Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2013.05.13

„Mieszkam z Emily Dickinson...”

Dzisiejsze spotkanie TWiNN LiTERATURY polecamy tym wszystkim, którzy chętnie dowiedzą się jakim człowiekiem i jakim poetą jest Krystyna Lenkowska. Dla tych natomiast, którym znana jest osoba Pani Krystyny, będzie to okazja, aby dowiedzieć się, co u niej słychać.

Krystyna LENKOWSKA, poetka

W kilku słowach spróbuję przybliżyć Wam bogatą skądinąd biografię rzeszowskiej poetki.

Krystyna LENKOWSKA urodziła się w 1957 roku w Rzeszowie. Jest poetką, anglistką, tłumaczką literatury anglosaskiej. Swoje wiersze, tłumaczenia, eseje i fragmenty prozy publikowała w wielu pismach literackich w Polsce. Jej wiersze przetłumaczone na wiele języków ukazały się w wielu krajach min. w USA, na Ukrainie, Litwie, w Rumunii, Czechach, Albanii, w Mongolii, Bośni i Hercegowinie, Indiach i Macedonii. To naprawdę imponujący zasięg. Nasza rzeszowska twórczyni znana jest praktycznie na całym świecie.

Niektóre wiersze Krystyny LENKOWSKIEJ można usłyszeć również w wersji muzycznej, piosenek w wykonaniu rockowego zespołu Ratatam oraz Beaty Czerneckiej z Piwnicy pod Baranami. Za swoją pracę twórczą została wyróżniona jako finalistka Nagrody Józefa w kategorii Osobowość Polski Południowo-Wschodniej oraz Nagrody Miasta Rzeszowa w dziedzinie literatury. W roku 2011 - Mongolia, WORLD POETRY almanac, trzy wiersze wśród 180 poetów ze 100 krajów. Z Polski tą nagrodą wyróżniono jedynie trzech poetów - Wisławę Szymborską, Tadeusza Różewicza i właśnie Krystynę Lenkowską. Jest również całkiem świeża nagroda, bo z tego roku (2013). Pierwsza Nagroda w konkursie „Seeking for a Poem”, organizowanym przez pisma DIOGEN pro kultura magazyn (Bośnia i Hercegowina) oraz La stanza del poeta (Włochy). Pani Krystyna została wyróżniona spośród 109 poetów z 37 krajów.

Wydała siedem książek poetyckich, z czego dwie ukazały się w wersji polsko-angielskiej: „Nie deptać przylaszczek” oraz „Wybór Ewy”.

To naprawdę olbrzymi skrót tego, co można powiedzieć o naszym gościu. By dowiedzieć się więcej zapraszamy Was do wysłuchania rozmowy z Panią Krystyną o życiu, poezji, fascynacjach literackich i niezwykłej „znajomości” z Emily Dickinson.

A w czwartek (16.05.br.) o godz. 20.00 zapraszamy wszystkich zainteresowanych do rozmowy (online) z Panią Krystyną na forum pod tym materiałem.



Z Krystyną Lenkowską rozmawiają Barbara Kędzierska i Jerzy Janusz Fąfara.



Krystyna LENKOWSKA czyta wiersz pt: „NATURALNIE”



„NATURALNIE”


Przychodzi mąż
potem na świat przychodzi syn
syn rośnie
dostaje siwka z drewna
i żywego psa w ciapki

malujemy krzywe ściany
na niebiesko i łososiowo

syn wyrasta i odjeżdża
starym autem
zostawia konia psa
i pępowinę naturalnie

bierze sobie żonę
żona bierze dziecko
kupują nowy czarny samochód
i rower dobrze wypasione

jedzą sushi
na kwadratowych talerzach
śpią w białych ścianach
i meblach
czarnych doskonale.



Krystyna LENKOWSKA - oficjalna strona internetowa.



