Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2017.10.16

Targowisko – nowa inwestycyjna wtopa?

Do inwestycyjnych wtop Rzeszowa proponujemy zaliczyć jeszcze jedną inwestycję. Nowe targowisko na przedłużeniu ulicy Rejtana zorganizowano tak, że poważne problemy mają zarówno klienci, jak i kupcy.

SAMOCHODY KUPCÓW NA ULICY DWORAKA W NIEDZIELĘ. OBSŁUGA KOMUNIKACYJNA TARGOWISKA POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA.

W ostatnich miesiącach trudno znaleźć w Rzeszowie bardziej kontrowersyjnie zaplanowaną inwestycję niż nowe targowisko przy ul. Dworaka, na przedłużeniu ul. Rejtana. Mieszkańcy nie mogą zrozumie, dlaczego w weekend tak utrudnione jest dotarcie do targowiska, a część kupców nie ukrywa rozgoryczenia na osoby decyzyjne w mieście w związku ze sposobem zorganizowania handlu w tym miejscu.

Krótko opiszę na czym polega problem.

Targowisko zaplanowano w celu zastąpienia innego bardzo popularnego w weekendy targowiska przy ul. Dołowej. Stare targowisko trzeba było zlikwidować, aby w przyszłości na jego działce wybudować gmach sądu. Nowe targowisko nie tylko miało zastąpić stare, ale miało być nowocześniejsze i bardziej cywilizowane. Zaplanowano przy nim na przykład przyzwoity parking, bo przy ul. Dołowej z parkowaniem nie było najlepiej.

Nie wiadomo jednak, dlaczego nowe targowisko jest znacznie mniejsze od starego. Jeśli porównać powierzchnię przeznaczoną do handlowania, to targowisko przy Dołowej było dwa razy większe od tego nowego przy ul. Dworaka. Wielkość targowiska to pierwsza z serii wielu fatalnych decyzji przy zaplanowanej inwestycji. Targowisko działa zaledwie od października i szczupłość miejsca od razu dała o sobie znać. Po prostu kupcy przenosząc się z Dołowej nie mają się gdzie pomieścić. Władze w ratuszu wydają się sprawą zdziwieni. Rzecznik prezydenta tłumaczył kilka dni temu: „Nikt nie przypuszczał, że zainteresowanie targowiskiem będzie tak wielkie.”… Rzeczywiście dziwne – czy rzeszowski ratusz przewidywał odwrotnie, że z weekendu na weekend nastąpi nagłe zmniejszenie potrzeb handlu bazarowego w mieście?

Władze Rzeszowa zareagowały dość szybko na tą dla nich nową, jak się okazuje, sytuację. Zadecydowały o natychmiastowym przekształceniu na plac handlowy także parkingu dla klientów przygotowanego z takim trudem. Wprowadzono to od razu w życie. Jest to druga decyzja o fatalnych skutkach dla funkcjonowania targowiska. Klienci nie mogąc korzystać z przygotowanego dla nich parkingu zostali skazani na parkowanie na jezdni ul. Dworaka. Bardzo szybko okazało się to niemożliwe, bo groziło zupełnym paraliżem całego odcinka tej drogi aż do ulic Lwowskiej i Rejtana. Aby temu zapobiec policja już od samego rana w godzinach największego ruchu na targowisku w kolejne niedziele zagradza wjazd na ul. Dworaka zaraz na jej początku przy ul. Lwowskiej. Zakaz wjazdu dotyczył nie tylko samochodów indywidualnych ale także autobusów miejskich, które przecież miały dowozić do targowiska klientów. Policja wpuszczała tylko samochody dostawcze kupców, którzy zresztą zastawiają nimi obie strony ul. Dworaka, co oczywiście i tak utrudnia przejazd. Przy takich decyzjach klienci zostali zmuszeni do kilkusetmetrowego pieszego dojścia na zakupy i z zakupów. To wywołało ich zrozumiałe oburzenie. Przecież miało być wygodniej, a niektórzy klienci musieli parkować samochody nawet przy Placu Wolności.

