Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach portalu TWiNN.pl stosujemy pliki cookies. Korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu.
 
Homes
Forums
FaceBooks
Kontakts

2015.09.19

Wielka oferta teatrów na nowy sezon

Wrzesień to miesiąc, który przywraca normalność w powakacyjnym harmonogramie działalności wielu instytucji. Rzeszowskie teatry także „budzą się” do regularnej pracy i wygląda na to, że nie pozwolą nam się nudzić w tym sezonie.

Wielu miłośników sztuki teatralnej z niecierpliwością oczekuje tego, co wydarzy się w tym sezonie na rzeszowskich scenach teatralnych. Postanowiłam przespacerować się po rzeszowskich teatrach i spytać ich twórców oraz dyrektorów, co nowego przygotowali dla Was w tym sezonie artystycznym. Myślę, że oferta jest niezwykle ciekawa. Zapraszam zatem Państwa do zapoznania się z efektami mojej dociekliwej wycieczki po najważniejszych scenach teatralnych w naszym mieście.

Siemaszkowa „romansuje” z nowymi mediami i młodymi twórcami

Teatr ten od dłuższego czasu marzy o tym, by nie tylko jego oferta ale także fizyczne wnętrze nabrało znacznie większego rozmachu. Kto wie, może za przyczyną jego obecnego włodarza Jana Nowary nastąpi w tym teatrze znacząca i widoczna nowa przemiana?

Jeszcze przed oficjalnym otwarciem tego sezonu, Teatr Siemaszkowej odjął sobie część wakacji, by niejako stać się teatrem tułaczym i powędrować w Bieszczady „Wyżej niż Połonina…”. Jak już powróci ze swoich wędrówek po Bieszczadach do domu, nowy sezon ma zamiar zacząć mocnym akcentem od Festiwalu Nowego Teatru.

Tym razem szykuje się bardziej rozbudowana i ciekawsza niż w ubiegłym roku oferta festiwalowa. Będą też nowości premierowe własnej produkcji. Wykorzystane będzie też jedno z nieco już zapomnianych pomieszczeń tego teatru noszące nazwę Szajna Galeria. Dzięki temu znowu będziemy mogli przypomnieć sobie o tym słynnym rzeszowskim twórcy.

Przez ostatni sezon Teatr Siemaszkowej w opinii widzów i środowiska twórczego dość mocno utwierdził swoją nową markę festiwalową. Postarał się również o to, by nie tylko zapraszać inne teatry do siebie, ale także by te inne teatry w Polsce, czy też festiwale, zapragnęły gościć „Siemaszkową” na swoich scenach. Zgodnie z tym co dyrektor Nowara niegdyś zapowiedział na łamach TWiNN, teraz realizuje swój ambitny plan na to, by wprowadzić swój teatr w świat młodych twórców, nowych mediów i technologii, a także by zaprzyjaźnić go z młodymi mieszkańcami Podkarpacia. To otwarcie na młodość i nowoczesność nie wyklucza oczywiście pamięci o starszej, wiernej publiczności i propozycji teatralnej również dla niej.

Rozmowa z dyrektorem Janem Nowarą o perspektywach rozwoju Teatru Siemaszkowej:

Prapremierowy spektakl „Balladyna” na 7 Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Boska Komedia w Krakowie (5 grudnia 2014 r.) dzięki któremu Teatr Siemaszkowej powrócił do ogólnokrajowej elity.



MASCE w tym roku stuknęła sześćdziesiątka

Niektórzy dorośli widzowie omijają Teatr Maska, a właściwie powinnam napisać, że rzadko biorą go pod uwagę planując swój czas z kulturą. Tak to już utarło się w naszej pamięci, że dziś Teatr MASKA, a niegdyś Teatr Lalki i Aktora KACPEREK, utożsamiany jest tylko z rozrywką dla naszych najmłodszych mieszkańców.

Ale to już dawna przeszłość. Teatr Maska, pod kierunkiem obecnej dyrektor Moniki Szeli, rozszerzył swoją propozycję i zaprasza także dojrzałego widza do oglądania swojej specyficznej sceny lalkowej. Tą część swojego repertuaru stworzoną specjalnie z myślą o tych widzach, nazywa Sceną dla Dorosłych Teatru Maska.