Sesja zdjęciowa oraz nagranie zostały zrealizowane w Grand Hotelu w Rzeszowie

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
Kasandra> To takie miłe uczucie dowiedzieć się, że poetka, która pochodzi z Rzeszowa jest tak doceniana poza Polską. Niestety nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością ale chętnie nadrobię ten brak :-)
Krystyna Lenkowska> Bardzo mi miło, Pani Kasandro, i dziękuję za ten głos.
Barbara> ?Rozdarłam kopertę nerwowo jak zwykle w środku była miękka książka jak zwykle otworzyłam na chybił trafił i przeleciałam oczami kilka wierszy jak zwykle? Witam Was fragmentem pochodzącym z wiersza pt. ?DYCIO ZNACZY POETA?, wiersza autorstwa naszego dzisiejszego gościa Krystyny LENKOWSKIEJ. Witam również bardzo serdecznie Panią Krystynę. Jest już z nami i oczekuje na Wasze do pytania :) A zatem zapraszam wszystkich Państwa do rozmowy z Panią Krystyną.
Jola> Witam Panią :) Bardzo się cieszę, że są tu takie rozmowy i że dziś Pani jest gościem :) Dlaczego tak cieszę się z pani obecności? Kiedyś leżąc w szpitalu koleżanka z łóżka obok czytała jakąś książkę. Przede mną byłą ciężka decyzja dotycząca mojego zdrowia. Miałam tak rozbiegane myśli w głowie, że pożyczyłam od niej tę książeczkę, żeby czymś zająć myśli. Żeby nie rozwijać tej historii powiem tylko, że był to tomik pani wierszy. Bardzo mi pani pomogła (pani wiersze) i podniosła na duchu. Za to dziękuję Pani i cieszę się, że moje słowa trafią wprost do pani :)
Krystyna Lenkowska> Pani Jolu, Fantastyczna historia dla kogoś kto pisze wiersze i nie widzi czytelnika. Nawet go sobie nie wyobraża. Ciekawe jaki to był tomik?? I jaki wiersz podnoszący na duchu.??
Jola> Przepraszam panią ale niestety nie pamiętam tytułu tomika ani wierszy, które czytałam. Pamiętam natomiast ogólne wrażenie... Sytuacja moja osobista była dość ciężka, chyba szukałam podskórnie, jak to mówią, jakiegoś znaku. Operacja koleżanki trwała, a książka leżała na jej stoliku. Pożyczyła w nadziei, że być może tam znajdę odpowiedz? I tak się stało. Może nie w sposób dosłowny ale jakiś duchowy, no nie wiem jak to określić. Poprzez swoje wiersze, rozmawiała pani ze mną i dodała mi odwagi do walki o swoje zdrowie i życie :)
Krystyna Lenkowska> Widocznie po to są wiersze (ja nie wiem), że nie są jedynie dla fabuły, a (bardziej) dla ducha, wrażenia, rozmowy, dla siebie. Samemu wybiera się rozmówcę, bez świadków. I ta rozmowa staje się prywatną rozmową. A wiersz staje się własnym wierszem. W tym sensie, po opublikowaniu, wiersz nie należy już do autora, tylko do każdego z czytelników osobno. Do każdego inaczej. Należy do niego=poety/do niej=poetki już tylko jako czytelnika, bo poeta (uważny czytelnik wierszy) zmienia się w czytelnika "swojego byłego" wiersza. Podobnie jest z dziećmi. Rodzimy je dla innych.
gość plus> Co za niezwykła historia powyżej :) To ja mam trochę w związku z tym pytanie. Skoro Pani wiersze odegrały w czyimś życiu tak ważną rolę, to ewidentny przykład na to, że prawdziwie jest Pani poetą. Ja chciałbym się dowiedzieć, jakie jest Pani zdanie na temat tego, o czym chociażby ostatnio pisał Pan Jerzy w swoim felietonie na tym portalu. Dziś książkę napisać może każdy (to już inna sprawa na ile ona będzie zjadliwa), ale czy jest coś, jakaś cecha która potrafi odróżnić prawdziwego poetę, pisarza od poety, pisarza celebryty?
Jola> Dzwoniłam przed chwilą do córki, ona doskonale pamiętała tamten czas i moje rozterki i pani pomoc poprzez pani książkę. Młoda głowa, lepsze głowa... Pani Krystyno to był tomik poezji pt WYBÓR EWY