Przy okazji zajęcia parkingu targowiska na handel podjęto trzecią kontrowersyjną decyzję. Duża część placu handlowego na niedoszłym parkingu została zajęta przez mrowie kupców z Bułgarii. W ten sposób zasadniczy plac handlowy za parkingiem ze sklepikami lokalnych kupców został niejako odcięty od zawsze najbardziej uczęszczanego frontu targowiska. Efekt ten pogłębia fakt, że parking-targowisko frontowe jest oddzielone ogrodzeniem z siatki od zasadniczego placu targowego z tyłu. Niektórzy lokalni handlowcy byli załamani tą sytuacją i na gorąco oceniali, że ten sposób organizacji targowiska powoduje poważne zmniejszenie liczby ich klientów w porównaniu z dawnym targowiskiem przy ul. Dołowej. Tam ich sklepiki zlokalizowane były z przodu, a handel straganowy Bułgarów i namiotowy kupców przyjezdnych znajdował się z tyłu. Problem ten wydaje się poważniejszy niż można sądzić, ponieważ niektórzy lokalni kupcy już teraz zastanawiają się, czy nie zrezygnować w ogóle z handlu na nowym targowisku. Problem w tym, że wielu z nich poważnie zadłużyło się na zakup nowych pawilonów sklepowych.

TEORETYCZNIE PARKING DLA KLIENTÓW, A W PRAKTYCE…

Zapewne jednym ze sposobów rozwiązania przynajmniej części obecnych problemów, choć nie wszystkich, jest zorganizowanie nowego parkingu dla klientów w pobliżu targowiska. Ratusz kilka dni temu zapowiedział nawet, że myśli o budowie takiego parkingu naprzeciw targowiska pomiędzy ul. Dworaka a brzegiem Wisłoka. Niestety, ten zamiar powstały doraźnie z potrzeby chwili może okazać się czwartą niezbyt szczęśliwą decyzją. Parking miałby powstać w miejscu przebiegu drugiej nitki ul. Dworaka, mającej w przyszłości stanowić część Wisłokostrady łączącej ul. Rejtana z ul. Ciepłowniczą i ul. gen. Maczka. To ważna miejska inwestycja i gdy ruszy w najbliższych latach, trzeba będzie zlikwidować parking. Najwyraźniej dzisiaj ratusz ma pomysł tylko na to, jak uratować bieżącą sytuację i własny wizerunek, ale to działanie tylko na ten moment. Gdy budowa Wisłokostrady dojdzie do skutku, wydatek rzędu setek tysięcy złotych na parking pójdzie w błoto, a dzisiejsze problemy znowu wrócą.

Czy powyższym problemom można zaradzić inaczej? Na razie nie widać dobrego pomysłu. Wynika to z tego, że targowisko w praktyce nie posiada możliwości rozbudowy swojej infrastruktury, ponieważ szczelnie otoczone jest ulicą Dworaka, parowem rzeki Młynówki i skarpami osiedla Pobitno. Zlokalizowanie głównego miejskiego targowiska Rzeszowa w miejscu bez możliwości jego elastycznej rozbudowy było najprawdopodobniej pierwotnych, choć w niniejszym wyliczeniu piątym błędem w planowaniu tej inwestycji.

No cóż, w świetle opisanych okoliczności inwestycja wygląda na poważną wtopę władz miasta, czego nie może osłodzić fakt, że samo targowisko z parkingiem wybudowane są schludnie i nowocześnie.