Choćby z powodu tej wyjątkowości scenicznej zachęcam Państwa do zainteresowania się tym teatrem. A w tym sezonie pojawią się kolejne ciekawe premiery dla widzów dorosłych. Oczywiście ciekawie zapowiada się też propozycja dla naszych milusińskich. To wciąż widzowie, którzy pozostają w centrum uwagi tej sceny.

Z Teatrem Maska, wiążą się także dwa kultowe już w naszym mieście festiwale. Festiwal Źródła Pamięci Szajna Grotowski Kantor, organizowany przez Maskę, a powołany do życia 5 lat temu przez Anetę Adamską i Teatr Przedmieście. Drugi, choć chronologicznie dużo starszy od Źródeł Pamięci..., to Festiwal Teatrów Ożywionej Formy „MASKARADA”, który w tym roku zachęca Państwa podwójnie do wzięcia udziału w jego spektaklach. Będzie to okazja, aby uroczyście uczcić jubileusz 60 rocznicy istnienia Teatru MASKA.

O szczegółach nowej propozycji Teatru Maska mówi Dyrektor Monika Szela:

Spektakl „Bieguny” w reż. Pawła Passiniego. Premiera na Festiwalu Źródła Pamięci Szajna Grotowski Kantor 23 września w Teatrze Maska. Fot. FB Teatru Maska.



Scena Propozycji tym razem przedstawi Herberta

Teatr Scena Propozycji Uniwersytetu Rzeszowskiego, to bez względu na zmieniające się człony w nazwie tego teatru wciąż teatr Janusz Pokrywki. Prof. Pokrywka to twórca, można zaryzykować stwierdzenie – nieobliczalny w swoim tworzeniu i myśleniu o teatrze. Widzowie pragnący emocji, zagadek, dwuznaczności i pięknych obrazów, które na długo zostają w pamięci, zazwyczaj są w pełni usatysfakcjonowani z uczestnictwa w jego Scenie Propozycji.

Użyłam słowa nieobliczalny z premedytacją, bo jak sam mówił, nie raz jego spektakle powstawały i zmieniały swoje oblicze do samego końca, czyli do dnia premiery. Dlatego czasem sam siebie potrafi zaskoczyć w zmianie myślenia o spektaklu, który w danym momencie tworzy. To co wymyśla, potrafi „ubrać” nie tylko w trafną formę, ale i w umiejętny dobór aktorów. Przypomnę, że większość z nich to amatorzy w tej dziedzinie odkryci przez prof. Pokrywkę. I jeszcze nigdy nie usłyszałam, by jego wybory nie sprawdziły się na scenie. Jednak jego teatr to przede wszystkim teatr plastyczny. Tu jeden rekwizyt potrafi odegrać wiele ról i w każdej odsłonie inaczej do nas przemawiać.

Sama już nie mogę doczekać się nowej premiery. W niedalekiej przeszłości był Jerzy Nowosielski, którego Janusz Pokrywka uczcił swoim przedstawieniem „Dwoistość” Potem wziął na warsztat twórczość Sławomira Mrożka w słynnym już spektaklu „Kynolog w rozterce”. Tym razem prof. Janusz Pokrywka odważnie sięga po twórczość Zbigniewa Herberta.

O kolejnym przedstawieniu i o esencji Sceny Propozycji mówi dr Jan Wolski Koordynator ds. Programowych Teatru:

Spektakl „Kynolog w rozterce” w reż. Janusza Pokrywki.