Krystyna Lenkowska> Zgadzam się z Jerzym, że teraz książkę może nie tylko napisać każdy, ale i wydać może każdy. Wydania internetowe są bardzo tanie, a idą w świat znacznie szybciej niż książki papierowe. Prawdę mówiąc, nie przyglądam się zbytnio celebrytom. Prawie nie oglądam telewizji, a oni głównie tam mieszkają. Słucham radia, trójki, a tam jest wiele interesujących nie celebryckich wydarzeń. Wydaje mi się, że celebrytów kreują nie tyle oni sami siebie, co ci, którzy chcą mieć celebrytów w zastępstwie. A zastępstwie czego, to pewnie kwestia osobistych braków, tęsknot, marzeń.
Krystyna Lenkowska> Pani Jolu, ach tak, "Wybór Ewy", ukłony też dla córki. Ten wybór jest wyborem mojej tłumaczki, Ewy Hryniewicz-Yarbrough. W tym sensie ta książka jest też jej książką, a zwłaszcza w tłumaczeniach na język angielski. Dużo w tym tomie animy, czyli pierwiastka kobiecego. Nie mylić z feminizmem.:)
Kasandra> Witam i dziękuję pani za odpowiedź na mój wpis :-) W wywiadzie mówiła pani o tłumaczeniu Emily Dickinson. Czy pomysł na tłumaczenie Dickinson pojawił się spontanicznie, może w związku z pani zawodem (jest pani anglistką). A może to było bardziej w związku z tym, że pani też jest poetką, ona jest pani ulubioną poetką i chciała pani dać innym możliwość poznania Emily Dickinson tak jak pani ją poznała?
Krystyna Lenkowska> Pani Kasandro, Tak, jestem anglistką i to ułatwia sprawę. Myślę, że Emily D. przyszła do mnie nieoczekiwanie, jak o tym mówię w wywiadzie TWiNN. Pociąga mnie jej inność, oraz moje ukryte, ucywilizowane skłonności do przebywania w komforcie samotności. Nie ma co ukrywać, jej luksus poświęcenia się prawie wyłącznie pisaniu jest (chyba) niedościgłym marzeniem wszystkich pisarzy. Pewna totalność w dążeniu do perfekcji. Wiersz jest takim celem. Nie lubi kompromisów. Przebywanie z ED to moja iluzja o świecie w relacji z absolutem par excellence. Chodzi nie tylko o ducha, ale i o formę. Poezja wciąż ma na uwadze formę, bo to też jest celebrowanie ducha.
gość plus> Mnie bardzo denerwuje taki stan rzeczy. Nikomu nieznani ludzi, wyrastający nagle na czerwonych dywanach, kreują ludzkie potrzeby i "wkładają do ręki" książki, które warto przeczytać. Dlaczego dobremu czy też bardzo uznanemu pisarzowi, tak trudno się współcześnie przebić na rynku wydawniczym. To jakieś lobby wydawców, czy może smutna prawda o marnych potrzebach "czytelników". Ja jestem tylko jednostkowym bywalcem księgarni, Pani być może zna tą sytuację bardzie, a na 100% z innej strony.
Samantha> We wczesnych latach szkoły podstawowej objawił mi się (nie wiem czy tak mogę to nazwać) talent do pisania wierszy. Nie byłam wtedy osobą zbyt otwartą i towarzyską, jednak miałam kilku przyjaciół. Często jednak uciekałam nawet od nich, zaszywałam się w swojej samotności bo pisanie sprawiało mi ogromną przyjemność. A już wyjątkowo dobrze pisało mi się gdy w życiu układała się źle... Pani też pisze o swego rodzaju samotności poetyckiej. Czy zgodziłaby się pani ze stwierdzeniem, że poeta przynosi "korzyść" swoim pisaniem innym, gdy sam jest w nieszczęściu?
Krystyna Lenkowska> Czy Pan czyta te "wkładane do ręki" książki? Bo ja niekoniecznie. Ale rozumiem, o czym mowa. Socjolog miałby mądrą odpowiedź. To psychologia tłumu. Ukształtowanym ludziom łatwiej podejmować wybory ("Wybór Ewy" Sic!), ale młodzi mogą niestety ulec tej celebryckiej papce, lemingowej kanapie przed telewizorem, które nie oczekują myślenia dyskursywnego, a uruchamiają "kakofonię" dźwięków i misz-masz obrazów. Ale to też jest demonizowanie sprawy. Przecież, wciąż gdzieś, młodzi artyści tworzą wysoki głos. Wierzę, że jeszcze za naszego życia będzie renesans wysokiego głosu.
Jola> No właśnie! Niestety albo stety zgodzę się z "gość plus". Dziś młodzi ludzie znają 2, 3 a może nawet i więcej języków obcych ale w żadnym z nich (łącznie z ojczystym) nie są w stanie powiedzieć niczego mądrego. I to mnie bardzo martwi. Ta papka medialna, tych wszystkich show telewizyjnych pochłania ich całkowicie. Niby tacy mądrzy, a dają się tak ogłupiać.