Wojciech Młocki

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Darek> Trzeba się się cieszyć z niebywałej popularności nowego bazaru. Krytycy pana Ferenca snuli wizję że tak. Oddalony od głównej ulicy bazar będzie pusty. I znowu się okazało że to nasz prezydent miał rację a pomysł frekwencyjnym strzałem w dziesiątkę. A parking można choćby zrobić od jednostki wojskowej. Ważne że ruch jest kupcy zarabiają i kupujący mają wysoki standard i po wodzie nie łażą.
Yuio> To szkoda ze wasz prezydent nie zrobił bazaru jeszcze ze dwa razy mniejszego. Efekt frekwencyjnego oblężenia byłby wtedy jeszcze bardziej widoczny :lol:
Ja Szczur> Co za głupota wydawać miliony złotych na taki bubel. Wszystko owszem "schludne i nowoczesne" ale działa do d...
masa kitu> Byłem w tą niedziele. Zgroza. Tylko idiota mógł nie przewidzieć parkingu!
Cichy> Nowy parking ma być zrobiony do końca listopada. Tylko jest to trochę nie po kolei. Powinien być zrobiony na otwarcie targowiska? Gdzie teraz przez dwa miesiące mają parkować samochody? Ludzie słusznie się wkurzają. Ktoś nie umie planować u Ferenca.
miejski> To nie dokładnie tak z tym planowaniem u Ferenca. Parking pierwotnie był większy i przede wszystkim większe było także targowisko. Wtedy doskonale zastępowało targowisko z Dołowej. Na etapie realizacji prezydent podjął decyzję aby teren targowiska zmniejszyć. Chodziło o to, żeby nie wydawać pieniędzy na budowę ścian oporowych nad Młynówką, wybudować pochyłe skarpy i zaoszczędzić trochę grosza. Wtedy targowisko zmniejszono o około 1 hektar. A teraz widać że trzeba było od początku nie wprowadzać poprawek do projektu. Ale tak się kończy jak Ferenc nie słucha fachowców tylko wszystkim ręcznie steruje.
Zed> Niepotrzebnie władze Rzeszowa pozwalają handlować Rumunom. Nie bedzie ich to bedzie miejsce na cywilizowany handel.
Ja Szczur> Zed, nie rozpędzaj się. Rumuni może sprzedają tandetę ale na to też są klienci. A duży ruch klientów przy okazji daje większy obrót także naszym kupcom. Potwierdzam jedynie zarzut z artykułu, że głupotą jest ustawiać Rumunów na przodzie targowiska. Skutecznie blokują resztę handlu i tworzą kiepski wizerunek. Na Dołowej było to o wiele lepiej rozwiązane.
historiaroja> Ferencowi coś ostatnio nie idzie. Wpadka za wpadką.
Znoeu Ferenc wygrał> Dziennikarze mają temat który wałkują któryś raz a prawda taka że kupców to wali bo tutaj mają 2x większy utarg. Paradoksalnie im więcej piszą o nowym bazarze tym większa reklama i jeszcze wyższe zyski. Jak na klapę to jest sukces. A kto chce zaparkować to miejsce znajdzie.
Se_ba> Te 2 zdjęcia które sugerują że nowy bazar jest mniejszy wprowadzają w błąd. Przecież w mapach google jest funkcja która liczy powierzchnię zaznaczonego terenu. Samemu można się przekonać. Dla njusa kogoś tu z deka poniosło bo nawet mapki nie w skali byleby uwiarygadniały tekst. Miał być news a wyszedł fejk news
Yuio> Nie potrzeba mapy żeby stwierdzić że bazar jest mniejszy od starego. wystarczy się przejść a nie wypisywać z ratusza laurki dla szefa :lol:
conior> Seba nie masz racji co do różnicy skali. Przyjrzyj się domkom na obu mapach. Mają taką samą wielkość.
Tom> A dlaczego nikt nie pisze ile kosztuje ten bubel? Uświadomcie sobie: 8 mln na samo targowisko plus 15 mln dojazd. 23 bańki na taką "atrakcję"? Gratuluje włodarzom miasta tej beztroski. Za te pieniądze można postawić halę targowa na 10 tys m2. To więcej niż powierzchnia hipermarketu. Gdyby tak zorganizować handel targowy to byłby postęp a tak to gigantyczny wydatek na plac gorzej działający niż Dołowa.
robery> Gdzie tu jak piszą inwestycyjna wtopa? Miasto zyskało sporo terenu po starym bazarze pod wielomilionowe inwestycje. A teren nowego bazaru przystosowano z nieużytków i jak się okazało to komercyjny i frekwencyjny sukces co każdy widzi na własne oczy, no może prócz redaktora Wojtka. Pewnie płacą od wierszówki a 2 tygodnie nic nie było to walnął njusa że ho ho