W Teatrze Przedmieście półokrągła rocznica

Aż trudno w to uwierzyć, a jednak! Młody jeszcze niedawno Teatr Przedmieście w tym roku świętuje 15 rocznicę swojego istnienia. Kiedy Aneta Adamska powiedziała mi, że to już 15 rok ich działalności, wprost nie mogłam uwierzyć, że ten czas tak szybko minął. To jednak też powód do dumy dla twórczyni tego teatru i powód do świętowania dla jego wiernej widowni. Kiedy teatr pojawił się jakiś czas temu w Rzeszowie ze swoją ofertą, widzom w naszym mieście szerzej znane były zaledwie dwie instytucjonalne sceny teatralne, te o których pisałam powyżej. Aneta Adamska wprowadziła wówczas do mentalności rzeszowskich widzów zupełnie inną estetykę teatralną. Emocje ponad wszystko, szczerość przekazu. Aktorzy, których nie wychowały uczelnie aktorskie i teatralne, ale ogromna miłość i pasja do tej dzieciny sztuki. Do tego ogromne samozaparcie i praca, jaką wkładają w każdy swój spektakl. Połączenie tych emocji i pasji oraz dużej odwagi, jaką wykazała się Aneta Adamska wychodząc ze swoją propozycją teatru do nieznanej wówczas sobie widowni, ostatecznie zaowocowało trwałym sukcesem.

Dziś Teatr Przedmieście, to w Rzeszowie rozpoznawalna marka kulturalna. I szczególnie wierni fani tej sceny z niecierpliwością oczekują na rozpoczęcie sezonu teatralnego, żeby odwiedzić teatr i zobaczyć świeżą propozycję sceniczną.

Teatr Przedmieście może pochwalić się także wieloma nagrodami na festiwalach w kraju i za granicą za swoje spektakle. Sam także powołał do życia dwa festiwale. Wspominany już i realizowany wspólnie z Teatrem Maska Festiwal Źródła Pamięci Szajna Grotowski Kantor (23 - 27 września 2015 r.), a także Festiwal Buda Jarmarczna, który w poprzednim sezonie teatralnym zaistniał po raz pierwszy.

O nowym sezonie teatralnym i planach na przyszłość rozmowa z twórczynią Teatru Przedmieście Anetą Adamską.

Premiera Spektaklu „Podróż” w reż. Anety Adamskiej na Festiwalu Źródła Pamięci Szajna Grotowski Kantor 24 września w Teatrze Przedmieście. Fot. FB Teatru Przedmieście.



Teatr O.DE.LA pożądany przez widzów w Rzeszowie.

Teatr tańca O.DE.LA, to jedyny teatr tańca w Rzeszowie. Taka forma kontaktu z widzem, to wyjątkowe granie na uczuciach i emocjach, bo bez słów. Wydaje mi się, że w świecie człowieka, gdzie ponoć słowo odgrywa najważniejsza rolę w komunikacji międzyludzkiej, pokazanie emocji poprzez ruch sceniczny, mimikę twarzy i wyginanie ciała w tańcu jest niezwykle trudne. Jak wiele pracy i pasji trzeba wykazać, aby poprzez taniec przekazać głębszą myśl tym, którzy nas oglądają, wiedzą tylko oni – zakochani bezgranicznie w tym co robią, czyli właśnie Teatr O.DE.LA

Już 27 września w Teatrze Maska, będzie można zobaczyć zespół Teatru O.DE.LA w ich najnowszym spektaklu pt: „Łagodna”. Spektakl ten to efekt wielogodzinnych prób i ogromnego zaangażowania aktorów, którzy niejednokrotnie poświęcali bezpłatnie cały swój wolny czas, aby stworzyć dla Państwa to przedstawienie. O mały włos spektakl nie zostałby zrealizowany, sytuację uratował jednak wierny sponsor, którym okazała się...

O tym, kto uratował zespół z opresji, oraz o najbliższej premierze teatru opowiada Marta Bury współtwórczyni i choreograf Teatru O.DE.LA

Zespół Teatru O.DE.LA w trakcie prób do najnowszego spektaklu „Łagodna”. Fot. FB Teatru O.DE.LA.

Zapraszamy Państwa również do zaglądania na stronę FB Teatru O.DE.LA, tam na bieżąco można śledzić ich poczynania artystyczne.