Krystyna Lenkowska> Pani Samantho, podobno każdy człowiek ma talent artystyczny tylko musi być czujny i chcieć go rozwijać. Podobno wiersze piszą w młodości prawie wszyscy. I to jest dowód na to, że dusza naturalnie nie kieruje się tanim poklaskiem (a propos innych wpisów powyżej), a drąży do czegoś głębszego, wcale nie spektakularnego. Bo czym jest dziś poezja i poeta w naszym życiu codziennym? Pisząc nie myślimy o innych, taka jest prawda, tylko o tym drugim w sobie, któremu chcemy zaimponować, pocieszyć go lub mu/jej po prostu potowarzyszyć. A że na ogół szukamy towarzystwa w niedoli, większość wierszy jest o smutkach. Wyrafinowanej duszy czytelnika często nie wystarczy proste i szczere "jakoś to będzie". Ona chce rozłożyć swój problem na czynniki pierwsze. I wtedy właśnie przydaje się wiersz (lub obraz, lub sztuka, lub utwór muzyczny, itd). W skrajnych momentach, trzeba przeżyć katharsis aby ukoić ból. Każdy wybiera sobie własny sposób odreagowania. Dla niektórych to jest teatr, dla innych muzyka. Moim czyśćcem jest poezja. W czytaniu i pisaniu.
Kaja> To dokładnie tak jak pani poetka mówi w swoim wierszu "Naturalnie". Ja bym się jednak nie martwiła pani Jolu. Wydaje mi się, że środowisko czasem zmusza młodych ludzi do udawania, że są podobni do innych młodych ludzi. A potem okazuje się, że jednak bywają gdzieś w sobie zupełnie "starodawni". Chciałam spytać panią Krystynę, czy wśród jej odbiorców więcej zauważa ludzi młodych czy już poważniejszych wiekiem? Mam tu na myśli takie sytuacje kiedy widzi ich pani, np: na tzw: "wieczorkach poetyckich"
Krystyna Lenkowska> Bardzo dziękuję moim wszystkim rozmówcom oraz TWiNN. To było bardzo ciekawe. Do zobaczenia w realu (to jest celebryckie słowo?). Zapraszam na spotkania z moją nową książką "Kry i wyspy" już w czerwcu. Szczegóły będą w Internecie.
Krystyna Lenkowska> Pani Kaju. Jest bardzo różnie. Myślę, że to jest zwykle przekrój pokoleniowy. Lubię też spotkania z młodzieżą w szkołach, domach kultury, bibliotekach, mimo że obecność młodych jest często aranżowana przez nauczycieli lub opiekunów. Mimo neutralnego (lub wrogiego) nastawienia, niektórzy wykazują aktywność. Wielkim komplementem dla mnie było kiedyś to, kiedy po spotkaniu "obowiązkowym", wywiązała się rozmowa na blogu "ludzie w porzo" i dostałam przymiotnik "poezja zaczepista". Tak więc, na wieczorkach bywają też b. młodzi, pani Kaju.
gość plus> O! Ale to zleciało! Chciałem jeszcze o coś spytać... Będę miał pretekst, żeby spotkać się z Krystyną Lenkowską live ;)
Krystyna Lenkowska> Proszę pytać, Gościu Plus. Myślałam, że już tam nikogo nie ma. :) A live, też b. proszę.
Jola> Szkoda, że dzisiejsze spotkanie już dobiegło końca :( Będę zatem śledziła co u pani, być może dzięki twinn... Dziękuję za tę możliwość rozmowy :)
gość plus> Świetnie, że dała mi Pani jeszcze szansę, dziękuję :-) Chciałem spytać właśnie o to, gdzie będzie można spotkać Panią, spotkać się z Panią w najbliższej przyszłości literacko? Czy może myśli Pani o jakimś spotkaniu z czytelnikami? Jeżeli tak, to gdzie i kiedy? :)
Nick> Widzę, że dyskusja ma się ku końcowi ale może jeszcze załapię się na odpowiedź na moje pytanie? Jest może kilka pism, znam ten portal, może jeszcze istnieje jakieś miejsce w sieci gdzie pisze się o poezji i pisarzach z naszego miasta. Ale mam nieodparte wrażenie, że to jakaś totalna "piwnica". Ostatnio bardzo ucieszył mnie fakt, że nasi poeci zostali zaproszeni do teatru... Dlaczego tak mało o was słychać pani Krystyno? To przez wielki indywidualizm z jakie słyną dusze twórcze, artystyczne?