Tom> Cui bono (fuerit)? łac., [wym. kui...] komu to miało przynieść korzyść? komu to wyjść miało na pożytek?; Zapewne pamiętacie, że na obecnej drodze gen. Dworaka stał sobie piętrowy budynek Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. To oni w pierwszym rzędzie odnieśli korzyść z pomysłu Ratusza. Przenieśli się w okolice ronda Załęskiego (oficjalnie Kuronia) i tam mają swoją nową siedzibę. Ile to kosztowało miasto, jak na razie nie wiadomo. Wato by i tę kwotę zaliczyć do kosztów budowy targowiska i i budowy ślepej ulicy gen. Dworaka. Temu podmiotowi jakoś szybko przepłynęły pieniądze z miasta w przeciwieństwie do wywłaszczonych działkowców. Ile było rabanu o wycenę działek ogrodniczych i to przez długi czas.
iirreek> Bzdurny artykuł i dodatkowo kłamliwy. Na pierwszym zdjęciu tak zaznaczone żółtą linią żeby było mało. A dlaczego nie zaznaczono miejsca na sprzedaż zwierząt na bazarze? Przeciesz to 1/3 więcej powierzchni panie "rzetelny" dziennikarzu :) Widzę że tutaj zrobi się wiele byle tylko napluć na prezydenta
Tom 1> iirreek>Pierwsze pytanie. Czy umiesz czytać ze zrozumieniem? Oto ciąg dalszy inwestycyjnej wtopy Ratusza ( czytaj rządzących). 1.Tuż za północnym końcem ślepej ulicy gen. Dworaka w 1966 r miało miejsce osuwisko w części Pobitna zwanej Gawłówka. Zniszczeniu uległy dwa domy, a w stronę Wisłoka przesunęło się 8 000 metrów sześciennych ziemi blokując koryto tej rzeki w jednej trzeciej. 2. W 2016 r. Rada Miasta uchwaliła przystąpienie do miejscowego planu pod nazwą Kopiec Konfederatów Barskich o powierzchni 54 hektary ziemi począwszy na wschód od koryta Wisłoka obejmując kopiec i okolice najbliższą. 3. Nie było by to nic dziwnego, gdyby nie fakt wydania 1 600 000 złotych na dokumentację, na przedłużenie ulicy Dworaka w kierunku północnym bez rozstrzygnięcia miejscowego planu. 4. Proponowane przedłużenie ul. Dworaka ma być realizowane na skarpie o kącie nachylenia około 70% estakadą na torami kolejowymi i ciepłociągiem, czyli budujemy most- wiadukt wzdłuż rzeki za ciężkie pieniądze.
Tom 2> A teraz kwiatek do kożuch. 5. Wiosną 2017 r. wykonawca dokumentacji zwrócił się do Rady Osiedla Rzeszów - Pobitno z prośbą o wskazanie miejsc przy nowym odcinku ul. Dworaka gdzie powinny być zlokalizowane przystanki autobusowe. I w ten oto sposób w Rzeszowie mamy trzeciego MISIA. Dla przypomnienia MIŚ pierwszy Most Mazowieckiego, gdzie rzeka Wisłok nie zajmuje nawet 9% jego długości, a wydane pieniądze ponad 280 milionów wystarczyły by na wykonanie wszystkich potrzebnych w Rzeszowie mostów. MIS drugi na szczęście zaniechany, którego realizację trzeba przeprowadzić, tyle że tylko w miejscu gdzie rzeka jest wąska powyżej Zalewu i ma wysokie brzegi. nawet w sąsiednich gminach. Tak wygląda planowanie strategiczne realizacji głównych dróg i mostów w Rzeszowie.
Tom 3> Znoeu Ferenc wygrał. Znoeu Ferenc wygrał. www.youtube.com/watch?v=djIPFMWGk-8
dzack daniels> Tomku i co z tego że w tamtym wieku w latach 60-tych osunęła się ziemia? Dziś technologia palowania i budynki a nie tylko drogę możesz stawiać na środku bagna czy rzeki. Rozumiem że w 66 roku nie przeszczepiali lekarze urwanych kończyn to i dzisiaj powinieneś się podcierać kikutem?
 
Czy sąd okaże się łagodny dla biznesmena? Decyzja już za kilka dni.
Przed nami gospodarczy KONGRES 590 pod Rzeszowem. Władze województwa pragną, aby to była marka regionu.
TWiNN zaalarmował o tym dwa lata temu. Mogły trafić do podrzeszowskich willi. W końcu odnajdują swoje miejsce.
Już od najbliższego piątku, będzie okazja by zobaczyć współczesne oblicze teatru i podyskutować o nim.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Marcin Sławiński wyreżyserował już cudowne „Szalone Nożyczki”. Czy jego nowa sztuka powtórzy ten sukces?