Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2015.04.15

Obrazy Polski jak z filmowego horroru

Rafał Nowak, Piotr Durak oraz Bartosz Gajdek, to utalentowani młodzi ludzie, których wspólna pasja do fotografii i przeszłości zaowocowała zbiorem niecodziennych obrazów naszego otoczenia. Ale to coś więcej, niż tylko SENTYMENTALNA PODRÓŻ PO OPUSZCZONYCH MIEJSCACH.

Przyglądając się fotografiom wykonanym przez trzech młodych pasjonatów można odnieść nieodparte wrażenie, że nie są one wcale zapisem prawdziwej historii opustoszałych miejsc gdzieś w Polsce, w których kiedyś tętniło życie, ale to kadry z planu filmowego jakiegoś horroru. Widz może poczuć dreszcz na plecach, gdy pomyśli o tym, że sam mógłby znaleźć się w takim miejscu.

Młodym fotoreporterom należy się uznanie za ich kreatywność, szczery przekaz i umiejętność zawarcia w kadrze pełnej grozy zaklętej w materialnej rzeczywistości. Zastanawiając się nad obrazami można zauważyć także ich inną unikatowość, tą która dokumentuje upływający czas. Prawdopodobnie wszystkie fotografowane miejsca jeszcze bardziej zmienią się w przeciągu następnego tygodnia, miesiąca, czy roku. Daje to świadectwo, jak nietrwałe mogą być wytwory ludzkich rąk. Kto wie, jak potoczą się dalej losy tych zmieniających się miejsc?

Na czwartkowej wystawie (16 kwietnia) o godz. 20.00 w Starej Drukarni będzie można zobaczyć 21 precyzyjnie wyselekcjonowanych wielkoformatowych fotografii dokumentujących różne miejsca w Polsce opuszczone przez człowieka. Autorzy zdjęć w latach 2009 – 2015 odwiedzili wiele miejsc kraju, z których wybrali tylko te najbardziej ujmujące swoją wymową.

Fotoreporterzy – Bartosz Gajdek, Piotr Durak oraz Rafał Nowak tak nam opisali swoje intencje:

- Skupiliśmy się na opuszczonych miejscach, ponieważ są one dobrym źródłem kadrów, na których przedstawiamy to, co człowiek opuścił, a czym zainteresowała się ponownie Matka Natura. Częste wyprawy w miejsca opuszczone to dla nas ucieczka tam, gdzie umysł i dusza odpoczywa, a ciało zaznaje błogiego spokoju. To właśnie kochamy w takich miejscach. Mimo iż są one ciche i spokojne, to dostarczają nam adrenaliny, bo wszystko może się tam wydarzyć. W taki właśnie osobisty sposób dokumentujemy obraz świata, który porzucił człowiek. Dla wielu ludzi to tylko ruiny. Dla nas to piękne miejsca ze śladami przeszłości. I te ślady chcemy przedstawić na prezentowanych w czasie wystawy fotografiach.

- Mamy nadzieję, że poprzez pokazanie tych miejsc będziecie Państwo mieli możliwość chociaż na chwilę przenieść się do świata, w którym my często gościmy. Pamiętajmy, że czas i ludzie przemijają, jednak to co po sobie zostawiają, trwa w swoich śladach bardzo długo.

- Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia naszej wystawy i odbycia z nami raz jeszcze tej sentymentalnej podróży po opuszczonych miejscach naszego kraju.

Przyłączamy się do tego zaproszenia i proponujemy sprawdzić, jak prezentują się te tajemnicze i jednocześnie obiecujące obrazy naszego kraju. Wystawę „Sentymentalna podróż po opuszczonych miejscach” będzie można oglądać w Starej Drukarni przy ul. Bożniczej w Rzeszowie do 7 maja tego roku.

TWiNN

  

W zdjęciach starych cerkwi, czasami tylko ich szczątków zawiera się duchowa historia dwóch sąsiednich narodów.
Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
 
Ratusz reaguje doraźnie, ale przyszłość nie zapowiada się różowo.
Węgrzy postanowili wydobyć na światło dzienne dawne malowidła będące manifestacją sojuszu naszych państw.
Od ponad dwóch dekad bawi nas i wzrusza. Niedawno świętowała zacny jubileusz pracy artystycznej. A czego teraz pragnie od życia?
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.
Marcin Sławiński wyreżyserował już cudowne „Szalone Nożyczki”. Czy jego nowa sztuka powtórzy ten sukces?