Krystyna Lenkowska> Wciąż tu jestem. Nie sądziłam, że nadal są chętni do rozmów. To wahanie to też moja cecha wspólna z Emily Dickinson. ;) Pomieszanie pewności (czasem graniczącej z absolutną) z niepewnością i niewiarą. Nie chodzi o sens. Sen jest zawsze. Chodzi o umiejętność nawiązania poetyckiej relacji trwalszej niż chwila. Prawdziwej relacji, czyli doskonałego porozumienia w wierszu. Jednak takie zdarzenia o jakich dziś wspomniała pani Jola plus (nomen omen) obecność pozostałych dyskutantów, to więcej niż bardzo wiele, dla mnie dzisiaj. Dziękuję.
Krystyna Lenkowska> Gościu Plus, Na pewno 10 czerwca, o godz. 18, mam spotkanie z książką "Kry i wyspy" w Warszawie (Centrum Jeziorańskiego, Powiśle). W Rzeszowie 23.06. w Teatrze Siemaszkowej w plenerze, w ramach akcji "Wiersze na słupach", jako jeden w wielu gości (podobno będzie też dużo muzyki, a nawet też rockowej). Zapraszam!
Jola> Dziękuję pani Krystyno :) Postaram się (jak tylko zdrowie pozwoli) pojawić się w teatrze :)
Krystyna Lenkowska> Nick. Rzeszów jest wyjątkowym miastem, bo tu wydaje się 2 periodyki literackie na wysokim poziomie. Są to "Fraza" i "Nowa Okolica Poetów". To są pisma papierowe. Poza TWiNN, ja sama napomykam o poezji, poetach, cytuję wiersze w blogach na portalu Biznes i Styl. W papierowym VIP często są wiersze na całą stronę. Poza tym, jest "Nasze miasto Rzeszów", gdzie są okienka z wierszami. A ostatnio też wiersze w "Ludziach sukcesu". To są pisma rodem z Rzeszowa.
Kaja> To może jeszcze też na koniec dokleję się z pytaniem. Czy zakłada pani coś takiego jak koniec kariery artystycznej? Czy w ogóle dla poety, pisarza istnieje jakiś koniec, świadomy koniec pisania? Ma pani takie myśli, odczucia że może nastąpić jakaś pustak?
Krystyna Lenkowska> Bardzo mi będzie miło, Pani Jolu. Wtedy, proszę się dać rozpoznać. :)
Krystyna Lenkowska> Pani Kaju, Czesław Miłosz powtarzał, że wiersze należy pisać rzadko i niechętnie. Może miał na myśli, że żarliwość, gorliwość pisania mogą się wyczerpać w swojej intensywności. Tego nikt nie wie. Artur Rimbaud, geniusz poezji francuskiej, zaledwie dwudziestoparoletni, przestał pisać b. wcześnie i przeszedł na drugą stronę, czyli na komercyjną stronę życia. Ktoś powiedział, że skrajny konformizm to też forma buntu i Rimbaud pozostał sobą do końca. Jeśli to nie wyjaśnia sprawy, chętnie do tego kiedyś wrócę.
Jola> Jak tylko będę obecna, to z pewnością podejdę i przypomnę się z naszej dzisiejszej rozmowy :)
Krystyna Lenkowska> Do miłego spotkania!
Barbara> ?poeta nie wygląda na poetę poeta jest poetą i już nikim więcej jest? Drodzy rozmówcy zakończę cytatem z tego samego wiersza, którym Was przywitałam. I myślę też, że w ten sposób zakończmy nasze dzisiejsze spotkanie z Panią Krystyną. Pozostawmy sobie niedosyt rozmowy z naszym dzisiejszym gościem. Dziękując Wam i Pani Krystynie za to dzisiejsze nasze spotkanie, zapraszam Was już dziś na kolejne. Oczywiście zachęcając również do spotkania z Panią Krystyną na żywo :) Życzę wszystkim dobrej nocy :)
Krystyna Lenkowska> Dobranoc!
 



Ciekawi nowej formuły? Wejdźcie na CZYTAJRZESZOW.PL
Będą kursować na trasie pomiędzy lotniskiem, a centrum Rzeszowa średnio co godzinę. Linie 51 i 53 zastąpią linię „L”
Za nami Piknik Nauki Eksploracje, a przed nami, już w najbliższą sobotę, 9 edycja Dnia Odkrywców.
9 edycja MASKARADY przeszła już do historii. Za rok jubileusz i już wiemy, że będzie się działo!
Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada, w tym roku prezentuje się w nieco innym czasie i formule.
Nasz własny komputer prawie jak prywatna baza danych Centralnej Agencji Wywiadowczej.
Kolejna podróż w przeszłość śladami kultowych napojów na naszych dawnych stołach i podwórkach.
Millenium Hall nie tylko dla komercji, ale także dla wartości wyższych.
Dziedzictwo krajobrazu to temat tegorocznych Pretekstów Kulturalnych. Muzealne wnętrza ożywi literatura i sztuka.