, które przez całe stulecia doświadczały już takiego spotkania. Coraz większa otwartość Ukrainy na Europę, ale również na Polskę, może w przyszłości zaowocować nie tylko pokojowym współistnieniem, ale także umiejętnością wspólnego czerpania z wielkiego dorobku naszej wspólnej historii. Przecież pojęcie i bogactwo kulturowe Kresów Wschodnich jest dziedzictwem tak samo ważnym dla Polaków, jak i dla samych Ukraińców.
W ramach spotkania polsko-ukraińskiego zapraszamy Państwa do wysłuchania rozmowy z Włodzimierzem Garmatiukiem, dziennikarzem telewizyjnym z Iwano-Frankowska, dawnego Stanisławowa.
O obecnej sytuacji na Ukrainie i o nadziejach na przyszłe relacje z Polską, Europą i Rosją z redaktorem Włodzimierzem Garmatiukiem rozmawia Barbara Kędzierska.
WŁODZIMIERZ GARMATIUK z żoną MARIĄ (fot. Waldemar Lenkowski).
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu. moa> Rosja na oczach świata grabi Ukrainę, nic dziwnego że Putin śmieje im się w twarz. Nic nie robią tylko się spotykają, radzą przy stołach, poklepują się po ramieniu, zapewniają sympatię i to wszystko na co ich stać. :(:( Jan> @ moa
Chyba jednak naciski zachodu zaczynają robić wrażenie na Rosji. Wpadła w proces coraz większej izolacji międzynarodowej. To nie błyskawiczna wojna ale równia pochyła po której coraz trudniej będzie zawrócić a pozostanie na niej po kilku latach odnajdzie Rosję na dalekim marginesie procesów światowych i z głęgoko zintegrowanym Zachodem tworzącym ekonomię i technologie ale zamkniętym na Rosję.
W Moskwie nie są durnie i zaczynają to kalkulować. Teraz bedą chcieli uspokoić zachód i jak im sie to uda, to za jakiś czas znowu wykonają kilka kroków naprzód. moa> Tak? Putin "zaadoptował" Krym i oczywiście zachód to potępia ale cóż... mogą zrobić, jakieś tam sankcje, na które wielki car Rosji gwiżdże! W ten sposób to on zajmie Ukrainę kawałek po kawałku, a potem stwierdzi skoro mu nikt nie przeszkodził, to dlaczego nie zabrać się za Polskę? Nick> To jak z gwałconą kobietą. Gdy krzyczy, to przypadkowi przechodnie udają, że nie słyszą. Potem wszyscy niby potępiają przestępcę ale generalnie myślą, że wina leży po jej stronie. Nie wiem dlaczego, ale z Ukraina jakoś tak podobnie... omp> Pan Garmatiuk jest optymistą gdy mówi o dobrych stosunkach między Ukraińcami a Rosjanami. Mentalność rosyjska ma wpisane ślepe poddanie się woli swojej władzy we wszystkich sprawach, a zwłaszcza w tych, które mają budować potęgę Rosji. Cóż z tego, że intelektualiści rosyjscy solidaryzowali się z nami w czasach zaborów? Albo, że ludność rosyjska współczuła nam gehenny czasów stalinowskich? Rosjanin WIE, że w sprawach państwowych to WŁADZA MA RACJĘ. Dletego współczena Rosja w najzupełniej naturalny sposób realizuje swoją politykę. Nie ma co ogladać sie na poglądy pojedynczych Rosjan. Ważne jest co robi państwo rosyjskie. Ukraińcy powinni to w końcu zrozumieć. Niech korzystają z doświadczeń Polaków.