Teatr Bo TAK, czyli pasja ponad wszystko

Teatr Bo TAK, jest owocem wielkiej miłości do aktorstwa Marioli Łabno-Flaumenhaft i Beaty Zarembianki, które zawodowo są aktorkami innej sceny teatralnej w naszym mieście. Od pomysłu rzuconego przy filiżance kawy, poprzez wiele dyskusji z rodzinami, przyjaciółmi i znajomymi, zdecydowały się urzeczywistnić swój plan i w 2013 r. narodził się nowy teatr w Rzeszowie.

Nazwa mówi sama za siebie, nic dodać i nic ująć. Teatr w czystej postaci, Teatr Bo TAK! Bo powstał z miłości do tych emocji, które rodzą się w aktorze, gdy przekazuje energię widowni i otrzymuje pozytywną odpowiedź zwrotną. Od tego można się uzależnić. Bo czasem chce się grać więcej, mieć wpływ na to, w czym się występuje i odpowiadać na potrzeby publiczności. Wtedy się działa, a nie czeka, że może się wydarzy.

Z całą pewnością Mariola Łabno-Flaumenhaft i Beata Zarembianka, to kobiety czynu, nie tak łatwo się zrażają i mają w sobie duży apetyt na życie. Myślę, że to najlepsza rekomendacja do tego, by zachęcić szczególnie tych z Państwa, którzy jeszcze nie widzieli spektakli Teatru Bo TAK, do tego by zaglądnęli do ich repertuaru.

O najnowszej premierze Teatru Bo TAK opowiadają Marioli Łabno-Flaumenhaft i Beaty Zarembianka.

Zdjęcie zapowiadające najnowszą premierę Teatru Bo TAK. Fot. Sebastian Fiedorek.



I tu kończy się mój teatralny przedjesienny spacer. Teraz Państwo powinniście odwiedzić na scenie moich niedawnych rozmówców. Przynajmniej tych, których estetyka sceniczna najbardziej przypada Wam do gustu. Ja już zaplanowałam sobie czas na wyjście do teatru i myślę, że po tym wspólnym „spacerze” ze mną po rzeszowskich teatrach Państwo także zarezerwujecie sobie nieco czasu dla sztuki scenicznej.

Barbara Kędzierska

  

Nick:
Mail:
Treść:
 
Wszystkie pola są wymagane.
twinn> Tutaj możesz wyrazić swoją opinię na temat tego artykułu.
kozak butny> Nawet nie wiedziałem, że tyle teatrów działa w Rzeszowie. Jestem w szoku i pod dużym wrażeniem tych propozycji. Jak usłyszę teraz od kogoś, że nie ma na co iść do teatru, to pierwszy mu nagadam!
Jola> Podoba mi się jak zmienia się Siemaszkowa. O ile nikt (polityczny) znowu nie dokona zmiany na tym stanowisku, to wróżę teatrowi świetlną przyszłość. Tylko może nie należy wszystkich działań kierować na młodych. To grupa społeczna, którą można ująć, tylko z wierności bywa różnie... Trochę mi się nie podoba to, że wszyscy tak predystynują młodość, zapominajc, że starsi także lubią być doceniani i rozpieszczani.. ;-) .
gość > Zgadzam się, Teatr Siemaszkowej w końcu się budzi z głębokiego snu. Moim zdaniem przesłali z 20 lat (jak nie więcej)
Slavo> Teatrów rzeczywiście ci u nas dostatek :)
Sen> Pani Basiu, słowa uznania. Wspaniały nowy przewodnik po naszych scenach. :)
gość plus> Serce rośnie jak się czyta i słucha ilu ludzi z pasją do sztuki mamy w Rzeszowie. Chętnie zobaczę teatr tańca, nigdy nie byłem na tego typu sztuce, ciekawe czy mi się spodoba? ;-)
Shepard> Szkoda tylko, że tzw. edukacja nieformalna ma tutaj ciągle... na Tarnicę, a nigdy - w drugą stronę. Po pięciomilionowym odwiedzającym w CN Kopernik - TVP publikowała mapę, na której zaznaczono istniejące i projektowane placówki na terenie kraju. Nasz region (w zasadzie: na wschód od linii Wisły) to CZARNA DZIURA...